Dodaj do ulubionych

czy koniecznie koszula nocna????

03.01.06, 19:03
czy w szpitalu PO porodzie koniecznie trzeba miec koszule nocna? bo ja
wyjatkowo nie lubie koszul nocnych (no, z wyjatkiem koszulek jedwabnych i
stynowych typu babydoll moze, ale to chyba calkiem odpada wink ), a przeciez
majty i tak trzeba miec, zeby podtrzymywaly podklad. to moze razem z tymi
majtami da sie wlozyc obszerne spodnie od pizamy i wystepowac w pizamie
jednak, nie koszuli? czyli tez wszystko boli, nie idzie wlozyc spodni, trzeba
sie przyzwyczaic do mysli o koszuli (i sie w takowa zaopatrzyc)???
nie mam wiecej zmartwien, czego wszystkim zycze goraco smile
Obserwuj wątek
    • sutra Re: czy koniecznie koszula nocna???? 03.01.06, 19:11
      Myślę, że bez koszuli nocnej zostaniesz ze szpitala wyrzucona big_grinDDD
      Pozdrawiam!
    • deotyma11 Re: czy koniecznie koszula nocna???? 03.01.06, 20:16
      Koszula jest zdecydowanie wygodniejsza po porodzie. Poza tym po sn nie powinno
      się chodzić/leżeć w majtkach nawet tych jednorazowych cały czas. Podczas
      leżenia w łóżku lepiej bieliznę zdjąć, podkład położyć na łóżku i wietrzyć
      krocze. Szybciej się goi i nie dojdzie do infekcji. W spodniach od piżamy
      byłoby to raczej utrudnione
      • cahir4 Re: czy koniecznie koszula nocna???? 03.01.06, 20:38
        deotyma11 napisała:

        > Koszula jest zdecydowanie wygodniejsza po porodzie. Poza tym po sn nie powinno
        > się chodzić/leżeć w majtkach nawet tych jednorazowych cały czas. Podczas
        > leżenia w łóżku lepiej bieliznę zdjąć, podkład położyć na łóżku i wietrzyć
        > krocze. Szybciej się goi i nie dojdzie do infekcji. W spodniach od piżamy
        > byłoby to raczej utrudnione

        W sali kilkuosobowej, gdzie odwiedziny trwają od 8 do 20 ??? Przepraszam, ale
        takie rzeczy to można robić w domu, w szpitalu mogą je doradzać serio tylko
        osoby, które uważają, że pacjentka z racji tego że jest pacjentką jest zupełnie
        pozbawiona wstydu. Można to jeszcze robić w nocy, ale wtedy równie dobrze można
        się pozbyć połowy piżamy.
        • deotyma11 Do cahir 03.01.06, 20:53
          Kochanie a nie masz na tyle wyobraźni, żeby wymyślić ustawienie nóg jak w
          pozycji klasycznej przy seksie i przykrycie się kołdrą? Pod kołdrę żaden
          odwiedzający ci nie zajrzy, chyba, że jakiś matoł
          • cahir4 Re: Do cahir 03.01.06, 21:46
            Słoneczko, mam sporo wobraźni i odrobinę doświadczenia i o ile samo leżenie w
            tej pozycji nie budzi moch zastrzeżeń, to konieczność wykonywania w wybranym
            przez dziecko momencie może nie bardzo widocznych, ale doskonale jednoznacznych
            manewrów mających na celu osiągnięcie stanu pozwalającego na wyjście spod kołdry
            jest dla mnie zwyczajnie krępująca. Zresztą trenując wyobraźnię doszłam właśnie
            do wniosku, że sprawniej by poszło w takiej sytuacji ściągnięcie/wciągnięcie
            spodni od piżamy, niż motanie się z koszulą. (Zresztą to można przećwiczyć wink.).
            W każdym razie problem koszula-piżama oraz kwestia (nadmiernego być może)
            skępowania i niektórych sytuacjach dotyczą nie tak wielu nowu położnic, więc
            można chyba zostawić im wybór. Nie uwierzę, żeby dwa dni w spodniach od piżamy
            mogły kogoś zabić.
            • deotyma11 Re: Do cahir 03.01.06, 22:06
              No cóż, może jestem od ciebie sprawniejsza, bo z koszulą się nie motałam,
              tyłkiem na prawo i lewo nie świeciłam, a guzik mnie obchodzi czy ktoś z
              odwiedzających zastanawia się czy ja właśnie pod kołdrą obciągam koszulę czy
              nie. Niewątpliwie wybór należy do położnic, ale nie mam zwyczaju podważać
              zaleceń lekarza/położnej. Osobiście też wolę spać w piżamie, ale w czasie
              połogu koszula nocna wygrywa.
              Pozdrowienia
    • cahir4 Re: czy koniecznie koszula nocna???? 03.01.06, 20:28
      Piżama z luźnymi spodniami da się nosić, ale personel się trochę czepia. To
      pewnie jeszcze zależy od szpitala, w moim były to uprzejme uwagi i sugestie
      (nieliczne i nienachalne, ale nosiłam ją tylko przez jeden dzień). Teoria jest
      taka, że majtek też być nie powinno (przy tłumie odwiedzających!!!!) - ale to
      uważam za pomysł kompletnie surrealistyczny. Polecane są jednorazówki z
      elastycznej siatki - przewiewne (w przeciwieństwie do fizelinowych) i
      higieniczne (bo jednorazowe). Rzeczywiście się sprawdzają.
      Myślę, że największym problemem związanym z piżamą może być reakcja pesonelu (o
      czym świadczy także poprzedni post). "Medyczne wskazania" dotyczące koszuli
      nocnej mają głównie związek z przewiewnością, ale chyba w dzisieszych czasach
      można już się chyba uprzeć i postawić na swoim.
      Na mój gust potrzeba tych koszul 3-4: porodowa (piżama mogłaby być ciut
      niewygodna, ale satynowa babydoll...) i na każdy kolejny dzień, bo po 24
      godzinach naprawdę chcę się ją zmienić. Jeśli zamierzasz karmić piesią, to
      koniecznie rozpinana - to ostatnie dotyczy także piżam.
      Życzę powodzenia i oby nadal było to Twoje jedyne zmartwienie smile)).
    • lolinka2 Re: czy koniecznie koszula nocna???? 04.01.06, 08:15
      Coś ty- niekoniecznie, ja byłam w piżamie i teraz nie planuję inaczej.
      Do porodu owszem- własna, krótka, natomiast żadna siła mnie nie zmusi zeby na
      jakąkolwiek inną okoliczność w/w długą czy krótką założyć. Nie było problemu- i
      nawet nie był to jakiś maternity model czy coś w tym stylu z dziurami na biust...
      • dorotamoron Re: czy koniecznie koszula nocna???? 04.01.06, 10:53
        Ja też sie zastanawiałam czy kupić koszulki nocne - bo ich nie cierpię, nawet
        sobie upatrzyłam takie po 10zł na targu (bo przecież więcej bym ich nie
        włożyła), ale w końcu nie kupiłam i wspaniale się obyłam bez nich! Rodziłam w
        koszuli szpitalnej i pierwszą dobę przeleżałam też w szpitalnej, a potem już w
        bawełnianych pidżamkach, a w dzień w t-shircie i bluzie od dresu. U mnie w
        szpitalu nikt nie robil problemu z pidżamy, dużo dziewczyn w nich chodziło. A w
        dzień łaziłam w t-shircie i nie tylko ja jedna. Pidżamka albo t-shirt są
        wygodne do karmienia, a jeśli chce się wietrzyć krocze to czy w pidżamie czy w
        koszuli w moim szpitalu było to trudne - ze względu na tłumy odwiedzających i
        studentów. Pozdrawiam!
    • mruwa9 Re: czy koniecznie koszula nocna???? 04.01.06, 10:57
      Dla mnie koszula nocna/pizama to odziez na noc, do spania. Zadna sila i zadne
      naciecie krocza ani rany po cc nie byly w stanie zmusic mnie do chodzenia w
      koszuli nocnej w ciagu dnia, lub- co gorsza- bez bielizny. Gdy tylko sie dalo-
      kilka godzin po porodzie-ubieralam w szpitalu normalna bielizne, spodnie z
      dresu, T-shirt. Taki ubior poprawial moje samopoczucie psychiczne i ulatwial
      poruszanie sie (nie trzeba sie skupiac na utrzymaniu podkladu czy zaslanianiu
      przed postronnymi oczami intymnych okolic). Polecam takie wyjscie, nigdzie na
      swiecie nie zmusza sie poloznic do paradowania z golym tylkiem, wiec tego typu
      polskie obyczaje uwazam za lokalny folklor, ale na ktory sie nie zgadzam.
      Komentarze personelu na temat mojego ubioru mialam gleboko, zreszta po
      pierwszym szoku i jednorazowej krytyce mojego ubioru zwykle przyjmowano to do
      wiadomosci, wiec wszystkim polecam takie wyjscie. A na noc- jak kto woli:
      koszula, pizama, nie ma znaczenia IMHO.
    • anaesthes Re: czy koniecznie koszula nocna???? 04.01.06, 11:53
      Ja też nie znoszę koszul nocnych. Po porodzie najszybciej jak mogłam polazłam
      pod prysznic i przebrałam się w normalną bieliznę, ładny obcisły T-shirt i
      spodnie dresowe. Podczas 1.obchodu nikt nie zwrócił uwagi, podczas 2. od
      pielęgniarki oddziałowej dostałam "opieprz"smile Wg niej majtki, a tym bardziej
      spodnie są zabronione dlatego, żeby się krocze dobrze goiło. Do leżenia
      ściągałam, ale podczas odwiedzin ubierałam się znowusmile
      • ciaog Re: czy koniecznie koszula nocna???? 04.01.06, 18:47
        dziekuje za odpowiedzi
        czyli jednak pizama moze byc- a nawet T-shirt i spodnie od dresu
        iii, to juz teraz na prawde nie mam zadnych zmartwien, bedzie trzeba jakies
        wymyslic, bo nie idzie tak swiecic ludziom w oczy niezmaconym szczesciem big_grin
        ja tez mialam pomysl z zaopatrzeniem sie w koszule za jakies grosze i
        przerobieniem na szmatki po powrocie do domu, ale skoro da sie przeforsowac inna
        opcje, to bede forsowac
        bo rozumiem, ze noszenie spodni nie boli (to bylo moje glowne zmartwienie)
        • yasmeen Re: czy koniecznie koszula nocna???? 05.01.06, 09:57
          Jak widac to jest glownie kwestia asertywnosci... Ja koszul tez nie lubie ale do szpitala wezme, chociazby po to zeby nie sluchac tych komentarzy... No i zeby jakbym nie daj boze miala jakies komplikacje z gojeniem itp. nie slyszala czegos w stylu "jak sie nosi spodnie to tak sie ma, teraz cierp itp.". Ale ja malo asertywna jestem.
          A nawet jak wybierasz pizame to jedna jakas koszule bym wziela, tak na wszelki wypadek, a nuz sie okaze, ze cos bedzie po porodzie przeszkadzac, uciskac... Jak sie nie przyda to odsprzedasz komus albo podarujesz jakiejs przyszlej mamie wink

          pozdr
          yas
    • azija1 Re: czy koniecznie koszula nocna???? 05.01.06, 00:54
      A ja mam pytanie jak to jest po cc? Czy da się wtedy ubrać spodnie od piżamy,
      czy bedą urażać ranę?? Bo ja też koszul nie lubię i nie posiadam prócz jakichs
      zwiewnych satynek smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka