nadgodziny

08.09.05, 17:14
Piszę, żeby się trochę pożalić. Niedosyć, że w 32 tc przychodzę do pracy (z
brzuchem wielkim jak balon), to jeszcze muszę siedzieć po godzinach jak szef
ma spotkanie sad (i czekać Bóg wie po co i na co!) Ciężko jest mi wysiedzieć 8
godz., boli mnie kręgosłup i żebra, a co dopiero spędzać tu więcej czasu! Czy
wasi szefowie tak się zachowują?! Żadnej taryfy ulgowej? Ja mam serdecznie
dosyć i chyba wybiorę się na zwolenienie. sad
    • novanka Re: nadgodziny 08.09.05, 17:16
      Kodeks Pracy zakazuje zatrudniania kobiet w ciąży w godzinach nadliczbowych.
      Idź na zwolnienie.
    • groszek28 Re: nadgodziny 08.09.05, 17:19
      Twój szef to sadysta, nie mówiąc już nic na ten temat, że to wberw prawu! Jeśli
      każe Ci zostawać po godzinach idź czym prędzej na zwolnienie. pozdr
      • tola_25 Re: nadgodziny 08.09.05, 17:22
        Dzięki/ Chyba tak zrobię, bo już mam serdecznie dosyć.
        • eps Re: nadgodziny 08.09.05, 17:47
          ja bym poszla na zwolnienie i kwita. Widac wyraznie ze szefostwo Cie nie szanuje.
    • izoldziak Re: nadgodziny 08.09.05, 18:11
      Tola! Dziewczyno, idź na zwolnienie i się nawet nie zastanawiaj. Tego, że
      siedzisz po godzinach tak naprawdę nikt specjalnie nie doceni, a możesz dużą
      krzywdę dzidziusiowi i sobie zrobić. Jeśli masz jako taki kontakt z szefem,
      spróbuj z nim porozmawiać i wyjaśnij, że siedzisz po godzinach i nie powinnaś,
      jest to wbrew kodeksowi pracy i że będziesz musiała pójść wobec tego na
      zwolnienie skoro w firmie nie przestrzega się prawa pracy.
      A swoją drogą ciekawe czy gdyby jego żona była w ciąży też by chciał, żeby tak
      pracowała. Możesz też go o to zapytaćwink
      pozdrawiam i trzymaj się
Pełna wersja