Dodaj do ulubionych

kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała?

02.01.06, 12:25
wlasciwie to ten sam temat zalozylam czas jakis temu, na forum dla
staracajacych sie, ale oprocz tego, ze dziewczyny tam mysla podobnie jak ja,
nie dowiedzialam sie najwazniejszego: czy ktoras z Was w ciazy go nie brala?


wiem, ze trzeba, ale nie najlepiej go znosze.
PRzypadkiem nie wzielam kiedys, i na II dzien po przerwie czuje sie znacznie
lepiej.

Normalnie mam fale zimnego potu, bezsennosc i ogolne "zmulenie"

w poprzedniej ciazy, bralam regularnie i doszlam z brzuchem do 12 tygodnia.

Lekarz jest dosc nie elastyczny: brac, bo trzeba, a skoro zdarza mi sie
zapomniec to zwiekszyl mi dawke.

Nie podwazajac wiedzy lekarzy, uwazam, ze moze jesli organizm sie przed czyms
broni, to moze nie do konca tego potrzebuje?

Zreszta zawsze bylo bardzo malo lekow w moim zyciu i po prostu wszystkie
znosze gorzej.

Na dodatek przepisal mi clexane, po ktorym juz wogole jest makabra.
Wizyte mam w srode i mam nadzieje, ze to opakowanie bedzie ostatnie.

W koncu to wszystko sie sumuje.
To ma znaczenie, czy ja (czy przyszla mama) sie wysypiam, czy dobrze sie
czuje, czy nie jestem narazona na przeziebienie, zawroty glowy, itd.


Czy ktoras z Was NIE brala kwasu foliowego?


Nie biore już ponad miesiac i czuje sie dobrze, ale nie wiem czy napewno robie
slusznie.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 12:31
      ja nie bralam.tzn bralam na poczatku. wraz z nadejsciem mdlosci stalo sie to
      niewykonalne. mialam tak silne mdlosci na poczatku, ze nie moglam nic lykac.
      cala ciaze nie lyklam tez witamin,mialam po nich jazdy z mdlosciami do konca
      ciazy ( co jakis czas probowalam polknac materne).
    • maretina clexane 02.01.06, 12:32
      to bym brala. to nie jest witaminka. ten lek moze uratowac Rwojemu dziecku
      zycie.
      bralam clexane bardzo dlugo.
      • fanta-girl Re: clexane 02.01.06, 12:36
        lekarz powiedzial, ze nie potrafi powiedziec czy w moim przypadku clexane jest
        konieczne.
        Sa przeciwskazania: małopłytkowośc i możliwość krwotoków i wylewów, ale jest to
        duży gwarant rozwoju ciązy.
        Powiedział, że swojej pacjentce by polecil, ale decyzja należy do mnie.

        Koniec koncow zdecydowalam nie brac. Nie biore już 10 dni.
        Na wizyte ide z dwa tygodnie i zobaczymy jak to bedzie z ta moja samowolka.
        Mam nadzieje, ze intuicja mi podpowiedziala dobrze.
        • maretina Re: clexane 02.01.06, 12:46
          poronilam 4 ciaze. masa badan, brak przyczyn. ostatnia z clexane wlasnie
          donosilam. bmaloplytkowosc w ciazy zdarza sie bez clexane. poza tym biorac ten
          lek kontroluje sie plytki krwi, w rzie zlych wynikow sie odstawia. nie mialam
          zadnych krwotokow i wylewow, na bierzaco mialam sprawdzana krzepliwosc krwi.
          dziecko rozwijalo sie wspaniale.
          gratuluje odwago. ja wolalam sie kluc. nie wiem dlaczego mialas brac clexane,
          ale sa choroby, ktore moga namieszac znacznie pozniej niz po 10 dniach
          podstawienia. naprawde.
          sa kobiety, ktore tracily dzieci w 9 miesiacu z powodu przeciwcial. kolejne
          ciaze na heparynie drobnoczasteczkowej sie udawaly. nie znam Twoich wynikow
          badan, nie wiem co ci jest. w kazdym razie nie pojmuje dlaczego tak
          przekreslasz clexane. jego jedyny uboczny skutek jaki zaoobserwowalam to
          siniaki po igle.
        • monika.r1 Re: clexane 02.01.06, 12:49
          Najważniejsze, to za dużo sie nie przejmować!!! wszystko będzie dobrze! jesli w
          twojej rodzinie nie było problemów z narodzonymi dziećmi, które miały wady
          związane z cewą nerwową, to nie musisz sie tak obawiać. natura sama wie
          najlepiej co robić. kiedys nie łykało sie kwasu foliowegi i dzieci sie rodziły.
          wiele medykamentów nakręca przemysł farmaceutyczny. owszem dobrze by było go
          brać, ale jeśli go nie brałaś to nie znaczy , ze dziecko bedzie chore.
          najwazniejsze abyś ty sie dobrze czuła, dużo owoców, NP POMARAŃCZY i bedzie
          super
          • maretina monikor1:) 02.01.06, 12:50
            clexane to nie kas, a juz na pewno nie foliowysmile
            • maretina kwas mialo byc, sorry:)/nt 02.01.06, 12:50

            • monika.r1 Re: monikor1:) 02.01.06, 12:55
              sorki, rozmawiamy o kwasie, więc myślałam, ze to nazwa preparatu , który
              zawiera kwas foliowy. a clexane to witaminki jakieś, co to jest? Ja
              początkująca więc dopiero zbieram wiadomości smile
              • maretina Re: monikor1:) 02.01.06, 13:32
                heparyna drobnoczasteczkowa, ktora przeciwdziala zakrzepom.
      • monika.r1 Re: clexane 02.01.06, 12:43
        Bez przesady. Kwas foliowy to profilaktyka a nie ratowanie życia!
    • monika.r1 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 12:40
      hej, ja nie brałam w ogóle kwasu foliowego, gdyż późno się dowiedziałam, że
      jestem w ciązy, następnie przez kilka tygodni przeyżywałam w związku z tym szok
      więc nie myślałam o żadnym kwasie, teraz już dobiega końca 3 miesiąc. Lekarz
      trochę na mnie nakrzyczał ze nie brałam. zaczęłam sie przejmować jakie to moze
      miec konsekwencje, ale w końcu doszłam do wniosku i po przeczytaniu kilku
      artykułów na internecie, ze kwas bierze sie profilaktycznie, żeby zapobiec
      wadom i jest to najważniejsze w pierwszym miesiącu, kiedy powstaja wady cewy
      nerwowej. uważam, ze i tak dieta kobiety podczas ciąży sie zmienia,
      przynajmniej u mnie wszystko naturalnie sie przestawiło. w tym momencie mój
      organizm sam zaczął selekcjonowac pożywienie i odkąd dowiedziałam sie ze jestem
      w ciązy nie mogłam patrzeć na kawe, a mogłabym wręcz tonami jeść owoce
      cytrusowe (a w soku z pomarańczy jest duzo kwasu foliowego)
      • fanta-girl Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 12:44
        cytrusy to fakt smile

        wszystkie i to tonami.
        lacznie z sokiem ze swiezych grejpfrutow na ktory nikt nie mogl patrzec bez
        skrzywienia :p
    • anagram2 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:02
      ja trochę nie rozumiem. Clexane to lek pezciwzakrzepowy jak acard a kwas
      foliowy to witamina B! Co ma piernik do wiatraka. Kup sobie folik i gotowe.
      Zawiera 0,4mg kwasu foliowego czyli jednej z grupy witamin B.Jak ci po
      witaminach może być niedobrze? Kwas foliowy zawarty jest w wielu warzywach, np.
      w burakch. Jak juz nie chcesz brac tabletek to jedz buraki. Na foliku nie ma
      żadnych działań niepożądanych napisanych. Jeżeli lekarz przepisał ci clexane a
      ty źle go tolerujesz to powiedz mu. Przepisze ci coś innego. Mnie po luteinie
      muliło i biorę teraz zastrzyki domięsniowe. Słuchaj lekarza. I jedz witaminy!
    • lucerka Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:02
      sorry, ze sie podpinam ale ja tez nie brala kwasu foliowego ze wzgledu na
      mdlosci. czy ktos moze wlasciwie wie dlaczego TRZEBA go brac?

      Przez tyle lat (nasze mamy i babcie) nie bylo wiadomo o kwasie foliowym i chyba
      umieralnosc czy czestotliwosc wad w dzieci nie byla z tego powodu wieksza niz
      teraz.A moze jednak?
      • maretina Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:15
        niby zmniejsza ryzyko wady cewy nerwowej. pisze niby, bo tylko polscy lekarze
        tak twierdza, w innych krajach ciezarne tego nie jedza profilaktycznie.
        • althea35 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 14:54
          Nie zgodze sie z taba w tej kwestii. W innych krajach tak jak w Polsce kwas
          foliowy jest zalecany kobietom w okresie rozrodczym, a nie tylko ciezarnym.
        • olkafasolka1 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 24.01.06, 19:08
          Jestem obecnie w Stanach, 9tc i tez mam brac kwas foliowy, bo lekarz zapisal.
          Tylko, ze moje witaminki juz go zawieraja wiec nie musze brac osobno.
          Wiec to nie tylko w Polsce kaza brac kwas foliowy smile

          Pozdrowionka,
          PAPA
    • ewakarau Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:30
      Ja nie brałam wogle kwasu foliowego w 1 ciąży. Syn urodził sie z hipotrofią i
      zanikiem mięśni. Nie wiem czy jest to wynik nie brania kwasu, ale lekarz tego
      nie wyklucza. Teraz jestem w 35 tyg i biore 5 mg. Pozdrawiam.
    • obietnica_poranka Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:43
      Pozwolę sobie się nie zgodzić że w innych krajach kobiety nie biorą
      profilaktycznie kwasu foliowego. Bodajże w Szwecji jest on dodawany do chleba,
      podobnie jak u nas jod do soli.I właśnie są badania,które jednoznacznie
      wskazuja na zmniejszenie wad u płodów. O ile dobrze pamietam to o 30%. W kazdym
      razie znacząco.
      • maretina Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:46
        ale nie suplementuje sie w szwecji ciezarnej, ktora nie jada chleba!
        nie jest to obowiazkowe. to mialam na mysli. w stanach i w wielu innych krajach
        w pierwszym trymestrze nie podaje sie totalnie nic.
        • althea35 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 14:58
          Nic nie slyszalam o dodawaniu kwasu foliowego do chleba w Szwecji. Maka zawiera
          witaminy z grupy B, ale nie ma wsrod nich kwasu foliowego.
          Kobietom ciezarnym od poczatku cioazy a nawet starajacym sie o dziecko zaleca
          sie przyjmowanie specjalnego zestawu witamin, ze zwiekszona dawka kwasu
          foliowego, witamin C i E.
    • obietnica_poranka Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:54
      U nas też nie jest obowiązkowe. Lekarze zalecają. I są badania że
      kobiety ,które brały rodza mniej dzieci z wadami układu nerwowego.I są to
      właśnie o ile dobrze pamiętam badania właśnie ze Szwecji.Może to dlatego żę
      jest obligatoryjnie dodawany do chleba nie muszą dodatkowo łykać.Skąd wiesz że
      wszystkie kobiety w Szwecji nie biorą, że lekarze nie zalecają ? Nie wiem czy w
      innych krajach kobiety biorą czy nie, nie ośmieliłabym się mówić że w innych
      krajach napewno nie. Masz wiadomości że we wszystkich? Nie sądzę żeby to był
      tylko wymysł polskich lekarzy.
      • maretina Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 13:56
        od znajomych, ktorzy wyjechali ( lekarze ginekolodzy) i pracuja w wielu
        krajach. byalam bardzo aunteresowana tematem, bo ze wzgledu na mdlosci nie
        moglam lykac.
    • fanta-girl Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 14:42
      dzieki za wszystkie odpowiedzi.

      to moja II ciaza, I niestety zakonczyla sie niepowodzeniem
      Jesli chodzi o uboczny efekt kwasu foliowego, to to co pisze na ulotce z
      opakowania, to ze moze powodowac zaburzenia snu.
      Moze ja ulegam sugestii ulotek ale to wystepuje.

      Diete staram sie prowadzic urozmaicona. Pracuje w domu, wiec nie ma probemu, ze
      nie moge akurat zjesc czy ze nie ma pod reka tego na co mam ochote.
      Jesli chodzi o smaki, to rzeczywiscie cytrusy kroluja wraz z barszczykiem
      hortexu ktory mi schodzi 1 w dwa dni oraz jajka na miekko (?)

      Clexane lekarz zapisal extra, w momencie gdy bylo tylko jajo plodowe->
      poprzednia ciaza doszla do 12 tygodnia nie wykształciwszy zarodka.
      Hormony jak w najepszym porzadku.
      Wiec lekarz uznal, ze byc moze nalezy moj organizm nieco zdopingowac i zalecil
      clexane. Chociaz czasowo nie bylo powodow do obaw. Tak na wszelki wypadek.
      Bralam tydzien. W 7 tygodniu usg wykazalo rownomierne i regularne bicie serduszka.

      Nie ma wyraznych zalecen do brania, tym bardziej, ze jest to stosowane (tak
      znalazlam w necie) jako lek używany po dwoch poronieniach.
      Dlatego tez uznalam, ze skoro nie musze to nie bede brala.
      Moze to byc postrzegane jako objaw bezmyslnosci, ale to taki moj niemy sprzeciw.
      W poprzedniej ciazy sluchalam sie lekarzy bez zastrzezen i wcale nie okazalo sie
      to slusznie a ich zaniedbania doprowadzily do sytuacji fatalnej.
    • lucerka Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 14:54
      w Niemczech nie trzeba brac kwasu foliowego a ja akurat mialam polskiego
      ginekologa,ktory mi go zalecil. tak jak i witaminy dla kobiet w ciazy. uznalam
      to za niepotrzebny doping, bo przeciez wystarczy odrobine przestawic diete, jesc
      owoce i warzywa. czy to juz nie wystarczy? co rusz na tym forum znajduje posty
      "jestem w ciazy - jakie powinnam brac witaminy?"
      a moze warto zadac sobie pytanie CZY powinnam brac kwas foliowy czy witaminy?
      nie jestem lekarzem ale mam wrazenie, ze dzieci "wyrosniete" na kwasach
      foliowych i dodatkowych witaminkach sa nienaturalnie duze - o wiele wieksze od
      tych, ktore rodzily nasze matki.
      ale te przemyslenia nadaja sie chyba na osobny watek....
      • fanta-girl Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 15:01
        dokladnie tak.
        Nie wiem jak po witaminach, ale
        po clexane dzieci rodza sie duze.

        za wczesnie o tym myslec, ale zawsze chcialam urodzic bez cc a jeszcze lepiej
        bez nacinania (tych watkow na forum tez bylo duzo i to juz w poprzedniej ciazy
        tak planowalam - w wodzie, z mezem, itp)

        Do takich planow w przypadku I dziecka one nie moze byc 4 kg.

        To tez za wczesnie o tym myslec, ale zawsze chcialam miec 2 albo trojke i nie
        chce tak zamykac sobie drogi.
        Od razu swiadomie.
        Bo po cc to zdaje sie mozna max dwojke miec.

        Kobiety rodzily dzieci od zawsze, to nasze pokolenie jakies slabe jest ale moze
        nie az tak slabe jak by tego chcieli lekarze?
        • lucerka Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 15:30
          fanta, ja nie bralam witamin i kwasu foliowego, jadlam za to wiecej owocow i
          warzyw (nie rezygnujac z moich normalnych kulinarnych upodoban incl. suhi czy
          kogel mogel) jestem w 35tc. male wazy 2500 - nie za duze i nie za male, rozwija
          sie dobrze. btakie witaminowanie dziecka przypomina mi bodybuilding. sportowcy
          tez stosuja specyfiki na wieksze miesnie.

          to prawda, co mowisz: kobiety rodzily dzieci od zawsze i wydaje mi sie, ze
          lekarze sa czescia tej machiny marketingowej wmawiajacej kazdej ciezarnej, ze
          MUSI ona brac witaminy czy kwas foliowy.
          od paru lat na tej manipulacji skorzystaly koncerny medyczne sprzedajace ww.
          medykamenty - bo kazda matka chce jak najlepiej dla dziecka dlatego jest ona
          podatnym gruntem do wszelkich manipulacji.
          ja na tej zasadzie dalam sie namowic na zbedne testy (oczywiscie nierefundowane).

          z tego co widze, duzo dziewczyn a nawet wiekszosc poddaje sie tej "foliowej" i
          witaminowej schizie a przeciez ciaza (niezagrozona) to nie choroba i nie trzeba
          brac zadnych tabletek.

      • althea35 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 15:06
        Nie jestem zwolenniczka faszerowania sie chemia na okraglo, ale zosatlo
        udowodnione, ze u kobiet w Polsce (pewnie nie tylko w Polsce, ale nie czuje sie
        kompetentna, zeby sie na ten temat wypowiadac) wystepuja znaczne niedobory
        kwasu foliowego w organizmie. Poniewaz wiadomo, do czego takie niedobory moga
        doprowadzic zaleca sie jego przyjmowanie.
        Mozna oczywiscie odpowiednio zmienic zjete i przyjmowac wiecej produktow
        zawierajacych witaminy zalecane w i przed ciaza (kwas foliowy, wit. C i E), ale
        chyba i tak dostarczenie wystarczajacej ilosci bedzie trudne.
        U bratowej meza, dobrym sposobem okazalo sie branie witamin wieczorem, zamiast
        rano. Rano i tak wszystko zwrala. A wieczorem bylo ok.
        • mamamarti Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 16:09
          To, że kiedys było inaczej - tzn. kobiety nie brały żadnych witamin i kwasu foliowego, a mimo to rodziły się zdrowe dzieci, wcale nie oznacza, że dzisiejsze czasy to tylko machina biznesowa i to, że mamy brać w ciąży kwas foliowy, to nie wymysł farmaceutów, tylko efekt badań! W ogóle we wszystkich dziedzinach kiedys było inaczej, ale w końcu rozwijamy się, badania są coraz dokładniejsze i jeżeli możemy poprawić i zmniejszyć ryzyko wad u dzieci - a jest to potwierdzone badaniami - to myślę, że należy to robić!Więc ja jadłam i jem kwas foliowy, nie uważam, że robię tak dlatego, bo ktoś mi to wmówił - to zalecenie lekarza i juz.
        • ariella Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 16:11
          nie bralam, bo nie widzialam potrezby aby zdrowy czlowiek z dobrymi badaniami
          jadl jakas chemie, poza tym trafilam na lekaza, ktory powiedzial, ze jak chce,
          to moge jesc, nie zaszkodzi, ale co do pomagania, to kwas foliowy pomaga na
          glowe - ciezarnej.
          W ciazy bezproblemowej trzeba sie zdrowo odzywiac i tyle. A wynik ciazy mial 60
          cm, 4 kg i 10 pktow. Na forum niemowlaki wlasnie dzis napisalam, ze usiadl
          pierwszy raz, a ma 3,5 miesiaca.
        • ryshia28 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 17:36
          Witam Dziewczyny! JEstem zaskoczona tym co tutaj piszecie. Albo jesteście takie
          samolubne, albo też za mało świadome (przepraszaaaaam,jeśli urażę!) JA
          zrobiłabym i robię wszystko bez względu na senność czy też bezsenność, wymioty
          lub inne dolegliwości wynikające z przyjmowania farmakologicznych środków,
          które mogą pozytywnie włynąć na przebieg ciąży.
          Moja ciążę (pierwszą)zaplanowaliśmy, z wszelkimi badaniami przed, łącznie z
          kwasem foliowym. Wczesniej zawsze się odchudzałam, (niegdyś-nawet przez 3 lata
          anorektyczka). Obecnie moja ciąża jest wysoce zagrożona,gdyż od 4 tyg krwawię,
          a jestem w 9tyg. Moj organizm nie toleruje hormonów, czyli mam ich nie brać?!
          Wiem czym są bezmózgowie, rozszczep kręgosłupa, przepukliny mózgowe, i przyznam
          się wam, że świadomie nigdy nie przestałabym brać farmaceutyków aby w jak
          najmniejszym stopniu ograniczyć ryzyko wystąpienia jakichkolwiek wad.
          Przepraszam, ze tak ostro, ale takie są moje refleksje na temat Waszych
          wypowiedzi.
          Monika
    • mama_basia3 Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 20:21
      W pierwszej ciąży brałam kwas foliowy od 3 miesiąca, w drugiej od 2 miesiąca.
      teraz jestem w 3 ciąży i nie biorę w ogóle- po pierwsze nie było wyrażnego
      nakazu ze strony mojego lekarza - może dlatego, że myślał że za trzecim razem
      będę pamiętała sama? Nie wiem. Nie robię z tego problemu - wolę kwas foliowy w
      postaci pomarańczy, sałaty, kiwi itd... Tabletek nie biorę, witamin nie biorę
      choc wszyscy w koło prześcigają się w wymienianiu nazw i opini, które są
      lepsze... Miałam niską hemoglobinę w pażdzierniku i lekarz przepisał mi żelazo -
      też nie brałam - wolę poszalec z owocami i warzywami.Lekarz stwierdził że
      żelazo pomogło - zdziwił się że nie brałam, a wystarczył szpinak, wołowina,
      orzechy itd. Wyniki badań mam świetne, a dzieci rodzę zdrowe - po 4 kg. Sama
      sobie odpowiedz - czy twoja mama brała kwas foliowy w pigułkach? A babcia?
      Zadbaj o dobrą dietę bogatą w zielone owoce i warzywa. Pomarańczy też nie
      można... a mają dużo kwasu foliowego - ponoc nie odpowiednie na nasz klimat a
      ja jem wszystko na co mam ochote - spełniam każdą swoją zachciankę...
      Reasumując: nie biorę, nie robię z tego tragedii, bo uważam że pigułki powinny
      by uzupełnieniem diety w przypadku niedoboru jakiś witamin lub minerałów a nie
      jej podstawą - i nie miałam żadnych dolegliwości związanych z braniem kwasu lub
      nie.Po prostu są takie tendencje: kwas foliowy, witaminki(prenatal, materna i
      takie tam), nie spotkałam się z lekarzem, który powiedziałby: proszę jeśc
      więcej sałaty lub marchewki, bo spada pani... coś tam. Łatwiej jest wysłac do
      apteki. Sama zdecyduj to twoje dziecko.Pozdrawiam
      • netmarta Re: kwas foliowy, czy ktoras z Was nie brała? 02.01.06, 21:12
        dziwi mnie, jak ktos pisze, ze bral kwas foliowy od np. 3 miesiaca, bo zaleca
        sie jego branie przez pierwsze 3 miesiace, od 4 miesiaca ciazy nie ma juz
        takiej potrzeby, poniewaz "kregoslup" dziecka juz jest calkowicie wyksztalcony.
        jestem w ciazy, w usa, i zgodnie z zaleceniem lekarza przez pierwsze 3 miesiace
        bralam witaminy, zelazo i kwas foliowy, a od 4 tylko juz witaminy i zelazo
        (zawsze mialam slaba morfologie, czasem anemie).
        ponadto, owszem, nasze babcie rodzily zdrowe dzieci, ale wowczas o wiele
        wiecej dzieci umieralo wkrotce po porodzie - ze wzgledu na roznego rodzaju
        choroby. a teraz ten procent jest bardzo maly - dzieki postepowi medycyny,
        badaniom w ciazy, rowniez dzieki roznego rodzaju tabletkom, ktore czasem
        lekarze zalecaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka