pimpek_sadelko
21.05.05, 21:56
nic szczegolnego dzis nie robilam. obijalam sie caly dzien. po 18 chcialam
pospaceriowac z psem. po przeczlapaniu w zolwim tempie ok 1000 m czulam, ze
moj brzuch robio sie napiety. wrocilam do domu. polozylam sie. jak reka
odjal. wszystko wrocilo do normy. polezalam ze dwie godzinki i wyszlam do
sklepu po sok ( sklep pod nosem) i znowu....brzuch napiety.
mialyscie tak? co to jest?
nie mam zadnych innych dolegliwosci przy tym, nawet nospy nie musze brac.
przechodzi jak sie poloze.
czy takie napinanie brzucha jest normalne w 24 tc? czy to znak, ze pora
jeszcze uwazniej ze soba sie obchodzic?
tylko jak? mam lezec caly czas?
no i czy jest to powod do zawracania gitary lekarzowi, czy moge poczekac do
wizyty na poczatku czerwca?