Dodaj do ulubionych

Sama w domu...

01.12.05, 00:20
Jestem 20 po polnocy a mojego chlopa w domu nie ma sad Jak wyszedl na 9 do
pracy tak do tej pory go nie ma sad Zaczynalam sie martwic az do momentu kiedy
kumpel mi mowi ze moze poszedl na andrzeja (pomyslalam ze zabije go, nic mi
nie mowi i wogole ja w domu mam siedziec a on sobie bedzie lazil gdzie chce)
ale teraz znow rozmyslam. Rano jak zwykle sie poklocilismy i padlo jak zwykle
kilka zdan miedzy innymi ..."mam cie dosyc..." Nie wiem moze poprostu mial
mnie dosyc i stwierdzil ze nie chce byc ze mna.
Kurde zaraz zwariuje ciagle przebiegaja mi jakies nowe mysli po glowie... czy
nie jest z jakas kobieta, kurde gdzie on moze byc?
Martwie sie... pomozcie mi znalezc jakies racjonalne wytumaczenie!
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: Sama w domu... 01.12.05, 00:26
      Postaraj się teraz tym nie denerowować, nie truć -jestes przecież w ciąży a
      rano powaznie z nim porozmawiaj. Powiedz, ze kiedy długo go nie ma a nie wiesz
      gdzie jest to bardzo się denerwujesz.

      Powinien zrozumieć.

      A teraz się trzymaj i postaraj zrelaksować. Masz kogoś (przyjaciółka, siostra
      etc) bliskiego, po kogo możesz teraz zadzwonic?

      Pzdr.
    • betunia80 Re: Sama w domu... 01.12.05, 00:27
      Pewnie go koledzy wyciągnęli na jakies picie - w koncu sa andzrejki. Dał sie
      skusic na browary - pracuje, wiec mysli ze mu sie nalezy czasami wyjsc. Ja
      jestem jak Ty smile tez bym juz sie wkurzała i płakala pewnie no i oczywiscie
      wymyslala niewiadomo co. A on pewnie siedzi i pije z kumplami. A poza tym
      facetami sie nie nalezy przejmowac (tego sie ucze powoli smile ), świat sie na
      nich jednych nie konczy. Nie martw sie, bo siedzi i pije pewnie. trzymaj sie
      cieplo smile i odgon zle mysli, bo one szkodza Malenstwu a pewnie nie ma sie czym
      denerwowac smile
    • wejda ach te chłopy-lać i patrzeć czy równo puchnie 01.12.05, 00:33
      Tez bym się wsciekła...ale może zamiast awantur,bądź wyjatkowo miła następnego
      ranka-jak by sprawy nie było i niebawem zaserwuj mu odwet... Moze jak sie
      pomartwi ,że Cie nie ma - zrozumie co czujesz ...
      pozdrawiam
      wejda
      • qluska Re: ach te chłopy-lać i patrzeć czy równo puchnie 01.12.05, 00:43
        Tez chyba mysle ze pije ale dlaczego nie daje mi znac sad Nie wiem jakos ciagle
        wszystko mi biega po glowie... nawet nie wiem czy zasne dzis...
        mysle chyba tylko o tym sad Co bedzie jesli rano tez nie wroci sad
        • betunia80 Re: ach te chłopy-lać i patrzeć czy równo puchnie 01.12.05, 00:53
          to zadzwon na komore, jak nie ma sygnalku - to dzwon do kolegow najlepszych.
          Ale nie wiem czy to ma sens, bo pewnie nie ma sie czym martwic. Jak moj kiedys
          nie wracal do domu (nie mieszkal ze mna jeszcze)i mi nie odbierał (sam nie mial
          nic na koncie) i nie dzwonil z domu ze juz jest z pracy. To napisałam smsa ze
          jak nie zadzwoni do mnie w ciagu 5 minut to dzwonie na policje bo sie martwie
          ze cos mu sie stalo. wiedzialam jednak ze pije z kumplami. Jak minelo 5 minut
          to zadzwonilam na nr operatora i sluchalam jakis pie..tylko zeby moj nr byl
          zajety. A on dzwonil wtedy Hi Hi i sie biedak zestresowal Ha ha - sprobuj
          zadzwonic do jego kumpli z pracy - bo pewnie oni go wyciagneli na piwkowanie smile
          Ale nie przejmuj sie az tak bardzo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka