Dzisiaj sobie pomyślałam, że zostały 4 miesiące do mojego
upragnionego urlopu i postanowiłam zacząć gromadzić stosik do
przeczytania w ciągu tych 15 dni. Już się cieszę na czytanie na
plaży przy szumie fal.Jakoś przeboleję dopłatę za dodatkową torbę
Nikt mi nie będzie przerywał hmmm...
Kiedy mam w rękach nieprzeczytaną książkę to czuję się jak alkoholik
przed wypiciem pierwszego kieliszka rano

Żal mi natomiast książek,
które już przeczytałam.
Co polecacie na na wakacje?