Dodaj do ulubionych

zazdroszcze Wam....

28.09.05, 22:25
Kiedy widze kobiete w ciazy na ulicy,patrze na nia z podziwem,czasem sie
nawet odwroce,kiedy ktos przechodz z wozkiem zagladam do niego,czytam Wasze
posty i....zazdroszcze Wam - tego,ze jestescie w ciazy,ze juz macie swoje
malenstwa.Ciesze sie razem z Wami i smuce kiedy Wy macie jakies problemy...
tez tak bardzo bym chciala juz to przezywac,ale niestety jestem za mloda - 22
lata,w trakcie studiow,czasem kaski brak,jedynie kochany narzeczony (ale
niestety to za malo aby w pelni cieszyc sie macierzynstwem) - tak juz bym
chciala tulic swoje malenstwo w ramionach a wczesniej mowic do niego gdy
bylby w brzuszku,ze bede go taaaak bardzo kochac,jak nikogo na
swieci....niestety musze jeszcze poczekac - choc nie chce...
Obserwuj wątek
    • anulaaa Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 22:27
      jeśli nie czujesz że jest odppowiedni moment to lepiej poczekać chociaż powiem
      ci że ten argument wiekowy w ogóle do mnie nie przemawiasmile
      • mpaszkowiak Re: zazdroszcze Wam.... 30.09.05, 16:09
        ja jak bylam w ciazy z moja corka, to mialam przed soba mature!!! i jakos
        wszystko sie ulozylo potem, i praca i studia, a tez bylam przerazona, jak i z
        czego bedziemy zyc... masz pewnie rodzicow, na pewno pomoga, wiec nie czekaj i
        zastanawiaj sie zbyt dlugo po potem...roznie bywa...ja teraz jestem w 8tc i
        przechodze koszmar do poniedz. bo ide do lekarza dowiedziec sie czy cos z tej
        ciazy bedzie :-{
        wiec jezeli czujesz, ze to ten momemt,to namow swojego faceta i do dziela...
        powodzenia
        Pozdrawiam goraco
    • dusia83 Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 22:28
      ja na to mowie tak:serce mowi tak,rozum zaprzecza...
    • karolinazajac Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 22:29
      Ja też mam 22 lata, jestem na studiach dziennych, ale z mężem (na szczęście ma
      stałą pracę) zdecydowaliśmy się na maluszka. I jesteśmy z tego powodu bardzo
      bardzo szczęśliwi!!! Akurat jak skończę studia to maleństwo będzie odchowane i
      będę mogła iść do pracy. Wszystko bardzo fajnie się układa, ale to bardzo
      oodpowiedzialna decyzja i trzeba kilka razy ją przemyśleć.
      • anulaaa Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 22:32
        ja mam 23 lata ale tyle przejs ć za sobą i lat leczeń że dzidziuś u nas jest
        bardzo wyczekaną istotką...nie zawsze wiek determinuje wszystkosmile

        sytuacji finansowej nie mamy może świetnej ale po kilku m-cach pójdę do pracy i
        napewno będzie lepiejsmile
      • samanta05 Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 22:33
        ja tez mam 22 i maz ma stala prace
        przemyslelismy wszystko dokladnie sobie i nie chcemy dluzej czekac
        mam nadzieje, ze niedlugo dolacze na forum z brzuszkiem smile
        troche sie boje o studia, ale to w koncu nie przeszkoda
    • dusia83 Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 22:37
      moj narzeczony ma tez stala prace (ale finanse nie takie),mamy
      mieszkanie,kochamy sie.on twierdzi,ze na dziecko jest jeszcze czas,jednak gdy
      rozmawialismy "co by bylo jakbysmy wpadli?!"to powiedzial,ze by sie bardzo
      cieszyl (gdzie tu logika?.Boje sie ze bym sobie na studiach nie poradzila (bo
      juz czasem nie bedac w ciazy mi ciezko-prawo).Hmmm...los pokaze.
    • justa781 Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 22:52
      W pierwszą ciążę zaszłam mając 23 lata. Przyznam się szczerze, ze to była
      "niespodziewanka". Bałam się trochę, bo byłam na pierwszym roku studiów, o
      których zawsze marzyłam (artystycznych)i tego, że jestem za młoda. Mój (jeszcze
      wtedy narzeczony)mąż cieszył się od samego początku, ja po jakiś 2 tygodniach.
      Urodziłam zdrowego, śliczego synusia, skończyłam studia na razie na stopniu
      licencjata i dodatkowo roczne studium grafiki komputerowej(z niemałym trudem,
      ale się zawzięłam).
      Obecnie oczekuję narodzin drugiego synka. Przyjdzie na świat w połowie grudnia
      (przynajmniej taką mam nadzieję). Mam w palanach dalszą naukę i otwarcie firmy
      razem z mężem. Z perspektywy czasu myślę, że pierwsza ciaża była najlepszym
      wydarzeniem w moim życiu. Niczego nie żałuję.
      Wydaje mi się, że wiek nie ma tu większego znaczenia. A pieniądze to też nie
      wszytko, chociaż nie jest to bez znaczenia. Pozdrawiam
      • martyna1985 oj dusiu83 28.09.05, 22:59
        kiedyś tez napisałam taki post. Jedna z dziewczyn napisała, że tragizuję...ja
        wcale tego tak nie nazywam. Jest to czyste pragnienie, tęsknota, instynkt.
        Tylko, że ja mam 20lat ;/ Ale razem z narzeczonym uzgodniliśmy, że jesli on
        zacznie pracowac (jest na IV roku budownictwa) to wtedy postaramy się o
        dzidzię. Mam nadzieję, że to bedzie za ok 1,5-2 lat. Doskonale Cię rozumiem.
        Równiez zaglądam do wózków, patrze na ciężarne przyszłe mamy, cytam posty na
        form. Kiedy moja siostra rodziła pierwsze dziecko byłam przy niej. Nigdy tego
        nie zapomnę...cudowne przeżycie. Pozdrawiam Cie gorąco...musimy się trzymć i
        wytrzymać ten czas ozekiwania..choć wcale nie jest łatwo.
    • kasiulka82 Re: zazdroszcze Wam.... 28.09.05, 23:08
      Dusia82: Uśmiechnij się, na pewno wkrótce i Ty będziesz miała dzidziusia. Ja i
      mój narzeczony też borykamy się z trudnościami. Mamy pracę, ale na razie ciężko
      z mieszkaniem. Załatwiamy teraz ślub, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi. Jestem o
      rok od Ciebie starsza i też przede mną obrona, ostatni rok studiów. Pamiętaj,
      żeby nie przekładać też w nieskończoność tej decyzji, bo zawsze coś stanie na
      przeszkodzie.
    • martyna1985 Re: zazdroszcze Wam.... 29.09.05, 10:44
      W związku z moim postem wyżej zapomniałam dodać, że coraz częściej mam sny
      dotyczące mojej ciązy, porodu itp. Dzisiaj też taki miałam...czuje wtedy nawet,
      że mam duży brzuch...tylko przeważnie zaraz trzeba wstaac ;/ mam nadzieję, e
      ten sen się kiedyś spełnismile pozdowienia
      • kasia.g6 Re: zazdroszcze Wam.... 30.09.05, 13:35
        my ze mezem bylismy miesiac po slubie i zdecydowalismy sie na diecko. mi tez sie
        wczesniej snilo ze jestem w ciazy i zawsze jak sie budzilam zastanawialam sie
        czemu to byl tylko sen. dzis jestem w 20tc i jest to naprawde swietne uczucie ze
        jakas mamla istotka cie tam kopie. ja tez mam 22 lata a moj moz 25 on ma stala
        prace i zarabia nienajgorzej, ja musialam zrezygnowyc z mojej pracy gdyz
        dzielily nas spore kilometry wiec juz przed slubem zamieszkalam u meza.teraz
        czekam na dzidziusia i czas mi sie strasznie ciagnie, napoczatku chodzilam na
        kurs jezykowy i czas szybko mijal ale juz sie skonczyl i powiem ci szczerze ze
        twoja szkola to zaden problem bo przynajmniej masz zajecie i ci sie nie nudzi.
        jest wiele kobiet ktore sa w podobnej sytuacji i zdecydowaly sie na dziecko.

        pozdrawiam pa
    • olutek_m Re: zazdroszcze Wam.... 29.09.05, 11:10
      Jeszcze dwa miesiace temu ja patrzyłam się z zazdrością (nie złosliwą) na
      cięzarne kobiety. A teraz wiem, że w maju sama bedę mamąsmile W październiku
      wracam na drugi rok (po roku dziekanki). Mam prace, która mimo powrotu na studia
      dzienne moge zatrzymać. Liczę, że uda mi się wszystko pogodzić. Maż wspiera mnie
      i pomaga jak tylko potrafi.
      Wiek nie jest przeszkodą, ja mam tylko 21 latsmile Łatwiej bedzie wychowac dziecko
      na studiach, niż gdy bedziesz robiła aplikacje smile
      Pozdrawiam!
      --
      www.snugglepie.com/ezb/233087.png
    • goodbyekitty Re: zazdroszcze Wam.... 29.09.05, 11:32
      hej dusiu, wiele moich koleżanek (i ja też) w wieku około 20 lat dostało
      kompletnego kręćka na dzieci. to pewnie nasze organizmy dawały znać, że są
      super-gotowe do macierzyństwa wink
      większości to szybko przeszło - okazało się, że życie jest pełne wrażeń i bez
      dzieci, można swobodnie pomieszkać sobie w innym kraju, spróbować różnych
      kierunków studiów, kilka razy zmienić pracę a nawet zawód, no i zarywać noce
      imprezując do rana, po prostu być kompletnie wolnym i niezależnym.
      teraz mam 29 lat, już dawno nie jestem z ówczesną miłością życia i potencjalnym
      ojcem hehe, za to moim życiorysem mogłabym obdzielić jeszcze ze dwie
      dziewczyny, a w brzuchu właśnie siedzi mi jakiś dzieciak! czuję się aż za
      dobrze jak na ciążę, w którą zaszłam w pierwszym cyklu starań i nie żałuję, że
      poczekałam.
      • audrey222 Re: zazdroszcze Wam.... 30.09.05, 14:11
        Ja też mam 22 lata i właśnie zaczęłam niedawno starać się z narzeczonym o
        dziecko.Stwierdziliśmy że to właśnie ten czas i absolutnie nie czuję się zbyt
        młoda, ale to wszystko kwestia indywidualna.Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe
        brzusie Audrey ps.10.10 testuję zobaczymy co z tego wyniknie...mam nadzieję że
        zafasolkuję!!!
        • przyszla_mama1 Re: zazdroszcze Wam.... 30.09.05, 14:34
          ja mam 20 lat kiedy urodzi sie nasz synek bede miala 21 powiem wam ze swiadomie
          sie zdecydowalismy z mezem na dziecko,mamy stala prace wszystko sie uklada
          mieszkanie mamy kupic w tym tyg. tylko na klucze czekamy do grudnia i powiem
          wam ze patrzac na to teraz moglismy poczekac te 6 ms i dopiero na nowym
          mieszkanku postarac sie bo termin mam na stycznia i troche sie boje
          przeprowadzki (na inne osiedle w tym samym miescie) itp. pozatym pozostaly mi 2
          egzaminy w szkole a w cizy mam takiego lenia do nauki ze normalnie jestem zla
          na siebie ze nie moge sie zmobilizowac i zdac tych egzaminow i miec to z
          glowy... no zobaczymy egzaminy mam w grudniu moze zdaze...
      • angelangel Re: zazdroszcze Wam.... 30.09.05, 14:48
        Fajnie napisalas.
        • angelangel Re: zazdroszcze Wam.... 30.09.05, 14:48
          to do goodbyekitty
    • axela a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 30.09.05, 15:36
      bo opinie o tym ze 22 lata to jeszcze za wczesnie mialo juz kilka osob.
      Wiec wyciagasz wnioski z dyskusji, czy poddajesz sie ogolnemu pogladowi na tym
      forum?
      • 18_lipcowa Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 30.09.05, 15:41
        axela napisała:

        > bo opinie o tym ze 22 lata to jeszcze za wczesnie mialo juz kilka osob.
        > Wiec wyciagasz wnioski z dyskusji, czy poddajesz sie ogolnemu pogladowi na
        tym
        > forum?

        Jestem zdziwiona że 22 latka ma takie marzenia i ciągoty....
        • axela lipcowa sorry pisalam do marty n/t 30.09.05, 15:43
          • 18_lipcowa ok ;-))) 30.09.05, 15:54

        • niepytana Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 30.09.05, 16:42
          18_lipcowa napisała:

          > Jestem zdziwiona że 22 latka ma takie marzenia i ciągoty....

          A jakie ma miec ciagoty??? Zeby miec wiekszy biust, czy zeby kazdego ranka
          lezal u jej boku inny facet, albo 'podrozowac'. Wiekszosc Was i tak jest za
          biedne zeby 'zwiedzac swiat' i odbywa sie to albo autostopem do Slowacji, albo
          za kase pana w srednim wieku ktory akurat tego ranka obudzil sie u waszego
          boku. Taka romantyczna eskapada hehehehe. Ja ci dam kase a ty mi dasz doopy.
          Wiec obudzcie sie i powachajcie kwiatki. Lacznie z ta pania z bogatym
          zyciorysem ktorym to tak rozrzutnie chce tu obdarowywac mlode dziewczyny.
          Wiesz, zyciorys to mozna miec bogaty wyruszajac co wieczor na rog pod latarnie,
          albo pracujac w gentlemen's club. Takze powstrzymaj troche konie pani
          zyciorysowa. A najlepszy to jednak w Polsce byl zamordyzm, kiedy to taka
          stuknieta lipcowa mowila kto ma miec jakie ciagoty i w jakim wieku.

          A do autorki watku: Sama widzisz ze sa rozne szkoly myslenia. Jedni wola dojzec
          do macierzynstwa i miec dzieci pozniej a inni dorastaja do macierzynstwa i
          dowiaduja sie o tym gdy na swiat przychodzi ich najukochanszy czlowieczek,
          obojetnie ile maja lat. Ja w Twoim wieku to juz mialam 2 letniego syna, potem
          jako 25latka corke, a teraz 29 lat i druga corke. Z mojego punktu widzenia 29
          lat to juz absolutnie nie czas na dzieci i wiem co mowie bo rodzilam juz jako
          20latka i widze roznice. W tym wieku to sie czlowiek ze starszymi dziecmi bawi,
          gra z nimi w pilke, wozi je na treningi, albo do kolegow na nocke, a samemu sie
          rozklada na lezaku, pije dobre piwo i spokojnie czeka na wnuki. Milo ze sie z
          nami podzielilas swoimi przemysleniami i marzeniami, ale moja rada to nie
          szukaj tutaj rady. Ty sama znasz najlepiej swojego partnera, swoja sytuacje
          zyciowa i swoje potrzeby. Niech Ci serce podpowie co robic. Zycze powodzenia z
          jakakolwiek decyzja.
          • axela niepytana 30.09.05, 17:02
            Nie niektore z nas maja wystarczajaco duzo kasy zeby sie doksztalcac i
            podrozowac za wlasne pieniadze, a podobne Tobie poglady prezentuja przewaznie
            te ktore kasy wlasnie nie maja.

            Do autorki watku: faktycznie nie szukaj tu rady
          • goodbyekitty Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 30.09.05, 19:43
            niepytana: w wieku 29 lat leżeć na leżaku, pić piwo i czekać na wnuki?? miłego
            przelewania życia przez palce! suspicious

            obrażasz wszystkie kobiety, twierdząc, że większość z nich jest za biedna na
            podróże a kasę mogą mieć jedynie dając dupy bogatemu starszemu. możliwe, że
            zajęta rodzeniem i wychowywaniem dzieci nie miałaś nigdy możliwości ani
            swobodnie podróżować ani zarobić na swoją niezależność ale powstrzymaj się z
            tekstami, że 29 lat to za późno, bo akurat w Polsce średnia wieku kiedy kobiety
            zachodzą w pierwszą ciążę jest bliższa mojemu wiekowi niż dwudziestce - czyli
            jednak można i zajść w ciążę, i ją przejść, i dawać sobie radę z
            macierzyństwem. na wszystko jest w życiu czas i 22-latka nie musi spieszyć się
            z takimi decyzjami.

            i zgub ten swój arogancki ton bo przypominasz trolla.
            • audrey222 Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 30.09.05, 22:31
              18lipcowa kolejny raz pokazała jaka jest,a ja ...droga 18lipcowa chęć bycia
              matką to nie ciągoty...ale co Ty możesz na ten temat wiedzieć...Pozdrawiam
              wszystkie brzusie i mam nadzieję że w najbliższym czasie do was dołączę całusy
              Audrey
            • angelangel Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 01.10.05, 11:34
              Goodbyekitty, bo i znowu fajnie napisalas! pozdr
              • angelangel Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 01.10.05, 14:03
                Zamiast 'bo i' mialo byc 'no i'
                W kazdym razie popieram
                I 18_lipcowa takze
                Jestem w ciezkim szoku kiedy dziewczyny 20letnie 'nie chca JUZ (?!) czekac'
                Rozumiem to tak ze nie maja innego pomyslu na zycie czy moze sa pod presja
                otoczenia. Nie chce nikogo obrazac ale naprawde jest to szokujace.
                • 18_lipcowa Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 01.10.05, 14:09
                  angelangel napisała:

                  > Zamiast 'bo i' mialo byc 'no i'
                  > W kazdym razie popieram
                  > I 18_lipcowa takze
                  > Jestem w ciezkim szoku kiedy dziewczyny 20letnie 'nie chca JUZ (?!) czekac'
                  > Rozumiem to tak ze nie maja innego pomyslu na zycie czy moze sa pod presja
                  > otoczenia. Nie chce nikogo obrazac ale naprawde jest to szokujace.


                  Jasne że szokujące. Jak ja miałam 20 lat, zaczynałam studia, pracę to nie w
                  głowie mi były dzieci. Chciałam się bawić i się bawiłam, miałam nieograniczone
                  możliwości robienia wszystkiego, mogłam wszędzie pojsc, wszedzie pojechać, nie
                  mialam klopotów i zmartwien. W zyciu bym nie pomyślała wtedy o dziecku.
                  A co z tego że ona ma kochanego chłopaka jak chłopak ma też pewnie z 20 lat.
                  Toż to sam jak dziecko.

                  Jestem zdzwiona bo za moich czasów 20 latki miały inne marzenia, inne rzeczy w
                  głowie, nikt nie myślał że nie może juz czekać, nikt nie zazdrościł kobietom w
                  ciąży, a koleżankom które wpadły w tym wieku to się tylko współczuło.
                  • angelangel Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 01.10.05, 14:15
                    Dokladnie tak.
                    Praktycznie dzieci chca miec dzieci?
                    Pozdrawiam
                    • 18_lipcowa Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 01.10.05, 14:19
                      angelangel napisała:

                      > Dokladnie tak.
                      > Praktycznie dzieci chca miec dzieci?
                      > Pozdrawiam


                      20 latek to jeszcze dziecko. Przecież ledwo to to LO skończyło.
                      Naprawdę dziwi mnie podejście dziewczyn, mam wrażenie że oprócz szczerej chęci
                      jest tu coś więcej, nie wiem może myślą ze czeka je awans społeczny, może myślą
                      że będą mądrzejsze jak będą mamami, lepsze, bardziej wartościowe od koleżanek?
                      Serio, ale w wieku 20 lat mieć dziecko? A gdzie czas na inne sprawy?
                      • angelangel Re: a co takiego napisala co Cie zdenerwowalo 01.10.05, 14:28
                        Jest jeszcze opcja ze to syndrom biednego kraju. Im gorsze perspektywy powiedzmy
                        ekonomiczne tym bardziej ludzie chcia miec dzieci.
                        Ale przeciez w Polsce zawsze bylo niezbyc ciekawie pod tym wzgledem!
                        Ja nie rozumiem jak mozna nie miec ciekawosci zycia, swobodnego podrozowania,
                        checi zainwestowania w siebie, nauki, rozwoju, zabawy...duzo by pisac.

                        Jak pomysle ze mialabym miec dziecko i juz zostac z 'kochanym narzeczonym'
                        ktorego mialam w wieku lat 20 to mysle tragedia tyle by mnie ominelo (np kochany
                        maz), tyle rzeczy nie wydarzylo by sie w moim zyciu.

                        Jak kto chce i tak zrobi ale warto sie zastanowic!

                        Milego weekendu
                      • goodbyekitty po co się tak zacietrzewiać? 01.10.05, 14:35
                        nie rozumiem tych kłótni (chociaż rozumiem, że 18-lipcowa na tym forum lubi
                        siać przede wszystkim ferment).
                        każda z was chyba przyzna, że nie ma jedynego słusznego scenariusza dla
                        kobiety. dusia zwierzając się ze swoich rozterek, nie oczekuje przecież że ktoś
                        jej powie co dokładnie ma zrobić.
                        faktem jest, że dla naszych organizmów najlepszym czasem na ciążę jest wiek 20-
                        26. na szczęście człowiek nie kieruje się tylko biologią (ej, gdyby tak było,
                        nasi kolesie zdradzaliby nas na prawo i lewo wink, liczy się przede wszystkim to
                        jak ktoś się czuje ze sobą i swoim życiem psychicznie.
                        jeśli kobieta chce się definiować głównie poprzez bycie matką i spędzić
                        większość swoich młodych lat na wychowywaniu dzieci - luz. bez sensu jednak
                        spieszyć się do macierzyństwa jeśli chcemy dowiedzieć się najpierw kim
                        jesteśmy, pożyć na własny rachunek, bez odpowiedzialności jaką jest
                        wychowywanie małego człowieka. a jeśli komuś wydaje się, że nie może żyć bez
                        malutkich mięciutkich różowych bobasków niech na próbę popracuje sobie trochę
                        jako niania.
                        • angelangel Re: po co się tak zacietrzewiać? 01.10.05, 14:39
                          Kitty ogolnie zgadzam sie z Twoimi postami.

                          Ale to nie 20-26 tylko 20-34. No ja taki znam FAKT.

                          Pozdrawiam!
                          • goodbyekitty Re: po co się tak zacietrzewiać? 01.10.05, 14:48
                            dzięki angel, powiedz to niepytanej - mojej równolatce, która w wieku 29 lat ma
                            się za stare próchno i czeka już na wnuki. wink)
                            • niepytana Re: po co się tak zacietrzewiać? 03.10.05, 17:23
                              goodbyekitty napisała:

                              > dzięki angel, powiedz to niepytanej - mojej równolatce, która w wieku 29 lat
                              ma
                              >
                              > się za stare próchno i czeka już na wnuki. wink)

                              To ze czekam na wnuki to nie znaczy ze mam sie za stare prochno. W odroznieniu
                              od ciebie mam porownanie jak jest miec dzieci jako 20latka i jako prawie
                              30latka. Z reszta czytaj kotku ze zrozumieniem. Czy ja pisalam ze wszyscy tak
                              maja czy maja miec. Poczytaj lepiej posty trepa lipcowej jak jest oburzona ze
                              ktos ma nie takie ciagoty i zejdz ze mnie z laski swojej.
                              • goodbyekitty Re: po co się tak zacietrzewiać? 03.10.05, 20:36
                                niepytana, szkoda mi czasu na czytanie i dyskusje z lipcową, bo dla mnie jest
                                zwykłym trollem i dziwię się, że laski nie potrafią jej solidarnie zignorować.

                                ja na ciebie pierwsza nie wchodziłam (ani na nikogo), to ty odezwałaś się
                                arogancko, w dodatku generalizując, że większość lasek tutaj nie stać na
                                podróże albo, że muszą dawać dupy żeby podróżować (rozumiem, że ty podróżujesz
                                wyłącznie za własną kasę?).

                                nie muszę w życiu kierować się wyłącznie empirią, żeby wiedzieć co jest dla
                                mnie lepsze a co gorsze. w polsce jedyne porównanie jakie mam, to moje wiecznie
                                skonane koleżanki z podstawówki i kuzynki, ktore szybko dorobiły się gromadki
                                dzieci i niewiele więcej. mogą zapomnieć o podróżach a stać je tylko na to, na
                                co zarobią ich mężowie.

                                a o dusie najwyraźniej nie ma się co martwić, bo trudno tu o lepszy start w
                                dorosłe życie niż jej (kochający facet, dobre studia, dom i dwa samochody? wow)
                                obojętnie czy zdecyduje się na dziecko czy nie, na pewno sobie poradzi smile
                                • niepytana Re: po co się tak zacietrzewiać? 03.10.05, 22:38
                                  Masz racje. Przeczytalam jeszcze raz co napisalam i faktycznie wyglada to tak
                                  jakbym wszystkich tu wrzucala do jednego wora. Niporozumienie, sorry.
                                  Faktycznie chcialam troche pogeneralizowac, ale nie tak. Chodzilo mi o te mlode
                                  dziewczyny co to niby maja sie 'wyszalec'. Chcialam powiedziec ze w wiekszosci
                                  przypadkow takie mlode dziewczyny jezeli nie sa zabezpieczone finansowo zeby
                                  zalozyc rodzine, to i rowniez nie bedzie ich stac na podroze dookola swiata, a
                                  wszelkie szalenstwa beda sie odbywac za pomoca portfela tymczasowego partnera
                                  lozkowego. Poprostu te 'wyszalenie sie' jest dla mnie bardzo zimne i
                                  wyrafinowane. Bo odrazu wszystko jest wyliczane, czyli nie zakocham sie dopoki
                                  nie skoncze 30 lat a kazdy napotkany facet to bedzie tak na probe. W zyciu
                                  roznie bywa i trzeba byc otwartym na rozne mozliwosci. Moze byc tak ze bedzie
                                  sie miec 20 lat i spotka sie tego naj i nagle najdzie potrzeba zalozenia
                                  rodziny itd. A byc moze ze wiele partnerow przyjdzie i pojdzie zanim sie
                                  znajdzie swoja lepsza polowe i zanim przyjda dzieci mozna dobijac juz do 40.
                                  Tak czy siak, niezakladanie rodziny czy niezakochiwanie sie na sile, bo jest
                                  sie za mlodym i trzeba sie wyszalec jest dla mnie niezrozumiale. Mam nadzieje
                                  ze tym razem lepiej wytlumaczylam. W zasadzie to chcialam to powiedziec od
                                  samego poczatku. Pozdrawiam.
    • ivon20 Re: zazdroszcze Wam.... 30.09.05, 22:36
      wiem co czujesz mam tak samo i do tego do dzisiaj myslalam ze jestm w ciazy ale
      test pokazal co innego a pare gdzin pozniej pojawil sie okres, dodam ze mam 20
      i tez kochanego chlopakasmile i tez juz nie che czekac
      • 18_lipcowa Re: zazdroszcze Wam.... 01.10.05, 13:50
        ivon20 napisała:

        > wiem co czujesz mam tak samo i do tego do dzisiaj myslalam ze jestm w ciazy
        ale
        >
        > test pokazal co innego a pare gdzin pozniej pojawil sie okres, dodam ze mam
        20
        > i tez kochanego chlopakasmile i tez juz nie che czekac

        Masz 20 lat??????????
        I nie chcesz czekać?
        A praca, studia, życie?
        • karolinka123 Re: zazdroszcze Wam.... 07.10.05, 15:21
          Oj niedobrze... sama mam DOPIERO 19 lat i zdarzyla mi sie wpadkasad ciesze sie
          ze bede miala dziecko,juz zreszta nie ma wyjscia ale naprawde sie ciesze,jednak
          martwi mnie fakt,ze praktycznie koniec imprez,wychodnego itp! boli mnie to,ale
          wzielam odpowiedzialnosc za wlasne czyny- bo skoro dojrzalam do sexu to i do
          dzieckasmile tylko boli mnie fakt,ze jak bede chciala wyjsc np. na Sylwestra to
          bede zdana na laske mamy czy tesciowej. wiec dziewczyny- z wlasnego
          doswiadczenie mowie: TO JESZCZE NIE CZAS!! spojrzcie na to z mojej perspektywy!!
    • ice-tea Re: zazdroszcze Wam.... 01.10.05, 14:51
      Ciesz sie wolnoscia i zyj pelnia zycia, jak bedziesz miala dziecko to wszystko
      sie zmieni.Docen ten czas, pozniej moze nie byc czasu i checi(oraz pieniedzy)
      na rozrywke

      Monika
      • axela co maja Wasze poglady do postu autorki????? 01.10.05, 15:21
        Do jasnej cholery co za forum jakies?
        Kolejny raz autorka o czym innym a wy o czym innym.
        Ja rozumiem, ze statystyki podaja ze Wiadomosci w pelni rozumie 12%
        spoleczenstwa, ale to jest tylko forum, nie jest tak ciezko zrozumiec o czym
        ktos pisze prawda?
        Autorka pisze, ze chcialaby miec dziecko (jej prawo, do jasnej cholery, moze
        pragnac czego tylko chce)
        Dyskusja po rzaz kolejny pokazuje jak kazdy propaguje swoj styl zycia.
        Nie wiem co maja pozostale posty do postu autorki.
        A jak zapytasz to kazda z magistrem, Boze za co te dyplomy daja?
    • juleczka4 Re: zazdroszcze Wam.... 01.10.05, 17:47
      Ja również mam 22 lata i męża od ponad pół roku! Poznaliśmy się w wieku 15 i
      już nie chcieliśmy dłużej tego odkaładać!! Ja byłam w trakcie robienia
      ostaniego roku studiów licencjackich i ani ślub ani przeprowadzka do
      wynajmowanego mieszkanka nie przeszkodziła mi w zakończeniu ich! On ma stałą
      pracę , ja na czas określony i chodz nie zarabiamy koksów to i tak zdecydujemy
      się w najbliższym czasie na didzusia bo bardzo tego pragniemy!! właściwie ja
      się już nie zabezpieczam tylko on , chcę odczekać pare miesięcy , bo jak
      wiadomo po tabletkach antykocepcyjnych jest większe prawdopodobieństwo
      posiadania bliźniaków , a tego bym nie chciała smile)
      Tak więc dusiu ja Cięw pełni rozumiem i wiem , że to nie żadna "chcica" jak
      ktoś to określlił;/ tylko porostu instynkt macierzyński! Idz na całość ,
      zobaczysz , że wszystko się ułoży zwłaszcza , że nie masz już 18 lat tylko 22!!
      Aha i chcę dodać , że jak odchowam już trochę dzidziusia napewno zrobię studia
      magisterskie!
      Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę , żeby wszystko ułożyło się po twojej
      myśli smile)
    • magdus_c Pozdrawiam :)) 02.10.05, 01:29
      Ja rownież mam 22 lata, jestem na 4 roku studiów i najszczesliwszym dniem w
      moim zyciu byl dzien, w którym dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy. jestem
      pewna, ze poradze sobie ze studiami ...poradzimy sobie razem z narzeczonym.
      Wiek, studia, czy nawet małe problemy materialne nie sa przeszkoda, jesli tylko
      chce sie miec to male, kochane malenstwo. Ja czekam z niecierpliwoscia na
      naszego Kacperka, a do marca jeszcze tak daleko ... smile. Pozdrawiam serdecznie i
      trzymam kciuki smile
      Magda
    • mmilkaa1 Rozumiem 02.10.05, 10:45
      rozumiem Cię bardzo dobrze, ja już w twoim wieku bardzo chciałam być mamą, choć
      nie było na horyzoncie żadnego tatusia. Może wtedy było mi łatwiej właśnie
      dlatego, że w ogóle nie było takiej możliwości, ale w końcu pojawił się ten
      jedyny i rozpoczęło się pięć lat "narzeczeństwa" - wiedzieliśmy, że chcemy być
      ze sobą na zawsze, że chcemy mieć dzieci etc, a mimo to mój kochany miał blok
      przed wielką decyzją o małżeństwie i ojcostwie. A ja chciałam, żeby on tego
      naprawdę chciał, bez wymuszania, wpadek i łez (czyli płakałam cichutko). Nie
      wiem jak potoczy się wasza droga, ale jako szczęśliwa mężatka i przyszła mama
      powiem ci, że nie zamieniłabym nic w mojej przeszłości, żeby mieć pewność że
      dojdę do tego momentu, w którym jestem dziś - spełniły się moje wszystkie
      marzenia i wiem że moj mąż jest równie szczęśliwy. I takiego szczęścia ci życzę.
    • dusia83 do 18-lipcowa (czy jakos tak) 03.10.05, 10:16
      Sluchaj chlopo-babo, po pierwsze mam 22 lat (nie 20 a to roznica-mala a
      jednak).Narzeczony nie ma 20 (jak mi przykro,ze sie pomylilas) tylko 28.nie
      jest to przypadkowy facet tylko czlowiek,z ktorym jestem 4,5 roku w tym od 2
      lat jestesmy zareczni.On pracuje,robi doktorat (wiesz co to jest?!...bo wydaje
      mi sie,ze twoj rozwoj stanal na koncu 6 klasy podstawowej).Mamy dom (taak,tak
      nie wynajmowana kawalerke),powiem ci wiecej - mamy 2 samochody (napewno nie sa
      to 30 letnie maluchy)a przede wszystkim,wiesz co mamy?!mamy MILOSC,kochamy sie
      i chcemy miec owoc tej milosci -tylko zastanawiamy sie kiedy....
      A teraz o mnie - wyobraz sobie,ze mam plany i ambicje-studiuje prawo na 3 roku,
      jednego z lepszych uniwersytetow w polsce,wybieram sie na aplikacje adwokacka
      po studiach,zwiedzam swiat,ucze sie jezykow a w yciu tyle przeszlam,ze mysle ze
      rozwojem psychicznym przekraczam tylko ciuchy,imprezy i bzykanie sie co tydzien
      z innym - moze komus takie zycie odpowiada,mi nie.
      Wiec nie oceniaj mnie na podstawie tego,ze chcialabym miec momentami dziecko bo:
      1.Jest to naturalne,ze na pewnym etapie zycia kobieta ma instykt macierzynski a
      jesli go nie ma to chyba cos nie tak.
      2.Wlasnie dlatego,ze jestem ambitna zastanawiam sie nad dzieckiem - na
      aplikacji nie bede miec czasu na siedzenie w pieluchach i zupkach.

      A zreszta niech kazdy bedzie tak jaki chce byc i niech podejmuje
      odpowiedzialnosc za wlasne zycie - A tobie zycze........rozumku bo o rozumie
      nawet nie smie wspominac.
      • annam21 bravo! 03.10.05, 17:32
        bravo!!!ja mam lat 21, od 10 miesiecy jestem szczesliwa mezatka, moj maz jest
        odemnie starszy i to nie malo.Kochamy sie i to bardzo. A macierzynstwo
        przychodzi do kazdej kobiety w innym czasie.Dla mnie dzieci byly moim
        zyciem.Gdy nie moglam miec jeszcze swoich-pracowalam z obcymismile).Jedyne z czym
        sie zgodze to to,ze do podjecia decyzji o dziecku mi bylo potrzebne: mezczyzna
        ktorego kocham i z ktorym mam zamiar spedzic zycie ,tym samym slub,podloze
        materialne no i uczucie,ze juz sie wyszalalam,ze dziecko mi nic nie
        zabierze.Poszalam-az zabradzo,pozwiedzalam ale na to jest jeszcze czas z
        dzieckime bo wiecej swiata chce zobaczycsmile,poznalam tego jedynego wzielam slub
        i bardzo pragnelam dziecko...choc bylo podgorke,2 poronienia,teraz jestem 2 6
        miesiacu,szczesliwa.Naprawde-szczescie wrecz ze mnie promienieje, i wszyscy mi
        to mowia. dziecko wart zaplanowac,byc przgotowanym,i finanse niestety sa
        istotne.Ale kiedy je zaplanujem to kwestia indywidualna.I spor jest bezsensu.
        mam kolezanki maja po 28 lat ciesza sie ze mna z mojej ciazy,glaskaja mnie po
        brzuchu i maja wypieki gdy im pokazuje zdjecia z usg i ciuszki,ale jeszcze chca
        szalec.Nie poznaly tego jedynego.I ja im nie mowie ze stare dupy sie z nich
        robiawink,poprostu jak swiat swiatem wszystkie jestesmy inne,i do kazdej znas to
        silne uczuce jakim jest macierzynstwo przychodzi w roznych porach.Tym czy
        przychodzi wczesniej czy pozniej nie ma co sie martwic,martwic sie trzeba kiedy
        nie przychodzismile)))
    • axela skoro jestes 03.10.05, 13:08
      taka dorosla, odpowiedzialna. masz dom, dwa samochody ( choc nie wiem co to ma
      do rzeczy) to do dziela!!!!!!!!
      Po jasna cholere zalisz sie na forum?
      Czego oczekujesz? Ze wszyscy powiedza ze masz racje?
      W swoim powyzszym poscie wlasnie pokazalas swoja dojrzalosc.
      Chcialabym, ale sie boje hmmm ???
      Doroslosc to wlasnie zdolnosc do podejmowania decyzji, wybierania priorytetow,a
      nie jeczenia chcialabym dzidziusia, ale jestem na jednym z najlepszych
      uniwerkow z w kraju ( i co z tego ?? ja tez bylam i robilam jednoczesnie dwa
      kierunki)
      I mylisz sie 20 a 22 lata to nie jest roznica.
      Moja dobra rada, dorosnij zanim zdecydujesz sie wychowywac drugiego czlowieka
      bo to odpowiedzialne zadanie,a o ile dobrze pamietam to na uniwerku tego nie
      ucza.
      Moze na razie kroliczk? Tak dla wprawy?
      • niepytana Re: skoro jestes 03.10.05, 17:29
        A co ci sie nie podoba. Masz tez problemy ze zrozumieniem slowa pisanego??? Ja
        w Polsce juz prawie 18 lat nie mieszkam i kapuje po polsku lepiej niz ty. Pisze
        dziewczyna ze czuje potrzebe i chcialaby juz ale jest na tyle dojrzala ze zdaje
        sobie sprawe ze musi jeszcze pare spraw uporzadkowac, np. szkole, czy finanse.
        Coz w tym zlego czy dziwnego ze sobie przyszla podzielic sie tym co czuje na
        forum. Wrzuc se na luz axela, oszczedzisz paliwa.
        • annam21 o co tu wlasciwie nie ktorym chodzi 03.10.05, 17:38
          autorka watku chciala sie podzeli ze odezwaly sie w niej uczucia
          macierzynskie,ale jest swiadoma tego ze mosi skonczyc szkole itp.napisala ze ma
          dom i auta bo ktos tam sie czepial ze jak czlowiek biedy to sobie dzieci robi.
          Do autorki, nie przejmuj sie. Ja cie rozumiem bardzo dobrzesmile) ale juz wyzej
          zabalam glos w dyskusji,zobaczysz przyjdzie taki moment ze juz nie bedziesz
          mogla czekac, a gdy jeszcze partner poczuje to samo,wezmiecie sie do robotysmile.
        • axela nie widze potrzeby... 03.10.05, 17:43
          wrzucac na luz.
          Skoro przyszla sie podzielic odczuciami to sie podzielila, wiadomo ze nie
          dostanie tylko popierajacych odpowiedzi. PO co te ataki?
          • niepytana Re: nie widze potrzeby... 03.10.05, 17:56
            No wlasnie. A co mozna w jej wypowiedzi popierac czy nie??? Jej odczucia???
            Znaczy ze zle czuje??? Zupelnie nie rozumiem jak mozna nie popierac jej
            wypowiedzi. Podaj jeden punkt z ktorym sie nie zgadzasz. Moze ty lepiej wiesz
            jak ona sie czuje, tak jak lipcowa, co??? Pytasz po co te ataki? No wlasnie po
            co. Zyj i daj innym zyc. Przeciez nie rozwaza twojego macierzynstwa tylko swoje.
            • axela Re: nie widze potrzeby... 03.10.05, 20:38
              ja nikogo nie oceniam, stwierdzam tylko ze na Lipcowa akurat niepotrzebnie
              najechala, ta wyrazila tylko swoje zdanie miala prawo.
    • pantuli Re: zazdroszcze Wam.... 03.10.05, 23:09
      Dokladnie tak samo myslalam jak ty w tym wieku. Jakis taki instynkt przeze mnie
      przemawial chociaz moment nie byl odpowiedni. Teraz mam 27 lat i dzidzia w
      drodze. Warto bylo poczekac, w tej chwili jestesmy w zupelnie innej sytuacji.
      Szybko zleci!
    • sacia22 Re:zazdroszcze wam 03.10.05, 23:25
      Rozumiem dusie i tez zazdroszcze innym mamom jak i moim kolezankom ktore juz
      maja dzieci. Moj problem polega jednak na tym ze ja sie boje zajsc w ciaze. Ja
      wogole boje sie bolu. Wiem ze nagroda za to bedzie ta mala kruszynka, ale
      jednak nie moge sie przelamac. Jeszcze moj maz zaczyna nalegac na dziecko. Boje
      sie porodu, boje sie ze moga byc jakies powiklania. Mowi sie tez duzo o
      zagrozonych ciazach. Zdaje sobie z tego sprawe ze wiele chorob da sie teraz
      wczesnie wykryc ale i tak nie moge sie przelamac. Czy ja wogole jestem gotowa
      na dziecko?
      • axela A kolezanka madralinska..... 06.10.05, 14:35
        sie nie odezwala, czyzby piesek chory????
    • linka555 Re: zazdroszcze Wam.... 07.10.05, 16:29
      Droga Dusiu, na pewno będziesz wspaniałą Mamusią. Cieszcie się teraz swoim
      czasem, bo potem inaczej się go spędza, jak jest dzidzius. Nie zwlekajcie tylko
      za długo z tymi staraniami, bo potem może być kłopot z zaciązeniem.
      Teoretycznie, im bliżej 30-tki, tym trudniej, nie mówiąc już o tym, co, jak się
      ma więcej niż 30 lat. Zyczę Wam cudownego bobasa, linka
    • martina.15 Re: zazdroszcze Wam.... 07.10.05, 16:48
      mowisz ze jestes za mloda? ja mam 18 smile i tak naprawde zawsze marzylam o
      dzidziusiu (stwierdzone przez psycholozke- przedwczesnie rozwiniety instynkt
      macierzynski), ale to nie dlatego jestem na tym forum. czekam na swoja dzidzie i
      teraz juz wiem, lepiej potesknic ale byc ZONA, z zaplanowanym czasem dla dziecka
      (chocby ustawiona tak ciaza planowana zeby przy wzieciu dziekanki mozna bylo
      pobyc jak njadluzej z dzieckiem) i troche kaski... 3maj sie, za kilka lat zycze
      wypragnionego i planowanego dzidziusia smile pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka