annia4
21.06.05, 20:48
Z gory przepraszam za troszke ponury post ...
Od okolo 6tc zyje w ogromnym stresie (sytuacja rodzinna). Badanie usg mialam
na poczatku 8 tc i widzialam bijace serduszko wiec sie uspokoilam. Teraz
jestem w 9 tc i moja sytuacja rodzinna sie nie zmienila, czyli chcac nie
chcac jestem poddana silnym przezyciom, czestym lzom.
Trace juz nadzieje, ze moje malenstwo moze byc zdrowe, skoro ma taki start.
Bo przeciez pierwszy trymestr jest (chyba) decydujacy. Bardzo sie boje,
chociaz staram sie jakos jeszcze pocieszac. Czy myslicie, ze mam szanse
urodzic zdrowego bobasa? Czy moze niektore z Was tez mialy podobny poczatk
ciazy i urodzily zdrowe malenstwa? Czy macie jakies sposoby na odrzucenie
wszystkich zlych mysli, nerwow i zrelaksowanie sie? Bede bardzo wdzieczna za
wszystkie rady. Pozdrawiam. Ania