Dodaj do ulubionych

huśtawka nastrojów

16.12.05, 11:17
dwa tygodnie temu dowiedzialam się, że jestem w ciąży. Najpierw euforia, a
następnego dnia chanra, że sobie nie poradzę, że nie nadaję się na mamę, ze
cos będzie nie tak. Potem znów radość, a za godzinę zalewam się łzami. Czy Wy
też tak macie, i jak sobie z tym radzić?
Obserwuj wątek
    • kubas2001 Re: huśtawka nastrojów 16.12.05, 11:24
      Pewnie, że to normalne. Jak dowiedziałam się o mojej drugiej ciąży - bardzo
      planowanej- to tak strasznie się przestraszyłam, że zadzwoniłam do mojej siostry
      i kazałam jej natychmiast mnie pocieszać i mówić same przyjemne rzeczy...
      Pozdrawiam. 22tc
    • beatrice73 Re: huśtawka nastrojów 16.12.05, 11:24
      hihi, najwieksza hustawke nastrojow mialam wlasnie w I trymestrze smile od placzu
      po szczebiot zachwytu, wzruszanie sie na reklamach i smiech do palca... mozna
      zwariowac. takze wszystko przed toba smile) teraz tez nadal mam hustawki nastrojow
      ale nie az tak czesto smile hormony robia swoje smile powodzenia smile
    • madziatd Re: huśtawka nastrojów 16.12.05, 11:28
      Cze. Ja jestem teraz w 6 miesiącu ale do połowy 4 w ciągu 2 minut zmienał mi
      się całkiem chumor!!! Potrafiłam ryczeć z byle powodu. Krzyczałam, potem znowu
      śmiałam się. Dramat!!! Nie wiem jak ze mną mąż wytrzymał. Rada jest jedna.
      Powiedz mężowi, że musi być przygotowany na takie chumory. A ty staraj się nie
      denerwować. Myśl o dziecku i się nie martw, każda myśli że sobie nie poradzismile
      A jednak wszystkie sobie radzą. Będzie dobrze!!! I GRATULACJEsmilesmilesmile
      • lily07 Re: huśtawka nastrojów 16.12.05, 11:31
        mam na szczęście bardzo wyrozumiałego męża, który jakoś ze mną wytrzymuje,
        gorzej że ja sama z sobą nie mogę wytrzymaćsad
    • martika06 Re: huśtawka nastrojów 16.12.05, 12:41
      Dlatego kobieta w ciąży ma forysmile)))I często nikt na poważnie nie bierze jej
      zmian nastrojów!!!Bo najpierw placze, potem się śmieje i jeszcze zdąży kogoś
      opieprzyć./
      Ja jestem w 32tc i znów zaczynam jazdy!!!
      Ale mąż tyle już przeżył, więc ten finał to dla niego luziksmile)

      Więc płacz sobie kiedy masz ochotę, śmiej się i czasami powyżywaj się na
      innych.smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka