Dodaj do ulubionych

Do końca ciąży strach

25.01.06, 18:21
Witam,
chciałabym się wyżalić , bo jestem na siebie wściekła. Jestem w 7tc i od 10
lat choruję na tarczycę.Cały czas robiłam sobie badania, było wszystko w
normie, biorę Euthurox 100. Zawsze robiłam TSH, a jakieś 2 m-ce temu będąc u
lekarza rodzinnego powiedziała mi żebym raczej robiła sobie T4 i tak zaczęłam
robić.Zrobiłam 13.XII- w normie, 14.XII dostałam m-czkę i po zaczęły się
starania o dziecko, o dziwo udało się za pierwszym razem i w momencie jak
dowiedziałam się o ciąży ( w dniu przypadania m-czki) znowu zrobiłam T4- w
normie.
W tą niedzielę trafiłam do szpitala z bólami podbrzusza- poronienie
zagrażające. Zrobiono mi badania , m. in. wszystkie hormony tarczycy i wyszła
niedoczynność .Tzn T3 i T4 w normie , ale TSH podwyższone ( norma do 5,50 a u
mnie 8,71).
Zadzwoniłam do swojej lekarki , która jest z kliniki w Poznaniu i pocieszyła
mnie , że nic dziecku nie będzie, że to mała niedoczynność). Trochę się
uspokoiłam, poza tym w pierwszej ciąży w 4mc-u też wyszła mi niewielka
niedoczynność ( 6,11) i wszystko skończyło się dobrze.Uspokoiłam się , ale
tylko do następnego dnia do obchodu, gdzie usłyszałam od lekarza, że
ginekolodzy boją się niedoczynnośći w ciąży. Sprowadzono do mnie na
konsultację lekarkę z interny,po rozmowie powiedziała mi, że dziecku nic nie
będzie, że to bardzo wczesna ciąża i dopiero za niedługo dziecko będzie
potrzebowało moich hormonów. Ale cały czas mam w uszach słowa tego młodego
ginekologa.
Wczoraj wróciłam ze szpitala, odrazu usiadłam do internetu, żeby poczytać.
Wyszukałam wpisy z tego forum i co chwilę czytałam o zagrożeniach . Ja o tym
wiedziałam bardzo dobrze, ale po epizodzie w pierwszej ciąży , kiedy lekarka
mi to wszystko wytłumaczyła byłam spokojniejsza, a teraz znowu szaleję.
O dziwo to co przeczytałam z wyszukiwarki mogę podzielić na dwie części:
jedna -wpisywały się dziewczyny, które też miały niedoczynność w ciąży i
urodziły zdrowe dzieci, a druga część- dziewczyny , których to nie dotyczyło
a przytaczały tylko cytaty z publikacji, lub gdzieś zasłyszane.
Tak samo jak toksoplazmoza jest niewskazana w ciąży, a moja kuzynka miała i
urodziła zdrowe dziecko.
Boję się okropnie ale nic nie mogę już zrobić. Strach będzie mi towarzyszył
do końca ciąży i jeszcze 5 tygodni po porodzie, czekając na wyniki badań
przesiewowych.
Pozdrawiam Was szystkie i życzę , abyście nie miały takich problemów.
Przepraszam ,że takie to długie i proszę nie krzyczcie na mnie ,że sama
jestem sobie winna, że mogłam bardziej uważać.
Obserwuj wątek
    • panijoasia Re: Do końca ciąży strach 25.01.06, 18:35
      Współczuję Ci, sama wiem co to strach przez całą ciąże- ja w pierwszej a także i
      obecnej przechodzę cytomegalię i też czy z małym będzie dobrze dowiem się
      dopiero po porodzie. Zyczę jak najmniej nerwów i oby wszystko było dobrze.
      • 2anki Re: Do końca ciąży strach 25.01.06, 23:00
        ciąża i niedoczynność leczona ale w trakcie - czy była wcześniej to nie wiem,
        ale przed ciążą puchłam w oczach a niby tycie jest efektm niedoczynności.
        Ciąza prawie bezproblemowa gdyby nie zakładny pesar bo dziecko baardzo duże ale
        to 6-7 miesiącu. Mati urodził się w terminie ważył 4280 i 56cm 10punktów.
        Starałam się nie przejmować tarczycą i myśleć pozytywnie i tobie też to polecam
        bo inaczej horrory będą ci się śniły.
        Nie martw się będzie dobrze.
        • andaba Re: Do końca ciąży strach 25.01.06, 23:09
          Mimo problemów z tarczycą (raz w jedną, raz w drugą stronę) urodziłam czworo
          zdrowych dzieci.
    • iws Re: Do końca ciąży strach 26.01.06, 09:16
      skąd taki strach?? ja mam guzka i niedoczynność tarczycy, na szczeście w ciąży
      nikt mnie nie straszył hormonami, bo pewnie też bym szalała - a tak urodziłam
      zdrową dzidzię, która w 3 lub 4 dobie miała w tym kierunku badania w szitalu i
      było ok. w ciązy brałam jodid i eutyrox.
      moze skonsultuj się z dobrym ginekologiem-endokrynologiem który rozwieje twoje
      wątpliwości i odpowiednio poprowadzi leczenie w ciaży
      • kurova Re: Do końca ciąży strach 26.01.06, 10:29
        Dziękuję dziewczyny za pocieszenie.Wczoraj poczytałam trochę na forum choroby
        tarczycy i raz piszą ,że gorsze są zaburzenia na początku ciąży raz że w 2,3
        trymestrze. Raz piszą że ważniejsze jest t3 i t4 a innym razem że tsh.No nic.
        Mam bardzo dobrą lekarkę, prowadziła również moją pierwszą ciążę, a po
        urodzeniu kilka razy oglądała także mojego synka.Teraz telefonicznie też mnie
        pocieszała, ale zawsze pozostaje obawa, zewsząd się słyszy że taczyca jest
        bardzo ważna w ciąży.
        Jeszcze raz bardzo dziękuję że jesteście.
        • earl.grey Re: Do końca ciąży strach 26.01.06, 11:38
          też jestem z Poznania, też mam problem z tarczycą (guzek i wiele lat euthurox,
          od pewnego czasu nie biorę, bo guzek po pierwszej ciąży zmalał). Wczoraj byłam u
          endokrynologa (początek czwartego miesiąca) i kazał zrobić t4 i tsh. Powiedział,
          że od 13 tygodnia dziecko samo wytwarza odpowiednie hormony, jeśli tylko ma jod
          (sól jest jodowana, większość witamin dla ciężarnych ma jod). Jak sprawdzę tsh,
          postanowi, czy mam brac euthyrox. Twierdził, że nie może zaszkodzić to, że
          przyszłam do niego tak późno, a nic nie brałam przez pierwsze 12 tygodni.
          • kurova Re: Do końca ciąży strach 26.01.06, 11:43
            Teraz znowu ryczę , bo wyczytałam że niedoczynność jest najgroźniejsza w
            pierwszym trymestrze. Boże już więcej nie czytam.
            • earl.grey Re: Do końca ciąży strach 26.01.06, 16:35
              ale przecież bardzo szybko się zorientowałaś. No to już chyba sprawa opanowana.
              • kurova Re: Do końca ciąży strach 26.01.06, 17:22
                tak, dowiedziałam się w 6tc ( czyli ciąza była 3tyg.) , a właśnie w 6 tc tworzy
                się cewa nerwowa i cały układ nerwowy. Cały czas się zastanawiam czy
                okolicznością łagodzącą jest fakt że t3 i t4 mam w normie, czyli niezbędne
                hormony są. Ktoś coś wie na ten temat?
    • kurova Re: Do końca ciąży strach 27.01.06, 10:02

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka