Dodaj do ulubionych

Marta z MJM i jej poród:))

15.02.06, 10:01
taki sobie luźny wątek. Która wyglądała i czuła się po porodzie tak jak Marta
z mjm?? Bo mnie śmiech ogarnął. Bajkowy ten poród. W niecałe 2h (tyle trwał
powrót Norberta z Grabiny), Martusia po porodzie bez żadnej kroplówki,
uśmiechnięta, bez wyrazu bólu na twarzy, obok dziecko, mężowi i synowi
pozwolili na wizytę. A mój:sama, bez dziecka, wijąca się z bólu, umierająca z
pragnienia w brudnej szpitalnej koszuli(moja mi zabrali). Może rodzić po
ludzku można tylko w szpitalach, rotfl
Obserwuj wątek
    • apdutkiewicz Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:11
      Według mnie to jakiś mały brzuch miała. Ja podobno miałan nieduży, ale wydaje mi się, że większy niż jej. A mój mały ważył 3350, a jej chyba 3900. Zajrzeć mężowi i synowi to chyba mogli pozwolić, ale i tak ona i dziecko ładnie wyglądali. Za ładnie...
      • simonkapl Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 20:07
        No, jak ona miala maly brzuch, to ja chyba wcale nie mam smile.
      • an_ni brzuch Marty 21.02.06, 15:22
        no ale jak takiej wypierdkowatej przysadzistej aktorce z mikro biustem mozna
        dorobic wielki brzuch ... nie dalaby z siebie zrobic az takiego maszkarona!
        jak byla w swojej prawdziwej ciazy to widac bylo ze przytyla mocno - pamietacie
        jak lezala niby po napadzie w szpitalu to taki namiot z koldry jej robili
        teraz chciala wygladac lepiej niz w realu
    • hanka2501 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:17
      też zwróciłm na to uwagę. Szpital czyściutki a Martusia rozpromieniona jak
      wypoczęte słoneczko. Ehh. Trochę realizmu w tych serialach.
    • ania.silenter Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:18
      też zwróciłam uwagę i też śmiać mi się chciało...
      pozdrawiam
    • katrint Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:19
      Dokładnie to samo miałam wczoraj,uśmiałam się.Dwie godziny?Ja miałam
      wrażenie ,że pięć minut.Nawet jej się makijaż nie zniszczył i fryzura...no no
      no.tylko pozazdrościć
      • agikom Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:27
        Hi, hi, chyba wszystkie mamy na to zwróciły uwagęsmile Marta kwitnąca, cera gładka i czysta, nie wspominając o makijażu... ech. A zwróciłyscie uwagę na ciąże Kingi z Pierwszej miłosci? I potem to dziecko, w serialu mialo 3 dni, a naprawde chyba ze 3 albo 4 miesiące. I wciąz pokazują to samo ujęcie tego dzidziusia. Ano tak to jest z tymi serialamismile
        • agatunia1977 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 12:27
          > A zwróciłyscie uwagę na ciąże Kingi z Pierwszej miłosci? I potem to dziecko, > w serialu mialo 3 dni, a naprawde chyba ze 3 albo 4 miesiące.

          A poród? I te pielęgniary z gestem Rejtana broniące wejścia na porodówkę "ojcu". No i po porodzie - dziecko za szybką. Porody rodzinne, dziecko przy łóżku i odwiedzny są juz raczej standardem, w większości duzych szpitali, a tu prosze... taka dramaturgia smile
    • maga202 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:20
      A mnie najbardziej zdziwiło, że ojciec czekał na pozwolenie odwiedzenia swojej żony z dzieckiem, a jak już mu pozwolili to mógł tylko na chwilę bo Martusia jest zmączona. Co to był za szpital, przecież teraz w szpitalach rodzice mogą być non stop przy dziecku.
      • izex Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:25
        dziewczyny -bo tak jest w prywatnych klinikach.za porod biora ok 4tys.no to cos
        w zamian moga dac!!!! a my szare zwykle smiertelniczki jestesmy skazane na te
        gorsze warunki
        • ana_76 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:45
          izex napisała:
          ja w prywatnej klinice dwa lata temu zapłaciłam 700zł (czyli tyle ile daje się
          w łape na państwowym oddziale) i miałam rewelacyjne warunki

          > dziewczyny -bo tak jest w prywatnych klinikach.za porod biora ok 4tys.no to
          cos
          >
          > w zamian moga dac!!!! a my szare zwykle smiertelniczki jestesmy skazane na te
          > gorsze warunki
          • maga202 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 12:44
            Ja tam nic w łapę nie dawałam i nikt z moich znajomych a nikt nie wspomina o jakims złym traktowaniu. Dla mnie to idiotyzm. Ijak tu nie brac skoro dają??? A potem pretensja że tyle dookoła korupcji. Paranoja.
      • kkatie Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 15:48
        maga202 napisała:

        > A mnie najbardziej zdziwiło, że ojciec czekał na pozwolenie odwiedzenia
        swojej
        > żony z dzieckiem, a jak już mu pozwolili to mógł tylko na chwilę bo Martusia
        je
        > st zmączona. Co to był za szpital, przecież teraz w szpitalach rodzice mogą
        być
        > non stop przy dziecku.


        dokladnie. tez na to uwage zwrocilam.
    • renata-anna Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:23
      bo takie porody są "ku pokrzepieniu serc"
      • kwiatek1980 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:31
        I zdarzaja sie. Moja siostra cioteczna rodzila w Damianie. Byla bardzo
        zadowolona z obslugi ale pewnie wydala kilka tysciecy za ten porod. Po godzinie
        od przyjazdu do szpitala miala juz Kubusia.
      • agalew Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 15:38
        Dwie godziny to zadna rewelacja, ja rodzilam 45 min. (pierwsze dziecko) i tez
        nie zdarzylam się nawet zmęczyć.
        • agalew Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 15:40
          aha. I zapomnialam dodać,że przytylam tylko 3 kg. Pozdrawiam.
          • joana.mz Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 22:52
            a ja myślę, że 2 godziny to i tak rewelacja...
            pozdr
    • nietzsche_f Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:29
      tez sie wczoraj posmiałam - nawet juz nie z tego, ze wygladała jak "swieza brzoskwinka"smile nosek przypudrowany, fryz jakby z salonu wyszła, tylko z tego, ze tak do niej "podleciała" zaaferowana pielegniara. U nas to mozna rodzic, a wszyscy: tylko spokojnie i po co te nerwy, przed nami kilka godzin conajmniej jeszcze itd...
    • marta.m2 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:30
      Ja serialu nie oglądam, ale porody są różne. Sama rodziłam 2 razy, bez
      znieczulenia i prawie bezboleśnie (gdybym zrobiła makijaż jadąc do porodu to
      też pewnie by mi się nie rozmazał). Może po poprostu Marty tak mają...
      Pozdrawiam i życzę wszystkim takich porodów.
      Marta
      • kssia Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:42
        Dziewczyny przeciez to cukierkowy serial telewizyjny. Mnie powinni pokazać, po
        porodzie choc był krótki i nawet mało bolesny, cała byłam na twarzy w czerwone
        kropeczki - rewelacja prawdziwa. Tak sie przykładałam do tego porodu że z
        wysiłu naczynka krwionosne mi popekały. Poznikało to to dopiero po 3 dniach.
        Jak wspaniale sie teraz ogląda zdjęcia z porodówki usmięchnieta, szczęscliwa
        mamusia cała w czerwony deseńsmile))))
        pozdrawiam
      • moni_011 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:43
        wiesz 2 godz to akurat nic dziwnego bo tyle ja rodzilam, poza tym rodzila w
        prywatnej klinice wiec inne warunki i w ogole wszystko, mnie tez by sie makijaz
        nie rozmazal, chyba nawet by nie zdarzyl,..... tyle, ze na twarzy nie byla
        zmeczona.....pozdrawiam
      • paniiwonka1 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:47
        i jeszcze moje drogie - jak serialowa Marta - całą ciążę śmigamy w szpilach,
        szczególnie w domu wieczorem.
      • balbina16 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 14:05
        Ja też Martowego "porodu" nie widziałam, ale śmiem twierdzić, że nie tylko Marty
        mają łatwe porody smile Mój trwał 4,5 godziny,był niemal bezbolesny, w szpitalu
        rodziłam 45 minut i też jakbym sie pomalowała i ufryzowała, to podejrzewam, że
        nie ucierpiałoby to podczas porodu. Tak więc są porody i porody smile
        Pozdrawiam i wszystkim przyszłym mamom życza takich serialowych porodów smile
    • ana_76 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 10:43
      a dla mnie to nic dziwnego, Nie każdy poród przypomina sceny z horroru.
      Rodziłam dwa razy i oba wspominam nieźle. Oba wywoływane ale różniące się od
      siebie. Pierwszy w państwowym szpitalu z prywatną położną, trwał ok 5 godzin,
      bez znieczulenia ale za to z doskonale przygotowanym oddechem po szkole
      rodzenia. Zero upokorzenia, wicia się z bulu. Drugi poród w prywatnej klinice
      trwał 2 godziny też bez znieczulenia (bo nie zdążyli się wkłóć)może bardziej
      bolesny bo już bez przygotowanego oddechu, ale w zaprzyjaźnionej atmosferze
      pełen komfort. Po żadnym z porodów nie miałam kroplówki. POO każdym porodzie i
      w trakcie był mąż, po drugim starszy synek. Wszyscy uśmiechnięci i zadowoleni,
      ja trochę zmęczona, ale nie na tyle żeby na mojej twarzy nie było uśmiechu. 2
      godziny po porodzie brałam prysznic. W moim przypadku hasło ' rodzić po ludzku'
      było jak najbardzie uzasadnione. A wracając do filmu, no cóż film jest
      filmem 'rodzinnym' oglądają go całe rodziny zatem trudno żeby była pokazana
      jakś krwawa akcja porodowa smile POzdrawiam i życze samych dobrych wspomnień z
      porodów
    • kot_gargamela Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 11:35
      Wiem, że sa takie porody. Ale miałam nadzieje, że scenarzyści się choć trochę
      wysilą. A tu poród taki sam cukierkowy jak cała reszta. O wiele ciekawiej
      byłoby, gdyby:
      1. Marcie odeszły wody na te piękne lakierki Rafała. Takie widowiskowe chlup!!
      2. Okazało się, że w szpitalu nie ma miejsca.
      3. W szpitalu, w którym było miejsce Marta zbeształaby pielęgniarkę.
      4. Okazało się, że zabrakło znieczulenia/środków przeciwbólowych.
      Wyobraźnia mnie ponosi. Mój mąż jak zobaczył ten odcinke to zapytał czy mi
      przypadkiem też nerki w szpitalu nie wycięli bo chodziłam jak z krzyża zdjęta a
      tu babeczka tak nieźle sie trzyma...
      • paniiwonka1 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 11:46
        no cóż, co się mieli scenarzyści trudzic, to serial o miłości. ci od Leśnej
        Góry to dopiero mają wyobrażnię: częstotliwość skomplikowanych przypadków i
        pomyślnie zakończonych cudownych ocaleń i wyzdrowień jak na jakiś zwyczajny,
        bądź co bądź szpital podmiejski to jest dopiero wyczyn. kliniki wysiadają.
    • aga.mack Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 12:01
      ja do szpitala wybieram się za ok 5 tygodni ,co mnie czeka czas pokarze. Porod
      Marty był jak z bajki może nawet z innej bajki i jest chyba marzeniem kazdej
      przyszłej mamusi aby tak wyglądać przed porodem jak i po.
    • panna.sarabella Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 12:07
      ja po porodzie tez byłam usmiechnieta, nie widac było bólu tylko zmęczenie,
      kroplówki tez nie miałam (wenflon założono mi na wszelki wypadek ale 3 godz. po
      porodzie ściagnieto), maż był ze mna cały czas, Monię wzięli na 10 minut zeby
      ja obmyc i zaraz przyniesiono z powrotem 9wzięto ja dopiero na moje zyczenie bo
      chciałam wypocząc i sie przesapc), 4 godziny po porodzie przyjechali do mnie
      rodzice i w czwórkę siedzieliśmy przy lóżku a mała leżała w moich ramionach. I
      to nie serial, a dośc podrzędny szpital, w którym rutynowo nacina sie krocze i
      takie tam.
    • radowinkaala Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 12:10
      No przecież porody na prawdę są różne. U niej mogło pójść jak z płatka. Ja po
      całym dniu rodzenia z pewnością nie wyglądałam jak brzoskwinka - bo to raczej
      fizycznie nie możliwe, niemniej rodząc w państwowym szpitalu, bez zasilania
      niczyjej kieszeni czułam się na prawdę komfortowo. Moja koszula, mój mąż przy
      boku, cudowna położna, do tego po porodzie mąż mógł być jak długo chciał.
      Fakt - brzuszek to ona miała maciupki jak na takie duże dziecko. Moje ważyło
      4600g a brzuszysko miałam takie wielkie, że wiele osób z personelu mnie przez
      ten brzuch zapamiętało.
    • m.online Dobiję Was ;) 15.02.06, 12:15
      W ciaży przytylam 10kg w pierwszej i 8kg w drugiej. Nie miałam rozstępów.
      Brzuch przed porodem w drugiej ciąży - 93 cm obwodu (w pierwszej nie pamiętam,
      ale mniej).
      Rodziłam niecałe 2h, bez znieczulenia, bez bóli krzyżowych. Bóle z brzucha były
      nieco mocniejsze niż bolesna @ i trwały ok 1h, bo wczesniej były regularne
      skurcze niebolesne. Na fotelu usiadłam na ostatnie 5min. Nie było nacięcia.
      Po porodzie byłam raczej rozemocjonowana niż zmęczona. Ze szpitala wyszłam w
      swoich obcisłych spodniach z płaściutkim brzuchem i bez deka nadwagi.
      Opiekowano się mną rewelacyjnie w szpitalu, a żadnej łapówki nie było... .
      pzdr
    • beattaa2 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 12:52
      Hehe. też mi się śmiać chciało. Ale najbardziej rozbawił mnie dramatyczny początek, jeszcze w domu, kiedy to Martusia zrobiła sobie coś do picia, niesie a tu słychać brzęk tłukącej się filiżanki. A potem przyjeżdża facet, dzwoni do drzwi i cisza - ani proszę ani nic, a szanowna paniusia na kanapie rozwalona. Czyżby nie mogła skorzystać z telefonu zadzwonić np. po karetkę, skoro dzidzi tuż tuż. No w każdym razie uśmiałam się wczoraj. Nie ma to jak nasze polskie seriale...
      • magdad5 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 13:12
        A mnie nie zdziwilo bo sama mialam tak samo - mam zdjecia zaraz po porodzie i
        tez sie usmiecham i mam makijaz. Moj porod trwal tak krotko, bo nie czulam,
        zadnych skurczow i przyjechalam z prawie 6 cm rozwarciem. W domu jak juz
        wiedzialam, ze cos sie swieci zrobilam sobie makijaz i zakrecilam wlosy (pewnie
        pomyslicie, ze jestem stuknieta ale naprawde tak jakos wydawalo mi sie, ze mam
        jeszcze mnostwo czasu i bylam superspokojna. Tylko moj maz gotowy i ubrany
        czekal na dole). Dotarlismy do sali porodowej po 20.00. Potem zaczelo mnie
        bolec (ale naprawde troszke) wiec wzielam znieczulenie bo balam sie, ze bol sie
        nasili a tu nagle polozna mowi, ze przemy..... No i o 22.00 Marek juz byl na
        swiecie. Wazyl 3700 i 55 cm. Tak wiec takie porody sie zdarzaja....czekam
        teraz na nastepny i po cichu licze, ze bedzie podobnie smile

        pozdrawiam
        Magda

        p.S. Ale zgadzam sie, ze seriale koloryzuja - mnie smiesza np. noworodki, ktore
        wygladaja jak 2-3 miesieczne niemowlaki smile
      • aniam_w Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 13:36
        To samo pomyślałam. Skąd wiedziała o której Rafał( czy jak mu tam) przyjedzie.
        I dziwne, że po karetkę nie dzwoniła. Co do wyglądu to pięknie wyglądała. Z
        tego co pokazują kobiety po porodzie w tv, to wyglądają one koszmarnie
        podpuchnięte, czerwone po twarzy. Oj te seriale.
        • demarta a ja zazdroszczę, też bym taki chciała mieć!!! 15.02.06, 14:12

    • kkatie Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 15:47
      moj porod tez byl krotki. ale..
      mnie rozsmieszylo jak ja na wozek wzieli i od razu na porodowke. ja musialam na
      piechote do windy i z windy tez na piechote, wijac sie z bolu od skurczy. nie
      wspomne o wystroju szpitala. ale moze to prywatnie gdzies bylo smile)
      • tucik Beka! mogliby... 15.02.06, 15:57
        mogliby więcej włożyc starań w charakteryzację a tak wyszło bardzo nierealnie!
        brzuch też mały jak na 9 m-c! nie popisali się oj nie
        • simonkapl Re: Beka! mogliby... 15.02.06, 20:08
          Tucik, ja mam polowe mniejszy a zaczynam wkrotce 9 miesiac.Jak dla mnie miala
          wlasnie duzy.Pozdrawiam
          • tucik Re: Beka! mogliby... 15.02.06, 21:56
            możliwe ja też mam malutki brzuszek i wiem że może nie być wcale wielki do
            końca ale gdyby zrobili jej większy jak na warunki serialowe wyglądałby
            znacznie realniej jak na termin porodu i bardziej dramatycznie!
    • gosia4567 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 19:54
      fakt wygladalo to sztucznie ale mam pytanie gdzie ty rodzilas bo z tego co wiem
      to w wiekszosci szpitali nie ma problemu z wizytami po porodzie i pierwsze
      slysze tez o kroplowce po porodzie(moze komu wskazana z jakichs tam wzgledow
      ten ja dostaje ale ty napisalas tak jakby te kroplowki byly obowiazkowe po
      porodzie)
      • kot_gargamela Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 20:34
        Na kopernika w Krakowie. rodziłam przez cc -stąd moze ta kroplówka. Ale te po
        porodzie sn-też miały kroplówkę. Ja się nie znam..
    • aniarad1 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 20:13
      Mój drugi poród trwał...
      1,5 godz,
      po porodzie nie dostawałam krplówki (zni pierwszym, ani drugim razem)
      już po byłam uśmiechnięta i wyglądałam całkiem dobrze (w przeciwieństwie do
      pierwszego razu)
      Nie miałam absolutnie wyrazu bólu na twarzy, tylko wyraz szczęścia
      był ze mną mąż
      sama bez problemu przebrałam się w czystą wyprasowaną własną koszulkę smile
    • aniaszymanska21 a ja tak własnie miałam ;) 15.02.06, 22:05
      Ja po porodzie też bardzo dobrze wygladała. Moja mam powiedziała nawt, ze na
      wypoczęta wyglada. Właściwie nic mnie nie bolało. Mężowi i mamie od razu po
      porodzie na sale popoorodową pozwolili wejść, mi synka przeniesli. Żadnych
      kroplówek. A ból w sumie tez ze 2 godziny taki mocnijszy. I takie porody
      bywaja, i każdemu takego zyczę wink))
    • haganna Re: Marta z MJM i jej poród:)) 15.02.06, 22:44
      A na przykład ja tak wyglądałam i tak się czułam. 4 godziny po przyjeździe do
      szpitala było już po wszystkim. Karetka? Jaka karetka! Własnym samochodem
      pojechaliśmy. Wzięłam przed wyjazdem prychę, zrobiłam włosy, zjadłam obiad,
      wpadliśmy do kościoła (była niedziela - ale nie na mszę!).
      Moja mama była w głębokim szoku widząc zdjęcia "tuż po". Fryzura pięknie
      ułożona, uśmiech niemalże hollywoodzki wink. Nie tak to sobie widocznie
      wyobrażała smile. Prychę po porodzie wzięłam jeszcze na sali porodowej w czasie,
      gdy badali Małą. Potem przebrałam się w świeżą pidżamkę i poszliśmy sobie na
      położniczy.
      Takie porody są możliwe!
    • kinia_1979 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 16.02.06, 10:11
      A ja właśnie tak miałam. Urodziłam Mateuszka o 10.40 rano, mąż był ze mną cały
      czas. Około 12 przyjechałam moja mama podziwiać drugiego wnusia. Poród trwał u
      mnie niecałe 3 godziny, z czego 2,5 to był po prostu "lajt". Skurcze były ale
      nie uciążliwe. Nawet nie zdążyłam się zmęczyć. Do tego stopnia, że chciałam
      wstać i od razu iść pod prysznic, ale niestety musiałam 2 godzinki odczekać.
      Tak, że po 3 godzinkach wyglądałam prawie tak dobrze jak Martasmile Niestety przy
      pierwszym porodzie nie było tak fajniesad
      Mam nadzieję, że teraz powtórzy mi się przebieg porodu jak z Mateuszkiem.
      • pacific13 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 16.02.06, 11:31
        Wiadomo że są porody i PORODY smile
        Ja po porodzie zdychałam przez pół dnia, śniadanie (5 godzin po porodzie)
        jadłam na leżąco, bo nie mogłam się podnieść, a ze mną leżała dziewczyna, która
        zaraz po porodzie wstała, poszła się umyć i ochoczo wskoczyła na taboret, żeby
        wyłączyć TV smile Także różnie bywa...
        Ale dla mnie najbardziej zabawne było jak Marta dopiero co się dowiedziała że
        jest w ciąży, jeszcze w ogóle brzucha nie miała, a już jej powiedzieli na USG
        że to będzie dziewczynka!smile Dobre, nie?smile
        • maga202 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 16.02.06, 13:10
          Ja też na to zwróciłam uwagę, i potem jeszcze bardzo długo nic nie było widać.
    • annairam Re: Marta z MJM i jej poród:)) 16.02.06, 11:49
      hmmm... szkoda, zę ja też tak ładniutko nie wyglądałam po wink))
      • hillary23 Re: a kto chodził w ciąży tyle co marta 16.02.06, 18:56
        zaszła pod koniec października, urodziła pod koniec września, prawie roczna
        ciąża, to prawie jak u słoni
    • gaba36 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 19.02.06, 21:57
      No ja tak ładnie nie wygladałam, bo make-up nie był mi tego dnia potrzebny, u
      fryzjera też nie byłam przed przyjęciem do szpitala, ale po 2 godzinach byłam
      wypoczęta, usmiechnięta, wykąpana, po kolacji i spokojnie latałam (nie byłam
      nacinana). Dzidzia po 1,5 godziny od porodu została zabrana do ważenia i
      mierzenia i 15 minut później wróciła do mnie ubrana, mąż obok od początku,
      rodzina mogła pojedynczo wchodzić. Rodziłam na Żelaznej. I wiem, że miałam taki
      lekki poród, że pozazdrościć.
      Pozdrawiam wszystkie mamy (pamiętajcie, że dla Wszych dzieci jesteście i tak
      najpiękniejsze).
    • matika1 Re: Marta z MJM i jej poród:)) 21.02.06, 13:58
      Rodziłam niecałe dwa lata temu, do spitala przyjechałam o 4.30 nad ranem a o
      6.35 był ze mną już moj synek. Cały czas przy porodzie asystował moj mąż. Co
      prawda warunki szpitalne nie najlepsze, ale personel przecudowny. Po porodzie
      przebranomi moją koszulę, zdjęto szpitalną, dano dzidziusia, wpuszczono męża.
      Sielsko, anielsko. Nawet podczas obchodu myślano że w ten dzień wychodzę ze
      szpitala, pomimo tego że 40 minut wcześniej urodziłam pierwsze dziecko. Czułam
      się cudownie aż do 3 doby później było gorzej szwy zaczęły ciągnąć i mocno
      boleć, ale nic mnie nie zraziło i za kilka miesięcy w lipcu mój synek będzie
      mial rodzeństwo. Każdej życzę tak szybkiego porodu jak mój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka