meniutka 30.01.06, 16:02 Jakie są objawy tych skurczów i w jakim tygodniu ciazy sie pojawiają? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lucerka Re: skurcze Braxtona Hicksa 30.01.06, 16:39 zerknij: pl.wikipedia.org/wiki/Skurcze_Braxtona_Hicksa Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka jeszcze cos 30.01.06, 16:41 A to z Onetu: "Przedwczesny poród czy skurcze Braxtona- Hicksa? Prawdopodobnie już od połowy drugiego trymestru zwracasz uwagę na oznaki przedwczesnego porodu. Teraz, kiedy zaczął się trzeci trymestr, twoje ciało może zacząć przygotowywać się do porodu. Te wstępne skurcze zwane są skurczami Braxtona-Hicksa. Różnią się one od skurczów porodowych i nie stanowią żadnego powodu do obaw. Jak poznać różnicę? Jeśli skurcze są nieregularne i zanikają, gdy zmieniasz pozycję lub wstaniesz, by zrobić kilka kroków, prawdopodobnie odczuwasz skurcze przepowiadające Braxtona-Hicksa" Odpowiedz Link Zgłoś
aleks32 Re: skurcze Braxtona Hicksa 30.01.06, 16:53 U mnie objawiało się to tym, że trwardniał mi brzuch na niezbyt długą chwilę oraz żołądek podchodził mi do gardła (ale nie miało to żadnego związku z niestrawnościami)- takie dziwne uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
patti84 Re: skurcze Braxtona Hicksa 30.01.06, 21:03 a u mnie bylo nieco inaczej. dzisiaj wlasnie wrocilam ze szpitala. skurcze zaczely mi sie w sobote o 20-stej, troche tak mnie bolalo jak na miesiaczke (kregoslup i brzuch) dlatego nawet za bardzo sie nie przejelam, na wszelki wypadek poszlam pod prysznic i weszlam na forum ;-D, ale skurcze zamiast zanikac przy ruchu, stawaly sie coraz mocniejsze i bardziej regularne (doszlo do tego, ze mialam 30-40 sek co 5 min) meczylam sie do 4-tej nad ranem (co bede Was oklamywala, nie wierzylam, ze to juz,choc termin mam 5.02 i troche balam sie jechac do szpitala, zeby sie nie osmieszyc przed pielegniarkami), ale moje kochanie kazal mi sie ubrac i po powtornym prysznicu i wstepnym przygotowaniu pojechalismy do szpitala. Tam musielismy czekac 20 minut, az pielegniarka laskawie wypije herbatke i skonczy dyskusje z kolezankami i przyjmie mnie na badanie. po ktg (skurcze co 5 min, tak ok. 50-70%), polozyla mnie na patologii ciazy, bo stwierdzila, ze to sa skurcze porodowe(a bolesne jak cholera, przynajmniej w moim przypadku), ale troche za slabe. I tak, o 6-stej lezalam juz z bolami na oddziale. Bole trzymaly mnie do 13-stej i wcale nie byly takie nieregularne, jak pisza w dobrych pomocach naukowych. A pozniej zaczely slabnac i ustepowac. Zatrzymali mnie na noc na obserwacji, a dzisiaj o 6-stej !!! rano ordynator stwierdzil, ze to byly przepowiadajace i jak widac jestem znow w domku, moze troche wymeczona skurczami, badaniami i czekaniem, ale w domku. I to chyba nie jest standardowy opis skurczow Braxtona-Hicksa. POZDRAWIAM: Odpowiedz Link Zgłoś