palenie a ciaza

02.02.06, 10:22
przed ciaza palilam dosc duzo od wakacji,teraz jestem w 2 miesiacu ciazy i
pale okolo 1,5papierosa na dzien.Slyszlam ze jezli ktos palil dosc duzo przed
ciaza to zeby gwaltownie nie rzucac palenia. Czy ktos cos wie na ten temat?
    • malgosiek2 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 10:26
      Kolejna bzdura i mit.
      Tłumaczenie po to,aby sumienie zagłuszyć.
      Pzdr.Gosia
    • aga2105 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 10:47
      Też paliłam dużo, ale gdy już byłam pewna, że jestem w ciąży, od razu rzuciłam.
      Nie wierzę, ze nie należy gwałtownie rzucać palenia.
      Ale muszę się przyznać, że zanim zrobiłam test, wypaliłam strasznie dużo.
      Przypuszczałam, ze będzie pozytywny i chciałam ostatni raz się "opalić".
      • demarta Re: palenie a ciaza 02.02.06, 11:03
        absolutnie nie wolno rzucać od razu, to szok dla płodu, może mieć baaardzo
        negatywne skutki. ale z pewnością ograniczać coraz drastyczniej aż do
        całkowitego rzucenia
        • malgosiek2 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 11:05
          Dlaczego ma rzucać stopniowo?
          To może niech pali przez całą ciążę wtedy nie narazi organizmu dziecka na
          stresy i nie wywoła to u dziecka żadnego szoku.
          Pzdr.Gosia
          • beata197112 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 11:25
            Ja wiem od swojego gina że lepiej rzucać stopniowo.Zespół gwałtownego
            odstawienia jest niebezpieczny-stres.Zauważyłam również że najwięcej słów
            krytycznych mają matki które nigdy nie paliły.Każdy jest mądry kiedy go problem
            nie dotyczy.
            • malgosiek2 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 11:41
              No cóż.....
              Z podręcznika "połżnictwo i ginekologia"można wyczytać co innego.
              ....."Ciężarne powinny być zachęcane do całkowitego zaprzestania palenia
              podczas ciąży"
              Pzdr.Gosia
            • obietnica_poranka Re: palenie a ciaza 02.02.06, 13:31
              Nigdy nie paliły bo wiedza że to szkodzi nie tylko w ciazy.Trzeba było wogóle
              nie zaczynać i nie szukać pretekstu by sobie NAWET w ciązy zapalić.Napewno
              dziecku bardziej zaszkodzi papieros niż odrobina stresu przy rzucaniu.
            • mamarazydwa1 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 14:29
              Ja w ogóle nie rozumiem po co pytać gina o rzucenie palenia?! Jak zobaczyłam na
              teście 2 krechy to rzuciliśmy oboje (mąż i ja) od razu a kopciliśmy po 1 paczce
              na głowę dziennie już kilka lat. Ja dlatego, że wiem że palenie w ciąży szkodzi
              dziecku i nie potrzebuję się nikogo o to pytać a mąż żeby nie robić mi ochoty a
              potem nie śmierdzieć w domu i przy dziecku.
              Ja widać problem nas dotyczył - oboje lubimy palić, ale świadomość, że będziemy
              mieli dziecko nam wsytarczyła.
              Jaki to stres - wystarczy w chwili słabości pomyśleć o Kruszynce i że to dla
              niej i żaden stres nie jest od tego silniejszy!
        • ania1203 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 13:15
          Pewnie niech odstawia stopniowo... przez 9 misięcy. to napeeeewno będzie
          korzystniejsze dla dziecka.
        • aleks32 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 14:44
          Lepszy szok i od razu czyste powietrze niż zmuszanie do biernego palenia nic
          nie mogące na to poradzić dziecko!!!!!!
    • lenka_style Re: palenie a ciaza 02.02.06, 12:22
      co Wy pleciecie, że nie można rzucać gwałtownie palenia?
      Można a nawet trzeba. Nikotyna to nie heroina, nie ma syndromu gwałtownego
      odstawienia, nie przesadzajcie.
    • maga202 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 12:48
      Wiesz ja tez może pozwalałabym sobie czasem na jednago (raz na tydzień) ale juz mi się odechciało. Moja siostra w ciąży paliła i jej dzieciak ciągle choruje na choroby ukł. oddechowego. Istny koszmar non stop po lekarzach a ile kasy na leki wydaje. Przy pierwszej ciąży tez paliła i dzieciak wcale nie chorował niestety nie ma na to reguły, jednemu dziecku zaszkodzi a innemu nie. Jak to widze to zupełnie nie chce mi się palic. Spróbuj rzucic całkowicie.
      • domi_15 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 13:03
        Rzuciłam palenie od razu, kiedy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży Przed
        ciążą kopciłam jak komin Dziecko urodziłam zdrowe, choć przed terminem 3-tyg
        (stąd też niezbyt wysoka waga urodzeniowa córki) Poza tym mialam wielowodzie
        (dużo wód płodowych)Nie wiem czy to,że tak szybko rzuciłam palenie miało jakiś
        wpływ na ten wczesny poród, wielowodzie, itp, ale z pewnością gdybym mogła
        cofnąć czas palenie rzuciłabym ponownie od razu Pozdrawiam Ps. dziś córka ma
        pół roku a ja nadal nie palę (ciąża i karmienie to świetny powód do rozstania
        się z nałogiem) Jeszcze raz pozdrawiam
    • kukii81 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 13:39
      Witam.Poruszalam ten watek nawet nie dawno na forum.Palilam do momentu kiedy
      ciazy nie potwierdzil ginekolog.Tez zastanawialam sie czy lepiej rzucic od razu
      czy stopniowo.Spotkalam sie z roznymi opiniami ale jenad poszlam za wiekszoscia
      i rzucilam od razu.A to dlatego ze argumenty na rzucenie od razu byly bardzo
      przekonujace.Nie pale juz prawie tydzien.Nie wiem czy to szok dla orghanizmu
      czy nie ale wiem jedno nie bede swiadomie trula swojego dziecka tymbardziej ze
      moja ciaza jest zagrozona i zastanawiam sie czy to nie przez to ze palilam nie
      wiedzac jeszcze ze nosze w sobie dzidziusia.Pozdrawiam smile i pomysl o zdrowiu
      swojego malucha.
      • dziubekl Re:do kukii81!!!! 02.02.06, 14:36
        SERDECZNE GRATULACJE!!!! TYDZIEN TO JUZ SUKCES, OBY TAK DALEJ, TRZYMAM ZA
        CIEBIE KCIUKI BARDZO MOCNO! TWOJE MALENSTWO NAPEWNO CIESZY SIE JESZCZE
        BARDZIEJ!!! SUPER! POZDRAWIAM!!!
        • kukii81 Re:do kukii81!!!! 02.02.06, 14:49
          Juz mialam zapalic, to bylo okolo 2 dni temu, mialam papierosa w rece.Balam
          sie, autentycznie sie balam.I nie zapalilam z czego jestem z siebie bardzo
          zadowolonasmile.Po po znow zaczynac zeby znowu probowac.Zreszta lekarka mi
          poowiedziala ze po co mam brac witaminy czy jakies leki skoro ja nie dbam, o
          zdrowie i trucisne wprowadzam do swojego ogranizmu.Uwazam ze kobiety ktore pala
          bedac w ciazy sa nieswiadome tego ze szkodza swojemu dziecku.
    • valkiria_1980 Re: palenie a ciaza 02.02.06, 14:36
      ja palilam i palilam... 4miesiace ciazy... i tak mialam zamiar rzucic ze
      wlasnie dobrnelam do 5go miesiaca....w ktorym nie wiem jak to sie
      stalo...wstalam rano i...nie zapalilam...ot tak poprostu..."a tam...zapale
      jutro...." i to "zapale jutro" trwa do dzis...jestem w 7mym miesiacu i nie
      pale.... chcwala bogu ze tak sie stalo.... bo to odwlekanie rzucania by trwalo
      i trwalo.... teraz nie pale i nacieszam sie nowymi
      smakami...zapachami...perfumy...jedzenie...mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
      mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
      a jak nie daj panie boze ktos obok mnie zapali to malo nie zjadlabym tego
      papierosa....raz sie skusilam i wzielam od meza "maszka"...nie zaciagnelam sie
      ale zakaszlalam ze hoho i myslalam ze sie udusze z kaszlu....wiecej po
      papierosa nie siegnelam.... a jesli zapali ktos obok mnie to nie moze wytrzymac
      i pewne ze ciuszki ida do prania bo mam wrazenie ze w popielniczce wytzarzane
      byly moje ciuszki....!!!! eh....
      nie palcie mamuski....A JAK BOICIE SIE PRZYTYC OD RZUCANIA FAJEK TO TERAZ JEST
      DOBRY MOMET....BO KILKA KILOGRAMOW WIECEJ I TAK WAS NIE OMINIE....pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja