praca czy dziecko????

24.05.05, 16:37
Chciałabym zdecydować się na dziecko. Pracuję w małej firmie bez perspektyw.
Tak czy inaczej chcę się z niej wynieść. Panicznie boję się jednak, że po
porodzie nie dostanę pracy. Kto teraz chce zatrudniać młode mamy??? Z pensji
męża trudno nam będzie utrzymać trzyosobową rodzinę. Z drugiej strony jeśli
nie zdecyduję się teraz na dziecko, najpierw miesiącami będę szukać nowej
pracy, potem z kolei będę robiła wszystko żeby ją utrzymać i tak będą mijały
lata i nigdy nie będę miała upragnionej fasolki. Nie mogę się zdecydować:
praca i brak dziecka w dłuższej perspektywie czy dziecko i spore kłopoty
finansowe oraz bezrobocie w dłuższej perspektywie? Co lepsze??? Ech już sama
nie wiem....
    • madlen_79 Re: praca czy dziecko???? 24.05.05, 16:51
      Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji, ale urodzenie dziecka nie musi oznaczać
      końca pracy. Ja też bardzo martwiłam się co będzie z moją pracą, gdy
      dowiedziałam się, że jestem w ciązy, ale mam dobrego szefa, który zapewnił
      mnie, że po macierzyńskim spokojnie mogę wrócić na swoje stanowisko. Dziecko
      przez 4 godz. będzie z babcią a na kolejne 4- 5 godz. wynajmę opiekunkę. Z
      checią wziełabym urlop wychowawczy na 2 lata, ale wiem, że jest to niemożliwe a
      jeszcze bardziej wogóle bym nie pracowała tylko zajęła się wychowaniem
      maluszka. No cóż, żyjemy w takim kraju, gdzie jedna pensja nie wystarcza na
      godziwe życie. Mam nadzieję, że podejmiesz właściwą decyzję i życzę wszystkiego
      naj smile Magda
    • draconi1 Re: praca czy dziecko???? 24.05.05, 17:05
      Ja mialam podobnie, dosc pracy i zadnych perspektyw. Bylam zatrudniona wiecej
      jak pol roku dlatego przyslugiwal mi maciezynski i 2 lata urlopu wychowawczego,
      po ktorym nie mam zamiaru wracac do pracy. A Maziezynki placi zus, 100%
      poborow, a przez caly wychowawczy mozesz dostawac zasilek w wysokosci 400 zl
      plus rodzinne 40 zl. Lepsze to niz nic. to i tak nie wiele mniej niz moje
      pobory.
      Moj maz pracuje, a moje wychowawcze starcza na mleko i pampersy. Teraz
      spodziewam sie drugiego dziecka i mysle ze jaos sobie poradzimy bo probujemy z
      wlasnym biznesem.
      Tak wiec jesli ta praca cie nie satysfakcjonuje zdecydowanie wybralabym dziecko.
      • fiona_sz Re: do draconi 24.05.05, 17:49
        A napisz draconi jakie warunki trzeba spełniać,żeby dostawać te 400 zł na
        wychowawczym. Słyszałam, ze nie może przypadać więcej na głowę miesięcznie niż
        503 zł, ale nie wiem, czy brutto, czy na rękę. I czy mojej pensji sprzed
        wychowawczego nie liczą?
        • komika Re: do draconi 24.05.05, 18:22
          www.zus.pl/swiadcze/zas005.htm
          • mia80 Re: do draconi 24.05.05, 18:49
            Czy trzeba być zatrudnioną min. pół roku, żeby otrzymać zasiłek macierzyński?
            Czy nie wystarczy, że mam umowę podpisaną na dwa lata?
            • tusia115 praca czy dziecko 25.05.05, 07:46
              ja skończy`łam studia 4 lata temu. Sądziłam, że w tym czasie znajdę dobrą
              pracę, zapewnię sobie świetne doświadczenie itd itp. Znalazlam pracę, na
              początku obiecywli cuda... Nic z tego nie wyszło. Nawet nie dostałam podwyżki,
              że o premii nie wspomnę.Na początku roku stałam przed podobnym problemem. Nowa
              praca, i zaczynać wsztsko od początku, czy dziecko. Zdecydowałam się na
              dziecko. Jestem w 4 miesiącu ciąży, i po macieżyńskim mam zamiar pójść na urlop
              wychowawczy!!!! Fakt, nie wiem jak my sobie damy radę, z urzedniczą pensją
              męża, ale nie zostawię 3 miesięcznego malucha w żłobku, albo z nianią, tym
              bardziej, że po przeliczeniu kosztów z mojej pensji zostanie 200 zł...
              Postanowiłam, że idę w tym roku na studia podyplomowe, rodzę w listopadzie,
              więc może mi orzepadną jedne zajęcia, a na wychowawczym zacznę szukać nowej
              pracy. Myślę, że w ciągu roku znajdę coś konkretnego. Nie przyjmę już pracy w
              podobnej firmie, która tylko mami obietnicami. Chcę normalną umowę, normalną
              pensję itd. A mówię wam, od kiedy jestem w ciąży wszystko mi się udaje i mam
              więcej energii. Podobno matki są bardziej wytrzymałe, zdeterminowane, maja
              więcej pomyusłów!!!!
              wszystkim mamom pracującym i tym na urlopach, i tym poszukującym pracy życzę
              powodzenia.
Pełna wersja