Dodaj do ulubionych

nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaza?

09.11.05, 12:02
jestem nauczycielka w 6tc. planuje isc jak najszybciej na zwolnienie.
sadzilam, ze jest platne 100% bez wzgledu na ilosc miesiecy (nawet cale9).
dzis dowiedzialm sie, ze przysluguje mi jedynie 6 miesiecy nieprzerwalnego
zwolnienia, potem moge isc jedynie na zolnienie-rehabilitacje, platne 75%.
czy to prawda? drogie nauczycialki-mamusie, bylyscie na zwolnieniu cala
ciaze? oswoeccie mnie!
Obserwuj wątek
    • majamel Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 12:35
      Ja jestem na zwolnieniu od tego tygodnia ( 22tc) i pierwsze słyszę o tym co
      piszesz. Wiem że płacą 100% ale średniej wynagrodzenia z ostatnich 12 miesięcy.
      U mnie w pracy inne nauczycielki szły na zwolnienie jak tylko test pokazał dwie
      kreski i nie słyszałam żeby jakaś mówiła o problemach ze zwolnieniem. O ile
      pamiętam był niedawno jakiś wątek poruszany na tym forum o przekroczeniu iluś
      tam dni na L4. Poszukaj. Pozdrawiam.
    • bonnie75 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 12:38
      Jestem nauczycielka, ale nie rozumiem dlaczego mialby byc to az tak
      nobilitowany zawod, zeby mozna bylo sobie siedzie cale 9 miesiecy na L4?
      Jak kazda inna kobieta w ciazy, tak i my mamy prawo do zwolnienia, ale nie
      przekraczajacego 182 dni i sa to dni platne 100% pod warunkiem, ze na L4 lekarz
      wpisze Ci kod B oznaczajacy ciaze. Tuz przed uplywem 182 dni nalezy starac sie,
      o ile ma sie oczywiscie ku temu podstawy zdrowotne o zasilek rehabilitacyjny.
      Nie wiem dokladnie, jakie papiery trzeba zlozyc w ZUS-ie, bo nie interesowalo
      mnie to zbytnio, ale bylo juz duzo watkow na ten temat, wiec wejdz w
      wyszukiwarke smile
      Pozdrawiam i zycze duzo optymizmu smile
      • majamel Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 12:55
        Nobilitowany zawód? Ciekawe czego uczysz? Nie jest problemem kiedy jest się
        nauczycielem przedmiotu gdzie można cały dzień siedzieć za biurkiem i wydawać
        polecenia uczniom którą stronę w książce mają przeczytać, jaki temat zrobić
        samodzielnie itp. potem z wielkim bólem toczą się do pokoju narzekając jakie są
        zmęczone. Znam takie panie osobiście. Jak jesteś taka mądra to prowadź całą
        ciążę w-f, zajęcia z aerobiku czy tańca albo prowadź zajęcia z nadpobudliwymi
        dziećmi, gdzie nie jesteś w stanie przewidzieć co zrobią w danej chwili!
        • madaj177 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 14:28
          Witajcie! Włączę się do dyskusji, ktora pewnie zaraz się zaostrzy... Pracuje w
          szkole jako pedagog, głównie z dziecmi nadpobudliwymi, bo takich w każdej
          szkole jest b. wiele. Najczęściej właśnie podejmuje jakies interwencje i
          mediacje z takimi dziećmi... W pracy b. mało siedzę,bo poprostu nie mam czasu.
          Jestem w 32 tc i nie byłam ani jednego dnia na zwolnieniu.
          Ja tez nie rozumiem nauczycieli, którzy z automatu razem z informacja o ciąży
          przynoszą do szkoły zwolnienie, jeśli ciąża nie jest zagrozona...
          Dziś urodziła moja kolezanka WF-istka, która tylko ostatnie 6 tyg. była na
          zwolnieniu, wcześniej prowadziła lekcje, zajęcia na basenie...
          Myślę, ze we współczesnym swiecie jest wiele trudniejszych zawodów, gdzie
          pracuje się wiele godzin, nauczyciel chyba do nich nie nalezy, choc jest to
          praca trudna i niewdzięczna!
          Jesli miałabym problemy z ciążą to z pewnością siedziałabym na zwolnieniu, ale
          jeśli wszystko jest dobrze, to nie wiem po co..
          Pozdrawiam wszystkie mamy nauczycielki, które pewnie nie zgodzą się ze mną smile
          Mada
        • bonnie75 majamel 09.11.05, 14:49
          Dla twojej wiadomosci - ucze wlasnie w klasach tzw. terapeutycznych, gdzie sa
          dzieci z ADHD, rodzin patologicznych, czesto wulgarne i agresywne. Cala lekcje
          musze byc w ruchu, zeby np. nie powywalali siebie nawzajem przez okno, albo
          zeby sie nie pobili. Wiec nie mow mi o paniach toczacych sie po takiej lekcji z
          bolem do pokoju nuczycielskiego.
          Aha, i naucz sie nie oceniac, nie znajac dokladnie tematu i osoby!!!
    • mysiaaa3 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 13:41
      Dokladnie przeanalizowalam podobny przypadek do Twojego. Tez jestem w ciazy na
      L4 ale poniewaz pracuje w kadrach dokladnie przygotowalam sie do tego co mnie
      czeka. Oczywiscie zwolnienie ciazowe jest platne 100% wynagrodzenia ale liczone
      ze sredniej z 12 miesiecy. To ze mozna chorowac 6 miesiecy, a dokladnie 182 dni
      to prawda. Pozniej przysluguje swiadczenie rehabilitacyjne do konca ciazy, ale
      o jego przyznaniu decyduje juz lekarz orzecznik ZUS. Wiec jesli zwolnienia
      dotychczasowe sa szyte grubymi nicmi, to swiadczenia mozna nie dostac. W
      przypadku ciazy swiadczenie rehabilitacyjne platne jest rowniez 100% (napewno,
      sprawdzilam dokladnie).
      Zeby uniknac komisji lekarskiej w ZUS po tych 182 dniach choroby - mozna zorbic
      tak: Powiedzmy ok. 5 miesiaca choroby zrobic jeden dzien przerwy w zwolnieniu
      lekarskim (najlepiej jak bedzie to sobota lub niedziela, zebys nie musiala isc
      do pracy) a pozniej zachorowac na inny symbol choroby. Do Zusu idzie zwolnienie
      z symbolem choroby wiec nie beda sie czepiac. Ten manewr spowoduje ze
      pracodawca bedzie zaczac zliczac okres zasilkowy, tzn. owe 182 dni poprosu od
      nowa, a to juz wystarcza zeby urodzic.
      A zeby bylo jeszcze jasniej dla pracodawcy - to zrobic przerwe 1 dzien -
      przyniesc kolejne zwolnienie od internisty - a pozniej od swojego gina !

      pozdrawiam
      • clara2 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 13:52
        Ja w swojej pierwszej ciąży byłam na L4 od drugiego miesiąca i nie występowałam
        o żadne świadczenie rehabilitacyjne. Ale rzeczywiście przypominam sobie coś
        takiego, że któreś L4 kończyło mi się w piątek i następne brałam od
        poniedziałku. Może wtedy zadziałało to, o czym pisze mysiaaa3. Do tej pory o
        tym nie wiedziałam.
        • clara2 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 14:14
          A może ktoś się orientuje w temacie czy jak nie jestem na L4 w czasie ferii
          tylko wykorzystuję urlop to dostanę kaskę za całe wakacje rodząc w maju? Nie
          pamiętam jak to było u mnie w ostatniej ciąży, ale chyba w ferie jeszcze
          pracowałam, a w wakacje byłam na L4 i dostałam po macierzyńskim jeszcze urlop
          do odebrania. Ale to podobnie różnie jest rozliczane.
          • dorro1 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 14:49
            Nie rozumiem, dlaczego piszą tu kobiety o zawodzie nauczyciela, że dziwą sie
            jak któraś z nas idzie na L4 od samego poczatku. Każda szkoła jest inna. Ja
            poszłąm na zwolnienie po wakacjach, dobrze sie złożyło, że były w miedzy
            czasie, w 20 tc. Ale jesli w ciaży byłabym gdzieś w środku roku szkolnego,
            poszłabym wczesniej. Dlaczego? Bo praca w szkole jest nerwowa. jak pracowałam w
            liceum, z młodzieżą 16-19 letną, to prowadzenie lekcji było dla mnie
            przyjemnoscia, siedziałam za biurkiem, dyskutowalismy, sami robili notatki,
            czasami cos napisałam na tablicy. teraz pracuję w gimnazjum i lekcja wygląda
            tak: wchodzisz, uspakajasz, witasz sie, uspakajasz (czyt. krzyczysz), chcesz
            zacząc prowadzic lekcje, uspakajasz, upominasz - zaczynaja sie pretensje i
            dyskusje, uczniowie maja tupet. Nie sidzisz 45 min tylko chodzisz po klasie i
            kazdemu mówisz co ma robić, bo nie potrafią zajac sie lekcja bez ciagłego
            upominania. To jest tak męczące - to latanie po klasie i krzyczenie, bo tylko
            krzyk na nich działa, że po 4-5 takich lekcjach masz juz dosć. Nie wspominając
            o głupich komentarzach pod swoim adresem, bo kobieta w ciaży jest świetnym
            tematem do rozmów, dogadywania i głupich epitetów. Więc, szkoła od szkoły sie
            różni, środowisko, w kótym przyszło mi pracowac, jest trudne.
            Przepraszam, że nie do końca na temat świadczeń w ciaży, ale o tym zasiłku
            rehabilitacyjnym bardzo duzo sie tu pisało i nie dotyczy tylko nauczycielek, a
            każdej cieżarnej, która przekroczy 182 dni L4.
            pozdrawiam.
            • farfala1 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 15:06
              te zdopisze swoja opinie nt czy nauczycielka powinna isc na zwolnienie podczas
              ciazy: moim zdaniem rzeczywiscie duzo zalezy od szkoly, od przedmiotu i wielu
              innych czynnikow. Czy ktos odwazy sie mi powiedziec ze powinnam pracowac po tym
              jak na przerwie podczas dyzuru kolega wepchnal we mnie kolege i mnie uderzyl w
              brzuch? Bylam zaskoczona ze kobieta w ciazy nie jest zwolniona z dyzurowania na
              przerwie, pani dyrektor obiecala ze tylko przez jeden miesiac bede dyzurowac bo
              na razie ma wakaty, a potem juz nie. Po yym jednym dyzurze poszlam od razu na
              zwolnienie dla dobra dzieciatka. Nie mialam naprawde az tyle kondycji (nudnosci,
              sennosc) aby stac aktywnie i dyzurowac na przerwie 20 min po swoich lekcjach w
              szkole gimnazjum + podstawowka. Do tego dochodza choroby, z ktorymi dzieci
              wiecznie pojawiaja sie w szkole, zarazic sie w sam raz tylko po co.
              • bonnie75 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 15:14
                Ja sie w zupelnosci z Toba zgadzam, ale nie moge zgodzic sie z sytuacja, kiedy
                jedna grupa zawodowa jest uprzywiilejowana i moze byc 9 miesiecy na L4 (jak to
                sugerowala autorka watku) a inne zawody 182 dni. Jesli ma byc sprawiedliwie, to
                niech kazdy zawod, czy to hutnik, czy ksiegowa, czy nauczycielka maja po rowno.
                Jak dla mnie mozliwosc 9 miechow na L4 jak najbardziej pasuje smile
            • majamel Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 21:04
              DZIĘKI KOBIETO! W końcu ktoś zajarzył o co mi chodziło!!!!! Pozdrawiam!
              • majamel Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 21:06
                To było do "farfala1". smile))
    • mysiaaa3 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 15:17
      Kazdy lekarz ma obowiazek znac przepisy o ktorych pisalam wyzej. Ma obowiazek
      zliczac dni choroby (zeby wiedziec do kiedy zwolnienia moze wystawiac) i
      powinien wiedziec ze ratunkiem w przypadku dlugiej choroby jest zmiana kodu
      choroby ale poprzedzona przynajmniej jedny dniem przerwy - jest to warunek
      konieczny. Wtedy okres zasilkowy zlicza sie od nowa.
      Niestety niektorzy lekarze sa malo inteligentni i zapominaja o tym. Sama w
      pracy mialam przypadek, ze praconik przyniosl zwolnienie, ktorego nie moglismy
      chonorowac, bo przekraczalo dopuszczalny okres! Wiec lekarza czasami trzeba
      przypilnowac! Jesli chodzi o swiadczeni rehabilitacyjne to lekarz prowadzacy
      powinien najpozniej na 2 miesiace przed zakonczeniem 182 dni poinformowac swoja
      pacjentke zeby zlozyla do Zusu wnosek o przyznanie swiadczenia. Na takim
      wniosku jest miejsce, gdzie lekarz prowadzacy wypowniada sie na temat stanu
      zdrowia swojej pacjentki, i ze kieruje ja na swiadczenie.
      To tyle w tym temacie.
      A i oczywiscie przepisy te dotycza wszystkich ubezpieczonych w Zus, nie tylko
      nauczycielek.
    • moniaa11 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 16:19
      dzieki serdeczne za tak tresciwe odpowiedzi. przykro mi jedynie, ze niektore z
      pan, nie majac kompletnie pojecia o moim przypadku tak ostro zganily moje
      zamiary. sadze, ze nikogo nie powinno oburzac, to, ze od pierwszych tygodni
      ciazy chce chronic mojego dzidziusia przed wszelkimi miebezbieczenstwami, jakie
      mogo go napotkac w takiej szkole, w jakiej ja pracuje. pozdrawiam wszystkie
      pracujace i nie-pracujace mamy-nauczycielki.
      • kahina Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 17:41
        No cóż, przykro mi to napisać, ale mam nadzieję, że moje dziecko nie trafi
        nigdy pod opiekę niektórych wypowiadających się tu "nauczycielek" (cudzysłów
        stawiam celowo!). Jestem oburzona kombinatorstwem wyzierającym z niektórych
        listów. Panie mienią się nauczycielkami, hm, czy może też
        wychowawczyniami? .... No comments... a jednak żal....
        • jx3 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 18:48
          Kombinatorstwem?!
          Padło konkretne pytanie i odpowiedzi, które z kombinatorstwem nie mają, moim
          zdaniem, nic wspólnego. To, że zazpytała akurat nauczycielka nie ma nic do
          rzeczy, bo przepisy co do L4, jak juz ktoś pisał, sa takie same.
          Zawód ma jednak swoją specyfikę, podobnie jak inne. Jesli kobieta pracuje w
          firmie informatycznej, na czas ciąży pracodawca ma obowiazek ograniczyć pracę
          przy komputerze do 4 godzin. Jesli zaś pracuje w szkole, jest zwolniona np. z
          dyżurów (nie mam pojęcia, dlaczego w przypadku jednej z piszących tak nie było,
          to standard!), w czasie któeych jest szczególnie narazona np. na przypadkowe
          uderzenia.
          Co do L4, nie zamierzałam go brać z różnych powodów: jakoś trudno mi wyobrazić
          sobie, co robiłabym w domu, bo lubię przebywać wśród ludzi; poza tym po
          urodzeniu dziecka zamierzam wrócić do pracy i nie chciałam robic sobie dłuższych
          przerw. Ponieważ mam termin na początek lipca, zamierzaałam spokojnie popracować
          do maja/czerwca.
          W sobotę wyladowałam w szpilu z pewnym problemem. Weekend przeleżałam w domu, a
          ponieważ w poniedziałek czulam się dobrze pomaszerowałam dzielnie do pracy. We
          wtorek na pierwszej lekcji ból wręcz zgiął mnie wpół. Oczywiście stałam, bo nie
          wyobrażam sobie przeprowadzenia dobrej lekcji na siedząco (jak ktoś sugerował!).
          Uczę w gimnazjum i podczas lekcji ciągle jestem w ruchu.
          Dziś poszłam jednak na 10 dni L4 (choć chciałam na krócej, ale lekarz nie dał
          się przekonać), bo ważniejsze jest dla mnie teraz moje Maleństwo i nie obchodzi
          mnie, że jakaś "mamusia" (cudzysłów stawiam celowo!)nazywa to
          kombinatorstwem..... No comments... a jednak żal....
        • clara2 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 18:58
          No tak, to pewnie do mnie.wink Z mojej wypowiedzi tchnie kombinatorstwem.Po
          prostu zastanawiam się czy jeśli będę w czasie ferii na L4 czy jeszcze nie
          (wszystko jest możliwe, ostatnio zasłabłam, do pracy kawał drogi dojeżdżam i
          też sporo przechodzę na piechotę a przed nami podobno zima stulecia i ślizgawki)
          i jak to się odbije na moich dochodach. Urodzę drugie dziecko i jest to nasza
          świadoma decyzja pomimo że trudno nam będzie finansowo. Dlatego liczę, planuję,
          może przesadnie. Łatwo kogoś oceniać. No ale cóż, taka jest niestety mentalność
          tego narodu, a już szczególnie ostro krytykuje się nauczycieli.
          • bonnie75 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 19:18
            Bo wiesz clara jak to jest, najlepiej cale wychowanie swoich, czesto jakze juz
            od samego poczatku malo wychownych dzieci zwalic na barki nauczycieli i roscic
            sobie tylko i wylacznie do nich pretensje za jakikolwiek zly uczynek tegoz
            dzieciecia. W dodatku nazywac "kombinatorkami" kobiety, ktore niczego innego
            nie pragna jak tylko chronic swoje nienarodzone dzieci przed innymi dziecmi.
            Ale to inny temat.
            Dziewczyna (o moj Boze, tym bardziej nauczycielka, ktora przeciez jest
            odczlowieczona i ma swiecic przykalem!) nie moze pojsc na L4, bo inna zaraz
            bedzie ciosac na jej glowie kolki, ze kombinuje, ze nie ma prawa, ze musi
            slaniajac sie na nogach do samego porodu uzerac z cudzymi dziecmi i wychowywac
            je, bo ich wlasnym rodzicom sie nie chcialo. Ot, specyfika zawodu.
    • kellss Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 19:12
      "No cóż, przykro mi to napisać, ale mam nadzieję, że moje dziecko nie trafi
      nigdy pod opiekę niektórych wypowiadających się tu "nauczycielek" (cudzysłów
      stawiam celowo!). Jestem oburzona kombinatorstwem wyzierającym z niektórych
      listów. Panie mienią się nauczycielkami, hm, czy może też
      wychowawczyniami? .... No comments... a jednak żal...."


      A mnie zalamuje to co TY piszesz. Znaczy się, NIE WIESZ CO PISZESZ. Proponuje
      dzień w szkole - w gimnazjum najlepiej. Od razu Ci brzuszek stwardnieje ( czego
      nie życzę!!!!) ale przynajmniej moze bys zrozumiala jak to jest. Niestety - nie
      wszytskie dzieci zachowuja sie po ludzku i taka praca staje sie katorga.
      Choćbys koziołki fikała pod tablicą ku uciesze gawiedzi. Co proponujesz
      nauczycielkom w ciąży? Jak maja reagowac na chamstwo uczniów?
      • bonnie75 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 19:20
        kellss - na prozno tlumaczyc komus, kto nigdy w zyciu nie doswiadczyl
        nauczycielskiego chleba. Dla tych zawsze bedziemy tymi szczesciarami, ktore nie
        napracuja sie i maja duzo wolnego.
        • balbinka74 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 20:02
          Zapewniam panią pedagog,że zmieniłaby zdanie, gdyby musiała przeprowadzić
          siedem lekcji i pełnić kilka dyżurów dziennie.Jak wiadomo , pedagog nie pełni
          dużurów na korytarzu lub boisku, ponieważ w czasie przerwy powinien być do
          dyspozycji dzieci i nauczycieli.Pedagodzy mają inny charakter pracy, mogą ją
          sobie organizować według potrzeb i sił...zatem nie można generalizować..ale i
          także od razu mieszać z błotem, bo ma się inne zdanie.Znam kilka przykładów,
          gdy ludzie zmieniając miejsce siedzenia ...zmienili i punkt widzenia...Mniej
          zjadliwości to moja rada!
          Nauczyciel też człowiek....zresztą ta grupa zawodowa należy do grup o dużym
          ryzyku poronień( czego na własnej skórze doświadczyłam jak i większość moich
          koleżanek w pracy).Na temat L4 było już wiele wątków, mnie jednak zastanawia
          fakt, dlaczego tak atakuje się nauczycielki...a nie na przykład te panie ,
          które będąc na L4 biorą sobie dodatkową pracę na zlecenie...
          Ot ludożercy....z nas....


    • larenata Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 20:23
      Przepracowałam w szkole 6 lat. Zaraz po ślubie zmieniłam placówkę, bo musiałam
      się przeprowadzić. Zaraz też po ślubie zaszłam w ciążę. Znosiłam ją źle,
      pierwszy trymestr był koszmarny. Do dziś załuję, że nie poszłam już wtedy na
      L4. Stałam ładnie na dyżurach, mimo że dyrekcja była poinformowana o moim
      stanie - oczywiscie głupio mi było się upomnieć o moje prawa. Mdłości zwalały
      mnie z nóg, ciągle byłam osłabiona, odwodniona, non stop były utarczki z
      młodzieżą. Potem doszły problemy z pęcherzem. Wszystko przeszłam, zaciskałam
      zęby, choc lekarka chciała mnie wysłać na zwolnienie. Nie, ja byłam siłaczką.
      Na początku III trymestru pojawiły się skurcze i musiałam ładnych parę tygodni
      leżeć w łóżku, by nie urodzić Mai za wcześnie. Na szczęście dziecię urodziło
      się w swoim czasie. Do czego zmierzam: jeśli ciężarna czuje się źle niech idzie
      na L4, bo skutki mogą być różne. A reszta świata niech się mądrzy smile To nasze
      dzieci i to my mamy zadbać o ich zdrowie od samego początku. I nawet nie
      chodzi mi o nauczycielki, choć ja również do tej grupy należałam. Patrząc z
      perspektywy na pewno poszłabym na zwolnienie w pierwszym trymestrze, choć każda
      ciąża jest inna. W drugim pewnie chciałabym pracować.
      Moja historia z tą szkołą zakończyła się po macierzyńskim: usłyszałam, że
      spodziewano się po mnie innej postawy. Rozumiem, ze powinnam była chodzić ze
      skurczami, uśmiechać się i urodzić na przerwie pod kaloryferem w siódmym
      miesiącu. Cieszę się, że nie musiałam prosić o pracę, tylko poszłam
      poinformować, że więcej tam nie wrócę.
      • kellss Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 20:41
        larenata napisala:
        "Rozumiem, ze powinnam była chodzić ze
        skurczami, uśmiechać się i urodzić na przerwie pod kaloryferem w siódmym
        miesiącu."

        Dokładnie podobnie to w wielu miejscach wygląda. Stąd nasze lęki i zmartwienia.
        I, w niektórych przypadkach chyba poczucie winy -
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=31729640
      • niunia64 Do majamel 09.11.05, 20:52
        Laktura Twojego postu mnie doprowadziła do szewskiej furii. Może Ty gdybyś
        uczyła jakiegoś przedmiotu opartego na umysle, a nie fizyczności to byś
        siedziała za biurkirm i wydawała polecenia! Dziwię się, że w ogóle nauczyciel
        może tak powiedzieć o drugim- tak zawód nauczyciela wyobrażają sobie kompletnie
        niekompetentni ludzie, ale nie mauczyciel! Chyba, że w-f nie uznamy za
        przedmiot. Chcesz powiedzieć, że Twoje fikołki i granie w siatkę jest bardziej
        forsujące od intelektualnego wysiłku, który jest na pewno porównywalny, pooza
        tym normalny mauczyciel nie siedzi tylko tłumaczy i spala się bardziej niż Ty!
        Dla Ciebie chyba liczy się tylko tężyzna fizyczna, no cóż- dobrfze,że nie
        trzeba zdawać matury z Twojego przedmiotu..., a jeśli chodzi o ścisłość to Wy
        częściej bierzecie gwizdek, rzucacie piłke i idziecie do kantorka na plotki...,
        albo oceniecie jak ktoś zrobił fikołka ;D - rzeczywiście ambitne zadanie!!! A
        tak jeszcze na marginesie moja kumpela od wych. fiz. pracowała do końca zarówno
        z pierwszym jak i drugim swoim dzieckiem- do samego końca! To nie zależy od
        przedmiotu, ale od nauczyciela, od samopoczucia itp. Ja poszłam na zwolnienie 6
        tyg. przed terminem, czyli w 8 m-cu, bo byłam zmęczona i było mi już ciężko
        wstawać, iść do tablicy, schylić się do półki itp. Jeszcze jedno- uważam, że
        pójście na zwol. lek. na okres całej ciąży bez wskazań lekarskich jest czystym
        lenistwem i grubą przesadą!!!
    • aranxa Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 20:50
      To i ja się wypowiem, jako że też jestem nauczycielką. To oczywiste, że każda z
      nas chce chronić swoje dziecko, ale jeśli któraś kobieta idzie na zwolnienie
      zaraz po tym jak zobaczy dwie kreseczki, mimo że dobrze sie czuje, to nazwałabym
      to kombinatorstwem i nadużyciem. Ja też pracuję z niełatwą młodzieżą, a mimo to
      pracowałam dopóki sie dało, mimo różnych dolegliwości, które nękają ciężarne
      (mdłości, osłabnięcia, itp.), ale , nie oszukujmy się, jest to do zniesienia i
      nie zagrażaża naszemu maleństwu) Co innego, jeśli ciąża rzeczywiście jest
      zagrożona, czy bardzo ciężko znoszona - dla takich przypadków zarezerwowane jest
      zwolnienie.
      pozdr
      • niunia64 Apropos płatności... 09.11.05, 20:54
        Gdzieś wyczytała, ale nie na 100%, aczkolwiek tak pamiętam, że będąc w ciąży na
        L4 dostaje się 100%, a śre3dnia jest wyliczana dopiero na macierzyńskim.
      • madaj177 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 21:22
        Ponownie zabiore głos w dyskusji. Ja tez uważam że sa sytuacje, w ktorych dobro
        matki i dziecka jest ważniejsze niż wszystkie lekcje i uczniowie. JEdnak
        zwolnienie bez wyraźnych wskazań lekarskich tez uważam za kombinatorstwo i
        lenistwo. Dzieki takiej postawie wszyscy patrzą później krzywo na młode
        męzatki, których nie chca zatrudniać...
        Każdy zawód jest na swój sposób trudny i ma jakies przeciwsskazania... ale
        ciąża to nie choroba...
        Nie wierze też w plan nauczyciela w którym każdego dnia jest 7 lekcji...
        Pozdrawiam, Mada
        • majamel Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 21:37
          Dziewczyny czy Wy jesteście tak naładowane chormonami?Ja o niebie Wy o chlebie
          i to jeszcze z niezłymi tekstami. Reasumując wszystko - nie będę tłumaczyć
          moich słów bo te które uważają inaczej nadal tak będą myślały- chodziło mi o
          to, że każda z nas ma swoje powody do tego żeby iść na L4 lub nadal pracować.
          To jest każdego prywatna sprawa i nie sądzę aby inne osoby miały prawo to
          komentować czy oceniać. Mając w perspektywie pracę do 60roku życia uważam, że
          nawet całe 9miesięcy zwolnienia nie jest jakimś dłuuugim okresem. Chcę dodać,
          że nie jestem naucz. w-fu (tak jak jedna mnie podsumowała) to był tylko
          przykład. Ja nie chciałąm iść na zwolnienie - zmusiły mnie do tego przyczyny o
          których nie muszę pisać ale z pewnością nie będę osądzałą ani krytykowała osób,
          któe idą na L4 od początku ciąży. To tyle.
          • aranxa Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 22:47
            Chyba hormonami. Mam nadzieję, że nie uczysz języka polskiego.
          • ato8 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 23:30
            Jako nauczycielka mogłabyś jednak pisać hormony,zamiast chormony,ale się nie
            denerwuj.Ja tez jestem w ciąży,trzeci miesiąc,ale zrobię wszystko,by jak
            napóźniej pójść na zwolnienie,bo tak sie składa,że boję się o pracę,która nawet
            w tym zawodzie,przynajmniej w mojej szkole nie jest pewna.Powodzenia
        • ato8 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 09.11.05, 23:27
          w szkole zaocznej np pracuje sie przez 8 lekcji przeważnie,w sobote i niedzielę,
    • wings6 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 07:32
      182 zwolnienia płatnego 100 %, a potem swiadczenie rehabilitacyjne (ja
      dostałam na 2 miesiące - tyle wystarczy do porodu) tez płatne 100 % w przypadku
      kiedy powodem jest ciąża !! Nie miałam najmniejszego problemy z jego
      załatwieniem !! Pozdrawiam !

      • kahina Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 17:22
        Widzę, że rozpętałam niezłą burzę... przykro mi bardzo, ale niestety zdania nie
        zmienię, zresztą widzę, że wiele z Was myśli - wbrew pozorom - podobnie. Czyli:
        1. wyraźne wskazanie lekarskie = zwolnienie = wszystko w porządku,
        2. wskazanie własne bez wyraźnego wskazania lekarskiego = zwolnienie dla
        którego ciąża jest tylko pretekstem a nie przyczyną = kombinatotorstwo =
        wszystko nie w porządku.
        I tyle. Gwoli ścisłości: to dotyczy oczywiście wszystkich zawodów, nie tylko
        nauczycieli. A jeśli napisałam, że nie chcę, by moje dziecko trafiło na
        nieuczciwą nauczycielkę... no cóż, szczerze, a któraś z Was chce?

        Nic to, nie denerwujcie się kobiety, bo nie warto...
        Pozdrawiam
        • majamel Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 17:55
          Jeszcze odnośnie "kombinowanego L4".Czy niektóre z was (przeciwniczki pójścia
          na zwolnienie bez wyraźnych zaleceń lekarza) uważają za przyjemne dyskutowanie
          z rodzicem dziecka o słuszności wezwania go po dziecko bo zwymiotowało do
          talerza w czasie obiadu i zarzygało całą ubikację? Czy ja muszę znosić w ciąży
          widok zasmarkanego dziecka i oglądanie jego kataru - bo jeśli jest biały czy
          przezroczysty to o.k. ale jeśli zielony to mam zadzwonić po rodzica. Wybaczcie
          ale podejrzewam że większość z was już teraz ma odruchy wymiotne na samą myśl.
          I proszę nie myśleć że jestem złą nauczycielką czy nie lubię dzieci.
          • bonnie75 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 18:32
            No coz, niezaleznie od tego czy L4 masz kombinowane czy nie, wnosze z twojego
            ostatniego postu, ze jestes przedszkolanka z "prawdziwego powolania".
    • ja112233 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 19:15
      wlasnie przeczytalam wszystkie posty i zrozumialam, ze jednak ludzie malo
      wiedza o zawodzie nauczyciela.Jestem nauczycielka, niestety jeszcze nie w ciazy
      choc staramy sie bardzo. Wiem co to znaczy miec dyzur, jechac na
      wycieczke,miec 5 minut przerwy i latac z dziennikiem z pokoju do kolejnej
      klasy, a potem na lekcji chodzic po klasie i nadzorowac prace uczniow*<jestem
      nauczycielka j. niemieckiego>i tak po 8 godzin.Nauczyciel jest ciaglae
      obserwowany przez uczniow i musi uwazac na kazdy gest i slowo.Uwierzcie mi, ze
      uczniowie sa rozni i czesto potarfia doprowadzic do szewskiej pasji.A po co te
      nerwy... szczegolnie gdy ma sie w brzuszku dziecko, ktore na dana chwile jest
      jednak wazniejsz niz wszystko inne, a tym barzdiej opinia ludzi, ktorzy musla,
      ze nauczyciele to gow.... robia i maja tylko
      wolne.... OBYS CUDZE DZIECI UCZYL/ jak glosi
      stare dobre
      powiedzenie
      ps. moja kolezanka poronila w zeszlym roku po jednej z wywiadowek
      • niunia64 Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 12.11.05, 00:41
        Chyba jednak niewiele wiesz...-dyżury i delegacje poza m-ce pracy w ciąży są
        zakazane, tak jak i praza w godz, ponadwymiarowych. Fajnie tak poleniuchować,
        ale skoro inni pracują, dlaczego my mamy całe 9 m0cy nie pracować? Ludzie to
        nie choroba! Ja już pisłam, ze do 8 m-ca, pracowałam i pod koniec było
        ciężko ,ale ja zmłodzieżą, a nie dziećmi. Nie jest to super zawód, bi nie można
        sobie w każdej chwili zrobić pzrerwy, ale nie ma lekko...
      • so7b Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 12.11.05, 10:31
        A mogę się zapytać po co w takim razie Ty albo inne dziewczyny tak krytykujące
        szkołę wzięły się wogóle za zawód nauczycielki??? Bo tego właśnie nie mogę
        zrozumieć...żal mi Was, tak nienawidzieć swojej pracy...
    • aranxa Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 20:58
      No coż, majamel, obawiam się, że po urodzeniu będziesz miała nie raz okazję
      oglądania dziecięcych rzygowinek i nie tylko. Lepiej sie przyzwyczajaj.
      pozdr
      • majamel Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 22:43
        Muszę Cię niestety rozczarować. Od wielu lat znoszę te widoki i do tej pory mi
        to nie przeszkadzało. Lubię swoją pracę i dzieci a one lubią mnie. Po prostu
        skoro mogę na jakiś czas oszczędzić sobie tego to zamierzam z tego skorzystać.
        A co do mojego "powołania" to nie życzę sobie takich komentarzy bo nikt na
        hospitacji u mnie z Was nie był więc proszę nie oceniać...
        • galela Re: nauczycielka w cziazy-100%platnosci cala ciaz 10.11.05, 23:27
          Pracowałam w ciąży do 8 miesiąca, co nie oznacza że uważam to za dobry pomysł.
          Po pierwsze w szkole są dzieci, a dzieci często chorują. Większość rodziców
          puszcza chore zasmarkane dzieci do szkoły. Infekcja w ciąży (każda nie tylko
          różyczka czy toksoplazmoza)jest groźna dla dziecka. Moje dziecko urodziło się z
          zapalniem płuc po przebytej prze zemnie infekcji, a i różyczki w szkołach sie
          zdarzają. To jest stresująca praca i to bardzo. Pracuję w szkole specjalnej
          gdzie ataki fizyczne w tym uczniów na nauczycieli są na porądku dziennym - co
          według mnie również przemawia za L4. Ostatnia rzecz jak mówią przepisy BHP -
          kobiecie w ciąży należy zapewnić takie warunki pracy aby nie miał kontaktów z
          chorobami (typu różyczka, tokso, wzw)oraz aby nie musiała w razie pożaru
          przeprowadzać akcji ratowniczej. Pracując z uczniami nikt nie jest w stanie
          tych przepisów przestrzegać. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka