Dodaj do ulubionych

Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażona!

12.07.05, 10:16
@ spóźniła się już 5 dni, mam wszystkie objawy i czuję, że to właśnie to.
Test zrobiony w dniu spodziewanej miesiączki pokazał tylko jedną kreskę, ale
nie wiem czy mi się zdawało, że widzę cień drugiej. Jutro powtórzę test. Nie
planowaliśmy dziecka (ja bym chciała, ale mąż jest absolutnie przeciw). To
zadziałało przeznaczenie, bo w identycznej sytuacji poczęła się nasza
córeczka! Do tego wyliczony termin porodu mam na ten sam dzień, co
poprzednio! Cieszę się, a zarazem jestem przerażona. Mąż pracuje na wyjeździe
i tylko na weekend jest w domu. Teściowa 300 km stąd, mam też nie może pomóc,
tak że przawdopodobnie będę "samotną" matką z oseskiem i 5-latką. Jak sobie
radzą mamy w takich wypadkach? Jak córeczka to przyjmnie (mówi, że chce mieć
rodzeństwo, ale choć jej nie rozpieszczam teraz ma okres samolubstwa). Jak
dać do żłobka 4,5 miesięczne maleństwo? Opiekunki nie biorę pod uwagę ze
względów finansowych i własnych. Jak sobie potem radzić? Czy to prawda, że
przy drugim dziecku jest się bardziej zorganizowanym? Mąż jest tylko
przerażony i załamany. Czy przejdzie mu? Czy będzie kochał to maleństwo? On
nadala ma nadzieję, że jeszcze @ przyjdzie... Pocieszcie mnie trochę...
Obserwuj wątek
    • karolinazajac Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażon 12.07.05, 10:21
      Mąż napewno pokocha dzidziusia, możesz być pewna!!! A żłobek to bardzo dobre
      miejsce. Ja jak już będę miała dzidzię to napewno tam go poślę.
      • a_pynia Re: Na pewno jestem w ciąży!!! 12.07.05, 21:11
        > Mąż napewno pokocha dzidziusia, możesz być pewna!!! A żłobek to bardzo dobre
        > miejsce. Ja jak już będę miała dzidzię to napewno tam go poślę.
        Wiem, że żłobek jest super. Agatka zaczęła chodzić do żłobka, jak miała 2 lata,
        a poszłaby, jak miała rok, tylko ugięłam się pod presją męża i teściowej. Ale
        jak się rozstać z 4,5 miesięcznym oseskiem? Żeby choć dociągnąć do pół roku...
    • ally23 Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażon 12.07.05, 10:30
      mysle ze najpierw zatestuj abys miala 100% pewnosci
      a potem.. juz bedzie coraz lepiej. dla meza to jeszcze abstrakcja ale na pewno
      szybko zmieni zdanie jak poczuje ruchy dziecka i zobaczy zaokraglony brzuszek.
      w koncu dwoje dzieci to nie tak duzo, moim zdaniem to optimum
      no i ciesz sie
      naprawde Ci zazdroszcze bo marze o dziecku
      • xixx Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażon 12.07.05, 10:37
        Z tego co czytam tu na forrum, widze że test w dniu iczekiwanej @ często
        pokazuje jedną kreskę a za kilkad ni juz dwie, więc zrób test jeszcze raz smile A
        sowją drogą czy Wy dziewczyny tez tak miałyście że test najpierw nic nie
        pokazał a potem po kilku dniach były dwie kreski?
        • ally23 Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażon 12.07.05, 10:53
          ja testowalam w 33 dc z porannego moczu i wyszly mi dwie kreski
          ale ta druga tak blada ze ledwo widoczna wiec sie nie ciesze jeszcze
          niedlugo mam zamiar testowac po raz drugi a to juz 35 dc przy cyklach
          srednio 30 dniowych i tez nie weim czy bedzie druga widoczna kreska
          • ewik35 Re: Chyba jestem w ciąży - przerazona ! Pomocy ! 12.07.05, 11:44
            Czesc,
            Jestem, dla odmiany, zalamana po pozytywnym tescie ciazowym: zaszlam w ciaze
            wbrew wszelkim regulom cyklu. Przy regularnych 28 dniowych cyklach od wielu
            lat, zaszlam w ciaze po jednorazowym stosunku w 8 dniu cyklu.
            Nie jestesmy malzenstwem: mamy jedna coreczke (tez wpadka niespodziewana, o
            rany !) w wieku 2,2 latka, Ojciec sie okazal niedojrzalym 40 letnim facetem
            (duzo by gadac), wiec doprowadzilam do tego, aby sie wyprowadzil od nas bo
            bylam na skraju. To bylo ponad rok temu. On bardzo kocha mala, wiec byl czestym
            gosciem, no i oczywiscie mnie tez sobie nie chcial odpuscic... a ja... mu tylko
            raz uleglam..slabosc.... i bec ! Teraz On jest w panice i koniecznie chce
            farmakologicznego przerwania wczesnej ciazy..
            Stracilam szacunek do siebie, wstydze sie cholernie przed swiatem, nie wiem jak
            to oglosze rodzinie (i tak juz byli na mnie zli, ze jeszcze jestem zyczliwa dla
            tego "typka"....). Dodam, ze niedlugo skoncze 37 lat... i w sumie to... marze o
            drugim dziecku ale w pelnej, normalnej rodzinie.
            Bede zdana na siebie sama. Jak sobie poradze psychicznie, bo finansowa dam
            rade, i mama pewnie w koncu bedzie pomagala dopoki jej zdrwie pozwoli...
            Pocieszcie mnie
            • bee1979 Re: Chyba jestem w ciąży - przerazona ! Pomocy ! 12.07.05, 12:35
              uwazam,ze dziecko to najwiekszy cud i szczescie,zajrzyj na na forum
              niepłodność, dziewczyny zrobiłyby wszystko, żeby zobaczyć 2 kreski; absolutnie
              nie decyduj sie na aborcje, to przeciez Twoje dziecko--zwłaszcza,ze przekonuje
              Cie osoba, która jak mówisz nie jest dla Ciebie żadnym autorytetem. Zobaczysz,
              na pewno wszystko będzie dobrze.Pozdrawiam
            • an_ni Re: Chyba jestem w ciąży - przerazona ! Pomocy ! 12.07.05, 12:46
              jesli reguly cyklu to kalendarzyk czyli wyliczanka no to coz masz na wlasne
              zyczenie powtorke z rozrywki
            • magdip27 Re: Chyba jestem w ciąży - przerazona ! Pomocy ! 12.07.05, 12:55
              Ewiku, różnie bywa, ale dziecko to cud, i może to już jedna z ostatnich okazji
              na posiadanie dziecka w Twoim wieku (oczywiście wieku nie wypominając).
              nie przejmuj się tak bardzo opiniami Ojca dziecka, a Twojej rodzinie powiedz, że
              nie może się odgrywać na dzidziusiu za czyny jego rodzica.
              Głowa do góry i jeżeli tylko możesz dać dziecku miłość i z finansami też nie
              jest kiepsko, to tylko się cieszyć z cudu narodzin

              Magdi
              Mama 4 m-cznego Michałka
              • r.kruger cud natury :) 12.07.05, 13:07
                Kiedy zaszłam w drugi raz w ciąże-od pierwszego strzału też byłam trochę
                przerażona-a mąż promienieje szczęściem.Była to bardziej jego decyzja niż
                moja.On cieszy się nieskażoną radością,bo właściwie to nie on będzie miał
                więcej obowiązków i większą odpowiedzialność.Każdy z nas, przyszłych rodziców
                trochę się boi,każdy ma inne powody ale strach to nic złego.
                Ewik35 ty chyba nie chcesz zrezygnować z tego dziecka? Natura sama zdecydowała-
                a może spełniła głęboko skrywane pragnienie? myślę że nie masz nic do stracenia
                a wiele możesz zyskać.Rodzinka może pomarudzi ale pokocha smile
                an_ni ty jesteś bezbłędna,najmądrzejsza i chyba bardziej złośliwa ode mnie a
                uwierz mi to rzadko się zdarza
                • ewik35 Re: cud natury :) 12.07.05, 13:21
                  Dzieki za madre slowa. Bede miala to dziecko - choc facet naciska jak moze.. i
                  najchetniej juz dzis by mnie zaciagnal do "gabinetu antykoncepcji" wmawiajac,
                  ze to tylko "antykoncepcja po" i hormonalna interwencja, ze to jakos wspolnie
                  przezyjemy itp. Dobrze, ze jest na delegacjismile).

                  Najtrudniejsze jest w tym, ze stracilam szacunek do siebie i przekonanie o
                  umiejestnosci MADREGO i ODPOWIEDZIALNEGO zycia, o ktora to madrosc sie staram
                  przez ostatnie 20 lat !!!!. Ale jest w tym lekcja (palec Bozy ?) i mysle, ze
                  wszystko to ma swoj cel i role. Za 20 lat pewnie zmadrzeje i poznam wlasciwego
                  czlowiekasmile)

                  Dzieki za wsparcie.
                  • malgolkab an_ni, masz racje 12.07.05, 13:41
                    a ja popieram an_ni. rozumiem, ze sie rozne sytuacje zdarzaja, ale po raz
                    drugi??? chyba robiac takie rzeczy (a nie jestes nastolatka) zdawalas sobie
                    sprawe z konsekwencji. czlowiek sie chyba rozni czyms od zwierzecia. a jeszcze
                    twierdzisz, ze jestes odpowiedzialna... przepraszam, ale dla mnie to jest co
                    najmniej smieszne. pozdrawiam
                  • an_ni Re: cud natury :) 12.07.05, 13:58
                    i kolejne dziecko w to wciagniete ...
                  • zurr123 Re: cud natury :) 12.07.05, 15:47
                    gratuluję Ci odwagi-ja jej nie miałam na tyle,żeby urodzić...
            • dodadada Re: Chyba jestem w ciąży - przerazona ! Pomocy ! 13.07.05, 09:49
              Chociaż miałam dużo lepszą sytuację od twojej to też płakałam jak się
              dowiedziałam o drugiej ciąży - teraz ta córcia jest dla mnie największym
              skarbem - świata poza nią nie widzę.
              Ale u mojej u siostry mojej koleżanki była sytuacja że tylko włosy zgłowy rwać -
              jedno dziecko w wieku 16 lat (ojciec kompletnie nieodpowiedzialny - zresztą
              matkateż nie dorosła do rodzicielstwa) za 2 lata druga ciąża z innym facetem,
              bez dachu nad głową (akurat tak się zdarzyło) - całe szczęście ten drugi facet
              okazał się odpowidzialniejszy - teraz ma dwójkę ślicznych dzieciaszków,
              kochającego męża i dom. A zanosiło się na prawdziwy horror. Pozdrawiam Tam u
              góry ktoś nad Tobą czuwa (ja to na sobie często odczuwam - jak nad czymś
              rozpaczam to właśnie to okazuje się idealnym rozwiązaniem). Ściskam gorąco
              Ciebie i obie twoje kruszynki. Trzymajcie się cieplutko. Dorota
          • a_pynia Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażona 12.07.05, 15:53
            Dzięki za odpowiedzi smile. Właśnie wróciłam ze szkoły (broniłam magistra) i w tej
            chwili jestem całkiem szczęśliwa! Jakoś to będzie. Poprzednio też broniłam
            licencjata z fasolką w brzuchu! Czuję, ze jestem w ciąży, już od pierwszych
            dni. Po pierwszym dziecku wcale nie bolał mnie brzuch ani piersi przed
            miesiączką, a teraz od 2 tygodni piersi chce rozerwać i powiększyły się, a
            brzuch pobolewa kilka razy dziennie po kilkanaście minut. Do tego mdłości po
            każdym posiłku i czasem nie wiadomo skąd...
            Zawsze model rodziny wyobrażałam sobie jako 2 + 2, ale ostatnio stwierdziłam,
            że już za późno. Ale los (albo Bóg) chciał inaczej...Wydaje mi się, że
            odpowiednio pokierowana i przygotowana mądra, rezolutna kochana dziewczynka
            będzie raczej pomocna.
            Pierwszy odruch męża, jak się dowiedział, to było, że mam iść do lekarza i
            przepisze tabletkę na wrzody, która powoduje poronienie... Załamałam się. Ale w
            szczerej i spokojnej rozmowie na następny dzień powiedziałam, że nie
            potrafiłabym zabić bijącego serduszka...Argumentował także, że nie będę mieć
            czasu dla Agatki i tego właśnie się boję. A Agatka jest najsłodszym dzieckiem
            na ziemi, choć czasem prawdziwy z niej cwany gagatek smile.
            Dziewczyny, jak sobie radziłyście z dwójką dzieci? Na co mam się przygotować?
            • r.kruger jestem jedynaczką :((( 12.07.05, 15:56
              to fatalne,zawsze chciałam mieć rodzeństwo zamiast całej miłości i uwagi
              rodziców tylko dla siebie.Jedynak całe życie w pewnym sensie jest samotny!
            • an_ni Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażon 12.07.05, 16:02
              eee twoja sytuacja nie jest zadna znowu dramatyczna !
              popatrz jak sie urzadzila ewik35
              a powiedz jak zadzialalo to przeznaczenie przy poczeciu ?
              • a_pynia Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażon 12.07.05, 20:21
                > eee twoja sytuacja nie jest zadna znowu dramatyczna !
                > popatrz jak sie urzadzila ewik35
                Wiesz, to raczej nie jest pocieszenie, że ktoś ma gorzej niż ja... Wiem, że
                faceci często tak reagują, są przerażeni, jak podołają nowej sytuacji. Zresztą
                ledwo wyszliśmy na prostą, bo kilka lat to mieliśmy przechlapane finansowo. Mam
                nadzieję, że się pogodzi z sytuacją.

                > a powiedz jak zadzialalo to przeznaczenie przy poczeciu ?
                mąż zawsze wiedział, kiedy dostanę @ i zawsze uważał, zawsze się zabezpieczał,
                choć parę razy w przeszłości chciałam go sprowokować i uwieść smile. Teraz
                ostatnio (26.06)kłócił się ze mną, że OM miałam 4.06 i spokojnie można na
                całego bez gumki, Ja twierdziłam, że OM była 11.06, ale mi namieszał w głowie i
                przekonał. Po drugie byłam tak niemiłosiernie i wyjątkowo napalona, że
                praktycznie przez sobotę i niedzielę nie wychodziliśmy z łóżka (hihihi). Córa u
                Babci na wakacjach, więc mogliśmy poszaleć, a mąż pracuje na wyjeździe, w domu
                tylko na weekend, więc napalony smile. To pierwszy znak losu. Drugi to taki, że
                historia się dokładnie powtórzyła: córkę poczęłam 5 lat temu po złożeniu pracy
                licencjackiej, a teraz złożyłam pracę magisterską. Do tego termin porodu wypada
                18.03, czyli w dzień urodzin córki. Czyż to nie zbieg okoliczności?
                Ale tak naprawdę to jutro się przekonam po zrobieniu kolejnego testu, bo
                jeszcze nie mogę w to uwierzyć...
              • r.kruger an_ni skąd twoja ciąża? 12.07.05, 20:28
                ani los ani natura pewnie nie brała w tym udziału?
    • xp12 Re: Chyba jestem w ciąży - szczęśliwa i przerażon 12.07.05, 16:11
      Nawt niewiesz jak Ci zazdroszcze.
      Ja caly czas czekam na cud. I chodz jest to najwieksza glupota w moim zyciu
      (facet z ktorym sie spotykam - nigdy ze mna na stale niebedzie) to niczego
      bardziej nie pragne jak tego dziecka.
      Miesiac temu sie nie udalo.
      Mialam nadzieje ze uda mi sie zajc w 10dc.
      Teraz wypadlo to w 12dc.
      I nic mi innego nie pozostaje jak czekac... (zeby w tym miesiacu @ nieprzyszla)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka