gosiaczek1979 22.07.05, 20:02 dziewczyny mam pytanie jak reagowali Wasi mężowie czy partnerzy na wieść o tym że jesteście w ciąży i jak juz oswoili sie z tą myślą to czy są przy Was cały czas czy Was wspierają? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patoga Re: reakcja męża 22.07.05, 20:50 Ja mojemu wręczyłam do rąk test ciążowy (myślałam że odrazu załapie a on pierwsze co to "co to jest?" No i mnie wybił z rytmu, ale to nie o to chodzi... Jak już wiedział to go zatkało (nie planowaliśmy tego wydarzenia) i patrzył się na mnie z niedowierzaniem. I tak długo nie wierzył dopóki nie zobaczył dziecka na usg, wpatrywał się w monitor jak zaczarowany. Ale nie traktuje mnie specjalnie inaczej niż przedtem, nie okazuje bardzej uczuć czy coś (on to bardziej wewnętrznie przeżywa, nie mówi o tym). Wystarczy mi jak przytula się do brzuszka i "piszczy" z radości jak mała kopie. No a teraz trochę musi mnie powspierać, bo mam zalecone leżenie więc chciał nie chciał powyręcza mnie w obowiązkach domowych Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: reakcja męża 22.07.05, 21:00 Za pierwszym razem to on pierwszy wiedział nie ja...ja chyba nie mogłam uwierzyć (bardzo chcieliśmy ale było tylko jedno jedyne podejście)i kiedy poszłam rano zrobic test(o 6.00 rano!)czekał pod drzwiami łazienki... a teraz to on już chciał drugie dziecko pierwszy test wyszedł negatywny,ale jak zrobiłam się nerwowa to poszedł do apteki a potem bardzo bardzo cieszył się z wyniku,a ja się bałam Muszę leżeć i to zmusza Go do pomocy przy starszym synku,głównie robi mi jedzonko i cherbatke do łóżka jak wreszcie wróci z pracy... i założył internet żebym "nie dostała kota do głowy" Odpowiedz Link Zgłoś
monisku32 Re: reakcja męża 25.07.05, 20:54 rozumiem, ze rozne sa rozwiazania w zwiazkach, ale przeraza mnie jak w XXI wieku mloda kobieta pisze, ze maz ja musi "wyreczac w obowiazkach domowych", bo jej lekarz zalecil lezenie - jakby to byly tylko jej obowiazki, brrr! przeciez on tez mieszka w tym domu prawda? my robimy wszystko razem albo dzielimy sie obowiazkami (on zakupy, ja zupa itd) smutno mi, jak widze, ze kobieta czuje sie "genetycznie zaprogramowana" do sprzatania, prania i gotowania... bo tak wychowa tez corke i syna - i w ten sposob kolejna generacja wzrosnie w przekonaniu, ze kobieta sluzy do obslugi mezczyzny nie atakuje, zwracam tylko uwage na sformulowanie, poza tym zycze zdrowia i duzo wsparcia od najblizszych Odpowiedz Link Zgłoś
bee1979 Re: reakcja męża 22.07.05, 20:57 moj maż do tej pory nie wierzy i tylko co jakis czas pyta sie kiedy juz bedzie wiadomo na pewno (7 tydzień ciąży)(łudzi sie, że jednak cos mi sie wydaje, chciałby poczekac jeszvcze przynajmniej rok), może jak pójdziemy na USG to w końcu uwierzy. Czasami jak chcę go wyprowadzic z równowagi to mówie:" kochanie, cos czuję, ze to będa bliżniaki" a on na to :" wybij to sobie z głowy" ha ha ha tak jakbym miała na to jakis wpływ....KOMEDIA. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
virago6 Re: reakcja męża 23.07.05, 10:53 Witam w klubie mężowych niedowiarków... Reakcja identyczna Odpowiedz Link Zgłoś
nan78 Re: reakcja męża 22.07.05, 21:17 Witam szanowne mamusie!!! Ja nie miałam okazji poinformować swojego nie-męża o ciąży bo od dnia "przytulanka" twierdził, że "zaskoczyliśmy" w związku z tym było to dla niego oczywiste, że jstem w ciąży (jasnowidz mi się chyba trafił) Testu tez nie mogłam zrobić w spokoju i w samotności bo pipetę z siuśkami prawie mi wyrywał z ręki. Nad testem dochodziło do scen "gorszących" bo każde z nas chciało pokroplić płytkę osobiście W końcu batalię wygrała ja argumentując, że "to w końcu moje siuśki i on mi się tu rządził nie będzie" A potem razem sterczeliśmy nad testem bite 15 minut. Po pozytywnym wyniku powiedział "no przeciez Ci mówię już od dwóch tygodni, że jesteśmy w ciąży". Co do traktowania... też nie zauważyła specjalnej roznicy. Ja również muszę raczej "polegiwać" więc siłą rzeczy masa obowiązków domowych spadła na niego. Wywiązuje się z nich bez szmerania i krzywienia. Ale co do czułości... nigdy nie był wylewny więc i teraz nie jest, ale widzę jak sie o mnie troszczy, stara się żeby nic mi nie brakowało i stąd wiem, że bardzo się cieszy i bardzo mu na naszej rodzinie zależy. Pozdrawiam serdecznie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
annmar Re: reakcja męża 23.07.05, 00:02 Mój mąż powiedział, że odchodzi i nie chce ani mnie, ani dziecka (po ośmiu latach małżenstwa i czekania na dziecko)( Odpowiedz Link Zgłoś
igusiasylwusia Re: reakcja męża 23.07.05, 09:44 Ja już jestem drugi raz w ciązy , na razie mamy 4,5 let córeczke , a teraz 5 tyg gorszka ! Byłam perfidna i skołowałam mężą na dnich płodnych i przycisnełam go żeby się udało , i UDAŁO sie ! Napisałam mu sms że ejstem w ciązy a On cisza do rana ( byłam u siostry), potem zadzwoniła do mnie jego siostra która już wiedziała i wyjaśniła sytuacje mówiąc że on mysli żę ja sobie żartuje , bo mnie zawsze trzymają się głupie kawały! Zadzwoniłąm ochrzaniłam i jest już dobrze , nie pozwala mi nic ciężkiego nosić i musze dobrze się odżywiać ! Jesem cholernie szczęśliwa ! Odpowiedz Link Zgłoś
igusiasylwusia Do annmar 23.07.05, 09:46 Bardzo mi przykro z powodu Twojej sytuacji, ale może to i lepiej że teraz niż po narodzinach dziecka , bądź dzielna i twarda! napewno wszystko sie ułozy i znajdziesz kogos bardziej godniejszego do życia ! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
virago6 Re: reakcja męża 23.07.05, 11:04 Chciałabym aby tacy "mężczyźni" byli pozbawiani jaj odgórnie i nieodwracalnie. Po to aby nie mogli nigdy nikogo więcej skrzywdzić. Bądź dzielna i kochaj swojego maluszka. Czasem w życiu jest jak w bajce. Oto przykład: Koleżanka, jeszcze na studiach zakochała sie w swoim ideale mężczyzny. Starszy (od niej) przystojny, bogaty...Po pół roku bycia razem zdarzyło im się maleństwo. A muszę dodać , że dziewczyna miała kłopoty ginekologiczne i lekarze zgodnie twierdzili, że na dziecko raczej niech w tym życiu nie liczy! No i proszę : niespodzianka. Ona do niego z radosną nowiną, a on na to że ma już dziecko...i żonę i dał nogę! Jednak dzielna kobietka nie załamała się trwale. Córa ma 3,5 roku, a ona jest w szczęśliwym związku z fantastycznym chłopakiem od 3 lat. Więc cuda czasem się zdarzają. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
karolinazajac Re: reakcja męża 23.07.05, 11:08 Bardzo Ci współczuję. Osiem lat to kupa czasu, ale przed Tobą reszta życia. Zrób co tylko możliwe, żeby ten czas upłynął Ci przyjemnie z maleństwem, Twoim największym skarbem! Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka233 Re: reakcja męża 31.07.05, 22:12 (do anmar)moge sobie wyobrazic co czujesz bo przezywam dokładnie to samo tyle tylko ze po mniejszm stazu bycia razem.nie jest mi łatwo,napisz mi prosze jak to znosisz bo ja czasem juz nie mam sił... Odpowiedz Link Zgłoś
pimpusia77 Re: reakcja męża 23.07.05, 10:45 Mój mąż jest ciutkę starszy ode mnie i już od dawna chciał mieć dziecko. Ja jeszcze nie czułam się gotowa. Zaczęliśmy starania ale przez rok się nie udawało. Kiedy i tym razem okres zaczął mi się spóźniać a ja zaczęłam się czuć fatalanie mój mąż (jak co miesiąc) stwierdził że na pewno jestem w ciąży. Kupił test a ja idąc do łazienki mówiłam mu, żeby się nie łudził bo pewnie nic z tego. Wyszłam z pozytywnym testem trzęsąc się jak galareta i płacząc. Powiedziałam, że jestem w ciąży a mój mąż przytulił mnie i wyszedł na balkon żeby ukryć łzy. A teraz robi śniadanka, biega po bułeczki, masuje brzuszek i jest aniołem po prostu! Zawsze był bardzo czuły, ale teraz... to jest jak jakiś piękny sen! Odpowiedz Link Zgłoś
darx3 Re: reakcja męża 23.07.05, 11:12 heya, a moj przyszly mąż (za ok 4 m-ce)o ciazy dowiedzial sie poznym popoludniem po 2 tygodniowej charówie w pracy kiedy to spal po 4 godziny dziennie. przytulil sie i zdobyl na usmiech...przez reszte dnia siedzial smutny wiec szczerze mowiac przestraszylam sie ze sie wcale nei cieszy - a To on najardziej pragnal dziecka juz teraz...cala noc nie spalam .. jak sie okazalo on rowniez.. a rano byl zupelnie inny.. niemalze skakal z radosci..powiedzial ze teraz jest szczesliwszy niz kiedykolwiek i ze jest bardzo dumny ze to my razem bedziemy rodzicami malenstwa... to on pierwszy polecial do empiku i kupil gazety o ciazy i kalendarz przyszlej mamy).... jest cudowny.. choc czasem nadopiekunczy..ale czuje sie bezpieczna i pewna ze dobrze wybralam.. teraz wiem ze tamtego dnia to nie byl smutek a koncentracja i obmyslanie jak to bedzie teraz wygladac ... ze stal sie prawdziwa glowa rodziny i ze musi o wszytsko zadbac.. zeby niczego nie zabraklo w naszym domku ... no i oczywiscie niektore plany musimy odlozyc az Maleństwo troszke podrosnie...ale co tam.. warto)) pozdrawiam cieplutko wszytskie Mamy!.. Odpowiedz Link Zgłoś
maliniaq Re: reakcja męża 23.07.05, 16:10 Witajcie! Ja mojego Synka - Adasia urodziłam co prawda 13 miesięcy temu, ale dzień, w którym dowiedzieliśmy się z mężem o ciąży był i na zawsze pozostanie tym niezapomnianym. Dodam, że 5 lat czekaliśmy na dziecko i Adaś jest wynikiem 6 inseminacji i wielu wielu wędrówek po lekarzach. Dzień, w którym dowiedziałam się że będziemy mieli dziecko nie należał do "typowych" - był to 1 listopada (jeszcze nigdy nie miałam tak pięknego Dnia Zmarłych). Mąż wstał rano o 5, wziął w rękę test, stanął obok naszego łóżka i tonem nie znoszącym sprzeciwu zażądał "TESTUJEMY, WSTAWAJ" (ja dodam, że bałam się testować, mimo że 2 tygodnie spóźniał mi się okres, po prostu już za dużo było rozczarowań). Wstałam, potem podałam mężowi pipetkę (jest matematykiem i stwierdził, że on to zrobi dokładniej niż ja, bo ja na pewno "porozlewam"), a on zasiadł za stołem i zanim zdążyłam wyjść z toalety już wrzasnął "jest".Mąż jest człowiekiem bardzo spokojnym, opanowanym, wie, że w ciąży trzeba szczególnie uważać, więc po pierwszym wybuchu radości, po prostu wrócił do łóżka, przykrył się kołdrą i.....zażyczył sobie herbatkę do łóżka, bo "przecież jesteśmy w ciąży i musimy o siebie dbać". )) Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
annam21 Re: reakcja męża 25.07.05, 21:23 moj maz hmmmmm...po dwoch nie powodzeniach,jak sie teraz dwoeidzial to nie widzialam jego miny bo bylam 600km od niego(na szczescie)bo nie chcialam widziec strachu w jego oczach,nie smialo pytal co u lekarza,zachowywal sie jak by nic nie bylo,a ja wylam ze strachu o fasolke.pozniej dalej to samo,tolerowal ze mam byc ostrozna brak seksu przez trzy miesiace, brak dzwigania nawet reklamowki,ale nic nie mowil,jak chcialam go wziac na usg powiedzial ze woli poczekac az sie urodzi, dopiero od dwoch tygodni stal sie inny,ale to nie jest szalenstwo cieszacego sie taty,jest czuly, dba o mniej,slucha itp.ale dzieciech rzeczy wogole nie chce ogladac.Ale ja go rozumiem wiem ze to strach sama sie denerwuje jak ktos mnie zaduzo o baby wypytuje.Jeszcze sie bardzo boje o wszystko.pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: reakcja męża 25.07.05, 21:54 1 raz: radość, szampan, kwiaty; 2 raz (7 miesięcy po 1 porodzie): szok, niedowierzanie, załamka - trwało to ze 2 godziny. Obie ciąże bardzo mnie wspierał, przy dzieciach pomaga. Dumny jest z tego, że jest tatusiem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_patulki Re: reakcja męża 25.07.05, 23:01 mój mąż gdy dowiedział się, że będzie Tatą oszalał, choć jest osobą raczej zamkniętą w sobie - widać po nim było, że jest szczęśliwy. Najbardziej wzruszył mnie, gdy w dniu w którym mu powiedziałam o ciąży, myślał że już śpię i zaczął mnnie głaskać po brzuszku Przez całą ciążę pisałam do niego listy od maluszka, do tejpory je zachował, pamiętam że nie mógł się na nie doczekać i często dopominał się o nie. teraz nasza córeczka ma 8 miesięcy. Mąż czynnie bierze udziałw pielęgnacji i wycowaniu malej. Choć przyznam się, że popełniłam błąd. W pewnym momencie zaczęłam "wyrywać" mu małą, uważałam że sama wszystko lepiej zrobię i niestety w pewnym momencie On w to uwierzył. Nie był w stanie zostać z nią sam, bał się przewinąć i ogólnie nie mogłam się nigdzie ruszyć. Na szczęście mamy to już za sobą, ja nauczyłam się siedzieć spokojnie gdy On zajmuje się maluchem, a On znów jest pewnym siebie Tatą. No, ale trochę to trwało... Uważajcie dziewczyny, łatwo jest samemu zrobić sobie krzywdę w ten sposób. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: reakcja męża 26.07.05, 08:09 my sie nie spodziewalismy, jestesmy niby za mlodzi i w ogole, reakcja byla dosyc dobijajaca, ale potrwala tylko ten jeden dzien w ktorym sie dowiedzielismy. teraz kontroluje co jem, pyta sie jak dbam o siebie, nie ma co mi pomagac bo jeszcze nie mieszkamy ze soba ale jest cudowny. tylko jak ma naprawde dobry humor to mowi, ze jak bedzie chlopiec to zebym sie nie pokazywala [url=www.baby-gaga.com/][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
hanna100 Re: reakcja męża 26.07.05, 08:55 witajcie, gdy zrobiłam test i okazało się, że jestem w ciąży to ja w płacz, a maż zaczął skakać z radości! ogólnie sytuacja musiała wyglądać zabawnie. Liczyłam się z tym, że mogę być w ciąży, jednak, gdy się okazało,że naprawdę jestem było to wielkie przeżycie, oboje nie mogliśmy uwieżyć, że to jest cząstka nas! Odpowiedz Link Zgłoś
isia_50 Re: reakcja męża 26.07.05, 09:00 1 raz: drugi miesiąc starań, kupiliśmy test, mąż stał pod drzwiami łazienki póki nie nasiusiałam, potem razem czekaliśmy na kreseczki. Radość wspólna, ale jakby z niedowierzaniem z obu stron. Potem 9 miesięcy dbania o mnie i dzidzię, moje smaki (wszystko na ostro), zapachy. Po wspólnym porodzie i powrocie do domu czekało na nas 200 róż i obietnica, że za drugie dostanę dwa razy tyle 2 raz: trzeci miesiąc starań, sama kupiłam test i od razu go zrobiłam w dniu oczekiwania na okres, mąż był w pracy. Od razu zadzwoniłam. Znowu niedowierzanie, że i tym razem się udało tak szybko. Znowu dbanie o mnie i dzidzię, kolejne smaki (tony arbuza znoszone do domu), od końca 7 miesiąca ciąża zagrożona, mąż przejął wszystkie obowiązki w domu i nad starszą córą. Ja leżę. Dodam jeszcze tylko, że na każdej wizycie u gin jesteśmy razem i to mąż zadaje większość nurtujących nas pytań, bo ja ze stresu połowę zapominam Odpowiedz Link Zgłoś
a_pynia Re: reakcja męża 26.07.05, 20:22 Przy pierwszej ciąży - radość z lekkim zabarwieniem nagatywnym, ze tak szybko (staraliśmy się 1 miesiąc). Oczywiście pełna opieka. Teraz, niestety reakcja całkiem inna. Mój instynkt pragnął drugiego dziecka, ale mąż był kategorycznie przeciwko. Już się pogodziłam z myślą, że będę mieć jedynaczkę. A tu wpadka i przeciwne reakcje: ja szczęśliwa, choć trochę przerażona, a mąż - tragedia! Był nawet okrutny i wspominał o wyjeździe na Słowację w wiadomym celu ((. Jednak spokojnie mu oświadczyłam, że nigdy nie będę w stanie tego zrobić. Powoli przyzwyczaja się do tej myśli i na swój sposób cieszy się: myśli o zmianie samochodu na większy . O mnie dba, nie pozwala nic nosić i ogólnie teraz jest kochany. I mam nadzieję, że będzie kochał Maluszka tak samo jak córeczkę (a twierdzi, ze nie będzie umiała tak mocno kochać)... Odpowiedz Link Zgłoś
gosbi Re: reakcja męża 31.07.05, 19:57 Mam 9 letniego synka i od kilku lat staram się przekonać męża do następnego dziecka. On jest przeciwny, bo twierdzi że nie stać nas na to (w sensie finansowym)no i oczywiście wszystko inne widzi w czarnych kolorach tzn.: ja stracę pracę albo mi się coś stanie albo on straci pracę itp, itd - obłęd!. Poza tym panicznie boi się , że monstualnie przytyje, dostanę rozstępów i po ciąży mito zostanie. Boli mnie to strasznie,bo uważam że nie wszystko można przeliczać na pieniądze a w życiu są rzeczy ważnejsze niż rozstępy. Mi naprawdę niewiele czasu zostało. I tak już teraz różnica wieku byłaby między naszymi dziećmi duża. Albo teraz albo nigdy! Odpowiedz Link Zgłoś
gusia-81 Re: reakcja męża 01.08.05, 09:52 Kiedy ja podejrzewałam już, że mogę być w ciąży, mój mąż nie bardzow to wierzył.. Mowił:"No to będziemy mieli bobaska", ale nie wierzył,że to może być prawda. Kiedy zrobilismy test, powiedział, że musimy iść do lekarza się upewnić, bo test może się mylić..A kiedy pani doktor potwierdziła 4 tygodniową wtedy ciążę był zaskoczony..cieszył się, ale był w szoku..Na USG musiałam iść sama, bo jemu cos wypadło w pracy i kiedy opowiadałam mu, że słyszałam bicie serduszka Naszego Dziecka powiedział, że nogdy więcej nie pójdę sama do lekarza.. Teraz zaczynamy 34tc, czekamy na Naszą Córeczkę i mąż jest bardzo szczęśliwy,że będzie ona na świecie.. Odpowiedz Link Zgłoś