Dodaj do ulubionych

z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie ciąży?

23.01.06, 13:24
No włąśnie, czy zastanawiacie sie czasem nad tym, czy wypada, czy tez nie
podziękowac ginowi za poprowadzenie ciąży - np. przy ostaniej wizycie,
ewentualnie, chyba nawet bardziej rozsądnie- po porodzie, tj. podczas wizyty
kontrolnej po 6 tyg od porodu???
Co ewentualnie wypadałoby dać?
Kwiaty..czekoladki... hmm...troche banalne...ale z drugiej strony zeby nie
popaść w przesadę..
co Waszym zdaniem jest najbardziej na miejscu??????
Podrawiam, "juz prawie mama"(tp.06.02.06)
Obserwuj wątek
    • antosia.mama Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 13:28
      Ja szczerze mowiąc nie bardzo rozumiem-dawac ginowi prezenty za wykonywanie
      jego pracy??? Przecież to lekarz jest.To jakbyś dziękowała PRSP, że ci śmiecie
      wywożą, albo listonoszowi, że raczy wrzucić list do twojej skrzynki a nie
      walnąc go pod domem i z tej okazji robiła im prezenty. Jak dla mnie
      zwykłe "dziękuję" wystarczy. Zwłaszcza, jeśli się za wizyty i badania słono
      płaciło.
      • cn_tower Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 13:49
        ja chodzilam panstwowo, moj gin byl zawsze wtedy gdy cos mnie meczylo, zawsze
        wszystko mi tlumaczyl, nigdy nie zignorowal, byl zainteresowany kazdym
        szczegolem mojej ciazy, zalatwial mi platne np.usg doplerowskie za darmo, dbal
        o mnie i wiedzialam dokladnie wszystko, zawsze mial czas mnie przyjac a kiedy
        lezalam na obserwacji wpadal do mnie kilka razy dziennie, ja wiem ze to jest
        Jego praca, ale dziekuje to za malo gdyz dal mi poczucie bezpieczenstwa i
        fachowa opieke, tez zastanawiam sie co moge dac w podziekowaniu...
        • anulla1 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 13:51
          Tak sobie mysle ze ja bym na wszym miejsu dała jakies ładne pióro!
        • maga202 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 19:42
          A ja uważam że najlepszą forma podziękowania są kwiaty i ewentualnie coś słodkiego. Nie popadajmy w przesadę z drogimi materialnymi prezentami bo tym sposobem uczymy łapówkarstwa a później mamy pretensję że wszyscy łapówki biorą.
          I też uważam że podziękowanie z kwiatami jest jak najbardziej na miejscu.
          Pozdrawiam Magda
          • burlone Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 23:16
            Jezeli ginem jest kobieta to OK, ale FACETOWI kwiaty i czekoladki -dobre
            sobie smile) czekolaki do wazonu a kwiaty zjesc smile))))))))
            • maga202 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 25.01.06, 12:25
              Powiedziałam ewentualnie coś słodkiego. A kwiaty to chyba się i facetom daje, chodzi o to aby nie dawa łapówek . Dla mnie coś ponad kwiaty to łapówka.
      • kamakszi Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 13:50
        hmm, a ja trochę rozumiem.
        trochę - bo sama też miałam taką m,yśl. i niby fakt, że po prostuginwykonuje swoją pracę, ale chciałam w pierwszymodruchu podziękować mu jakoś wyjątkowoza to, że.... że był i jest taki wspaniały. że dzięki niemu mogłam przejść ciążę takspokojnie, z takim poczuciembezpieczeństwa i zaufaniem. za to, że jest najwspanialszyna świecie.

        ale uznałam, że wystarczy, jak mu poprostu o tym powiem. a podziękuję mu zbiorczo za wszystkie wizyty pod koniec życia dopierowink
        myślę, że jeśli w Twoimwypadku to naprawdę świetny człowiek, tonajbardziej doceni nie kwiaty czy jakikolwiek inny prezent,a uśmiech Twój idziecka,kiedy przyjdziesz się mu pokazać już rozdwojona. i zwykłe ludzkie "dziękuję":]
        • kamakszi PS 23.01.06, 13:52
          tak-tak, ja też dodam,że chodziłam państwowo...

          i, cholera, cn_tower zasiała we mnie ziarnko niepewnościwink
          • cn_tower Re: PS 23.01.06, 14:01
            hihi, nie mialam takiego zamiaru, wiesz mam poprostu takie odczucia, jak Ty na
            poczatku , moze mi sie jeszcze odmieniwink
            • sylka23 Prezent w podziekowaniu 23.01.06, 14:12
              Witam,
              ja mysle, ze to wszystko faktycznie zalezy od lekarza...Jesli czujecie ze to
              ten, ktory okazal sie dla was wyjatkowy, czulyscie sie przy nim bezpiecznie i
              zrobil dla Was wiecej niz myslalyscie to z pewnoscia oprocz zwyklego ludzkiego
              dziekuje mozna podarowac mu cos wiecej.
              Oczywiscie, usmiech Waszego dziecka tez bedzie pieknym gestem....Jestem za...
              Ale powiem Wam pewna rzecz, jestem dopiero w 9 tyg. ale niedawno pokazywalam
              swojej mamie jaka piekna butelke dobrej jakosciowej French Brandy ( nazwa-
              Napoleon Ronsard) mam u siebie w barku. Sama dostalam ja w prezencie, jest w
              oryginalnym opakowaniu czyli tzw.tubie. Mama jak tylko ja zobaczyla to od razu
              powiedziala, ze to piekny prezent dla lekarza prowadzacego...

              Pomyslalam, no coz , faktycznie nie przepadam za brandy, oczywiscie nie wiem,
              czy podaruje mu cos takiego albo podobnego, ale to jest idealny prezent dla
              lekarza, na pewno mu sie spodoba, traficie z gustem...Ale tak jak mowilam,
              wszystko zalezy od niego, czy na to zasluguje...Wy wiecie najlepiej po swoich
              przezyciach, doswiadczeniach...

              To taka moja sugestia, podpowiedz....
              • anulla1 Re: Prezent w podziekowaniu 23.01.06, 14:21
                A ja bym nie ryzykowała z alkoholem- ostatnio dałam mojemu sąsiadowi
                laryngologowi wysky- to też było podziekwanie ale nie zal leczenie tylko z coś
                inneg a on sie zaczoł śmiać że pije tylko piwo- wieć wcisnełam mu tą butelkę i
                powiedzałam że nie obrażę sie jak jej nie wypije tylko da komuś i doniasłam
                6pak piwa ale my z pane doktorem mamy takie przyjacielskie stosunki. A ponad to
                znam sporo osób które w ogóle alkoholu nie piją.
                Dlatego wydaje mi sie że lepiek kupić osobie któej sie nie zna coś innego!
                Ania
                • sylka23 Re: Prezent w podziekowaniu 23.01.06, 14:52
                  Ale to jest gest !
                  A co lekarz z tym zrobi to juz jest jego sprawa.
                  Moja mama jest polozna i w jej kregu znajomych wiele lekarzy dostawalo alkohol
                  w podziekowaniu....I kazdy chetnie odbieral, dziekowal...

                  Wole dac gustowne brandy niz 6 op. piwa- tylko bym sie osmieszyla ;D Sorki..Ale
                  ty masz przyjacielskie stosunki wiec...
                  • anulla1 Re: Prezent w podziekowaniu 23.01.06, 15:15
                    Ja tylko podałam przykład, przeciez nie poszłabym do niego tak sam za siebie z
                    piwem to raczej był taki żart. A pozatym ja mu dziekowałam nie za leczenie
                    chodziło mi tylko oto, że alkohol nie zawsze może być odpowiedni. A pozatym ja
                    jak robie prezenty to staram sie zeby były bardziej trwałe- dlatego
                    zproponowałam porządne pióro.
                    Ja sama takiego problemu nie miałam, pomimo ż echodziłam w ciaży do świetnego
                    ginekologa, ale to było prywatnie wiec nie czułam sie zobowiązana, pomimo ż
                    ebyłam mu bardzo wdzieczna ża opieke i pomoc!
                    Ania
    • gloria2 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:01
      W Polsce bardzo popularnym prezentem dla lekarza jest ponoć brendy albo koniak.
      Jednak lekarze maja po dziurki w nosie takich własnie prezentów (wystarczy
      poczytać trochę wątków na forum "słuzba zdrowia").
      Jeśli bedziesz myślała o alkoholu, to lepiej winosmile
      • agikar Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:04
        nie no bez przesady dziękować i dawać prezenty, ja jestem przeciwna takiemu
        czemuś.Przecież to jest jego praca!!!!
        • kamakszi Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:13
          owszem, niby praca, ale nie zmienia tofaktu, iż jest różnica między poprawnym, "mechanicznym" wykonaniem pracy a włożeniem w nią takiego ogromuserca, bezintersownej życzliwości, itd, itd - mogłabym peany pisać na cześć mojego lekarza. chodzi własnie o to, że miałyśmy szczęście trafić na takich lekarzy, którzy robili o niebo więcej niż zwykłe wywiązywanie się ze swoich obowiązków.

          a co do alkoholi - w ramach anegdotki, to moja koleżanka po ciężarnym fachu opowiadała mi, jak ostatnio stała przed półką z wódkami i wybierała jakąś ładną butelczynę na prezent... a Pani Sklepikarka długo wpatrywała się w nią z obrzydzeniem, po czym na prośbę o podanie wybranej już butelki.... - ODMÓWIŁA SPRZEDANIA ALKOHOLU CIĘŻARNEJ!!!!!!!!!! ;p
          ... a to dopiero.... ;D że my niby nieletnie czy nietrzeźwe w tej ciąży jesteśmy, hemm? ;P
        • kat.s Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:13
          dokładnie!
          dziewczyny, nie popadajcie w paranoję!!! przeciez to jest jego praca, rozumiem,
          ze mozna być wdzięcznym za super ludzkie traktwani i ciepłe serce, ale nie
          mozna tym tropeme podążać, bo tak własnie rodzi sie łapówkarstwo, to my sami,
          pacjenci, często jesteśmy jego zródłem.....
          kolezanka opowiadala, ze leżąć po cc, z przerazeniem sluchala jak dziewczyny
          obok radziły sie jedna drugiej ile WYPADA dac w koperte lekarzowi za
          przeprowadzoną z KONIECZNOŚCI cesarkę..... !!!
          myślę, że uśmiech twojego dziecka, ktore wezmiesz na pierwsza wizyte do lekarza
          zrobi cała robotę!! a jeszcze jak włozysz dziecku do rączki mała ładną róże to
          napewno lekarzowi bedzie milo...
          i tyle, pozdr dla przyszłych mam
          k
          • dasia_p Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:25
            Popieram poprzedniczkę. Nie przesadzajmy z prezentami. Każdy człowiek powinien
            wykonywać swoją pracę z sercem, szczególnie ten, który pracuje z drugim
            człowiekiem. A jeśli ktoś nie wkłada serca w wykonywany zawód to po co w ogóle
            decydował siena pracę jako lekarz, nauczyciel, sprzedawca....Nie popierajmy
            łapówkarstwa w takiej czy innej formie. Myślę, że czasem wystarczy samo słowo
            DZIĘKUJĘ wypowiedziane szczerze i z serca.
          • gloria2 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:27
            Ale łapówka to zupełnie coś innego niż podziękowanie po fakcie. Jeśli ktoś
            docenia pracę lekarza i chce mu specjalnie podziekować to przecież nie ma w tym
            nic złego.
    • iws Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:34
      ja w III tr dałam czekoladki mojej pani gin. bardzo mi pomagała (już jestem po
      porodzie), mam do niej pełne zaufanie i to był po prostu gest sympatii z mojej
      strony i podziękowania za ciepło i kompetencje. natomiast dla położnej z
      porodówki kupiłam zestaw miniaturek perfum Lancome (cos z tego na pewno jej
      przypasuje) ale jeszcze nie miałam okazji wręczyć. i to też gest sympatii i
      podziękowania - wiem, że to jej praca ale przecież każdą pracę można wykonywać
      z sercem i bez niego
    • bebe73 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 15:52
      Ja swojej ginekolog kupiłam markową filiżankę. Wiem, że to jej praca i łaski mi
      nie robiła, że prowadziła mnie w czasie ciąży, ale załatwiła mi parę badań za
      które nie musiałam dodatkowo płacić (np.3D) i przyjechała do porodu nic za to
      nie kasując. Inna sprawa, że to moja znajoma, więc wydawało mi się , że samo
      dziękuję nie wystarczy.
    • achros Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 16:04
      Dla kobiety - ładna porcelanowa filiżanka w przyjemnym opakowaniu,podarowana z
      uśmiechem -nie jest to zbyt kosztowna, ani zobowiązująca sprawa, ...a zawsze
      drugiej stronie jest miło. W końcu, my ludzie lubimy się czuć doceniani ! Czas -
      raczej po wizycie kontrolnej.
      • jaonna1 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 16:11
        no ja daje mojemu na kożdej wizycie -zarobić 80zł
    • miodzio_k Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 17:56
      Ja chodziłam prywatnie i nie robiłam podziekowań dla gina. Moja kasa zostawiona
      u niej chyba wyraż moje podziękowanie i to że nadal do niej chodzę . To chyba
      największe wyrazy podzięowań jakie moghę jej dać. Ma dalej klientkę. Uważam że
      "dzięuję" w zupełności wystarczy.
    • dorianne.gray Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 19:27
      Dziewczyny, czytam, co tu wypisujecie, i własnym oczom nie wierzę, ten sposób
      myślenia to jakaś pozostałość po minionym systemie? Dajcie ginom kilo
      podwawelskiej i kawę z Pewexu!
      Lekarz wykonuje swoją pracę, nie rozumiem, dlaczego miałabym mu za to dawać
      łapówkę. Prywatny dostaje pieniądze wprost od swoich pacjentek, państwowy -
      pośrednio, bo ze składek zdrowotnych. Czekoladki, koniaki, filiżanki - skoro
      twierdzicie, że to nie łapówka, tylko wyraz wdzięczności i sympatii, to
      dlaczego by nie zaprosić lekarza na obiad albo na wakacje?
      "Dziękuję" i uśmiech wystarczą.
      No bez przesady...
      • elkun11 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 19:49
        Miałam problemy z zajściem i donoszeniem ciąży, zmieniałam ginów 3 razy, w końcu
        znalazł sie wspaniały lekarz, który zajął sie mną b.dokładnie-w dodatku
        państwowo, więć gdy wreszcie udało mi się "wyleczyć"w podziękowaniu za dobrą
        opiekę kupiłam mojemu ginowi ksiązkę-dokładnie album, niestety po wakacjach
        okazało się że ten lekarz już w przychodni nie przyjmuje, a okazało się że
        jestem w ciąży,znalazłam jego prywatny adres i nadal pozostaje pod jego opieką,
        teraz słono płacę, więc...myślę że dziękuje-wystarczy....
      • aga_sama Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 21:25
        U mojej ginki na ablicy wisi kilkanaście zdjęć noworodków i małych dzieci. I ja
        też w podzięce zaniosę fotkę, a kwiaty to da mąż ewentualnie.
        • antosia.mama Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 21:30
          Fotka-niezły pomysł, naprawdę. Reszta-jak Boga kocham, opanujcie się dziewczyny.
        • agatunia1977 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 25.01.06, 13:00
          > U mojej ginki na ablicy wisi kilkanaście zdjęć noworodków i małych dzieci. I
          > ja też w podzięce zaniosę fotkę, a kwiaty to da mąż ewentualnie.

          Ja mojemu lekarzowi dam również zdjęcie Maleństwa. I to wystarczy smile
    • alexsc Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 21:44
      po porodzie mój M poleciał do kwiaciarni i kupił kwiaty dla mniesmile i połoznej
      która przyjmowała poród (miała normalnie dyzur, nie miałam swojej położnej
      umówionej) a lekarzowi, który tez był przy porodzie z rozpędu kupił koniak czy
      cos. Ten lekarz tez miał akurat dyzur.
      Wczesniej nawet nie myslałam o prezentach. Teraz tez nie planuję nic kupowac,
      po porodzie może znowu M cos spontamnicznie kupismile
    • lusia79 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 21:58
      Mój gin nabijał sobie kieszeń przez całą moją ciążę na każdej wizycie - a były
      zawsze co 2 tyg - każda kosztowała 60 zł, zaczęłam chodzić do niego od 5tc i
      chodziłam do 40 tc (potem trafiłam do szpitala i już do 42 płaciło za mnie
      państwo) - łatwo policzyć ile kasy poszło. Zatem w podziękowaniu dostał butelkę
      dobrego alkoholu - brał aż mu się ręce trzęsły - i widać było, że jest
      niezadowolony, bo chyba liczył na kopertę... W każdym razie za swoją pracę
      podczas ciąży został opłacony, a przy porodzie go nie było - i nie miałam za co
      mu dziękować, więc uznałam że za ten "trud" który włożył w prowadzenie mojej
      ciąży mogę mu conajwyżej dać dobrą flaszkę.
      Aha - ponadto dostał też do kolekcji zdjęcie dziecka w ramce, które zawisło w
      poczekalni przed jego gabinetem.
      • dorianne.gray Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 22:52
        Hmmm... Skoro nie mając za co dziękować poleciałaś do niego z "dobrą flaszką",
        to strach pomyśleć, co byś mu kupiła gdyby się bardziej postarał... Jacht?...
        • lusia79 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 23:18
          Hmmmmmmmmm - no jak dla mnie to była dobra flaszka - a że kosztowała nieco
          ponad 100 zł, to już inna rzecz smile Na zdrowie doktorku!
          • dorianne.gray Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 23:26
            Rany boskie, kompletnie nie zrozumiałaś sedna sprawy...
        • lusia79 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 23.01.06, 23:32
          dorianne.gray napisała:

          > Hmmm... Skoro nie mając za co dziękować poleciałaś do niego z "dobrą
          flaszką",
          > to strach pomyśleć, co byś mu kupiła gdyby się bardziej postarał... Jacht?...
          Też dobrą flaszkę - z pustymi rękami przyjść nie wypadało, a na kopertę mnie
          nie stać było. Poza tym z prowadzenia ciąży byłam zadowolona, a za
          jego "opieka" w szpitalu i zainteresowanie moją osobą podziękowałam mu tymże
          trunkiem, ot!
          Jeśli znowu nie zrozumiałam sedna, to wybacz - mam dziś taki ciężki dzień (a
          właściwie to już noc...)
          • dorianne.gray Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 24.01.06, 01:12
            Moim zdaniem nie wypadało przyjść z flaszką. Nie wypada dawać łapówek. W żadnej
            sytuacji, tym bardziej, że płaciłaś za wizyty!
            • kasiek123 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 24.01.06, 09:55
              A moze po prostu kartke z podziekowaniami? Moze taka specjalna z wkomponowanym
              zdjeciem malenstwa?
              • asiakal Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 24.01.06, 10:07
                Nie wiem czemu się tak oburzacie??? Mówimy o prezencie "po" a nie "przed" więc
                to jest chyba zasadnicza różnica między łapówką a podziękowaniem! Nie mówcie, że
                nie zanosiłyście kwiatów wychowawcy na koniec roku? A poza tym nikt się tak nie
                oburzał jak pojawiały się posty pt. "ile za cc na życzenie?" To jest przecież
                łapówka!!! Jeśli ktoś chce podziękować to czemu robicie z tego przestępstwo?
                Joanna
                • bebe73 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 25.01.06, 11:22
                  Zgadzam sie z Joanną, łapówka jest "przed" a nie "po". Poza tym nikt nikogo nie
                  zmusza do takiego "dziękowania". A nie dajecie czasami napiwku w knajpie, albo
                  fryzjerce czy kosmetyczce jak jesteście bardzo zadowolone z usługi, albo już
                  wspomniane kwiaty nauczycielom na koniec roku?! ja dałam równiez czekoladki
                  mojej położnej środowiskowej i nie uważam tego za coś nienormalnego. Wiem że to
                  jej praca i łaski mi nie robiła, że przychodziła, ale bardzo mi pomogła i byłam
                  zadowolona z "usługi".
                  • ewapn Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 25.01.06, 12:05
                    Dokładnie !!! Kwintesencja tego, o co mi chodziło gdy zadawałam to pytanie na
                    forum... Nie uważam tego typu podziekowań, zwłąszcza skromnych za łapówkę....
                    zwłąszcza jeśli jest to juz po..... chciałąm sie tylko dowiedziec, co
                    ewentualnie jest tu skromnie, ale "na miejscu" .pozdrawiam ewapn
                • maga202 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 25.01.06, 12:31
                  Ale takimi prezenatmi to się ich uczy łapówkarstwa. Ładny mi prezent w kopercie albo jakiś drogi koniak. Dziękuję to najwyżej kwiaty. Niektórych nie stac na takie drogie "podziękowanie" i juz będą przez pseudolekarzy inaczej traktowani np. przy drugiej ciąży.
                  • asias73 a ja dalam 25.01.06, 12:39
                    Chodzilam do lekarza panstwowo.Prowadzila mnie pani ginekolog i uratowala moja
                    corenke mimo,ze bylo ciezko.Co najwazniejsze nie odebrala mi nadziei,ze moze
                    byc dobrze.Medycyna nie mogla tu pomoc, ale ona mi powiedziala,trzeba
                    wierzyc,ze bedzie dobrze i byc dobrej mysli,nie rozpaczacj zchowaj spokoj dla
                    swojego maluszka. I wlasciwie podziekowalam jej za to,ze nie byla dla mnie
                    tylko lekarzem ale tez CZLOWIEKIEM.Moja kolezanka stracila dzis blizniaki, w 23
                    tyg, nie walczyla o nie bo miala lekarza dupka ktory debraj jej nadzieje i sily
                    do walki( - po co walczyc z natura!).
                    Dalam mojej gince dobre martini,kawe wysmienitej firmy i czekoladki.
                    Gdyby to byl facet to tez rozwazylabym dobre wino(kto podal wczesniej ten
                    pomysl) i dobra kawe np.Lavazze (zlota)
                    Pozdrawiam
                  • bebe73 Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 25.01.06, 12:55
                    Ale co to znaczy "uczy sie ich łapówkarstwa"? Jeżeli ktos jest porządnym
                    człowiekiem, kieruje się w życiu zasadami i wie nie tylko z teorii co to jest
                    etyka zawodowa to jak mozna go nauczyć czegoś co jest sprzeczne z jego
                    poglądami. I to nie chodzi tylko o lekarzy ale o każdą grupę zawodową. Czy Ty
                    jak dostajesz od kogoś drogi prezent a od innego tani to lepiej traktujesz tego
                    od drogiego prezentu? Pewnie nie, to dlaczego lekarze mieliby tak robić. A jak
                    to jest pseudolekarz to po co do niego chodzisz?!
    • mama_kotula NIC 25.01.06, 12:16
      To jego obowiązek, a nie łaskawa przysługa. Dostaje za to pensję, ewentualnie -
      jak chodzę prywatnie - płacę mu przy każdej wizycie.
      Jak już koniecznie musisz coś dać - radzę, jako córka lekarki smile - kwiaty mile
      widziane (ale raczej dla kobiety), facetowi - dobrą wódkę w ładnej butelce
      (absolutnie nie koniak czy inny kolorowy alkohol).
      Czekoladkami z bombonierek - "wyrazów wdzięczności" - karmimy głównie psa i
      dzieci sąsiadów, jak w odwiedziny przyjdą.
      • bebe73 Re: NIC 25.01.06, 13:05
        Psy nie powinny jeść czekolady, szczególnie gorzkiej. smile
    • la.strada Re: z beczki- co w podziekowaniu za prowadzenie c 25.01.06, 12:56
      odpowiem, jak to jest z drugiej strony, bo mam ginekologa w rodzinie: ramek z
      fotkami dzieci i gustownych bibelotów ma on już po dziurki w nosie i nie wie,
      czy śmiać się, czy płakać, gdy dostaje kolejny taki wyraz wdzieczności;
      oczywiście najlepsza jest kasa, więc wizyty w prywatnym gabinecie załatwiają
      sprawę ( ja mam np bardzo dobrą pediatrę w przychodni, ale czasem idę do niej
      do domu zamiast do przychodni, żeby spokojnie zapłacić jej za wizytę ); jeśli
      nie kasa, to dobra zużywalne, typu dobra kawa czy alkohol ( no, ale potem się
      nie dziwcie, że się słyszy o pijanych lekarzach smile)
    • siula5 Co miesiąc płacę składki i to bardzo duże 25.01.06, 12:57

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka