Obudziłam się dziś rano i poczułam, że mam trochę "mokro"

) Potem przez
jakiś czas sączyła się ze mnie jakaś woda, ale teraz już jest sucho. Położna
mi wspominała, że mogą być fałszywe alarmy czyli rano wyciekać może więcej
śluzu i można to pomylić z odejściem wód. Niemiej jednak chciałabym wiedzieć
jak to było u Was żeby wiedzieć czego mniej więcej się spodziewać.
Pozdrawiam

)