Dodaj do ulubionych

Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury?

31.08.05, 14:57
Witajcie , zauwazylam ze na forum wiekszosc watkow dotyczy nieszczesnych
kilogramow , czy tylko Ja biore to za norme a poczucie wartosci nie spada mi
wprost proporcjonalnie z nabytymni kilosami? mnie by raczej szlag trafil
jakbym nie mogla pracowac i cwiczyc mozgu , po prostu bym sie zanudzila na
smierc , jakas dziwna jestem ze paraduje nago przed mezem i czuje sie OK smile ?
a moze mam komfort bo wiem ze nie jest ze mna dla figury modelki , albo ja
jakas glupia jestem ? smile
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:00
      wiesz... bardzo brzydko przeinaczylas znaczenie watku ponizej. autorka ani inne
      dziewczyny wcale nie pisaly, ze nie zlaezy im na ich umysle itd... dolozylas
      swoja projekcje i teraz wyjdzie na to, ze ktos jest imbecyl. mozesz sie
      pohamowac? jesli masz tak wspanialy umysl jak piszesz to dlaczego robisz na
      zlosc? tym bardziej, ze wyjasnilysmy Ci w tamtym watku, ze zle zrozumilas jego
      idee....
      nie jestes glupia, jestes sprytna ale niestety tez celowo zlosliwa.
      • orgovana Re: pimpek nie urazaj mnie ani ne oceniaj 31.08.05, 15:08
        Chce po prostu znalezc kobiety ktore maja podobny stosunek do ciazy , zycia itp
        ciesze sie ze ktos tu taki jest , ja Cie nie oceniam , ani nie pisze
        personalnych inwektyw , ani nie napisalam ze ktos jest debilem , mam po prostu
        inne postrzeganie i chetnie znajde bratnie dusze
      • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:28
        Pimpek,ale nie irytują Cię już te pytania :xx tc ile ważycie? xxtc ile macie w
        pasie?,nawet na "zobaczcie"- dziewczyna wrzuca swoje zdjęcie,a następna pyta-
        chyba masz duży brzuch-ile masz cm?albo grube mamy ile przytyłyście, chude mamy
        ile przytyłyście, jak nie przytyć dużo w ciąży, czy odchodzanie zaszkodzi
        dziecku itp itd Faktycznie, tych pytań jest tyle na forum, że można dojść do
        wniosku, że waga i wymiary są wyznacznikiem wartości człowieka. Nie dziwie się,
        że ktoś się w końcu zwyczajnie po ludzku wkurzył,może zareagowała ostro, ale
        były już ostrzejsze reakcje na drobniejsze rzeczy. Mnie te pytania znacznie
        bardziej wkurzają niż "dzidzi" czy "cycuś"- to przynajmniej nie jest groźne.
        Oczywiście- można się czuć lepiej lub gorzej z kg,ale czasem to już dochodzi do
        paranoi. Na dziecko.info jedna z dziewczyn pytała jak nie przytyć w ciąży, a
        jedna ze świeżo upieczonych mamuś powiedziała jej, że ona tylko przytyła
        2kg,ale jadła 1 posiłek dziennie(!),no i trochę szkoda(!),że dziecko urodziło
        się przed terminem i ważyło 2 kg- no i niestety- uważam, że to jużjest groźne.
        BTw- to nie dotyczy akurat tamtego wątku,ale natłoku tego typu pytań na forum..
        pozdr
    • kingaolsz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:00
      W pierwszej ciazy mialam tak samo jak Ty. Waga rosla, a ja po raz pierwszy nie
      mialam z tego powodu kompleksow. Pozniej jednak okazalo sie, ze tych kilogramow
      bardzo ciezko sie pozbyc i juz nie jest tak wesolo.
      Teraz jestem w drugiej ciazy i ogromnie sie ciesze, ze moja waga rosnie bardzo
      powoli wink

      Pozdr
      Kinga
    • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:02
      Ja! Ja!Ja mam tak. Zresztą,ja się z tymi kg czuje rewelacyjnie.Nigdy w życiu
      nie stosowałam diety i uważam,że dieta została wymyślona po to, żeby kobietę
      unieszczęśliwić. Nie mam żadnych problemów z akceptacją swojego ciała w ciąży i
      czuje się boskosmile
    • karolinazajac Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:02
      Ja też tak mam. Do wybitnie szczupłych nie należę, ale skoro mężowi się podoba
      to wcale się tym nie przejmuję. Ostatnio ważyłam się tydzień temu bo akurat
      była waga, a wcześniej to jakoś we wrześniu (przed ślubem). Do tabelek wagowych
      nie zaglądam i mi z tym dobrze. Po ciąży jeśli zostanie trochę na plusie to
      może zastanowię się nad siłownią czy basenem. Narazie jem tyle co wcześniej i
      niczym się nie martwię. Pozdrawiam!!!
    • vulpes1978 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:06
      Droga Koleżanko! Nie cierpię na nagłe ociemnienie czy debilizm. A skoro Ty
      jesteś aż tak wybitna to zerknij raz jeszcze na większość wątków na tym forum.
      Nie jest, tak jak piszesz: zaledwie kilka dotyczy zbędnych kilogramów.
      Pytasz, czy jesteś głupia? Tego nie wiem, ale na pewno nieudoilnie złośliwa (to
      było po prostu mało wyrafinowane).
    • martina.15 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:06
      ja waze malo, wygladam normalnie, ale tak naprawde to az sie martwie ze nie
      tyje, mimo ze brzusio juz jest. mysle ze te obawy o wage sa tak samo
      wytlumaczalne jak obawa o dzidziusia, jest to po prostu normalna rzecz. ja sie
      ciesze ze brzusio sie zaokragala a nie z tego powodu ze waga leci w ta czy w
      tamta strone.
      • anulaaa Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:18
        a ja w 25 tc jestem już prawie 10kg do przodu ale...wyglądam tak smo jak przed
        ciążą-wesżło w brzuch i...nie wiem gdzie bon ie widać tegosmile

        i nie mam zamiaru się tym przejmować nawet jeśli skończę z wagą 30kg w górę;P
        chociaż wątpię...

        co do innych zreczy to...wcale nie uważam sie za "debila"(prze[praszam ale ktoś
        tu zdaje się użyl takiego określenia) tylko dlatego,ze nie pracuję i siedzę w
        domu...
        mam tyle obowiazków ze o swoj mózg się nie mam co martwićsmile
        pracuje za dwóch teraz i czuję się z tym wyśmienieciebig_grin

        poza tym dzięki odpoczynkowii promienieje szczęściem...i mam też czas na
        leniuchowanie co akurat sobie bardzo cenię bo męczą mnie różne dolegliwośći
        ale..przeżyjęsmile

        pozdrawiam
        • orgovana Re: anulaaa i reszta optymistycznych !!! 31.08.05, 15:27
          Pozdrawiam Was Baby smile za optymizm i podejscie do ciazy , zycze wszystkiego
          najlepszego, poprawilyscie mi humor smile= bo moj dzidziol z upora maniaka siedzi
          jeszcze w brzuchu a ja sie doczekac nie moge az nakarmie cycem smile
    • pimpusia77 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:29
      Ja się nie przejmuję kilogramami, również paraduję nago przed mężem, ale może to dlatego, że
      wyglądam w ciąży bardzo ładnie (przynajmniej narazie). Ale nie wiem, czy nie zamartwiałabym się
      gdyby mi przybyło 30 kg.
      I wcale nie uważam, że kobiety które przejmuja się swoim wyglądem i kilogramami są głupie, czy
      puste, czy gorsze, czy... sama nie wiem jak byś je określiła. To chyba normalne, że chcemy wyglądać i
      czuć się dobrze. Przecież to nie świadczy o naszej inteligencji.
      > jakbym nie mogla pracowac i cwiczyc mozgu , po prostu bym sie zanudzila na
      > smierc

      hmmm. no to nie wiem czy to dobrze.... Ja zawsze uważałam, że trzeba lubić swoje własne
      towarzystwo i cała sztuka polega na tym, aby nie nudzić się ze soba samym.
      Ja na przykład lubię czas spedzać sama... nie muszę ciągle "ćwiczyć umysłu" aby czuć się dobrze. Po
      prostu siedzę, rozmyślam, zastanawiam się.. cóż mam bogatą duszę po prostu...
    • sabi35 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:30
      Ja! Nawet nie mam w domu wagi wink
      Dawniej byłam na granicy anoreksji i wiem, jak jest ciężko. Wyrzuciłam wagę,
      przytyłam i od kilku lat czuję się świetnie. Teraz też się nie ważę. Mój facet
      uwielbia mój brzuszek i większe piersi.
      • anulaaa Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:49
        ja też miałam anoreksje i byłam na granicy ale życia więc wagą sie nie przejmuję
        pierwszy raz w życiu im ogę powiedzieć że dopireo terz mojapsychika odsapnęła...

        i dalej nie iwem co jest złego w tym że ciesyzmy sie bedąć w ciązyuncertain
        nie twierdze ż eczuję się super w 100% bo mam ble kregosłupa,szybko się męczę
        itp ale to tak długo oczekiwna ciąża i pierwsza która przebiega prawidłowo,że
        pierdołami sięnie mam zamiaru przejmować....

        popieram Pimpka w 100%-ważne żeby człowiek się nie nudził sam ze sobą i umiał
        sobie zagospodarować czas nawet jeśli ma go bardzo dużo
        • anka_mala Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:03
          Ja jestem w 34 tc i przytyłam 17 kg,to moja pierwsza ciąża.Wcale się
          nie przejmuję co ma być to będzie.Zresztą po wynikach sam lekarz
          powiedział że jest pani okazem zdrowia i wyniki ma pani lepsze ode mnie.
          Mąż wręcz każe mi chodzić na golasa,powiedział że może już nie być sytuacji
          kiedy będzie widział moje zaokrąglone ciało a poza tym tak jest wygodnie
          nic nie uwiera i gniecie.Z powodu tego że siedzę w domu i jestem na
          zwolnieniu lekarskim nie mam żadnych kompleksów,tym bardziej umysłowych.
          Wypoczywam,relaksuję się zdając sobie sprawę że jak urodzi się mała
          nie będzie na to czasu.Z pozdrowieniami Anka



    • kotka.szrotka Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 15:56
      Fanie jest się nie przejmować, dogadzać sobie, cieszyć się brzuszkiem, tylko
      potem może być problem ze schudnięciem no i sama końcówka ciąży może nie być za
      miła. Ja tyję okropnie, już lekarz uprzedził, że przez wagę mogę mieć cięższy
      poród, rana będzie się gorzej goiła. Teraz na początku 3 trymestru jest mi już
      okropnie ciężko, nogi nie dają rady utrzymywać narastającego ciężaru a jeszcze
      tyle przede mną. Będzie mi po prostu coraz ciężej. Do tego w perspektywie
      rzstępy, obwisła skóra na brzuchu. Mogę sie tego potem nie wstydzić, a co będę
      taka wyluzowana, ale też tak zupełnie bez samokrytycyzmu nie można, chcę się
      jeszcze podobać mężowi, sobie. I trochę żałuję tych wszystkich zjedzonych
      drożdżówek, czekoladek, tego, że nie kontrolowałam wagi i nie powiedziałam
      sobie wcześniej stop. Teraz odcięłam słodycze, mam nadzieję, że chociaż trochę
      ograniczę przybieranie na wadze.
      • sabi35 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:02
        Tutaj chodzi o normalne przybieranie na wadze. Moja przyjaciółka przytyła 30kg
        (bez rozstępów) i miała trudności w ostatnim trymestrze, ale i tak zeszczuplała
        i miała świetną figurę, tylko że zabrało jej to więcej czasu. Ale zamartwianie
        się 9kg, to trochę dziwne.
        • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:05
          phi- moja koleżanka przytyła 25kg (przed ciążą sama ważyła niewiele ponad
          30).Kilka mieś po ciąży- 0 kg nadmiarowych- bez diet, ograniczania się.No i ani
          1 małego rozstępu. A ciąże przeszła wesoło,bez wyrzeczeń i kompleksówsmile
      • anulaaa Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:04
        no dobra ale zobacz sama-ja przytyłam już 10kg(25tc) a nie mam w ogóle apetytuuncertain
        zmuszam się do jedzenia i wcale po mnie tych kilogramów nie widać...
        tylko brzuch dużawysmile

        i to że nie patrze na wagę ze łzami w oczach nie znaczy że się zainedbuję czy
        nie che podobać mężowi!

        dbam o siebie i staram sie zawsze ładnie wyglądać,nie chodzę w workach itp i
        gdyby nie brzuch to w ogóle nie byłoby widać że w ciazy jestem,z tyłu nie widaćbig_grin

        miłego dnia kobitki i więcej optymizmusmile

    • kotka.szrotka Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:16
      To mnie trochę pocieszyło, że można nie mieć rozstępów przy uzbieranych 30
      kilogramach. Ja zbladłam jak okazało się, że na tej samej wadze w ciągu dwóch
      tygodni przybrałam 3 kilo. Też zawsze niby mówiłam, że nie chcę przytyć za
      dużo, że ho ho 15 kilo to potworne itd. ale w pewnm momencie stwierdziłam, że
      cóż to natura i pomyślę o tym później. A w efekcie zaczęłam sobie odpuszczać, i
      tu drożdżówka, tam jabłecznik, na śniadanie talerz rzeźnika bo białko. I to tak
      niezauważalnie przyszło. Wiadomo, to przesada jak ktoś narzeka na 9 kilo i aż
      mi się coś robi jak czytam, ale warto przynajmniej kontrolnie sprawdzać wagę.
      • anulaaa Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:33
        ja przez słabywzrok nie widzę tego co wga pokazuje a com -c muszę sie warzyć
        przed wizytą więc...na wizycie wagępodaje mażbig_grin
        ostatnio byłam bardo zdziwiona tymi 10kg przez ten słaby apetyt właśnie...
        dzisiaj wieczorem kojene comiesieczne wrzeniebig_grin hahaha

        przy ostatnim podawaniu wagi mój giekolog powiedział,że wcale go nie dziwi waga
        u mnei bo byłam szczupła bardzo przed ciążą...

        ale racja-folgować calkowicie nie możnabig_grin
        ale też nie warto sie totalne ograniczaćbig_grin przy karmieiu będizemy miały dopiero
        głodówkę;P jeśli o wybór chodzibig_grin
    • asia.asz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:51
      a ja przejmuje sie kilogramami!!! kolezanka po ciazy bardzo dlugo wracala do poprzedniej figury i nie dala rady calkowicie. ponadto wiadomo ze im mniej kilogramow tym lepiejsmile i w czasie ciazy trzeba sie konrolowac, zeby nie objadac sie slodyczami, bo jedno ciastko to ok, ale czekolady i pudelko ciastek to ze duzo. lepiej zastapic to owocami. a o mozg sie nie martwie. studia a teraz praca w wiekszej czesci unyslowa tez moze zmeczycsad szczerze mowiac wolalabym odpoczac i zamiast cwiczyc mozg, przygotowac sie psychicznie do nowej rolismile)) (najwazniejszej w zyciu)
      • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:54
        Wcale w ciąży nie TRZEBA kontrolować wagi, podobnie jak w życiu codziennym- to
        jest opcja dla CHĘTNYCH, a nie wszystkichuncertain
        ________
        Mieszkanka
        Nasza dziewczynka będzie z Nami za...
        • asia.asz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:56
          kontrolowac w sensie - nie objadac sie slodyczami, poza przyjemnascia dla mamy prawie nic dziecku nie daja...
          • asia.asz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:57
            i po drugie - kontrolowac siebie, a nie wagewink
            • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:01
              A po co kontrolować siebie jeżeli się nie chcę? Dla czystej idei samokontroli?
              Szczęśliwa matka= szczęśliwe dziecko.
              • asia.asz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:01
                a moze zdrowiej jest...?
                • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:04
                  A może nie??Niby dlaczego? Dziecko będzie miało próchnicę czy co?tongue_outEee, tam- po
                  co uprzykrzaćsobie życie, nie rozumiem? Skwaszenie nie jest zdrowe...i dziecku
                  nie służy..
                  • asia.asz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:06
                    nie pisze: brak slodyczy, ale z umiarem
                    a prochnicy to mamusia sie moze nabawicwink
                    • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:08
                      Ach,to mi ulżyło, bo próchnicy nigdy nie miałam,więc teraz nie będę miała. Nie
                      rozumiem, czemu chcesz innych na siłę uszczęśliwiać w wątku o nieprzejmowaniu
                      się kilogramami.Chcesz- cierp,jedz owocki, z umiarem itp. Proszę bardzo. Innym-
                      daj spokój i ich koncepcją zdrowego odżywiania nie uszczęśliwiaj.
                      pozdr
                      • asia.asz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:10
                        sory ale wyrazilam opinie - ogolnikowo (nie pisalam: jedzcie owowce), a ty sie podczepilassmile
                        takze pozdrawiam
          • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 16:58
            A dlaczego? Ja się objadam tym czym chcę- daje to przyjemność i mi i dziecku.
            Nie chcesz- nie jedz.Inni- mogą, jak chcą.
            • asia.asz Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:00
              ok, calma...
              ja w kazdym razie wole owoce zamiast mnostwa slodyczy.
              • phantomka Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 17:22
                A ja jem i owoce i slodycze. Wczoraj bylo wazenie i po miesiacu mam ponad 5 kg
                wiecej. W sumie juz 12kg na plusie (26 tc) a niektorzy nie widza nawet mojej
                ciazy, nie mowiac o nadwadze, ktorej nie mam.
                O nadmiar kg bede martwic sie pozniej, o rozstepy tez sie nie martwie, bo jak
                sie pojawia, to wiem, gdzie mozna je usunac, wiec po co sie katowac i odmawiac.
                W ciazy i tak wielu rzeczy trzeba sie wyrzecsmile.
                • zitke Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 19:03
                  no to ja dowale przed ciaza 58 kg i w poniedzialek na wizycie weszlam na wage i
                  ukazala mi sie piekna liczba 86 kg i wiecie co ? jakos mnie to nie rusza ! smile (
                  chociaz na swoj tylek wole nie patrzec hihi ) Pozdrawiam wieloryby tongue_out


                  tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;11;30/st/20050920/dt/7/k/fff9/preg.png
                  • wielorybka Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 22:46
                    Chyba nie tak do końca można sobie kontrolę przyrostu wagi odpuścić IMHO.
                    Przy dużym wzroście masy rośnie ryzyko zatrucia ciążowego, nadciśnienia i kilku
                    innych średniomiłych przypadłości, że nie wspomnę o nadmiernym obciążeniu
                    kręgosłupa i stawów. A im więcej ma lat ciężarna tym jest to większe ryzyko.
                    Przyrost masy o max 15 kg nie jest groźny (przy ciąży pojedynczej) ale im więcej
                    tym rośnie ryzyko. Nie jestem zwolenniczka restrykcji ani odmawiania sobie
                    dobroci, prosze tylko by pamiętać o zdrowiu swoim i dziecka.
                    • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 31.08.05, 22:51
                      Mam ciśnienie 100/60, obwód pasa- 85 cm w 33tc na plusie mam 12 kg- widać nie
                      szkodzi...A może pomaga?humor dzięki temu dopisujesmile Koleżanka przytyła 25kg,
                      ciśnienia w normie, nie wygląda na to, że mimo iż przytyła więcej niż 15kg
                      jakoś jej czy dziecku to zagroziło. Nie ma co się ograniczać tylko UFAĆ ciału-
                      ono doskonale wie ile czego potrzeba-IMHO- po akademi medycznej mam takie
                      przemyślenia
                      • wielorybka do amwaw 31.08.05, 23:56
                        Pozwolę sobie na osobistą wycieczkę - jak na osobę po akademii medycznej
                        zadziwiająco obce jest Ci pojęcie czynników ryzyka i profilaktyki.
                        • amwaw Re: do amwaw 01.09.05, 00:16
                          A dlaczego? Jak na osobę po Akademii Medycznej wiem jedno- najgorsze wyniki w
                          lecznictwie osiąga się wprowadzając na oddziałach szpitalnych dietę. A skąd Ty
                          możesz wiedzieć o poziomie na jakim osoba po AM powinnam mieć o czynnikach
                          ryzyka?Higienistką nie jestem...A od po Twoich wypowiedziach znać
                          pedagogikę,albo coś pokrewnego-zgadłam?
                        • amwaw PS 01.09.05, 00:19
                          To tak na podstawie postu ad glukozy i że "zdania uczonych(??)" czy na czczo
                          być czy nie są podzielonesmile
                          Tak na marginesie w kwestii wątku osobistego...
                          • wielorybka Re: PS 01.09.05, 10:19
                            To akurat był cytat z mojej pani doktor - z 25-cioletnim stażem.
                            Natomiast typowanie co do pedagogiki ubawiło mnie setnie, poproszę więcej smile)
                            • amwaw Re: PS 01.09.05, 10:35
                              Jak to jest cytat pani dr to się zdziwie.Badanie się robi na czczo i nie ma
                              zdań podzielonych. Zdania podzielone mogą być wśród laików ale nie wśród
                              zwykłych, przygotowanych merytorycznie laborantów, a już na pewno nie naukowców
                              czy uczonych,bo nie bada się rzeczy oczywistych,sprawdzonych np czy istnieją
                              bakterię albo czy na pewno kobietą jest samicą i istotą dwunożną. Temat był na
                              tym samym poziomie. Więc nie gadaj głupot i się nie ośmieszaj.
                              A z pedagogiką- zauważyłam, że masz tendencję do pisania głupot medycznych
                              próbując podpierać się medycznymi sloganami mającymi się jak pięść do nosa do
                              realiów np o neonatologach,którzy ustalają granicę przeżywalności wcześniaków
                              na 24tc( sic!), liściach malin które działają poronnie( sic!) oraz- to już
                              najlepsze- przypadłości zwanej..hehehe.. zapaleniem dziąseł u ciężarnychbig_grin
                              (SIC!).Nadużywanie sformułowań, których nie rozumiesz świadczy o próbie dodania
                              sobie tym prestiżu i podkreśleniem pseudonaukowości wypowiedzi. Bywa to
                              przypadłością osób po pedagogice( niechlubnych jednostkach, nie uogólniam).Więc-
                              nieee. To JA proszę o więcejsmile))
                              pozdr________
                              Mieszkanka
                              Nasza dziewczynka będzie z Nami za...
                              • wielorybka Re: PS 01.09.05, 10:42
                                www.borgis.pl/czytelnia/nowa_st/2002/04/06.php
                                • wielorybka Co piśmiennictwo mówi o mojej bujnej wyobraźni 01.09.05, 13:33
                                  czyli polecam lekturę Magazynu Stomatologicznego nr 7/8 z 2005 artykuł
                                  Uwarunkowania stanu klinicznego narządu żucia w przebiegu ciąży
                              • wielorybka Re: PS 01.09.05, 10:58
                                Swoją drogą, skąd tak kruche poczucie własnej wartości, że po krytyce musiałaś
                                przejrzeć wszystkie moje posty i poszukać potknięć i głupot???
                                Piszę co wiem, jak znakomita większość na tym forum, nie jestem ginekologiem,
                                czasem tylko cytuję co usłyszałam lub wyczytałam na forum. Nie mam potrzeby
                                podnoszenia swojego prestiżu i wymachiwania dyplomem (w przeciwienstwie)
                                • amwaw Re: PS 01.09.05, 11:13
                                  Zajrzyj w Twoje wątki o których wspomniałaś- ja je pamiętam bo mnie ubawiły i
                                  KAŻDĄ z tych wypowiedzi prostowałam( wyłączywszy wątek o dziąsłach, oplułam
                                  wtedy klawiature ze śmiechu). Link który podałaś jest analizą pogorszenia się
                                  stanu uzębienia u ciężarnych( które jest oczywiste) natomiast nic nie mówi o
                                  zdiagnozowanej przez Ciebie jednostce chorobowej pt ZAPALENIE DZIĄSEŁ
                                  CIĘŻARNYCHsmile)). To się nazywa wymyślanie nowych chorób+bujna wyobraźnia.
                                  Ewentualnie nie rozumienie tekstu pisanego.
                                  Widzisz, ja nie muszę wymachiwać dyplomem,ale go mam i potrafię korzystać z
                                  wiedzy. Ty natomiast nie posiadając tej wiedzy próbujesz zasugerować, że ją
                                  masz, ba, sugerujesz nawet czego uczą na uczelni medycznej)-to Ty pierwsza
                                  wyszłaś z wątkiem osobistym próbując zasugerować brakkompetencji,nie dziw się
                                  więc, że ktoś Tobie brak kompetencji i pseudomedyczność wypowiedzi wytyka.
                                  BTW- ginekolog ma się nijak do stanu uzębienia, nawet ciężarnych- może się
                                  przydać w cytowaniach na przyszłość.
                                  pozdrawiam
                                  • asia.asz Re: PS 01.09.05, 11:20
                                    wielorybka, daruj sobie polemike, bo jak widac amwaw nie przekonasz. moze to ten dyplom sprawil ze uwaza sie za najmadrzejsza? a swoja droga z wyksztalceniem medycznym a uwaza ze slodyczami w ciazy mozna sie objadac (tak amwaw, teraz naskocz na mnie ze znowy owoce promuje i probuje cie na sile przekonac) to niezle wyksztalcenie, bo gdziekolwiek nie zajrzysz i z jakimkolwiek lekarzem nie porozmawiasz to ci powie ze slodycze PRAWIE NIC dziecku nie daja, chyba ze (tu powtorze) przyjemnosc matce ktora ma wymowke zeby sie objadac!!! ale przeciez oni sie myla!! no bo amwaw ma dyplom i wie. a jesli chodzi o slodycze i zrodla to mam 3 ksiazki o ciazy i w kazdej jest o tym.
                                    pozdr
                                    • wielorybka Re: PS 01.09.05, 11:31
                                      asia.asz masz rację, dziekujęsmile
                                      nakręciłam się niepotrzebnie, chyba szkoda energii
                                      pozdrawiam
                                    • amwaw Re: PS 01.09.05, 11:41
                                      Ale ja wcale nie twierdze, że DAJĄ coś dobrego dziecku- prosze- podaj gdzie tak
                                      napisałam? Napisałam, że dają przyjemność matce, a szczęśliwa matka= szczęśliwe
                                      dziecko, więc nie wiem ad czego pijesz, zupełnie nie rozumiem?
                                      To był wątek o nieprzejmowaniu się kg, a obie właśnie wyskoczyłyście ze zdrową
                                      wizją życia,która innych na siłę próbujecie uszczęśliwić. A jak ktoś Wam
                                      odpowiada,że żyjcie jak chcecie, odżywiajcie się jak chcecie, to nie
                                      bo "zdrowiej" "bo próchnica", No,ale jak ktoś odpowiada na to, że owszem coś
                                      wie nt temat, to źle bo jak śmie Was pouczać, bo ktoś "wszystkie rozumy
                                      pozjadał"(Wy nie, skądrze- przecież masz 3 książki, nie? tym można się
                                      podpierać, wykształceniem medycznym nie bo to nietaktowne).
                                      W kupie może Wam i raźniej, ale wcale przez to nie mądrzej. Żałosne.

                                      • asia.asz Re: PS 01.09.05, 11:52
                                        pierwsze: to jest forum i moge sie wypowiedziec gdzie chce na jaki temat chce (nawet nie na temat - jesli nikogo nie obraze w niekulturalny sposob)
                                        drugie: z prochnica ty zaczelas - przeczytaj swoje wypowiedzi...
                                        trzecie: na moje stwierdzenien ze slodycze nie sa zdrowe - wysmialas i tu rzeczywiscie: szczesliwsza matka=szczesliwsze dziecko
                                        czwart: rzeczywiscie szkoda krwii na ciebie, wiec : bez komentarza
                                        • amwaw Re: PS 01.09.05, 12:02
                                          Widzisz,problem polega na tym, że nie tylko Ty możesz się wypowiadać- ja np.
                                          również, a tego już prawa innych nie uwzględniasz. Wypowiedziałaś się w wątku
                                          który Cię nie dotyczył w duchu umoralniającym-czemu dziwisz się reakcji.
                                          Wszyscy powinni spuścić głowy i pokornie Cię wysłuchać???Bo masz prawo się
                                          wypowiedzieć?? Słodycze są zdrowe- wydziela się np endomorfinka która przenika
                                          przez łożysko i powoduje zadowolenie u dziecka, magnez tonuje mięsień
                                          macicy,glukoza potrzebna jest mózgowi( neurony nie potrafią przetwarzać
                                          niczego,potrzebują jej jako bezpośredniego substratu),mają też wiele
                                          zalet...Jezu! Nie chcesz- nie jedz. Innym nie zabraniaj.Czy to aż takie
                                          skomplikowane, że trzeba 10 razy powtarzać???!
                                  • wielorybka Re: PS 01.09.05, 11:24
                                    "Charakterystyczne zmiany w obrębie tkanek dziąsła u kobiet ciężarnych były
                                    opisywane już w latach dwudziestych ubiegłego wieku (1, 2, 3). Do najczęściej
                                    wymienianych zmian należą obrzęk i zaczerwienienie dziąsła brzeżnego oraz
                                    zwiększona skłonność do krwawienia. Zmiany te zostały określone jako zapalenie
                                    dziąseł ciężarnych. Częstość występowania zapalenia dziąseł u ciężarnych waha
                                    się od 35 do 100% (3, 4,5). Największe nasilenie zapalenia dziąseł ciężarnych
                                    obserwuje się pomiędzy 14 a 30 tygodniem ciąży (6)."
                                    Jest to cytat bezpośredni więc pewnie nie umiem czytać.
                                    Co do podważania kompetencji zdziwłam się, że zapominasz o profilaktyce i
                                    czynnikach ryzyka, o których pisałam a jednocześnie podkreślasz wykształcenie
                                    medyczne. Chińscy lekarze mieli płacone tylko wtedy gdy ich pacjenci nie chorowali.
            • pimenta Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 13:17
              skad wiesz ze daje to przyjemnosc dziecku?
              • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 13:20
                Bo się wydziela endorfina odpowiadająca za dobre samopoczucie. Akurat to jest
                udowodnione naukowo.
                • wielorybka Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 13:34
                  Od kiedy serotonina jest endorfiną?
                  • amwaw Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 13:38
                    Endomorfina jest endomorfiną serotonina serotoniną-inny mają punkt uchwytu
                    natomiast występują między nimi korelacje na poziomie rogów tylnych rdzenia
                    kręgowego.Mam nadzieje, że już zrozumiałaś?
    • bursztyn3 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 00:50
      Uważam, że podstawą w życiu jest umiar i zdrowy rozsądek (zarówno jeśli chodzi
      o odżywianie się jak i o dałość o linię). Obowiązkiem każdego człowieka ( nie-
      debila smile) ) jest dbanie o estetykę własnego wyglądu jak i, a może przede
      wszystkim, o własne zdrowie. Wiadomo, czemu służy ciąża. Wydanie na świat
      zdrowego Maleństwa wiąże się m.in. z racjonalnym odżywianiem kobiety, bo to na
      jej "łaskę czy nie-łaskę" zdany jest płód. Bezmyślnym i nierozsądnym trybem
      życia można doprowadzić do tragedii i zmarnowania świeżopoczętego życia. W
      drugiej kolejności istotnym jest przeprowadzenie przyszłej matki przez ten
      ciężki dla jej organizmu okres w jako-takim komforcie zadbanie o jej kondycję
      po porodzie. Wszelkie głoszone na temat zdrowego trybu życia hasła (dieta, ruch
      oczywiście przy braku p/wskazań, utrzymanie optymalnej masy ciała) temu waśnie
      służą. Nie chodzi tu o histeryczne codzienne liczenie kresek (albo obserwowanie
      cyferek) na wadze, tylko o RACJONALIZM dla dobra dziecka i swojego. Pozdrawiam -
      Autorka Postu o wadze w ciąży smile)!
      • anulaaa Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 11:20
        racjonalizm ok ale nie ożna krytykować osób kte przytyły np.20 czy 30 kilo i
        odrazy zarzucać im że o siebie nie dbają i mają wszystko w nosieuncertain

        ja już pisałam że w 25tc mam na plusie 10kg i nie widać zupełnie po mnie
        ego,przez ostatni m-c jadłam zdrowo bo owoce warzywka itp i nie ograaniczałąm
        sie zadensposób i...nie przytyłam ani kilograma w cuągi m-ca więc...

        nie można wszystkch jedną miarą traktować bo co innego w pełni świadomie sie
        zaniedbać a co innego tyć z glowąsmile
        • wielorybka Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 11:28
          anulaaa, ja tylko o czynnikach ryzyka pisałam (jeśli to do mnie), żeby w miarę
          możności je ograniczyć.
          • goshas3 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 13:15
            Jeszcze sie nie spotkałam z postem, który by krytykował kobiety, które w ciąży
            przytyły 20, 30 kg. Natomiast spotyka sie wypowiedzi typu: " przytyłam 10 czy
            12 kg i jak ja to teraz zgubie?!!! Dla mnie to jakieś krygowanie sie. Sama jako
            12latka zamęczałam wszystkich narzekaniem,że jestem za gruba po to tylko by
            usłyszeć,że tak nie jest i lepiej sie poczuć. Widzę tu przedstawicielki 3 grup,
            najliczniejszą(całe szczęście)stanowią kobiety charakteryzujące sie względnym
            luzem w kwestii przybierania na wadze, te krygujące sie(o zgrozo) i te, które
            próbują leczyć swoje kompleksy i usprawiedliwiać totalny brak silnej woli(brak
            wyobraźni?) atakując innych. Dla mnie dbałość o diete w czasie ciąży (i w ogóle
            w zasadzie)= troska o zdrowie dziecka i swoje. Przecież to nie próżność.
            Dlatego bardzo serdecznie pozdrawiam mamy, które potrafią sobie od czasu do
            czasu czegoś odmówićsmile ale też te, które sobie nie odmawiają, ale nie dorabiają
            do tego ideologii.
      • sabi35 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 15:13
        Ale kto mówi, że kobiety nie przejmujące się swoją wagą w ciąży, nie odżywiają
        się racjonalnie? Niestety, dla wielu kobiet racjonale odżywianie się w
        dzisiejszych czasach to talerz sałaty, jabłko i szklanka wody.
        Określmy najpierw co to znaczy, odżywiać się tak, żeby być zdrowym, czy
        odżywiać się tak, żeby być bardzo szczupłym.
    • dodadada Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 13:45
      Podpisuję się pod tym co piszą orgovana i amwaw. Zero stresu z powodu
      dodatkowych kilogramów, mój mąż jest wręcz dumny z mojego brzucha, mam już dwie
      córeczki, z nimi tez tyłam na potęgę ale po porodzie jechłam starsznie w dół z
      kilogramami, uwielbiam jeść i to dużo a szczególnie w ciąży. pozdrawiam was
      dziewczyny, dorota.
      • annam21 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 15:46
        ja niestety mysle troche inaczej.Ale sadze ze kazda z nas zna swoj organizm.Ja
        przytyc 20 kg bym nie chciala.A smietnika z zoladka tez lubic nie robie .No i
        jeszcze co do diety.Dieta w moim pojecia jest potrzebna zawsze-odpowiednia dla
        kazdego stanu,dostalam od lekarza ksiazke z DIETA CIAZOWA, dieta nie znaczy
        odrazu odchudzania,nie zapominajmy.Odchudzanie w ciazy to fakt bzdura i
        nieodpowiedzialnosc.Ale skolei nie jedzenie dwoch hamburherow dziennie to nie
        odchuzdzanie. No i dbanie o siebie i o swoja wage w ciazy jest madre,gdy madrze
        jest robione.Co do lekarza moj rowniez powiedzial mi juz na poczatku ciazy ze
        powinnyma przytyc od 10 do 12.Wiec chyba wiedza co robia i mowia.Pozdrawiam
        dbajace o kilogramy i cieszace sie z kazdego nowego i ... wszystkie!wink
        • marta_st Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 16:02
          Ja w pierwszej ciąży przytyłam 25 kg. I miałam tak ogromny apetyt, że nie
          mogłam sobie niczego odmówić, bo bez przerwy chciało mi się jeść. A po porodzie
          karmiłam córkę piersią i 25 kg zleciało w 5 miesięcy! To nic trudnego zrzucić
          nadmierne kilogramy jeśli się karmi, bo wtedy nie można jeść wielu rzeczy z
          gatunku tych najbardziej kalorycznych. Nie przesadzajmy i nie wpadajmy w
          paranoję, bo kto chce schudnąć ten schudnie, a ciąża to jedyny taki satn, gdzie
          można sobie podjeść.
          • simonkapl Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 18:24
            Latwo mowic kiedy sie jest drobnym z natury, wtedy raczej kilogramy sie nie
            trzymaja.Za to jak ktos od dziecinstwa ma sklonnosci do tycia, bedzie mial
            zapewne wieksze problemy ze zrzuceniem, dlatego paniom okraglym zaleca sie
            przybrac mniej na wadze w czasie ciazy.Ja tez sie boje utyc za bardzo, cale
            zycie sobie wszystkiego odmawiam a i tak walcze wciaz z kilogramami na
            plus.Trzeba zrozumiec tez te , ktore sie martwia, maja prawo.
            • marta_st Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 19:06
              Ja należę właśnie do kobiet, które mają tendencję do tycia i raczej szuplutka
              niegdy nie byłam.
              • simonkapl Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 19:16
                Podobnie jak ja.
                • annam21 Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 01.09.05, 19:42
                  no wiec wlasnie,jak ktos nie ma problemow z chudnieciem i kilogramy sie go nie
                  trzymaja,to moze sie nie przejmowac.Ale nie zapominajmy ze sa wsrod nas osoby
                  ktore ciezko pracuje na pozbycie sie kazdego kilograma.A co do karmienia
                  piersia to tez nie jest regula,moja kolezanka przytyla w cazy 30 kilo,przed
                  ciaza wazyla 50,170cm-laska,i tez myslala ze zrzuci,i w ciazy sobie nie
                  zalowala.i niestety po pordzie schudla z 8-10,a reszta zostala i karmienie jej
                  nie pomoglo,wogole nie schudla a karmila rok.A jaki opieprz od lekarza dostala
                  ze tyle przytyla.I niestbety z 15 kg jej zostalo,a maly ma 1,5 roku,I jakos
                  mowiei e sobie jestem gruba ale mam synka jej nie pomogaja,bo wie ze sie
                  poprostu zatluscila... .Takze ze skrajnosci w skrajnosc,ja staram sie jesc
                  zdrowo zeby mojej dzidzi nc nie zabraklo,Zdrowo nie znaczy duzo.trzymajcie sie
                  dziewczyny.
                  • marta_st Re: Hej Mamy ktora ma gdzies wage i inne bzdury? 02.09.05, 13:21
                    Też właśnie. Stara reguła: jedz za dwoje nie obowiązuje. Powinno się jeść
                    zdrowo. Jeśli się chce bardzo jeść to można jeść dużo warzyw i owoców i raczej
                    się drastycznie nie przytyje. Ale to indywidualna sprawa każdej kobiety. Jak
                    chcą jeść to niech jedzą, a jak się chcą oszczędzać to niech się oszczędzają i
                    już!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka