magda011
22.09.05, 22:50
Nikt mnie nie rozumie, a mąż wręcz na mnie krzyczy.Już czasami zastanawiam
się ,że może przesadzam.Mam problem, który cały czas mnie nurtuje.Jestem w 29
tc i cały czas przesladuje mnie myśl ,że z dzieckiem może być coś nie tak.
Mam nieduży brzuch i mam wrażenie ,że nie rośnie.Poza tym czuję jedynie ruchy
dziecka na samym dole.Nie widze żeby mój brzuch falował, czy poruszał się.Mój
mąż tak naprawdę do tej pory też nie czuł ruchów dziecka przez brzuch.Mam
prawdopodobnie cukrzycę ciążową/każdy lekarz mówi co innego i jestem w
trakcie diagnozowania / i jakiś czas temu brałam antybiotyk i cały czas
prześladuje mnie myśl ,że może coś stało się dzidzi i nie rośnie.Powiedzcie
mi czy ja naprawdę jestem przewrażliwiona.Czy może któraś z Was też ma
niewielki brzuch i takie obawy bo ja już nie moge dać sobie rady, a USG
dopiero za jakieś 3 tyg.
Pozdrawiam Magda