Pewnie niczego nie dowiem się, ale i tak napiszę..
Jestem mniej więcej w ósmym miesiącu ciąży (dokładnie nie wiadomo, ale tak by
wychodziło). Ostatnio spostrzegłam, że mam bardzo intensywne wycieki. Jest to
woda, miejscami zabarwiona białą wydzieliną. Podejrzewam, że ta biała
wydzielina to są najzwyklejsze w świecie upławy, które wydobywają się przy
okazji razem z tą wodą. No tylko skąd ta woda? Co to może być? Raczej wątpię,
żeby to czop mi odchodził, wody, czy cokolwiek innego. Za dobrze się jeszcze
czuję, by poród miał nastąpić w najbliższym czasie.
Poza tym co jakiś czas w ciągu doby twardnieje mi brzuch i czuję się tak,
jakby ktoś mnie paraliżował prądem. Oczywiście za chwilę to przechodzi. Czy
to są te sławne skurcze braxtona hicksa?