Dodaj do ulubionych

Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokarzane

26.05.05, 00:02
przez ginekologow sadystow. Jezeli sprzeciwiasz sie lapowkarzom i "oplacaniu" porodu, by byc traktowana godnie, a do tego wszystkiego chcesz cos zrobic pozytecznego - to prosze o kontakt. Nie zachowujmy sie biernie, walczmy o prawo do bycia traktowanym jak czlowiek, a nie jak zwierze, ktore musi dac lapowke!
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 00:05
      nigdy nie dalam nikomu lapowy i nie dam. "oborncow" tez nie potrzebuje. jestem
      sprytna i sama sobie radze.
      porodu nie oplace i nikt mi czegos takiego nie sugerowal. moda na prywatna
      polpozna i prywatnego lekarza to fanaberia pan, ktore maja kase na zbyciu, albo
      tak sie boja, ze wbrew zdrowemu rozsadkowi chca wydac kase, ktorej w nadmiarze
      nie maja. bedziesz walczyl z wolna wola tych pan? zwiazesz im lapki? czy
      bedziesz stal pod szpitalem i odganial wchodzacych na prywatne porody lekarzy i
      polozne? ciekawa jestem.
      • hanna26 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 01:22
        Prawdę mówiąc nie spotkałam się jeszcze nigdy w życiu z żadnym "ginekologiem-
        sadystą" - a spotkałam ich niemało, bo najpierw przez rok leczyłam się na
        niepłodność, później zaszłam w ciążę i urodziłam dziecko, a teraz jestem w
        drugiej ciąży.
        Natomiast określenie: "moda na prywatną położną to fanaberia..." Sorry, ale
        czegoś tu nie rozumiam. Dla mnie fanaberią i dziłaniem wbrew zdrowemu
        rozsądkowi jest wydawanie kupy kasy na superdrogie, ale jakże urocze rzeczy dla
        malucha - przynajmniej jeśli chodzi o mnie, bo jeżeli ktoś tą kasą dysponuje w
        w dużej ilości, to nie widzę w tym nic nierozsądnego. Ja nie dysponuję.
        Ale jeśli chodzi o życie i zdrowie mojego dziecka, to jest to wyłącznie
        zdrowy rozsądek. Po prostu nie ma dla nas ważniejszej rzeczy na świecie i
        dlatego zamierzamy opłacić położną (tę samą, co przy pierwszym porodzie, bo
        była super), ponieważ zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby nasze dziecko
        urodziło się zdrowe. Dodam, że nie jest to żadna łapówka, ale oficjalna cena,
        którą płaci się po porodzie w kasie szpitala - większość z tych pieniędzy idzie
        wtedy na potrzby szpitala, część dla położnej.
        Oczywiście, można liczyć na to, że położna dyżurna, na którą akurat trafimy,
        będzie bardzo dobra, kompetentna i troskliwa, że nie będzie akurat wielkiej
        ilości rodzących, że dyżurna się nie zagapi, gdy akurat coś się będzie działo z
        naszym maluchem (mamy nadzieję, że nic się nie będzie działo i wszystko będzie
        ok). Ale może też być odwrotnie, dlatego uważamy, że właśnie rozsądnie będzie,
        gdy jedna, określona osoba, do której mamy zaufanie, będzie czuwać tylko nade
        mną i nad naszym dzieckiem - a nie dodatkowo nad kilkunastoma innymi rodzącymi.
        To zresztą sprawa indywidualna i nikomu nic do tego.
        Przepraszam, tematem wątku nie były fanaberie lub nie-fanaberie rodzących -
        oczywiście, wolałabym, gdyby szpital, w którym zamierzam rodzić, zapewniał
        każdej kobiecie obecność jednej wybranej połoznej, do której ma ona zaufanie.
        Tu chyba jednak nie ma sensu mieć pretensji do szpitala, ale raczej do
        Ministerstwa Zdrowia, które nie zapewnia określonych standardów ochrony zdrowia.
      • feema-to-ja Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 09:05
        a dla mnie fanaberia jest kupowanie poscieli dla dziecka za 150 zl. Ale Ty
        Pimpek wiesz WSZYSTKO najlepiej, prawda?
        • pimpek_sadelko Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 09:16
          feema-to-ja napisała:

          > a dla mnie fanaberia jest kupowanie poscieli dla dziecka za 150 zl. Ale Ty
          > Pimpek wiesz WSZYSTKO najlepiej, prawda?

          poscieli nfz nie zapewnia. polozna i lekarza owszem.
          femma odczep sie. mniej SWOJE zdanie, mojego nie musisz wcielac w zycie.
          laziz za mna jak moja psina, tylko ja lubie.
          akisz!wink
          • maja45 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 09:24
            Pościeli NFZ nie zapewnia-to co lezysz na ceracie przykryta końska derką?Pimpek
            co Ty kobieto opowiadasz?
            Masz swoje zdanie , to super.Ale moze zaczniesz wyrażać je w subtelniejszy
            sposób.
            M.
            • mama75 chba sie nie dogadalyscie... 26.05.05, 15:15
              feema-to-ja nawiazala do innego posta pimpka, gdzie byla mowa o poscieli do
              lozeczka dla dziecka...

              dziewczyny co z Wami - skad tyle nienawisci ?
          • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 10:36
            Ja wróciłam w czoraj ze szpitala małam mieć zakładaną klamre na szyjke macicy
            ponieważ mam rozwarcie.Na samym starcie na izbie przyjęć lekarka powiedziała mi
            że to kosztuje bo klamra nie jest refundowana sadA koszt takiej klamry to 150 zł
            i trzeba ją zamawiać przez jakąś firme która kurierem przywozi ją do domu
            pacjętki do dwuch dni.Normalnie paranoja nie dość że ją trzeba kupić to jeszcze
            musi być ktoś w domu żeby mógł ją przywieżdz do szpitala na zabieg.Druga metodą
            jaka była w planie to założenie szwu na szyjke zabieg bolesny i w całowitej
            narkozie on nie kosztował nic ale ile bólu sadNa szeczęście wypisali mnie do
            domu po konsultacji lekarzy i skończyło się na strachusmileAle z rozmów z
            pacjętaki okazało sie ze dzień w cześniej była dziewczyna którą nie było ją
            stać na klamre i się wypisała na własne ządanie ze szpitala szkoda gadać sadWięc
            co jeśli Cie nie stać to masz ból albo tacisz dziecko to jest straszne i nie
            uczciwe sad
            Pozdrawiam Gabi
          • feema-to-ja Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 17:44
            :

            >
            > "laziz za mna jak moja psina"- nie pochlebiaj sobiesmile
            >
        • anulla1 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 12:50
          A co cie obchodzi jaką ktos kupuje pościel, niedługo zaczniesz sie czepiać
          ludzi że jeżdzą np. mercedesami a nie maluchami- bo to przeciez fanaberia...
      • matylda.fm Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 09:37
        Brawo Pimpek! Zgadzam się z toba w całej rozciągłości!
        Nigdy nie dałam łapówki lekarzowi, nigdy żaden nie zasugerował,że ją chce i
        mówię tu o lekarzach różnych specjalności! Pewnie, trafiałam na lepszych i
        gorszych, są tacy do których juz nie pójdę i to jest właśnie moje prawo wybory.
        Ale jak ktoś wciska kasę to niech potem nie mówi,ze lekarz wołał. Ja nigdy nie
        wyszłam z taką inicjatywą i nikt nie był zdziwiony.
        Nie przeczę ,że są łapówkarze ale głupi pacjenci tez są.
      • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 11:09
        Pipek rodzisz z meżem ?Powiedz ile to kosztuje w Twoim szpitalu?Bo ja zanim się
        zdecydowałm na szpital w swoim mieście zasięgała informacji ile co i gdzie
        kosztuje!!!I okazało się że za poród rodzinny się płaci od 20 do 700 zł więc
        jak się nie zdenerwować.Wiec prosze nie gadaj że jestś sprytna i się nie
        dasz !!!A szkoła rodzenia od osoby 25 zł i za co za to że przejde sie po
        porodówce?Mało tego wszystko trzeba dla dziecka mieć ze soba bo Ci nie dadzą i
        dla siebie bo może się okazać ze po porodzie będziesz latała z lignina między
        nogami bo sie podpaski skończą super.Jedzenie takie że świnia by nie zjadła a
        co do piero człowiek i kończy się na tym ze rodzina Ci przynosi jedzenie.To są
        nasze składki za które mamy gó..!!!Przepraszam ale to wszystko jest strasznie
        irytujące!!!!
        • domiska1 Re: Do Gabi67 27.05.05, 18:18
          Nie wszędzie w Szczecinie poród rodzinny jest płatny. W szpitalu na Piotra
          Skargi musicie mieć ze sobą tylko strój dla męża , który zakupiłam w
          przyszpitalnej aptece za niecałe 5.50 zł. Poza tym nie ma żadnych opłat, a mimo
          niezbyt miłego wyglądu wewnątrz szpital jest naprawdę ok .
          Pozdrawiam serdecznie , Domisia i 39 tyg brzuszek.
          • gabi67 Re: Do Gabi67 27.05.05, 19:40
            Wiesz co właśnie ten nie ciekawy wygląd szpital jest przytłaczającysadAle wiesz
            że w Szczecinie są tak kolosalne ceny na ale teraz to będzie się wachać od 5.50
            do 700 smileW kazdym bądz razie mój lekarz prowadzący jest z pomorzan i tam będe
            rodzić,zresztą juz byłam tam niedawno na opserwacji bo mam małe rozwarcie:
            (Warunki świetne choć dużo studętów ale jak się prosi lekarza to oni przy
            badaniu wychodzą i jest oksmileJedzenie straszne więc przynosili mi z domu no
            jakos trzeba sobie radzićsmileA Ty jak sądze już nie dłógo będziesz miał dzidzie a
            ja jeszcze musze poczekaćsmile
            Dobrego rozwiązania Ci życzesmile
      • patrywi Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 18:28
        tja, tu przegielas. nie daje nikomu kasy pod stolem tylko chce miec na
        wylacznosc taka a nie inna polozna, bo tak mi sie podoba. bede mogla do niej
        dzwonic w dzien i w nocy poczawszy od 37 tygodnia a takze po porodzie. A porodu
        sie nie boje, nawet nie mysle o zzo. Mam w dupie co jest teraz modne. Fanaberia
        sa durne zakupy w stylu "zastaw sie a postaw sie". Tak sie sklada ze nie musze
        sie martwic o kase, ale nie mam potrzeby wydawania jej na zbedne rzeczy,
        wystarczylo ze porozmawialam z kolezankami ktore maja juz dzieci.
        • patrywi Re: to bylo do pimpek 26.05.05, 18:37

    • yola13 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 09:40
      Walka z wiatrakami drogi panie.
    • szaramysz2 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 10:05
      nie znam ginekologa sadysty...
      znam jedna dentystke-sadystke ale to nie to forum wink

      ja nie daje lapowek tylko place za uslugi.
    • wlekliczka zwierzęta nie dają łapówek 26.05.05, 10:30
      jakiś chochlik wdarł się do pierwszego postu. Nie znam zwierzęcia, które
      posługiwałoby się walutą... smile

      A po drugie: różni ludzie pracują w szpitalach. Jedni są łapówkarzami, inni tę
      samą pracę wykonują z sercem. Więc nie traktujmy wszystkich jednakowo! Jeśli
      mamy tu kogokolwiek linczować, to po nazwiskach, po nazwiskach.
      • gosia262 Re: zwierzęta nie dają łapówek 26.05.05, 12:05
        dziwczyny, prawda jest taka, że nawet najlepszy lekarz nie wyczaruje pieniędzy
        na leczenie. niestety, ale ja nie wiem, gdzie idzie gruba częśc mojej pensji,
        którą mi nasze kochane państwo co miesiąc zabiera!! na marmurowe schody w ZUS-
        ie czy na samochody panów urzędasów??? ja mam to szczęście, że dzięki mojemu
        kochanemu mężowi stac mnie na prywatną opiekę medyczną, i to nie jest
        fanaberia, tylko komfort i poczucie bezpieczeństwa. zasada jest prosta; płacę
        i wymagam: jestem zawsze zbadana, wysłuchana, o każdej porze dnia i nocy moge
        zadzwonic do mojego gin i na pewno mnie nie opieprzy. i to wszystko za jedyną
        stówę miesięcznie
    • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 12:29
      oj dziewczyny... dajcie spokój, nie dość, że się kłócicie bez potrzeby, to
      jeszcze w Dzień Matki? no prosze Was przestańcie. Przecież po to jest forum,
      żeby każdy wypowiedział swoje zdanie, jeśli ktoś uważa, że opłacenie położnej,
      to jest fanaberia- to ma do tego prawo. Ja na przykład będę miała swoją położną
      i jeżeli ktoś uważa, że z tego pwodu jestem durna- to już nie moja sprawa, bo
      każdy robi to co uważa za stosowne i tyle. A o łapówki nikt mnie nie prosił
      nigdy- może jakoś dobrze trafiałam i zawsze byłam dobrze traktowana w
      szpitalach i przychodniach. A to, czy chcę położną, czy płacę, bo chcę rodzic z
      mężem- to już mój wybór i tyle. Ale każdy ma wybór i robi co chce. Więc
      przestańcie się kłócić, tylko wypowiadajcie swoje zdaniewink)) i cieszmy sie
      dzisiejszym dniem!!
      Pozdrawiam Was wszystkie baaaardzoooo serdecznie!
      • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 12:54
        Ciekawa jestem czy za położną zapłacisz w kasie szpitalnej ?Czy dasz jej kase
        do ręki?Jeśli kase do ręki to jet to łapówka bo tak to sie nazywa,moze nie
        widzisz w tym nic złego a szkodasadA o rodzenie z męzem to dlaczego inne osoby
        których dochody sa mniejesze nie maja prawa rodzic razem bo ich na to nie
        stać ,a płaca takie same składkie jak Ty!!!Wiec wychodzi na to że dzieci mogą
        mieć tylko ludzie bogaci?
        • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 13:03
          ja niestety nie rozwiążę problemów tego świata, nie wiem dlaczego porody
          rodzinne nie są darmowe, ale nie są. Z resztą jeśli chodzi o rodzenie z mężem,
          to to juz w ogóle inna decyzja nie tylko finansowa, niektóre kobiety po prostu
          nie chcą. ja nie mówię, że to jest dobrze, że porody rodzinne są płatne- w
          szpitalu w którym rodzę 200 zł., nie mówię też, że to dobrze, że bezpłatnie nie
          ma zapewnionej położnej dla każdej rodzącej. tak jest i już. i to, że ja nie
          opłacę położnej, to akurat nie zmieni tego faktu, bo to nie od tych położnych
          zależy. a prawdę mówiąc nie wiem, czy będę płacić do ręki, czy do kasy, ale
          jeśli będę z niej zadowolona to jej zapłacę i niech zarobi za własną pracę. czy
          uważasz, że chodzenie do prywatnego stomatologa to też źle? bo przecież mu
          płacisz? a prywatnie do ginekologa? też płacisz- ja jej zapłacę za usługę,
          którą sama zamówię- tak jak idę na usg prywatnie- bo jest lepszy aparat niż w
          przychodni i zaplacę- to też źle? może Twoim zdaniem tak- ja mam inne zdanie i
          nie uważam, że jest złe, tak jak nie uważam, że Twoje jest złe- tylko inne. po
          prostu nie rozumiem po co się atakować nawzajem.
          pozdrawiam Cię bardzo serdeczniewink)
          • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 13:17
            Kazdy człowiek ma prawo kożystać z tego co najlepsze bo płacimy jednakowe
            składki.I nie stety moja droga ciąża to biznes tak mi powiedziała połozna która
            mnie przyjmowała na patologie ciązy sadA jeśli chodzi o dętyste to chodze do
            gabinetu prywatnego który ma podpisaną umowe z NFZsmileWięc nie ma co tego
            poruwnywac pozdrawiam Cięsmile
            • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 13:32
              gabi, uwierz mi mnie też to wkurza, że te składki to nie wiadomo na co idą.
              Ciąża to oczywiście jeden wielki biznes- chociażby popatrz na ubrania dla
              ciężarnych- u mnie przynajmniej są trzy razy droższe niż normalne, kupowałam
              bluzki w sklepach dla Puszystychwink)) wychodziło taniej. Niestety tak to jest ja
              juz tego nie zmienię a kłócić się nie mam zamiaru ani z Tobą ani z nikim innym.
              a tak między nami mówiąc, nie uważasz, że ten cały wątek, to jakaś niezła
              prowokacja? nie dosć, że nick jakis męski, to na dodatek nie odzywa się już
              więcej... dużo tu takich fajnych wątków przy których przyszłe mamusie skaczą
              sobie do gardeł- zupełnie niepotrzebnie.
              pozdrawiam cieplutko i życzę mało nerwów. a tak na marginesie- w którym jesteś
              tygodniu?
              • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 13:57
                Masz racje w 100% to jest jaks prowokacja ale jak chcą wiedzieć to niech wiedzą
                co ciężarne myślą na ten temat.I nie moim zamiaram było się kłucic ani nawet
                nie przeszło mi to głowie, swoja droga to tyko wyrazenie swojego zdania i tylesmile
                Jestem 28 tc smileW czozraj wróciłam ze szpitala bo mam niewielkie rozwarcie ale
                wszystko się na szczeście dobrze skończyło tylko z irytowało mnie to ze,na
                izbie przyjeć odrau była mow o kasie.Bo sie zastanawiali co mi złożyc czy
                klamre za 150 zł czy szew za darmo ale wiekszy bólsadNa szczęście kończyło sie
                na wypisie do domusmile
                Pozdrawiam serdeczniesmile
                lilypie.com/days/050818/4/24/1/+0
          • p_kol1 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 18:48
            Esterka zgadzam się z tobą w pełni. Nie ma w tym nic złego ze leczymy sie
            prywatnie. Ja osobiscie poloznej nie będę opłacać, poród rodzinny mam
            bezpłatny, mało tego zzo jest również bezpłatne, może trzeba widziec gdzie
            rodzic. W Łodzi nie brakuje szpitali w których zzo i poród rodzinny jest
            bezpłatny. A tak wogóle to wszystkim przyszłym mamom zyczymy (ja i Olivier)
            wszystkiego najlepszego
            • p_kol1 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 18:53
              Gabi to super męza masz. Przynajmniej w ciazy zobaczy co kobiety robią przez
              cale zycie
        • lolinka2 do gabi67 26.05.05, 20:12
          Czytam, czytam cały wątek a Ty tak wspaniale pienisz...
          Ktoś to juz pisał ale powtórzę- litości, bez kłótni.
          Płacimy za położną- ok, sprawa rodzącej, miałam fuksa bo w szpitalu gdzie
          rodziłam jest tyle połoznych na dyżurze ile stanowisk do porodu, więc za darmo
          mieliśmy własna, ale pewnie też bym o tym myślała w innym przypadku. Miałam
          fuksa bo leczy mnie od lat ten sam znajomy ginekolog więc całą ciążę ganiałam do
          szpitala na wizyty za friko, badania za friko no i był przy porodzie- za
          dziękuję. Ale nie przeginajmy z tym wściekiem na szpitale- oni nie skąpia kasy
          tylko jej nie mają. Poza tym jak pamiętam swój poród i wszystkie dzieścia
          pobytów w szpitalu z różnych okazji...- od jedzenia nie umarłam (mało go to fakt
          ale zeby nawet zwierzęciu nie dać??? Pościel była (codzień zmieniana w razie
          potrzeby), ubranka dla dzidzi były, kosmetyki podstawowe też (i problem matki że
          chce mydło nivea a na bobas nie spojrzy), a szew szyjkowy mi zakładano i bez
          przesdady z tym "okropnym bólem" (co zrobisz jak Cię przypadkiem w trakcie
          porodu coś zaboli???)- a ręczę że po zabiegu nie czujesz nic poza
          dolegliwościami typu 'przeciętna miesiączka'. Porody rodzinne są w wielu
          szpitalach za darmo- nie wiem skąd jesteś. Córeczkę rodziłam w Białej
          Podlaskiej, teraz wybieram się do Lublina na Lubartowską (bo mi się lekarz
          przeniósł) i jest to samo- za rodzinny nie pobiera się opłat, pieluchy kosmetyki
          i ubranka dostępne. Płacisz jeśli chcesz extra standard- ale to już poza
          zasięgiem składek, jake wiesz płacimy za podstawową opiekę zdrowotną. Urzędnikom
          by na paliwko zabrakło... smile)
        • anulla1 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 12:48
          Ale Gabi co ty piszesz, ja mieszkam w krakowie i wiem że w conajmniej kilku
          szpitalach poród rodzinny jest całkowicie darmowy, więć zanim cokolwiek
          napiszesz, zwreyfikuj swoje informacje.
          • gabi67 Do anulla1 :( 27.05.05, 13:18
            A ja mieszkam w Szczecinie i wiem ze u nas w kazdym szpitalu jet pobierana
            opłata za poród rodzinny i wach sie to od 20 do 700 zł więc mam rozeznanie .I
            mówiąc szczeże juz wybrałam szpital w którym płaci się za fartuszek dal męża
            czyli 20 zł.A co do ciebie to żmija z Ciebie nie zał skoro tak ludzi oceniasz a
            sama masz wielkie g do powiedzenia,bez obrazy ale mnie irytujesz mówiąc ze nie
            wiem o czym mówiesad
            • anulla1 Re: Do anulla1 :( 27.05.05, 15:14
              Nie jestem żmiją, i naprawde mam więcej niż g...o do powiedzenia, tylko być
              moze nie mam ochoty wchodzić w polemikę z tekimi osobami . A ty wypowiadzsz sie
              na forum ogólnopolskim, więc skoro formuujesz jakies wnioski formuuj je
              poprwanie. A ja sie ciebie nie czepiam tylko, zwróciłam ci uwagę że mijasz sie
              z prawdą, nie wiem czy to cie upoważnia do obrażnia mnie.
              Dziekuję bardzo za przeczytanie tego postu, więcej nie mam zamiaru z tobą
              polemizować.
              Ania
              • gabi67 Re: Do anulla1 :( 27.05.05, 16:48
                Nie jestem w szkole abyś mi zwracała uwage to po pierwsze i zdaje sobie sprawe
                co mówie to po drugie.A zazuty ze ktoś mówi nie prawde bez odpowiednich
                argumętów mijają sie z celem droga kolezanko .Ja rozumiem ze Ci hormony buzuja
                tak jak mi ale nie moim zamiarem było się z Toba kłucić i jeszcze jedno jesli
                ktoś nie zgadza się z Twoim zdaniem to mówi nie prawdę dziwna sprawa.Mówie ze
                jestem ze Szczecina i u nas kosztuje tyle poród rodzinny.A gadnie że sobie to
                wymyśliłam jet poprostu beszczelne !!!!!
    • anulka59 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 14:01
      Forum mamy po to aby sie "wypisac" podzielic tym co myslimy a nie po to by sie
      klocic.Ciaza to wyjatkowy okres w naszym zyciu wiec nie tracmy czasu na
      spory.Nie stac mnie na prywatna polozna wiec przypadnie mi akurat ta ktora
      bedzie miala dyzur dla bezpieczenstwa jest przeciez jeszcze lekarz(gin i
      pediatra)wiec prosze nie robcie z poloznych WIELKICH osob bez ktorych porodu
      nie bedzie bo gdy cos jest nie tak to i tak decyduje lekarz a nie polozna.A co
      do gin sadystow to przeszlam przez rece takiego.Mimo tego ze nie rodzilam
      zbadal mnie wziernikiem ktorym bada sie te kobiety ktore rodzily(byl strasznie
      szeroki)bolalo jak cholera krwawilam po tym badaniu a obmacal mnie tak mocno ze
      mialam wrazenie ze wszystko mi wyjdzie.Procz tego pielegniarka ktora mu
      asystowala powiedziala"Ala masz ochydnie owlosione krocze"wiec wiem ze nasze
      skladki nie ida na nasze leczenie i opieke zdrowotna a wslasnie na wspomniane
      tu juz schody w ZUSie i auta urzedasow.
    • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 14:17
      gabi, ale czy powiedzieli Ci chociaż co masz teraz robić z tym fantem? chyba
      musisz odpoczywać dużo?? no i polegiwać sobie? no i nie denrwuj się tak, bo
      maluch to czuje, trzymaj się dzielnie i mam nadzieję, że wszystko ok będzie.
      pozdrawiam mocno!
      • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 15:04
        No zalecił leżenie więc leże smileA tak pozatym tyle się na oglądałam w szpitalu
        że aż zaczełam się żle czuć ,strasznie się ciesze że jestem już w domkusmile
        Pozdrawiam Gabi
        Ps.Ja sie cały czas oszczędzam nawet nie wiem jak sie sprzata i gotuje bo
        wszystko maż robi smile
        • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 17:30
          w szpitalu, to nawet kogoś odwiedzając wychodzę jakby trochę chora.... to od
          patrzenia chyba.
          to dobrze, ze odpoczywasz, ja nie mam na szczęście żadnych problemów oprócz
          twardniejącego brzucha i bóli przepowiadających, ale raczej całą ciążę
          spędziłam aktywnie- czyli latam jak wściekła i dziękuję Bogu i innym mocom tego
          świata, że mogę. Chociaż wiadomo, że w ostatnim okresie nieco przysiadłam, bo
          to już właściwie wszystko mnie boli.
          trzymaj się dzielnie! pozdrawiam aga
    • marzena70 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 19:45
      a ja zapłacę. Wyszłam dzisiaj z płaczem ze szpitala, złamałam się niestety, bo
      też się zarzekałam, że nie zapłacę szczurowi jednemu, przecież chodziłam do
      niego prywatnie całą ciążę, czemu skoro mam mieć planowane cięcie nie ma to się
      odbyć na jego dyżurze bez dodatkowych opłat, przecież ma płaconą pensję,
      prawda? No ale .... jak nie zapłacę to pojadę na przypadkowy dyżur do
      przypadkowego lekarza który mnie oleje. Przeraża mnie ta wizja. ŚWIADCZENIA
      ZDROWOTNE POWINNY BYĆ PŁATNE I POWINNO SIĘ JE MÓC ODLICZAĆ OD PODATKU !!!! Nie
      umiem wręczać łapówek, wstydzę się to robić, a jednak jeśli jest na szali
      zdrowie czy życie mojego dziecka to dam mu te pieniądze. Za późno żeby teraz
      zmieniać lekarza. Trudno. Jestem stanowczo za uniemożliwieniem
      przyjmowania "prezentów" przez lekarzy, inaczej nic a nic się nie zmieni. Jutro
      znowu jadę z torbami do szpitala. Ciekawe czy jutro będzie pamiętał że
      umawialiśmy się na badania.
    • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 21:50
      p_kol powiem Ci szczerze, że wybierając szpital byłam przekonana, że poród
      rodzinny jest bezpłatny, dowiedziałam sie w szkole rodzenia. wybierając szpital
      kierowałam się sprzętem dla noworodka- w tym gdzie zamierzam rodzić jest
      najlepszy. jak się dowiedziałam, że ten poród jest płatny, to nie zmieniłam
      szpitala ze względu na to, bo nadal chciałam, żeby ten sprzęt był najlepszy. a
      co do położnej, to wiedziałam, że można takową "wynająć" i się na to
      zdecydowałam i już.
      pozdrawiam wszystkich bardzo mocno
    • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 21:54
      a.. i jeszcze zapomniałam, że w tym szpitalu zzo jest ostro płatne, tzn.
      byłoby, ale go nie robią ze względu na to, że nie mają wystarczająco wielu
      anestezjologów. ale ja i tak bym się nie decydowała, jakoś nie mam zaufania...
      pozdrówki
    • kasialu Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 22:06
      Pojechałam z mężem na rekonesans na porodówkę gdzie prawdopodobnie przyjdzie na
      swiat nasze dziecko. Poprosiliśmy na izbię przyjęć zeby zawołano położną. Nikt
      nie zszedł przez pół godziny, po powtórnej prośbie pani znowu zadzwoniła po
      połozną - zeszła po kolejnych 20 min, czyli czekaliśmy w sumie 50 min. Pani
      zeszła i myślała, ze ja do porodu! Dziękuję bardzo, ze mam czekać 50 min aż
      ktoś szanownie zejdzie jak będę rodzić. Wiem, że poród nie trwa pół godziny,
      ale chociażby ktoś zadzwonił i poprosił zeby poczekać.
      Poród rodzinny oczywiście płatny- bezpodstawnie, ale co będę się kłócić???
      Chciałabym zeby położna była miła i odana sprawie, ale czy tak będzie - nie
      wiem! Wiem, ze jakbym zapłaciła przybiegłaby na skrzydłach. Naprawdę w bólach
      cieżko być cwanym i załatwiać różne sprawy.
      Nigdy nie dałam łapówki. Nie wiem, czy tym razem dam tzn czy zapłacę położną,
      ale nie oceniałąbym osób ktore dają - raczej te które żadają kasy.
      • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 22:14
        wiesz, to chyba nie do końca tak, tzn. przynajmniej u mnie, ja nie będę dawała
        łapówki położnej, która i tak będzie siedziała na swoim dyżurze, tylko
        wynajmuję położną spoza dyżuru. a tak z drugiej strony patrząc, to nie wiadomo
        dlaczego ona nie zeszła wcześniej, być moze po prostu miała porody na porodówce
        i nie mogła ich tak zostawić, położnych wiele nie ma a jak jest duzo porodów to
        latają jak w ukropie. nie wiadomo po prostu co było przyczyną- nie oceniaj tak
        łatwo Kasiu, w każdym zawodzie są tacy, którzy wykonują go dobrze i z
        poświęceniem, albo tacy, którzy olewają, ale nie wiadomo na co Ty trafiłaś.
        pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!
        • mrowka75 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 22:35
          Dołączę sie do wątku.
          W moim mieście obecnie są dwie kliniki prywatne, w ktorych za poród trzeba
          dopłacić (lwiączęść pokrywa NFZ). Synka 5 lat temu rodziłam właśnie w takiej
          klinice, a rachunek mogłam odpisać od podatku (wtedy jeszcze mogłam). Teraz mam
          zamiar rodzić w tej samej klinice bo mi wyjdzie taniej niż w państwowym
          szpitalu klinicznym. I obsługa o początku do końca bez porównania łaćznie z
          jedzeniem, pampersami, kosmetykami, obsługą noworodka etc. W Szpitalu
          Klinicznym miałabym to samo za: 200 zl dla położnej + 200 zł dla noworodkowej +
          500 zł dla lekarza (żeby nie zwlekał przez 48 godzin ze zleceniem cesarki jakby
          co)+ 200 zl za poród rodzinny + 300 zł za zzo = 1400 zł. W prywatnej klinice to
          samo mam w tym roku za 800 i nikogo nie musze prosić o łaskę. Sprytem się nie
          wykarzę jak będę zdychac na porodówce - wtedy raczej będę błagać o
          znieczulenie. Dzięki Prywatnej klinice i oficjalnym pieniądzom szacunek i full
          serwis mam zapewniony - co nie dokłada dodatkowego stresu, komu, kiedy i ile. I
          może jestem tchórzem - ale własnie to mi zapewnia poczucie bezpieczeństwa, a
          dzięki temu swój pierwszy poród wspominam po prostu znakomicie - wszystkie moje
          koleżanki rodzące w tej klinice również.

          Pozdrawiam
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
          • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 22:42
            a co to znaczy noworodkowa? czyli kto to jest i za co jej płacisz? ja lekarza
            opłacać nie będę, myślę optymistycznie i wierzę, że nie będą czekać 48 godzin
            jeśli nie będę mogła urodzić, taką mam nadzieję, informowałam sie u dziewczyn
            wielu, które rodziły w tym szpitalu i musze przyznać, że kilka z nich miała cc
            i jak tylko cos się działo nie tak, jak powinno, to natychmiat były na nią
            brane. a w tym szpitalu Twoi mrówko- to faktycznie niezłe koszty, w moim- gdyby
            była możliwość zzo (że nie ma pisałam juz wcześniej), to podobno cena miała być
            taka: 800 zł. za: poród rodzinny+zzo+położna. tylko ta noworodkowa mnie
            intrygujewink))
            pozdrawiam serdecznie
            • mrowka75 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 09:36
              noworodkowa? - pielęgniarka zajmująca się noworodkiem. W tym szpitalu jest
              rooming in. Jest on tam postrzegany tak, że jak urodzisz dziecko to wyłącznie
              Ty się nim zajmujesz dzień i w nocy. Pielegniarki noworodkowe niewiele maja do
              roboty i zazwyczaj dopiero jak z dzieckiem coś poważnego się dzieje można
              liczyć na ich "łaskawą" pomoc. Ja po trudach porodu - nie dałam rady sama się
              zajmowac dzieckiem i kiedy synek płakał pilęgniarka noworodkowa w klinice
              przychodziła i sama go uspokajała, jesli nie mogłam spać w nocy to nawet
              zabierała go z mojego pokoju. W szpitalu państwowym, o którym mówię, musiałabym
              dokładnie wszystko robić sama przy dziecku, łącznie z pierwszą kąpielą itd.
              Teraz przy drugim dziecku, może byłoby ze mną inaczej, ale wtedy byłam i tak
              zestresowana porodem, wysiłkiem, nową sytuacją, że jeszcze pielęgnacja dziecka
              w pierwszej i II dobie przekraczała moje kompetencje. Później w domu mogłam
              korzystać z pomocy mamy i męża, póki nie doszłam do siebie po urodzeniu synka.
              Więc w takiej sytuacji dochodzi jeszcze opłata pielęgniarki noworodkowej, która
              w pierwszych dobach pomagałyby mi zajmować siię dzieckiem, a nie byłabym zdana
              tylko i wyłącznie na siebie.

              Pozdrawiam

              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
    • leysa Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 26.05.05, 22:44
      Ja też nie mam zamiaru dawać łapówki. Za zzo zapłacę w ramach "usługi
      dodatkowej", chociaż niektórzy i to nazywają łapówką i w sumie trudno się
      dziwić. Z jednej strony rozumiem szpital, który ma swoje koszty i nie stać go
      na opłacenie zzo dla każdej pacjentki, która sobie tego życzy. Z drugiej strony
      rozumiem kobiety, które są w takiej sytuacji bezsilne, bo ich po prostu na to
      nie stać, choć może by i potrzebowały, a szpital nie chce dać darmo.

      Co do lekarzy sadystów, to owszem - miałam nieprzyjemność trafić na taką panią
      na początku mojej ciąży. Wypisałam się z tej przychodni. Całe szczęście nie ma
      obowiązku chodzić do tej a nie innej. Teraz chodzę do innej przychodni - tez
      państwowej, ale lekarz jest przyjemny.
      Tak więc i na sadystów jest rada - omijać ich szerokim łukiem. W końcu
      przestaną mieć pacjentów.
    • niya Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 07:15
      a ja miałam super poród profesjonalana opieka,położna na zawołanie miłe
      pielegniarki lekarz co kilka godzin przychodził sprawdzić czy wszystko ok.
      Rodziłam tylko 4 godziny prawie bez bólu, do szycia mnie uśpiono a jak sie
      obudziłam podano mi telefon abym podzieliła się tą nowiną z kim tylko zechce i
      nie uwierzycie ale rodziłam w państwowym szpitalu i byłam wniebowzięta,tyle się
      nasłuchałam o koszmarach szpitali a tu taka niespodzianak! szokiem dla mnie było
      jak lekarz i położna byli przy moim wypisie ze szpitala !! i żyxczyli mi dużo
      zdrowia!!!!!!! brzmi jak bajka prawda? jeszcze długo wspominałam miły pobyt w
      szpitalu aż do czasu kiedy się dowiedziałam iż te teściowa za moimi plecami
      zapłaciła niemałe pieniądze za ten "luksus". Bajka sie skończyła sad
      • mrowka75 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 09:38
        niya napisała:

        aż do czasu kiedy się dowiedziałam iż te teściowa za moimi plecami
        > zapłaciła niemałe pieniądze za ten "luksus". Bajka sie skończyła sad

        NO właśnie - pozbawiłaś mnie nadziei, że może gdzies jest inaczej...

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
        • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 10:04
          I to jest właśnie przykre że trzeba płacić za życzliwość ,i aby mieć godne
          warunkisadDlaczego same kobiety lub ich krewni płacą pod stołem i czemu jest aż
          tak wielka korupcja?Przecierz dawanie łapówki jest przestępstwem i jest karalne
          czy się to niektórym podoba czy nie!!!!!Jeśli ktoś chce rodzić za kase niech
          idzie do prywatych klinik tam wszystko kosztuje i robi się to oficjalnie wpłaca
          się pieniądze do kasy kliniki za określona usługe.A szpitale państwowe są dla
          ludzi których nie stać na na pobyt w prywatnych klinikach,ale uważam że mają
          prawo być godnie traktowani a nie jak bydłosad
    • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 11:55
      oj Gabi a Ty drugi dzień i znowu taka nerwowawink)) daj Ty spokój temu
      dzieciatku, bo on sie razem z Mamusia denerwuje, powiem Ci szczerze, że wśród
      moich znajomych mam, które rodziły stosunkowo niedawno (najdawniej 4 lata temu)
      część jest takich, które tą nieszczęsną położną opłaciły, a część takich, które
      nie. i powiem Ci szczerze, że nie słyszałam, aby którakolwiek (z tych co nie
      miały tej położnej) była potraktowana jak bydło- wręcz przeciwnie opowiadając
      mi o obsłudze każda mówiła, że była traktowana przyjemnie, tyle tylko, że
      niektórym się zdarzyło, że było bardzo dużo porodów (jedna musiała czekać na
      łóżko- bo nie było wolnych ale z tego szpitala nie odsyłają) i po prostu
      położna miała tyle roboty, że rzadko do niej mogła przylatywać. ale każda z
      tych dziewczyn mówiła, że te położne uwijały się jak w ukropie i ani razu nie
      widziały skwaszonej miny, więc moim zdaniem trochę w tym wszystkim przesady.

      Noworodkowa jest u nas w szpitalu za darmo- tzn. nie wiem, czy to tak się
      nazywa, ale jeśli mama nie ma siły to nawet zabieraja dziecko, żeby mogła się
      wyspać i odpocząć, dziecko jest też cały czas z mamą, ale kąpiele robią położne-
      ucząc mamy tym samym i to samo dotyczy pielęgnacji pępka- mamy sie mają
      przyglądać i uczyć, nie przewijają natomiast, acha i latają jeszcze pomagać
      przy przystawianiu do piersi.
      pozdrawiam bardzo

      P.S. Gabi zaczynam mieć wrażenie, że jesteś autorką tej prowokacjiwink))
      • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 12:03
        Jak widać wchodze pod jednym nikiem a jak nie wiezysz zapytaj sie modratora .I
        co Ty mi tak wyskakujesz z tymi nerwami nie jestem zdenerwowana ale wrazam
        swoje zadnie,i chba nie musze Cie pytać o pozwolenie czy moge powiedzieć tak
        czy inaczej.
        • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 13:31
          oj, przestań, żartowałam przecież. wyrażaj sobie swoje zdanie ile chcesz, w
          końcu ja tez wyrażam i wcale nie znaczy, że jak jest inne od Twojego, to Cię
          nie lubiewink)) a jakoś polubiłam sobie Ciebiewink)) jakoś chyba w ogóle pod koniec
          ciąży lubię cały świat (oprócz mojego męża, który mnie okrutnie wnerwia przez
          ostatnie parę dni- chyba na niego wytracam całą moją niecierpliwosć),
          ale tak swoją drogą jak się nad tym wszystkim zastanowiłam, to nie wiem, czy
          opłacanie położnej to jest łapówkarstwo? przecież ona będzie już po swoich
          godzinach pracy, czyli ja ją wynajmuję coś jak opiekunkę do dziecka- też jej
          płacę, no nie wiem, taka mnie myśl naszła.
          • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 13:37
            esterak8 smile
            Ja gadam jak babka w ciąż smilelilypie.com/days/050818/4/24/1/+0to nasza
            dzidzia mamy jeszcz troszke czasu ale wiesz sam jak hormony buzująsmilea do mojego
            mężusia to mnie tak samo wnerwia bo nie pozwala mi nic zrobic i tarktuje mnie
            jak chorąsadWiem ze się troszcze ale mnie wnerwiasmileA to ze położna jest po
            godzinach to jest jej prywatna sprawa i esterko nie mów prosze że jak jej
            zapłacisz na boku to nie jet łapówka przeież to szpital państwowy a nie
            prywatna klinikasmile
            Pozdrawiam serdecznie Gabi
            • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 13:51
              może i masz rację, chociaż ja nadal nie wiem, czy to się płaci w łapę czy do
              kasy- tzn. za rodzinny na pewno w kasie, a jej to pewnie nie. no dobra dam
              łapówkę trudno. a mój maż za to siedzi non-stop przy kompie (ma drugi służbowy)-
              w internecie, chyba na zapas, bo jak będzie dzidziak niedługo to się boi że
              nie będzie miał na to czasu, a ze teraz jest chory na zwolnieniu- to siedzi od
              rana do nocy! rozerwę go chyba na strzępy- nie dziwne, że jak sie powkurzam na
              niego, to tu potulna jak baranek jestem nie?wink)))
              pozdrówki ogromnewink)
            • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 13:53
              ale masz śliczny suwaczek Gabi!!! czy juz wiesz, że będzie dziewuszka?
              • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 13:57
                Mam to juz ptwierdzone juz trzy razy i dotego wiem ze urodzi sie Kasińka z
                włosamismile
                Pozdrawiam Gabi
      • babsee Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 12:49
        Szerokim łukiem omijam Państwową Służbę zdrowia.Jak tylko się da,robie wszystko
        prywatnie-stomatolog, wyniki krwi, usg, ortopeda, okulista.I nie dlatego uważam
        ( bo przecież też płacę składki),że powinno to odbywać sie legalnie.Tzn. ja
        płacę, dosteję rachunek i odpisuję od podatku.Natomisat dawanie kasy po stołem
        jest obrzydliwe i zawsze potępiam.Ale przeszłam poród "horror" i teraz myślę ze
        chyba bym zapłaciła...nie wiem sama..Jak narazi,konsekwencją jest brak
        absolutnej ochoty na kolejne dziecko.I zawdzięczam to tylko i wyłącznie
        państwowym lekarzom, którzy mają wszystko w dupie jak im się nie zpałaci.
    • kamea78 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 14:47
      Chodzę do gina prywatnie, bedę rodziła w szpitalu, w którym on pracuje. Nie
      jest mi w żaden sposób potrzebny przy porodzie, natomiast bardzo chętnie
      zobaczę pania położną, która w jego gabinecie pracuje w recepcji. Jeśli nie
      trafię na jej dyżur, trudno. Płacę składki i nie będę wyskakiwać z pieniędzy z
      powodu porodu. Wybrałam szpital z małym oddziałem, gdzie wiem, że opieka jest
      prawidłowa, a personel przychodzi do pracy, aby pracować i nie przewala oczami,
      gdy prosi się o pomoc. łapówki wydają mi się pomysłem absurdalnym. nigdy nikomu
      takowej nie wręczyłam, a argumenty typu "Zdrowie dzidzi jest dla mnie
      najważniejsze" są trochę zużyte. Pacjent ma prawo wymagać odpowiedniej opieki,
      a w razie "olewactwa" ze strony personelu ma prawo złożyć skargę.
      • kamea78 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 14:54
        (Pracowałam kiedys w szkole przyszpitalnej, więc wiem, że pacjent NAPRAWDĘ nie
        jest bezbronny, a biały personel nie jest wszechwładny, choć często tak mu sie
        wydaje)
        Pozdrawiam mamuski, zamiast łapówki, kupcie coś sobie i dzidzikowi.

        lilypie.com/days/050803/4/25/0/+1
      • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 14:55
        to złóż tą skargę jak juz Ci się (czego jak najbardziej i z całego serca Ci nie
        życzę) dziecko podduszone urodzi, albo sie zaklinuje- bo słyszałam różne
        przypadki, wtedy będziesz składac skargę? i co z tego Ci przyjdzie? może gadam
        banały i zużyte slogany, ale dla mnie składanie skargi po fakcie nie ma żadnego
        sensu tym bardziej, że ze ślużbą zdrowia raczej się nie wygra, poza tym to
        chyba wtedy jest najmniej wżne- ta skarga- przynajmniej dla mnie. ale to już
        każdy wg uznania.
        pozdrawiam
        • kamea78 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 15:02
          I później wielkie larum, dlaczego łapówkarstwo kwitnie. Skarga po fakcie
          niewiele pomoze dziecku, ale dzieciom jeszcze nienarodzonym na pewno. Dlatego
          właśnie jeden z wielkopolskich szpitali zaczął dokładniej monitorować przebieg
          porodów, bo taki "popodduszane" sie porodziły.
          • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 16:14
            Esterko ja juz mam za soba dwa porody i nigdy nie dałm w łapesmileA co do
            koplikacji przy porodzie to kasa Ci nie pomorze niestetysadWybacz ale nie masz
            racji bo życie dziecka jet bezcenne tak samo jak matki więc ,czy dasz włape czy
            niedasz to róznie w zyciu się układa.A koąplikacje przy porodzie sie
            przytrafiają i trzeba mieć na to uwage.Poród moja droga to nie kaszka z
            melczkiem a wydawać kase na to co jest zbyteczne nie jest najlepszym
            rozwiązaniem.Właśnie przez takie osoby i nie obraż sie- tak się dzieje :
            (Przykre to jest ale niestety gdyby nie pacjętki nie było by tego procederusad
            Pozdrawiam serdeczniesmile
            • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 20:53
              taak.. pewnie masz rację, ale moim zdaniem nie tylko gdyby nie pacjentki takie
              jak ja, też trochę przez to że szpitale nie mają kasy na zatrudnienie tylu
              położnych ile trzeba. z resztą mam akurat doła załapałam sobie niedawno- pewnie
              dlatego, że lekarz właśnie mi powiedział, że mam predyspozycję do przenoszenia
              ciąży, a ja juz z sił opadam, masz rację powoduje korupcję w Polsce, trudno-
              jakoś to przeżyję. aTobie Gabi życzę lekkiego porodu- o ile takie istnieją- u
              mnie średnio- bo na dodatek dzidziak wielki. no nic pozdrawiamwink)
              • gabi67 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 21:45
                Ja esterko urodziłam syna i ważył 450 kg więc nie zły kloceksmileI nie martw się
                będzie dobrze i nie nastawiaj się ngatywnie bo to jest nie potrzebne smileA ten
                cły abaras jest o to aby się dowiedzieć co się dzieje z naszymi składkami,bo
                szpital na nic nie stac a powinno być to zapewnione bo składki odprowadzamy nie
                małesadWięc esterko bez dwania w łape położna musi byc przy Twoim porodzie i
                lekarz się znadzie przy Tobie nie martw sie o tosmilePozdrawiam i życze miłego i
                dobrego rozwiązaniasmile
                • esterka8 Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 27.05.05, 21:50
                  dzięki za pocieszenie Dobra Kobitowink)) mój synej też ma być właśnie wtych
                  rozmiarach... nie nastawiam się akurat do tego negatywnie- bardziej do tego
                  ewentualnego przenoszenia- jestem juz wykończona... a;e nic to jutro będzie
                  lepiej!
                  pozdrowionkawink)
                  • nicol.lublin Re: Szukam ciezarnych, ktore nie lubia byc upokar 28.05.05, 11:21
                    trochę mnie śmieszą te wasze "płacę takie składki, to co się dzieje z tymi
                    pieniędzmi?". przecież nikt tych pieniędzy z ZUSu nie daje dla szpitali, no
                    dziewczyny! myślałam, że w dzisiejszych czasach każdy wie, że szpitale
                    utrzymują się z pieniędzy z NFZ, które obejmują tylko procedury medyczne
                    (czasem i tak niedoszacowane), a ciekawe skąd szpital ma mieć kasę na pensje
                    dla personelu, remonty i nowoczesne sprzęty?
                    p.s. a tak na marginesie, to te składki na ubezpieczenie zdrowotne, które
                    znikają z ZUSie, są i tak śmiesznie małe. ja płacę ok 40 zł/mies

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka