Dodaj do ulubionych

lewatywa!!!

19.09.05, 10:44
naprawdę rozumiem, dlaczego wymyślono wypróżnianie przed porodem..! ale taka
szpitalna lewatywa.. to mi się wydaje dość..upokarzające. czy nie można jakoś
samej tego rozwiązać..? jak szybko działa olejek rycynowy? czy zdąrzy
zadziałać, przed końcem porodu? albo czy można samemu zrobić sobie takie
przeczyszczanie?
Obserwuj wątek
    • snape82 Re: lewatywa!!! 19.09.05, 10:49
      Możesz kupić w aptece lewatywę. Kosztuje kilka złotych. Sprzedawana w
      specjalnych butelkach. To jest lepsze wyjście niż olejek rycynowy. Poza tym
      teraz, przynajmniej w części, szpitali najczęściej też jest używana lewatywa w
      butelkach, dostajesz ją do łapki i idziesz sobie do łazienki. Na pewno nie jest
      to robione na widoku publicznym.

      Pzdr
    • mika_007 Re: lewatywa!!! 19.09.05, 10:56
      szpitale odchodzą od przymusowej lewatywy,poza tym nie mają prawa Cię do niej
      zmusić-położne nie takie rzeczy widywały wink
      zazwyczaj organizm sam się przeczyszcza przed porodem
      spokojnie i bez nerwów smile
    • radowinkaala Re: lewatywa!!! 19.09.05, 10:57
      E! Spoko! Nie było tak źle. Położna w pokoju przygotowań wlała we mnie ENEMĘ i
      po chwili już siedziałam na kibelku. Wyszło ze mnie to co miało wyjść i miałam
      spokój - bez stresu, że potem spotka mnie jakas niespodzianka. Wcale nie było
      to upokarzające.
      Oczywiście ową ENEMĘ możesz sobie sama zaaplikować, bo jest ona stworzona
      właśnie po to.
      • miimiimii Re: lewatywa!!! 19.09.05, 11:04
        ..yyy.. a jak szybko to działa? mój boże jestem kompletnie fioletowa w tym
        temacie..
        • snape82 Re: lewatywa!!! 19.09.05, 11:05
          Szybko, w ciągu kilku minut
          • miimiimii Re: lewatywa!!! 19.09.05, 11:07
            ..oksmile dzięki wielkie
    • budzik11 Re: lewatywa!!! 19.09.05, 11:08
      Ale co jest upokarzającego w lewatywie?? Normalna sprawa, przecież potem przez
      parę godzin i tak grzebią ci między nogami, to jest chyba bardziej przykre.
      Lewatywę trudno chyba sobie samemu zrobić, z tego, co czytałam, to trzeba leżeć
      na boku i sobie wlewać płyn wiadomo gdzie, nie każda jest w stanie dosięgnąć.
      Ja skorzystam z pomocy położnej, po co się gimnastykować?
    • o_tuska instrukcja obsługi 19.09.05, 12:41
      mam gdzieś w domu instrukcje do samodzielnej lewatywy jak chcesz to daj znać na
      maila. zeskanuje i prześlę
      pozatym pomyśl poporodzie nie będziesz musiała się męczyć - moja kumpela tak
      się bała wizyty w kibelku że tydzień czasu nie poszła a lewaywa by ją uratowała
      więc nie jest to takie straszne i nie jest bolesne.
      pozdrawiam
      • netmarta czego sie bac? 19.09.05, 12:55
        ja mialam robiona lewatywe przy okazji innej operacji, kilka lat temu. smieszne
        bylo, jak pielegniarka powiedziala, ok, to przygotuj sie, robimy lewatywe, a ja
        nie wiedzialam o co chodzi... ale to inne kwestia.
        ale, zapewniam, naprawde nie ma sie czego bac, ani tym bardziej wstydzic. i
        faktycznie, raczej jest ciezko zrobic sobie samemu prawidlowo. dziala chyba
        jeszcze szybciej niz po kilku minutach. oczywiscie nie jest to komfortowe
        uczucie, ale powody sa przeciez ku zastosowaniu i tyle. lewatywe wykonuje
        pielegniarka w odosobnionym pokoiku, i jest pewnie dla niej najzwyczajniejsza
        rzecz na swiecie.
        • miimiimii Re: czego sie bac? 19.09.05, 13:15
          dla pielęgniarki niwątpliwie, ale dla mnie stanowiłoby to dyskomfort.. poród
          sam w sobie jest taki mało "ludzki", bardziej zwierzęcy, a lewatywa.. no po
          prostu wolałabym, zeby nikt nie majstrował przy moim tyłku.. chciałabym
          zredukowac do minimum ilość czynności, które przyczynią sie do tego, że po
          całym porodzie, beę czuła się jak odczłowieczony kawałek mięsa czy nieświadome
          zwierzątko w lecznicy..
          • budzik11 Re: czego sie bac? 19.09.05, 13:23
            Zapewne większy dyskomfor będzie stanowiła konieczność samodzielnego
            majstrowania sobie "przy tyłku" wink Lewatywa nie ma nic wspólnego z
            odczłowieczeniem, jest to normalny zabieg "medyczny". Pomyśl, jak to jest jak
            leżysz plackiem, nie możesz wstać i np. musisz korzystać z basenu żeby zrobić
            kupę. To dopiero jest przykre. Lewatywa to przy tym sama przyjemność smile
          • luna333 Re: czego sie bac? 19.09.05, 13:26
            nie pij oleju rycynowego!!!! to różnie z tym może być - dziecko może oddać
            smółkę do wód i zielone będą! a co do lewatywy to na serio nic strasznego -
            kładziesz się na boku wsadzają ci w zadek wlewają - wszystko trwa max 30sekund -
            następnie powstrzymujesz się jak najdłużej - a zapewniam że już po wlaniu w
            zadek strasznie się chce - kiedy już nie możesz wyrobić gnasz do kibelka na
            złamanie karku smile A co do tego że organizm się sam oczyszcza - nie zawsze - ja
            miałam skurcze cały dzień i organizm ani myślał się oczyszczać samodzielnie smile
            po lewatywie nic prócz dzieciątka ze mnie nie wyskoczyło smile Nic strasznego ta
            lewatywa daje komfort psychiczny że się w trakcie parcia nie narobi położnej na
            ręce smile
            • elennara Re: czego sie bac? 19.09.05, 16:04
              Nigdy nie miałam robionej lewatywy, ale uważam, podobnie jak luna, że lepiej
              jest ją zrobić, wiem, że podczas porodu stresowałabym się podwójnie czy mi się
              coś dodatkowo nie przydarzy, a jak by się tak stało, to chyba bym ze wstydu się
              zapadła pod ziemię. Poza tym tak sobie myślę, że gdybym zaniechała lewatywy i
              nawet nic by się nie wydarzyło przy porodzie, to na pewno już po odczuwałabym
              chęć skorzystania a toalety. I co wtedy? Obolała, pocięta miałabym przeżywać
              kolejne katusze? Albo gimnastykować się z basenem? Eeee, to kiepski pomysł, a
              lewatywę robią od wieków, dla pielęgniarki wykonanie jej to normalka.
              • miimiimii Re: czego sie bac? 19.09.05, 16:20
                tak tak tak! absolutnie zgadzam się, że jest to potrzebna rzecz. chodzi tylko o
                to, że wolałabym wykonac to sama, a jeśli nie jest to możliwe, wówczas
                chciałabym wybrac inna metode przeczyszczania
    • amwaw Re: lewatywa!!! 19.09.05, 16:42
      Miimiimii- na Żelaznej nie ma obowiązkowej szpitalnej lewatywy- czy chcesz czy
      nie decyzja jest Twoja.
      Pozdr
      • marybg Re: lewatywa!!! 19.09.05, 19:19
        Polecam zrobienie samemu w domu.Można na stojaco,leżac na boku,nawet siedząc
        czy kucając nad kibelkiem.Polecam gorąco.Nie raz na sali porodowej widziałam
        poprzedzającą cud natury -dzidziusia wielka kupe.Oczywiscie wrazenia estetyczne
        okropne.Oczywiscie szczesliwa Mamusia nic o tym nie wie,nie czuje i nie mowi
        sie jej o jaka ładna kupka!Ale to sie zdarza jesli wczesniej organizm sam sie
        nie oczysci lub nie bedzie wczesniej lewatywy!!!!!!!!!!!!!!!
        • miimiimii Re: lewatywa!!! 19.09.05, 19:27
          dzięki wielkiesmile hehesmile
          a kiedy najlepiej zrobić sobie tą lewatywę? w sensie czy jeszcze w domu czy już
          w szpitalu..? przeciez qrcse nie wiadomo jak szybko będzie postępowała akcja
          porodowa.. a co jak po iluśtam godzinach coś jeszcze zejdzie z żołądka..? no
          właśnie chciałabym uniknąć takiego tarzania się w kupie jak zwierzątko..
          • marybg Re: lewatywa!!! 19.09.05, 19:40
            Lepiej w domu.Ale potem szybko do szpitala,bo lewatywa przyspiesza akcje
            porodowa!Bez szaleństw!!!!Jeszcze sobie nogi trzeba zdążyc ogolić
            itp,itd.Lewatywa zajmie Ci 3-5 min!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka