justina_w
25.07.05, 11:04
Przepełnia mnie taka radośc ze pod sercem noszę naszą malutką kochaną
Kruszynką, ze mogłabym krzyczeć z tej radości, ale czasem nachodzą mnie
chwile smutku czy rzeczywiscie wszystko będzie w porządku.
Uwielbiam jak kopie, szturcha i się wierci. Nawet jak spac mamusi nie daje,
często z nią rozmawiam, ze musi być zdrowa i ładnie rosnąć.
Ale czasem zastanawiam się czy dzidziuś zdrowy i dobrze się rozwija.
Nie mogę sobie wtedy z tym smutkiem poradzić, siedzę i płaczę....
Staram się wyobrazić sobie chwile gdy córeczka juz będzie z nami, bo wiem że
trzeba myślec pozytywnie by nie przyciągać złych myśli, ale zawsze cień
niepewności zostaje.
Mamusie czy wy też tak macie, czy tylko ja taka jestem?