30.06.05, 16:39
Jak to teraz jest ze zwolnieniami dla kobiet w ciąży ? Czy lekarze nie boją
się dawać l4 np tylko dlatego żeby kobieta mogła sobie odpocząć od stresów w
pracy. Jestem teraz w 19tc jest mi coraz bardziej ciężko siedzieć po 8 godzin
przy komputerze i zastanawiam się na l4 ale trochę się boję że ZUS bedzie
mnie ścigał. Jestem z Białegostoku. Chodzę prywatnie do lekarza i chcę go
poprosić o l4 na następnej wizycie ( idę 11.07 ) i jak mam to powiedzieć tak
po prostu że chcę L4 i co na drugi dzień zanieść je dla szefa samej ( chyba
zawału dostanie )czy może kogoś poprosić żeby zaniósł a samej tylko
zadzwonić ?
Obserwuj wątek
    • j04nn4 Re: L4 30.06.05, 16:48
      wszystko zalezy od lekarza ogolnie na tydzien czy pare dni jak poprosisz a
      jestes juz w wyzszej ciazy nie powinno byc problemu ja np jestem od poczatku na
      zwolnieniu najpierw pobyt w szpitalu potem wymioty potem podtrzymywanie
      przedwczesnego porodu i tak powtrzymalismy ze we wtorek 5 lipca mam termin a
      mala nie chce wylisc pozdrawiam Asia i Maja
    • ewcik_gda Re: L4 30.06.05, 16:48
      Ja właśnie dzis miałam problem z moim ginem.W pracy po tym jak zemdlałam
      wysłali mnie na zwolnienie.Na moje miejsce juz maja człowieka,dzis właśnie go
      zatrudnili.Powiedziałam o całej sytuacji gince a ona mnie skrzyczała że to nie
      jej problem...praca 13 godzinna nie wpływa na stan ciąży,a słabnąć to mam prawo.
      Wróciłam poryczana do domu.Nie wiem co dalej...Czyli zdrowym kobieta nie dają
      zwolnień...ale powodzenia.
      • nikko100 Re: L4 30.06.05, 17:35
        Zmien lekarza, stanowczo. Ja tez bylam taka bohaterka i myslalam sobie ze praca
        po 10 godzin jest ok. Mnie wlasnie moja ginka uswiadomila, ze jak nie zwolnie
        tempa to moge miec klopoty. Ok. 30 tygodnia doprowadzilam sie do takiego stanu,
        ze (pomijam drobne przypadlosci typu wyczerpanie, anemia, krwawienie z nosa i
        hemoroidy od siedzenia na d...pci po te 10 godzin) rozpoczely mi sie skurcze.
        No i wtedy juz sobie odpuscilam. Po trzech tygodniach bylo lepiej. Ale juz nie
        wrocilam do pracy. Zdecydowanie polecam Ci zrobic to samo.

        Pozdrawiam,
        • ewcik_gda Re: L4 30.06.05, 20:23
          Właśnie też tak myślę że zmienie lekarza...moja sytuacja nie jest za
          ciekawa.Wcześniej cały rok pracowałam za umowę zlecenie,od miesiąca dopiero jak
          sie dowiedzieli o ciąży to na stałe.Zrobili mi przysługę ale pod warunkiem że
          pujde na zwolnienie.POstawiłabym sie pracodawcom gdyby nie to że zatrudniają
          mojego teścia i męża.Jest to praca w ochronie a i nie mają monitoringu aby
          sobie posiedzieć.Czyli lekarze to świnie.(niektórzy)POzdrawiam i obiecuję że
          więcej nie będe beczeć to to się udzieli mojej dzidzi.
    • kamea78 Re: L4 30.06.05, 18:03
      Ja byłam także hero, po drugim plamieniu wymiękłam. Jestem w domu, do pracy nie
      mam po co wracać. Nie załuję smile))
      • j04nn4 do kamea78 30.06.05, 18:05
        zdrowie naszych dzieci jest najwazniejsze nie ma co byc nadgorliwym pracusiem
        pozdrawiam Asia i 39tyg i 2 dniowa Maja
    • aalfaa Re: L4 30.06.05, 20:58
      Zdrowie dzieciaczków najważniejsze a zależy ono przecież on samopoczucia
      mamusi smile nikt Cie nie będzie scigał, tylko poproś swojego lekarza, żeby
      zaznaczył że możesz chodzić wtedy niczego nie musisz się obawiać kontroli nie
      będzie! A do szefa możesz podesłać przez kogoś innego lub sama zanieść to już
      zależy od Ciebie!
    • ilonaak Re: L4 30.06.05, 21:02
      Ja chodze do prywatnej kliniki i za kazdym razem jak tylko wspomne ze sie zle
      poczulam albo jestem zmeczona to pytaja czy chce isc na zwolnienie. narazie nie
      chce, ale za m-c pojde napewno. juz powiedzialam lekarce do kiedy chce
      pracowac, a ona po prostu powiedziala "dobrze to przyjdzie pani do mnie po
      zwolnienie". i tyle, nie bede musiala nic kombinowac. moze jak sie krepujesz
      spytac wprost o zwolnienie to sprobuj po prostu troche pojeczec jak to nie masz
      na nic sily itp. i lekarz sam Ci zaproponuje.
    • andrea_28 Re: L4 30.06.05, 23:30
      byłam w podobnej sytuacji-mam bardzo stresującą pracę,lekarz już w 6 tygodniu
      ciąży powiedział mi,że mogę w każdej chwili pójść na L4,nawet miałam nie
      skorzystać,ale było naprawdę nieciekawie więc jednak wzięłam-jestem już 2
      miesiąc na L4 i nie wiem,czy jeszcze wróce do pracy...nitk Ci nic nie może
      zrobić-każda ciąża jest indywidualnym przypadkiem i różnie się ją przechodzi,z
      różnym samopoczuciem,ktoś się lepiej czuje,ktoś gorzej,ale jak to ujął mój
      lekarz: w tym momencie nie jesteś już sama,musisz myśleć o dziecku i jak stres
      na niego może wpłynąć...acha a moje L4 dostarczył mąż...pozdrawiam i nie obawiaj
      się
    • andrea_28 Re: L4 30.06.05, 23:33
      acha-a co do zusu,to co najwyżej mogą Cię wysłąc do tzw. lekarza medycyny
      pracy,żeby potwierdzić ciążę,co jest czystą formalnością,bo brzuszek coraz
      większy,więc taka wizyta kończy się w ciągu 10 minut od wejścia do gabinetuwink
      przesiedziałam kiedyś cały dzień nad kodeksem prawa pracy,żeby to wszystko
      posprawdzaćsmile
    • mynia0 Re: L4 30.06.05, 23:33
      rany, dziewczyny, skąd wytrzasnęłyście tych bezdusznych lekarzy????

      kobieta w ciaży ma prawo czuć sie nie najlepiej. polskie prawo daje 100 %
      pensję cieżarnej na zwolnieniu. nie rozumiem podejścia lekarzy. mój gin dawał
      mi zwolnienie, kiedy tylko chciałam i na ile chciałam. w ostatnim miesiącu
      dziwił się, ze jeszcze chcę pracować, zamiast odpocząć. i miał rację - padłam
      tydzień później wyczerpana upałami - i wysłałam męża po zwolnienie. zmieńcie
      lekarzy i odpoczywajcie, ile chcecie.
    • gosia307 Re: L4 01.07.05, 08:31
      ja jestem teraz na zwolnieniu ale dostalam tylko 14 dni na kregoslup(dzidzia
      uciska mnie glowka tak ze ani stac,ani chodzic).gin powiedzial ze nie moze dac
      wiecej,al ewypisal bez problemu.ide 07.07 zeby napisal cd.zwolnienia na kolejne
      14 dni.u mnie to juz ostatni miesiac.pozdrowionka Gosia i 35tc Oliwka(bedzie
      dziewczynka-potwierdzone).
    • agnesp76 Re: L4 01.07.05, 10:27
      Szczególnie zaciekawił mnie post ewcik_gda - pewnie dlatego, że okazało sie, że
      mój gin ma podobne podejście - zwolnień nie wypisuje. Dziś jestem w 32 tygodniu
      i do pracy chodzę. W 29 tygodniu podbiegłam do autobusu i niestety cos mi się
      tam zrobiło, że nie mogłam chodzić - przy stapnięciu na lewą nogę bolało mnie
      podbrzusze. Jak siedziałam lub leżałam było ok. Po kilku godzinnym lezeniu ból
      przeszedł i mogłam chodzić, ale nasilał się przy dłuższym staniu lub chodzeniu.
      Byłam u gina, stwierdził, ze z ciażą wszystko ok, szyjka zamknięta nie ma
      powodu do obaw (to akurat dobra wiadomość), a ból - to mieśnie, ścięgna itp -
      wiadomo i brzuch większy - większe obciążenie. Ale o zwolnieniu nie wspomniał
      więc spytałam wprost - to był wtorek, chciałam zwolnienie od środy do piątku -
      3 dni (łącznie z sobota i niedzielą bym sobie polezała i odpoczęła). Niestety
      nie dostałam - bo nie miał podstaw do zwolnienia. Moje argumenty - że ledwo
      chodzę, do pracy mam daleko (a poruszam się komunikacją miejską) - taka podróż
      sprawia mi ból - nie trafiały do lekarza. On z kolei twierdził:
      nie ma zagrożenia ciąży, jak boli to nospę wziąć, do pracy chodzić wolno (!!!),
      a w ogóle ona zwolnień nie wypisuje, nawet nie ma druków - bo jak jest
      zagrozenie to się lezy na patologii ciąży (wtedy do szpitala wysyła), a jak
      nie, to znaczy, że wszystko w porządku. I nie dało rady.

      Zwolnienie dostałam od internisty (lekarz u którego byłam pierwszy raz - nie
      znał mnie) - ale naprawdę się przejął i chciał mi dać zwolnienie na 3 - 4
      tygodnie: "ja mogę dać pani ile pani chce" Wmusił we mnie 10 dni zwolnienia.

      Dodam, że obie wizyty odbyły się w jednym publicznym ZOZie tego samego dnia.
      Natomiast podejrzewam, że gdybym skorzystała z prywatnego gabinetu tego gina,
      zwolnienie dostałabym od ręki.

      Za tydzień dwa chciałabym iść na zwolnienie już do końca - czuję, ze coraz
      ciężej jechać mi przez całe miasto. W pracy nie mam problemów - zatrudniony
      został człowiek na moje zastępstwo i szefostwo mówi, że mogę iść na zwolnienie -
      zero problemów - tylko kwitka mi brakuje.
    • maja.f Re: L4 01.07.05, 10:46
      > Jestem teraz w 19tc jest mi coraz bardziej ciężko siedzieć po 8 godzin
      > przy komputerze

      Dziewczyny, skoro czytacie przepisy prawa pracy, to wiecie, że kobieta w ciąży
      nie może pracować przy komputerze wiecej niż 4 godz. dziennie. Pracodawca musi
      tak zorganizować Ci pracę, żeby to uwzględnić. I nie potrzebujesz do tego
      żadnego zwolnienia.
      • nikko100 Re: L4 01.07.05, 20:57
        Tylko pokaz mi pracodawce, ktory tego przestrzega, jak nie zrobisz radykalnego
        kroku czyli nie pojdziesz na zwolnienie, to wszyscy uwazaja, ze jestes w pelni
        sil...
        • ewcik_gda Re: L4 01.07.05, 21:40
          Ja juz nie wiem jak to naprawde jest, mojej koleżance ginka też nie
          dała,wspomniała coś o jakiś limitach itd .Razem poszłyśmy po zwolnienie do
          znajomej naszej znajomej(internisty) zapłaciłyśmy po 50 zeta za 2 tygodnie.
          Przez 2 tygodnie może znajdziemy jakiś ludzkich specjalistów
          Pozdrawiam bardzo goraco Ewa
    • nutria85 Re: L4 01.07.05, 21:54
      to się teraz nie nazywa L4,tylko ZLA. ZUS z regły nie kontroluje kobiet w
      ciąży,bo po co??Przynajmniej tak jest w moim odzdziale w Poznaniu.
      Coś o tym wiem, bo jestem stażystką w ZUSie na wydziale zasiłków wink)

      Tylko poproście lekarza żeby wam zanacył na zwolnieniu kod literowy B (on
      będzie wiedział o co chodzi),bo nie każdy to robi i potem czasem mamy
      wątpliwości czy chodzi o kobietę w ciązy czy np. chorującą na zapalenie
      jajników.

      Serdeczne pozdro dla wszystkich przyszłych mamuś!!

      Też bym chciała mieć w sobie dzidziusia,ale jak na razie nie jest to możliwe crying
      • kalka13 Re: L4 01.07.05, 23:12
        a z tego co wiem to ZUS moze wezwac jezeli zwolnienie jest dluzsze niz 180 dni
        w roku ja jestem juz mama 8 miesiecznej Wiktorii i tez bylam na zwolnieniu
        gdzies od 16 tygodnia juz do konca nikt mnie nie wzywal. Na poczatku tez mialam
        walnietegi ginekologa ale szybko go zmienila (po jednej wizycie bo balam sie
        zeby prowadzil mi ciaze) na normalna kobitke i druga ciaze ktora juz planuje i
        sie staram tez bede u niej prowadzic smile))
        • olunia24 Re: L4 01.07.05, 23:14
          powiedzcie dziewczyny czy miałyście kiedyś kontrolę z zusu?
          Bo szczerze mwiąc mam na L4 napisane 1 czyli ciąza zagrożona i musze przebywac
          w domu ale ile można?
          • nutria85 Re: L4 01.07.05, 23:36
            wydaje mi się,że nie powinnaś mieć kontroli,ale to wszystko zależy od
            urzędników pracujących w danym ZUSie. W tym ZUSie w którym robię staż, my nie
            wsysłamy kobiet w ciązy na kontrolę, tzn. że nie nasyłamy nikogo do domu.
            No,ale inaczej sprawa wygląda po wykorzystaniu 182 dni. Wtedy sprawą zajmuje
            się orecznictwo zasiłkowe.. a ci to dopiero wymyślają bzdury (przynajmniej tak
            jest u mnie).

            No,ale tak bywa sad nie wsyscy pracujący w ZUSie są wredni i źli. Musimy
            stosować się do odpowiednich przepisów (często bzdurnych!!

            A propos: ważne jest cy chorujecie na nowych zasadach cy starych, tzn. przed 8
            lutym czy po.

            pozdro!!
            • olunia24 Re: L4 01.07.05, 23:41
              dzięki,to rzeczywiście jeden z nielicznych takich zusów oby takich więcejsmile a
              masz moze wiedzę ,bo jeżeli tegonie stosujecie to mozesz nie wiedzieć ale
              jednak zapytam-co w przypadku gdyby przyszli a mnie nie było w domu?czy jest
              jakies wyjście z takiej sytuacji?Boje się stracić świadczenie ,mam 30 dni na
              zwolnieniu
              • nutria85 Re: L4 02.07.05, 12:51
                to zależy co masz zaznaczone na zwolnieniu, tzn czy możesz chodzić czy nie.
                Jeśli mozesz chodzić, nie ma Cię to ok, dostajemy taką jakdyby kartę kontroli i
                jest napisane,że odstępują od kontroli. Ale jeśli masz zaznaczone, że masz być
                w domu, to już gorzej (zależy od faceta z kontroli),ale zazwyczj w takim
                przypadku idzie do nas informacja,że mamy cofnąć zasiłek. No,ale jak na razie
                jescze się to nie przytrafiło (a pracuję już 2 miesiące).

                Tylko pamiętaj,aby regularnie przsyłać albo składać zwolnienia (w ciągu 7 dni
                od daty wystawienia i sprawdzaj od razu czy Twoje dane się zgadzają,bo błędy
                się zdarzają, ale wiadomo lekarz też człowiek).

                Wnioskuję, że jeszcze nie urodziłaś. W każdym razie urlop macieryński aczyna
                się najpóźniej w dniu porodu i nikt nie ma prawa Cię zmusić,abyś zabrała go
                wcześniej,to tylko Twoja dobra wola. No i niestety trwa tylko 112 dni, i nie da
                sie w żaden sposób zrobić by trwał o ten 1 dzień dłużej. Po prostu dostajemy
                odgórną interpretację przepisów i tyle. Pamiętam,że jak powstał ten problem 112
                czy 113 dni,to całym wydziałem zastanawialiśmy się, czy na pewno dobrze
                wypłacamy czy nie. Ale interpretacja mówi swoje crying(

                Gorąco podrawiam
                • olunia24 Re: L4 02.07.05, 15:15
                  Na zwolnieniu mam napisane 1 B wiec chyba muszę pozostać w domusad
                  jestem już na tych nowych pzrepisach,jestem teraz w piątym miesiacu ciązy wiec
                  nie przekroczy mi 182 dni zasiłek wypłacany z zusu
                  jeżeli Cię nie nudzę napisz tylko czy takie kontrole mogą się odbywać po
                  godzinach pracy zusu? czyli czy mogą przyjśc wieczorem
                  dzięki zza fachową pomoc
                  ja jestem zielona z tego wszystkiego,poprostu jestem w ciązy i chcę odpocząc od
                  cięzkiej pracy a moja ciążą jest i tak zagrożona ztym,ze nie na tyle bym nie
                  mogła isc np.do sklepu na zakupy
                  dzięki śliczne
                  • nutria85 Re: L4 02.07.05, 16:17
                    no niestety musisz zostać w domu crying
                    z tego co się orientuję nie mogą przyjść wieczorem, wydaje mi się,że kontrola
                    chodzi tylko w godzinach w których ZUS pracuje (w moim o 7-15), bo w ZUSie nie
                    ma czegoś takiego jak nadgodziny, co oznacza, że jeżeli coś jest pilne,a się
                    nie wyrobisz to siedzisz za darmo!! (ale masz możliwość przyjść następnego dnia
                    poźniej do pracy)
                    byś musiała poszperać w necie co dokładniej oznacza na zwolnieniu termin: chory
                    musi leżeć, bo być może, mogłabyś wyjść z domu, tłmacząc się,że yłaś na
                    zakupach czy u lekarza, bo coś mi świta,że jest taka możliwość,ale nie ccę Cię
                    wprowadzić w błąd.

                    Mowiłaś, że masz zwolnienie wystawione na 30 dni,a to niedobrze dla Cieie jeśli
                    oisz się kontroli, to jest kilka sposobów aby tej kontoli uniknąć:
                    - prosisz lekarza o zwolnienia do max. 14 dni
                    - przynosisz je do ZUSu w 7 dniu (ale nie wcześnie rano, tylko tak troszkę
                    poźniej), najlepiej by było gdybyś je przynosiła w piątek (jeśli to byłby np. 5
                    dzień od wystawienia), bo to oznacza,że to zwolnionko polezy sobie do
                    poniedziałku, a w poniedziałek może się już okazać,że to za mało czasu żeby
                    skontrolować to zwolnienie!! (bo panowie z kontroli nie przcodzą do nas
                    codziennie po zwolnienia do kontroli)
                    - mozesz to zwolnienie również wysłć tak między 6-7 dniem (data stempla
                    pocztowego, bo zanim je ZUS dostanie to minie kilka dni, a nie musisz się
                    martwić o to,że będzie złozone nie w terminie, bo mamy dołączone koperty do
                    zwolnień

                    wiesz zapewne,że jeśli złożysz zwolnienie nie w terminie, to za każdy dzień
                    zwolnienia masz liczone 100-25 proc
                    a jeśli jesteś na zwolnieniu w szpitalu (jest taka kratka uwzględniająca ilość
                    dni w szpitalu), to płacą 70 proc. (ale nie wiem czy to się tyczy także kobiet
                    w ciąży,ale pewnie tak)

                    Jakby jeszcze coś to pytaj!!! Jeśli będę w stanie to Ci udzielę informacji.

                    pozdro!!
                    • nicol.lublin Re: L4 02.07.05, 18:44
                      nutria! to ja ci zadam pytanie z gatunku trudnych! smile czy ten limit 186 (czy
                      tam ileś) dni to dotyczy zwolnienia na jedną chorobę, czy łącznie w ciągu roku?
                      bo ja najpierw skręciłam nogę i w czasie zwolnienia zaszłam w ciążę smile no i
                      czy np. urlop w połowie zwolnienia coś zmieni? no bo wtedy nie będę na
                      zwolnieniu ciągłym przez te 180 dni, tylko tak jakby na dwóch zwolnieniach,
                      prawda? napisz jak się coś dowiesz, ok?
                      p.s. a jak to jest z tymi terminami dostarczania zwolnień jeśli nie dostarczasz
                      ich do zusu, tylko do zakładu pracy? to wtedy też coś potrącają jak zakład
                      pracy nie powiadomi zusu w terminie? no i czy możliwe jest dostawanie tych
                      pieniędzy na konto czy musi być za pośrednictwem poczty?
                      • nikko100 Re: L4 02.07.05, 19:17
                        Mysle, ze bardziej fachowa odpowiedz uzyskasz dzwoniac pod numer (22) 635 30
                        92. To numer do Fundacji Rodzic po Ludzku, gdzie miedzy 10 a 14 w srody
                        dyzuruje prawnik z prawdziwego zdarzenia.
                    • nikko100 Re: L4 02.07.05, 19:11
                      Kobieto, co ty za bzdury wypisujesz?

                      Po pierwsze 1 nie oznacza, ze chory musi pozostac w domu, ale ze musi LEZEC.
                      Nie wiem jak ty ale ja widze duza roznice. Lezec mozna niekoniecznie u siebie w
                      domu. Mozna np. u rodzicow, jesli potrzebna Ci stala opieka, czy u rodziny,
                      gdziekolwiek. Druga sprawa mam pytanie co wg Ciebie oznacza W DOMU?
                      Czy tam gdzie jestes zameldowana? Czy pod adresem korespondencyjnym? Ktos moze
                      miec 5 domow, a meldunek tylko w jednym. I co powiesz na taka sytuacje?

                      Kolejna sprawa, to zwolnienia nie wysyla sie na mily Bog do ZUS-u ! A do
                      pracodawcy. To placowka medyczna wystawiajaca zwolnienie ma obowiazek wyslac
                      swoja kopie do ZUS-u.

                      Mozesz zdradzic kto jest autorem tych interpretacji na temat 112 dni? Coz to za
                      persona stojaca ponad prawem? Czyzby naczelnik ZUS?

                      No i ostatnia kwestia jak kobieta w ciazy lezy w szpitalu - to tez jej
                      przysluguje 100% swiadczenia.

                      Mam prosbe nie udzielaj juz zadnych informacji, bo wiecej z tego szkody niz
                      pozytku.

                      A poza tym kompromitujesz instytucje w ktorej pracujesz piszac jak
                      mozna "obejsc" prawo. Niestety dokad urzedy w Polsce beda obsadzane takimi
                      ludzmi jak ty, niedouczonymi, ale przekonanymi o swojej nieomylnosci z racji
                      miejsca pracy dotad te urzedy beda sie cieszyly taka opinia jaka sie ciesza.
                      Czyli fatalna.

                      Moze ktos stwierdzi, ze za ostro sie wypowiedzialam, ale niestety zbyt czesto
                      mam do czynienia z takimi wlasnie niekompetentnymi urzednikami i strasznie
                      zdenerwowaly mnie te posty. A poza tym tak zwyczajnie po ludzku boli mnie, ze
                      taka mloda osoba jeszcze nie zaczela na dobre pracy zawodowej, a juz kombinuje
                      i uczy inych jak to robic. Przykre to troche. Uwazaj, zeby Cie ktos z ZUS-u nie
                      namierzyl. Oni maja swoje sposoby.
                      • jamile Re: L4 02.07.05, 19:32
                        Nikko nie ciskaj się takwink

                        Ja miałam niezapowiedzianą kontrolę ZUS w domu (kod 1) i wiem, że gdyby mnie w
                        czasie tej wizyty nie było w domu, miałabym kłopoty - musiałabym podać
                        wiarygodne uzasadnienie swojej nieobecności i tyle - urzędnicy zusu to nie
                        ludziki, którym można wcisnąć kit w stylu "nie zastali mnie państwo, bo akurat
                        leżałam sobie w rezydencji nr 4".
                        W moim przypadku kontrola miała miejsce niemal od razu, kiedy przestał płacić
                        pracodawca a zaczął ZUS. Czyli nie po tych 182 dniach zwolnienia ale po jakiś
                        35 - 40 dniach. Tak więc ciężarne kontrolują i trzeba się z tym liczyć.
                        =====
                        córeczkasmile
                        • nikko100 Re: L4 02.07.05, 19:53
                          Hej nie o to mi chodzi. Zdaje sobie sprawe, ze sa kontrole i ze Ci smutni
                          panowie sa niezbyt sympatyczni i ze sie z nimi trudno rozmawia itepe. Uwierz,
                          ze troche mialam z tym towarzystwem do czynienia wink co prawda na troche innym
                          gruncie niz ciaza, ale to nie istotne.

                          Mnie chodzi o to, zeby trzymac sie faktow i nie pisac bzdur, co niestety czyni
                          kolezanka stazystka. A jak masz 1 na zwolnieniu to naprawde nie oznacza ze
                          musisz lezec plackiem pod adresem zameldowania. Poza tym ona jeszcze pare
                          innych faktow przekrecila. Dlatego sie moze troche ciskam wink)

                          Druga kwestia o jaka mi chodzi, to zeby nie dac sie zastraszyc i nie
                          kombinowac, bo wtedy to juz naprawde mozna sie wpedzic w klopoty. Ta instytucja
                          jaka jest kazdy wie, ale to nie oznacza, ze nalezy sie tak calkowicie poddac
                          atmosferze ogolnego zaszczucia. Im przeciez o to chodzi. A na razie jeszcze w
                          tym kraju obowiazuje jakies prawo i uwierz, ze mozna z nimi wygrac. A jak
                          czytam niektore posty to mi naprawde przykro, bo dziewczyny strasznie panikuja,
                          jakbysmy zyli w jakims panstwie policyjnym...

                          Sa instytucje, gdzie mozna sie zwrocic o pomoc prawna bezplatna w razie czego.
                          Ale po co na forum pisac takie dydrdymaly.

                          POzdrawiam
                          • nutria85 Re: L4 02.07.05, 20:49
                            po pierwsze pisałam,że jestem stażystką w ZUSie,a to nie oznacza,że wiem
                            wszystko!! więc się nie ciskaj. Z resztą jestem na zasiłkach dla osób
                            prowadzących działalność gospodarczą, a to jest pewna różnica!
                            Zwolnienia przynoszą ludzie albo wysyłają je pocztą, tak przynajmniej jest w
                            moim ZUSie. Z resztą to zalezy od wielkości zakładu pracy (czy jest powyżej 20
                            pracowników czy nie.

                            Możesz zawsze dołączyć informację,że w czasie zwolnienia przebywasz pod innym
                            adresem.

                            182 dni okreu zasiłkowego to jest na 1 chorobę.
                            Lekarz wypisuje na zwolnieniu ale nie zawsze, kod choroby na podstawie,
                            którego, ZUS wie, czy chorujesz na to samo czy na coś innego.
                            A jeśli między ostatnim dniem choroby a początkiem drugiej jest 60 dni (choroba
                            zaczyna się w 61 dniu), to zaczyna Ci się nowy okres zasiłkowy.

                            Interpretacja pochodzi z Warszawy, od tych z góry.

                            • nutria85 Re: L4 02.07.05, 20:54
                              po prostu chciałam pomóc, no ale widzę, że może nie powinnam tego robić sad
                              zresztą zawsze możecie się wypytać dzwoniąć na infolinię ZUSu

                              pozdro
                            • nikko100 Re: L4 02.07.05, 21:36
                              > po pierwsze pisałam,że jestem stażystką w ZUSie,a to nie oznacza,że wiem
                              > wszystko!!

                              No wlasnie nie wiesz, a doradzasz i co gorsze wprowadzasz w blad. Nie widziesz
                              ze to moze komus zaszkodzic?

                              resztą jestem na zasiłkach dla osób
                              > prowadzących działalność gospodarczą, a to jest pewna różnica!

                              No jest zasadnicza, fajnie ze ja dostrzeglas.

                              Radzilabym Ci wiecej odpowiedzialnosci za slowa i tyle. Jesli Cie to
                              zdenerwowalo, to chyba nie mamy o czym rozmawiac.
                              • nicol.lublin nutria 03.07.05, 08:30
                                z co wtedy jeśli od razu następnego dnia po skończeniu zwolnienia mam następne
                                na inną chorobę? to jest dalej te 182 dni?
                                • gosia_grabosia Re: nutria 03.07.05, 18:24
                                  to moze ja ci odpowiem. sama jestem w takiej sytuacji.

                                  W tej chwili te 180 dni jest liczone od 01 stycznia danego roku. Czyli jesli
                                  chorowalaś na grype w styczniu 3 dni, a potem np od 01 kwietnia jesteś na
                                  zwolnieniu z innego powodu, to za 30 dni tego zwolnienia kwietniowego zapłaci
                                  ci pracodawca (bo za 3 juz placil w syczniu), a w te 180 dni wlicza ci się tez
                                  te 3 dni ze stycznia.

                                  Może byc tez sytuacja że np masz zwolnienie na kręgosłup przez 2 miesiące i od
                                  razu przechodzisz na zwolnienie z powodu ciąży - wtedy policza ci dni od
                                  pierwszego dnia zwolnienia na kręgosłup.

                                  Co do kontroli, to jeśli masz np uraz taki "do rehabilitowania" to z zasady
                                  wzywaja 2 m-ce przed końcem tyh 180 dni, w ramach prewencji wysylają wtedy do
                                  sanatorium - też miałam jechać, ale niestety mam zagrożona ciążę i nici
                                  wyjazdu na koszt państwa ... sad

                                  Ciekawa jestem, jak to jest z tym "musi leżeć" na zwolnienu. Ja mam zamiar
                                  przenieść sie do Rodziców, bo mąż z corką wyjeżdżają a lekarz twierdzi, że nie
                                  powinnam byc sama. Mam zawroty głowy i spada mi ciśnienie. Czy któraś z was
                                  jest w stanie powiedzieć coś na ten temat??

                                  Pozdawiam
                                  • olunia24 Re: nutria 03.07.05, 23:36
                                    dzięki nutria za odpowiedzismile)))
                                    wiem,ze jesteś stażystką ale ni epotrzebnie się niektóre dziewczyny Ciebie
                                    czepiają
                                    mnie pomogłas
                                    a co do tegoleżenia w domu z 1 to zadzwonię na infolinię i się dokładnie
                                    zapytam ale wątpię czy ktoś zusu odpowie mi na to szczerzesad
                                    poza tym mój lekarz ni emógłmi wypisać L4 na krócej niż na 30dni ponieważ
                                    wyjeżdża na urlop i go nie będzie
                                    mam tylko cichą nadzieję,ze żaden fagas z zusu nie zapuka do moich drzwi
                                    • nela12 Re: nutria 04.07.05, 15:28
                                      hejsmilea ja wlasnie dzis dostalam wezwanie z ZUSu,na badanie do lekarza
                                      orzecznika zus!mam wziasc cala dokumetacje itd-takze jak sie ma na L4 lezec-
                                      komisja przychodzi do domu-jak nie,to wzywaja poprostu-pozdrawiam
                                      • nicol.lublin Re: nutria 04.07.05, 15:48
                                        a może ktoś wie ile ZUS ma czasu na wypłatę pieniędzy? właśnie dziś (czy
                                        wczoraj) skończyło mi się zwolnienie a kasy ani widy ani słychu? co robić?
                                        czekać w nieskończoność?
                                        • r.kruger Re: nutria 04.07.05, 15:58
                                          zus ma 30dni na wyplate zasilku od daty wplyniecia L4.Ja dostawalam i teraz
                                          pierwsze dostalam okolo 1-3dni po skonczeniu sie L4.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka