Hej,
urodziłam małą Gabi 17 listopada - 3970 kg, 58 cm
Poród cięzki, 15 godzin prób urodzenia jej naturlanie a skończyło się 2
godzinną cesarką. Niestety dzidzia ułożona była nie tą stroną głowki co
trzeba, i nie dało jej urodzić jej naturalnie

Nie bede sie wgłębiała bo
poród był dla mnie horrorem,i nie nie chche nawet wspominać. Ale Gabi jest
śliczna , zdrowa i choć nie wiem jak sie nazywam kocham ją całym serduchem
i mój mąż te ż ( to jego największa duma

Powiem Wam tylko, że sama ciąża
to jednak pestka w porównaniu z tym co czekam kobietę po narodzinach. Trzeba
mieć silną motywację, dużo chęci,cierpliwości, zrozumienia żeby nie popaść w
depresję poporodową. ZYczę Wam kochane lżejszych porodów, i
zdrowych .slicznych dzieci. '