Dodaj do ulubionych

38 t.c i sama w domu

03.07.05, 16:25
witam was dziewczyny - jestem w 38 t.c i sama w domu maz wychodzi do pracy o
6 rano i wraca o 8 wieczorem rodzina mieszka daleko wiec caly czas jestem
sama i sie boje ze zacznie sie cos dziac a ja sobie nie poradze sama - wiem
zadzwonie do meza ale on protrzebuje godz na dojazd do domu czy zdazy albo
czy z telefonami bedzie ok?
Obserwuj wątek
    • asia06 Re: 38 t.c i sama w domu 03.07.05, 16:50
      A tam sobie nie poradzisz. Ja byłam sama od 3 miesiąca ciąży. Jak sie cos
      zaczelo dziac, pojechalam do szpitala i urodzilam. Akurat w 38 tygodniu smile Nic
      sie nie martw. Wszystko bedzie ok. Zwykle nie rodzi sie w ciagu godziny.
      • gosia262 Re: 38 t.c i sama w domu 03.07.05, 17:11
        nic sie nie martw, dasz sobie rade!! po pierwsze to nie jest jak na filmach, że
        do szpitala jedzie sie na sygnalez policyjna obstawą, żeby zdązyc!! z reguły to
        na wszystko jest czas; a i tak w szpitalu czekaja ci pewnie dlugie
        godziny ...nudy. nic sie nie dzieje, tylko coraz silniejsze i częstsze skurcze.
        a po drugie, statystycznie rzecz biorac, wiekszośc porodów zaczyna sie w nocy,
        albo nad ranem. trzymaj sie i sie nie denerwuj!!! bedzie dobrze!!
    • sierpniowka Re: 38 t.c i sama w domu 03.07.05, 18:29
      u mnie podobnie, ale to dopiero 33 tc i jeszcze nie zdazylam o tym pomyslec smile
      jednak na szkole rodzenia uslyszalam cos bardzo pocieszajcego smile
      "jak sie zacznie, to trzeba wziac torbe. nastepnie wyjsc z domu. jesli szpital
      jest blisko to mozna isc pieszo. jesli dalej to autobusem albo tramwajem. mozna
      tez wezwac taksowke"
      smile
      jakos sobie poradzimy wink
      pozdrawiam
      joanna
      • joasia291 Re: 38 t.c i sama w domu 03.07.05, 21:23
        To prawda,poród nie wygląda tak jak pokazują na filmach,jest czas by spokojnie
        dojechać do szpitala.Jeśli to będą tylko skórcze to masz mnóstwo czasu,tak było
        w moim przypadku,gdy siedzialam w domu dziesieć godzin,nie wiedząc zresztą,że to
        są skórcze porodowe(myślałam,że mam rewolucję żałądkową haha)a i tak w szpitalu
        przeleżałam jeszcze kilkanaście godzin.Przy drugim dziecku jeszcze spokojnie się
        wykąpałam ,ogoliłam,spakowałam i wyruszyłam do szpitala. A jeśli odejdą Ci wody,
        zadzwoń po karetkę,taksówkę,a może jakiś sąsiad.Nie denerwuj sie,zapewniam
        Cię,że zdążysz.
        • variacja DO ZOSI 03.07.05, 22:57
          Bez paniki, w razie czego dzwonisz po taksówkę lub sama wsiadasz w samochód i
          prujesz do szpitala lub prosisz sąsiada o podwózkę wink
    • magda.mich Re: 38 t.c i sama w domu 03.07.05, 23:42
      Ja też mam nie za ciekawą sytuację. Mąż wyjeżdża na 4 dni w tygodniu, a ja
      jestem w domu z prawie 5-letnią córką. Co prawda to jeszcze 34t.c., ale do
      końca na pewno nic się nie zmieni.
      Jeśli zacznę rodzić w dzień, kiedy mąża nie będzie, to jeszcze nic. Gorzej, jak
      zacznie się w nocy.... Przecież śpiącego dziecka na ręce nie wezmę i ze sobą
      nie zabiorę. Śmiałam się, że zadzwonię do mamy lub teściowej, pojadę po nią,
      przywiozę do domu i sama zawiozę się na porodówkę... Na zapas się nie martwię,
      czas pokaże...
    • zosia231 Re: 38 t.c i sama w domu 04.07.05, 00:58
      dziekuje wam dziewczyny za slowa pocieszenia juz jestem spokojniejsza i nie
      denerwuje sie tak bardzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka