Dodaj do ulubionych

podróże w ciąży

04.01.06, 12:03
Jestem w 5 tc. W przyszłym tygodniu wyjezdzam służbowo na 5 dni za granicę do
pracy na targach. Praca nie jest bardzo cieżka, przez 10 godzin będe musiała
stać na stoisku i rozmawiać. Wyjazd samochodem około 15 godzin. Czy nie ma
żadnych przeciwskazań? czuje się dobrze, troche mnie brzuch pobolewa i
odchuwam senność. Wiem, że ciaża to nie jest choroba i można prawie normalnie
funkcjonować a jednak sie martwię czy taki wyjazd nie jest przeszkodą i
zagrożeniem dla dziecka. Proszę pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • asiulka1976 Re: podróże w ciąży 04.01.06, 12:06
      raczej sama musisz zdecydowac, pojedziesz cos sie stanie bedziesz miec
      pretensje, nie pojedziesz nic sie nie stanie bedziesz sie nerwowac ze moglas
      zarobic a tak bezczynnie siedzisz w domu.

      ja dostalam zakaz wyjazdu, ale poprzednia ciaze poronilam, musialam zrezygnowac
      z wymarzonej zaplanowanej wycieczki,nic sie nei stalo ale ja sobei to tlumacze
      ze moglo gdybym pojechala.
      • katrem Re: podróże w ciąży 04.01.06, 12:29
        Ja też nie mogłam wyjechać na upragniony i już opłacony urlop. To był 2/3
        miesiąc ciąży - lekarka powiedziała "wybieraj". Ale u mnie to ciąża długo
        oczekiwana i z trudnościami, więc dlatego.
        • paula6666 Re: podróże w ciąży 04.01.06, 12:36
          gdyby to był urlop to był nie miała wątpliwości żeby zrezygnować. To niestety
          jest wyjazd służbowy i kompletnie nie wiem co zrobić sad To dopiero 5 tc i nie
          wiem co wolno a czego nie. Rezygnując z wyjazdu już teraz będę musiała
          powiedzieć o ciąży a chciałam jeszcze troche poczekać aż będę na
          bezpieczniejszym etapie ciąży. Proszę pomóżcie mi. Czy są przeciwskazania? Co
          sie może stać? Jechać? czy zrezygnować?
          • agabilinska2 Re: podróże w ciąży 04.01.06, 14:12
            kochana możesz poronić, a pracodawca ie ma prawa cię wyrzucić z pracy! jesteś
            chroniona od samego początku ciąży az do momentu rozwiązania! nie ryzykuj
          • terry30 Re: podróże w ciąży 04.01.06, 14:15
            ja w 5 tc pojechalam do Egiptu, bo juz bylo wszystko nakrecone i szkoda bylo
            rezygnowac, moja gin. dala mi luteine w tabl oraz no-spe i powiedziala, ze moge
            jechac, bo nic nie powinno sie dziac; zaznacze, ze w 3tc bylam na USG i
            potwierdzono mi, ze jest pecherzyk ciazowy, prawidlowo zaimplantowany; luteina
            byla na wypadek plamienia, no-spa na bole brzucha, ktore w tym okresie bardzo
            mi dokuczaly; sama podroz nie jest przeciwskazana, trzeba uwazac zeby nie
            przemeczac sie, nie zlapac jakiegos przeziebienia i byc dobrej mysli,
            posdrawiam.
    • agabilinska2 Re: podróże w ciąży 04.01.06, 14:10
      hm ja na twoim miejscu jednak bym nie jechała... to zawsze ryzyko, ale jak
      uważasz, prawda jest taka że dopiero po skończonym I trymesrze podórże staja
      sie bardziej bezpieczne, a teraz nawet czasami lekki wstrzas czy silne
      przemeczenie moga spowodować powazniejsze problemy, zatem przemysl to poważnie
    • hanka71 Re: podróże w ciąży 04.01.06, 14:23
      Ja też miałam podobny dylemat w 7 tc. Czekał mnie dość artakcyjny wyjazd
      szkoleniowo - konferencyjny do Włoch. Tez nie chciałam jeszcze mówić w pracy o
      ciąży (wydawało mi się , ze ciut za wcześnie). Tydzień przed wyjazdem
      wylądowałam w szpitalu i z konferencji nici. NA szczęscie z dzidziusiem
      wszystko OK. W sumie to się cieszyłam, ze problemy nie złapały mnie w
      podróży...
      • patite Re: podróże w ciąży 04.01.06, 15:10
        ja też wybieram się na krótki urlop, lot samolotem ok 1,5h, pytałam moją
        lekarkę co o tym myśli, powiedziała, żeby przed wyjazdem zrobić usg bo to
        będzie akurat koniec I trymestru i upewnić się czy jest ok. Ona zawsze mi
        powtarza "jak ma być dobrze to będzie"... i podróż nie zaszkodzi.
    • lenka_style Re: podróże w ciąży 04.01.06, 15:17
      urlop to jest co innego, a praca co innego. Na urlopie sobie odpoczywamy i
      nawet lot samolotem nie jest tu wielką przeszkodą, ja byłam w czwartym miesiącu
      ciąży po poronieniu na urlopie w górach 2 tygodnie za pełną akceptacją mojego
      gina i było cudownie. Ale praca to praca... tym bardziej, że wyjazd zagranicę,
      długie stanie, problem na maxa.
      Osobiście bym Ci odradzała, pierwsze 3 miesiące są przełomowe, nie wiadomo w
      zasadzie, co może się wtedy wydarzyć, w obcym kraju, po co Ci ten dodatkowy
      stres...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka