first_baby
03.10.05, 10:52
Hej Dziewczyny!
Piszę do Was, bo sama nie wiem co mam robić.
Jakiś miesiąc temu byłam na zwolnieniu 2 tygodniowym od gina - zalecił
odpocząć, bo byłam bardzo zmęczona i osłabiona 8h pracą przy kompie.
Potem poszłam 2 dni do pracy i wylądowałam w łóżku z anginą.
Byłam u internisty - dał bioparox i wapno i tydzień zwolnienia.
PO tygodniu poszłam na kontrolę, bo bolało mnie gardło - Pani internistka
odniosłam wrażenie, że bała się mnie - tego że jestem w ciąży. Zaleciła
antybiotyk, ale nie była chyba pewna czy może mi go przepisać. Powiedziała, ze
może lepiej jeszcze powalczyć z bioparoxem.
No i rzeczywiście psikałam jeszcze w gardło, ale jutro mija ten kolejny
tydzień, gardło mnie boli, zwolnienei sie kończy jutro i nie wiem czy powinnam
wracać do pracy taka niedoleczona (praca w klimatyzacji przy obsłudze
klientów, gdzie połowa pracowników jest przeziębiona).
Nie wiem co robić: czy iść jutro znowu do internisty, czy spróbować dostać się
do jakiegoś gina (mój wyjechał, nie mam nr telefonu do niego (dr
Zwoliński)zeby poprosić o radę), czy poprostu w środę normalnie iść do pracy...
Poradźcie coś poproszę...