dostalam od szefowej wczesniejsze numery pism dla kobiet w ciazy, z malymi
dziecmi. w jednym z nich jest fajny artykul o niestandardowych zachowaniach
kobiet podczas porodow. najbardziej rozwalil mnie ow tytulowy kryzys 7
centymetra. oczywiscie chodzi o rozwarcie szyjki macicy. podobno sporo kobiet
wlasnie na tym etapie jest juz tak zmeczona, tak obolala i ma dosc rodzenia,
ze chce uciec z sali porodowej

we wspomnianym artykule maz rodzacej swoim cialem niczym rejtan zaslonil
wyjscie z sali porodowej, a zona w niego walila piesciami i mowila; wypusccie
mnie! ja juz dzis nie rodze, przyjde innym razem. ja chce do domu!!!

z jednej strony smieszne a z drugiej.... kurcze.... zeby na mnie nie trafilo,
bo jak bede rodzic w szpitalu, w ktorym pracuje maz.... do konca zycia beda
sie z niego smiac!

DDDD