Pewno większość z was ma takie spodnie ciążowe, które w pasie mają taki
rozciągający sie duży pas materiału, który rozciąga sie w miare rosnącego
brzuszka. Mam związku z tym pytanie, bo powoli dostaje szału.
Po 1) czy wam też te spodnie zjeżdzają czy tylko moje są jakieś takie dziwne
(po przejściu kilkunastu kroków mam je na "półtyłku" co chwila musze je
podciągać, że już nie wspomnę gdzie sie znajdują gdy wejde na 4 piętro
po 2) czy macie jakiś pomysł żeby nie spadały? (szelki, jakieś zaszewki?