Dodaj do ulubionych

Boję się!!!

10.03.06, 23:08
Jestem w ciązy i cały czas myślę o porodzie - strasznie się boję! Będę
rodziła pierwszy raz i chciałam to przeżyć bezboleśnie. Jestem bardzo
nieodporna na ból. Słyszałam o znieczuleniu zewnątrz oponowym lecz nie mam
pojecia jak ono działa i kiedy jest podawane. Chciałabym takiego znieczulenia
by wogole nie odczuwac bólu... myślę nawet o cesarskim cieciu. Pocieszcie
mni ,błagam smile













Obserwuj wątek
    • kaja5 Re: Boję się!!! 10.03.06, 23:27
      Nie jest możliwe by w ogóle nie odczuwać bólu, będzie bolało zanim podadzą ci
      znieczulenie i jak już ono przestanie działać.
    • jolex4 Re: Boję się!!! 11.03.06, 09:43
      Czesc,
      Mialam ten sam problem. Przez 7miesiecy nie moglam nawet myslec i sluchac o
      porodzie,bo doslownie robilo mi sie slabo. Teraz jest zupelnie inaczej.
      Wszystko zmienilo sie wlasciwie po szkole rodzenia. Tam dowiedzialam sie
      dokladnie co mnie czeka, krok po kroku. Uswiadfomilam sobie, że to nie jest
      jakies jedno wielkie zwijanie sie z bolu w panice. Porod ma scisle fazy i kazda
      z nich mozesz kontrolowac,łagodzic. Poza tym chyba poprostu psychika polaczona
      jest z cialem i zwyczajnie dobilam do momentu ze jestem bardzo zmobilizowana i
      gotowa(jestem w 36t). Jestesmy kobitkami, stworzonymi do rodzenia, silnymi.
      Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego ile moze sie w nas sily obudzic w
      odpowiednim momencie. Na pewno sobie poradzimy! Trzymaj sie cieplutko,
      poglaszcz brzuniosmile
      Pozdrawiam
      • majka80s Re: Boję się!!! 11.03.06, 10:38

        Jeżeli sądzisz ,że przy cc nie bedzie bólu to jestes w poważnym błędzie. Ja
        musiałam rodzić przez cc(ułożenie pośladkowe i duże- dziecko 4500g) choć było mi
        obojętne jak będę rodziła,bo to moje pierwsze. Poród sn boli w trakcie, a cc po!!
        Miałam planowaną cc , dlatego podano mi zzo , podczas cięcia nie bolało.Jednak
        póżniej jak znieczulenie puszczało to było żle. Najlepsze jest to ,że kiedy
        myślałam ,że najgorsze mam już za sobą (a koleżanka z sali po sn śmigała jakby
        wcale ze mną tego samego dnia nie rodziła)dopadły mnie potworne bóle głowy ,
        migrena przy nich to pryszcz!!sad Te bóle to powikłanie po zzo . Wiedziałam ,że
        mogą wystąpić , ale nie sądziłam ,że tak póżnosadsad. Naszczęście po kolejnych 2
        dobach ustałysmilesmile i teraz jest cacy.
        Więc jeśli chodzi o ból to zmin jest różnie. Swoją granicę poznasz przy
        porodzie i nie zakładaj z góry , że nie dasz rady, bo tylko sama sie nakręcasz
        i szkodzisz sobie i dziecku. Sugeruje więc roskoszować się ciążą ,bo po po
        rodzie dzidzia sprawi ,że szybko o wszystkim zapomnisz .smile

        Podrawiamsmile_________

        Mój skarb- Franek 21.02.2006r.
    • alin9 Re: Boję się!!! 11.03.06, 11:51
      Napiszę tylko tyle że każda kobieta jest inna i inaczej znosi ból.Jest
      on "dostosowany"indywidualnie do kobiety.Dasz radę i odradzam pomysł z
      cc.pozdrawiam.
    • marabr Re: Boję się!!! 11.03.06, 15:19
      Wiesz co, pozytywnie podchodziłam do porodu od samego początku.Nawet jak koleżanki mi opowiadały jakie to straszne i wogóle....Oczywiście bolało bo nawet klełam chociaz lekaż nie za barzo pozwolił.Tak, pytałam się go czy mozna kląć.Rodziłam 2,5 godz. ale wiesz zapomniałam o bólu o tym czy bolało czy nie w chwili kiedy dostaam synka na ręce.Normalnie się popłakałam.To był mój pierwszy poród i napewno nie ostatni.Poza tym w moim mieście nie podaje sie znieczulenia chyba że zapłacisz.
      Pozdrowienia i uwież warto!!!!!
    • lenka_style Re: Boję się!!! 11.03.06, 15:53
      ja się też bardzo bałam, całą ciążę, i w końcu realizowałam najgorszy
      scenariusz w moim mniemaniu, bo najpierw psn, a potem przy braku postępu porodu
      w II etapie, cc
      i powiem Ci tak - przy znieczuleniu zzo prawie nie czujesz bólu, spokojnie jest
      to do przejścia
      cesarka, moim zdaniem, nie boli wcale, po - nie więcej niż zakwasy po aerobiku,
      jeśli w sziptalu dają Ci przez pierwsze 2 doby środki przeciwbólowe
      wszystko jest do przejścia, naprawdę, tylko zadbaj o to, żeby rodzić w dobrym
      szpitalu, a nie wśród jakichś rzeźników
      pozdrowionka, Lena
    • karolcia86 Re: Boję się!!! 11.03.06, 17:51
      Mnie poród nie bolał aż tak strasznie - taka mocniejsza miesiączka.
      Idź do porządnej szkoły rodzenia, dowiedz się jak najwięcej możesz o porodzie i
      potem podejmij decyzję. Każda z opcji: psn, cc czy poród z zzo niesie za sobą
      jakieś ryzyko, jakiś ból, jakieś ewentualne komplikacje. I nigdy z góry nie
      wiadomo jak to będzie u ciebie.
      Ale jak będziesz całym sercem przekonana do swojej racji to łatwiej ci będzie
      to znieść, poza tym ja wierzę że psychika potrafi naprawdę dużo, tylko trzeba
      wierzyć w słuszność podjętej decyzji.
    • luiza1pop Re: Urodzilam - nie taki diabel straszny:)))) 11.03.06, 17:53
      Dwa tygodnie temu przyszla na swiat moja coreczka Nela, porod byl naprawde
      super i to bez znieczulenia. Zajechalam do szpitala o 9 rano a malenka
      urodzila sie o 16,20. Dodam ze to moje pierwsze dziecko. A bole, sa naprawde
      do zniesienia (moj prog bolu jest niski wiec mialam wielkie oczy przed
      porodem i wielki strach). A tutaj, naprawde nie ma sie czego obawiacsmile Gdy
      zajechalam do szpitala mialam rozwarcie juz na 4 cm i bole co 3 min. i gdy
      polozna powiedziala mi ze jestem wyjatkowo silna osoba bo takie rozwarcie a
      ja nie jecze - od razu poprosilam o znieczulenie, na co dostalam odpowiedz ze
      nie ma sensu, ze urodze duzo szybciej bez wiec sie zgodzilam. I naprawde szlo
      piorunem. O 14,00 bole parte, no coz nie za przyjemne ale tez do przejscia,
      potem parcie 25 min. i moja kruszynka 3800 wyszla na swiat. Najgorzej
      wspominam tylko szycie....wrrrr....mialam znieczulenie ale to naprawde nic
      milego. Podsumowujac - moglabym rodzic chociazby za tydzien.
      Dziewczyny...porod wbrew pozorom nie jest taki straszny i az tak bolesny. Co
      moge poleciec...TENS....naprawde pomaga, rewelacja. Pozdrawiam goracosmile
      Ps. Dodam ze gdy juz wybieralam sie do szpitala kolega z ktorym mieszkam
      mowil ze mnie odesla z powrotem bo tak dobrze wygladam, a moje bole byly do
      konca nieregularne i wcale nie bolalo "jakbym miala dostac okres". Takze
      wsluchujcie sie we wlasny organizm, nie zawsze jest jak w ksiazce.

      To byl moj opis porodu ktorego zreszta opis zamiescilam 6 mcy temu na forum.
      Przeczytaj...Naprawe nie ma sie czego bacsmile Pozdrawiam...Luiza i Nelasmile))
      • mariolka55 Re: Urodzilam - nie taki diabel straszny:)))) 12.03.06, 09:33
        luiza1pop napisała:

        > Dwa tygodnie temu przyszla na swiat moja coreczka Nela, porod byl naprawde
        > super i to bez znieczulenia. Zajechalam do szpitala o 9 rano a malenka
        > urodzila sie o 16,20. Dodam ze to moje pierwsze dziecko. A bole, sa naprawde
        > do zniesienia (moj prog bolu jest niski wiec mialam wielkie oczy przed
        > porodem i wielki strach). A tutaj, naprawde nie ma sie czego obawiacsmile Gdy
        > zajechalam do szpitala mialam rozwarcie juz na 4 cm i bole co 3 min. i gdy
        > polozna powiedziala mi ze jestem wyjatkowo silna osoba bo takie rozwarcie a
        > ja nie jecze - od razu poprosilam o znieczulenie, na co dostalam odpowiedz ze
        > nie ma sensu, ze urodze duzo szybciej bez wiec sie zgodzilam. I naprawde szlo
        > piorunem. O 14,00 bole parte, no coz nie za przyjemne ale tez do przejscia,
        > potem parcie 25 min. i moja kruszynka 3800 wyszla na swiat. Najgorzej
        > wspominam tylko szycie....wrrrr....mialam znieczulenie ale to naprawde nic
        > milego. Podsumowujac - moglabym rodzic chociazby za tydzien.
        > Dziewczyny...porod wbrew pozorom nie jest taki straszny i az tak bolesny. Co
        > moge poleciec...TENS....naprawde pomaga, rewelacja. Pozdrawiam goracosmile
        > Ps. Dodam ze gdy juz wybieralam sie do szpitala kolega z ktorym mieszkam
        > mowil ze mnie odesla z powrotem bo tak dobrze wygladam, a moje bole byly do
        > konca nieregularne i wcale nie bolalo "jakbym miala dostac okres". Takze
        > wsluchujcie sie we wlasny organizm, nie zawsze jest jak w ksiazce.
        >
        > To byl moj opis porodu ktorego zreszta opis zamiescilam 6 mcy temu na forum.
        > Przeczytaj...Naprawe nie ma sie czego bacsmile Pozdrawiam...Luiza i Nelasmile))


        podpisuje sie pod twoja wypowiedziasmile nie taki diabeł straszny i dla mnie tez
        najgorsze było szyciesad
    • maja42 Re: Boję się!!! 11.03.06, 21:11
      Pocieszam:
      Ja jestem strasznie nieodporna na ból. Przy zastrzyku prawie mdleję, każde
      skaleczenie to tragedia i jak ktoś mi wenflon chce w rękę wkuć to uciekam i mam
      łzy w oczach.
      A urodziłam bez znieczulenia (nie chciałam go, tez dlatego, ze tragicznie się
      bałam wkłuwania igły w kręgosłup i tego, ze wtedy poród trwa dłużej!!!)

      Owszem bolało ale przezyłam bo to jest inny rodzaj bólu. Naprawdę. To ból
      fizjologiczny a nie patologiczny i organizm jakoś inaczej sobie z nim radzi.
      Bałam się strasznie. A teraz będę rodzić drugi raz i powiem szczerze, ze wolę
      rodzić niż iść do dentysty :o) Poważnie. I wolę rodzić niż chodzić w ciąży.
      Nawet sie umówiłam z mężem że nastepne dziecko to on "wynosi" a ja potem tylko
      urodzę ;o)
      A poniewaz sie umówiliśmy na porócd z położną to ona miała aparat TENS - to
      takie ustrojstwo z elektrodami, nie wiem jak działa bo przypinała mi to na
      plecach, ale bardzo pomagało przy skórczach.
      Więc nie bój sie tak bardzo!!!
      Jak nie będzie komplikacji tylko zwykły poród to wszystko ok.
      A po cesarce jest gorzej, bo po normalnym porodzie jeszcze tego samego dnia
      zaczynasz wracać do siebie a po cesarce jeszcze dłuuugo boli.
      • luiza1pop Re: Boję się!!! 12.03.06, 07:50
        Ja dolacze do przedmowczyni. Wole rodzic niz dentyste. Powaznie. Pozdrawiamsmile
      • mariolka55 Re: Boję się!!! 12.03.06, 09:37
        maja42 napisała:

        > Pocieszam:
        > Ja jestem strasznie nieodporna na ból. Przy zastrzyku prawie mdleję, każde
        > skaleczenie to tragedia i jak ktoś mi wenflon chce w rękę wkuć to uciekam i
        mam
        > łzy w oczach.
        > A urodziłam bez znieczulenia (nie chciałam go, tez dlatego, ze tragicznie się
        > bałam wkłuwania igły w kręgosłup i tego, ze wtedy poród trwa dłużej!!!)
        >
        > Owszem bolało ale przezyłam bo to jest inny rodzaj bólu. Naprawdę. To ból
        > fizjologiczny a nie patologiczny i organizm jakoś inaczej sobie z nim radzi.
        > Bałam się strasznie. A teraz będę rodzić drugi raz i powiem szczerze, ze wolę
        > rodzić niż iść do dentysty :o) Poważnie. I wolę rodzić niż chodzić w ciąży.
        > Nawet sie umówiłam z mężem że nastepne dziecko to on "wynosi" a ja potem tylko
        > urodzę ;o)
        > A poniewaz sie umówiliśmy na porócd z położną to ona miała aparat TENS - to
        > takie ustrojstwo z elektrodami, nie wiem jak działa bo przypinała mi to na
        > plecach, ale bardzo pomagało przy skórczach.
        > Więc nie bój sie tak bardzo!!!
        > Jak nie będzie komplikacji tylko zwykły poród to wszystko ok.
        > A po cesarce jest gorzej, bo po normalnym porodzie jeszcze tego samego dnia
        > zaczynasz wracać do siebie a po cesarce jeszcze dłuuugo boli.
        >


        tak tak ja tez jestem strasznie nie odporna na ból,na taki jak mi ktos zadaje
        np.wierci w zebie itp. a to własnie jest ból fizjologiczny,silny,ale jakos
        inaczej go odczuwasz,tez chciałam zzo ,ale urodziłam bez bo akcja porodowa
        nagle szybko sie posuneła i nie zdazyli mi dacsmile i wcale nie załujesmile
    • patipomoz Re: Boję się!!! 14.03.06, 18:14
      naprawdę nie taki diabeł straszny! ja też się bałam, jestem naprawdę wielką
      histeryczką! jak przyjechałam do szpitala to nogi mi się trzęsły jak galareta.
      rodziłam ze znieczuleniem zewnątrzoponowym i wiesz co, gorzej wspominam
      koszmarne wyrywanie zęba, któr miałam parę lat temu. poród jest wysiłkiem i
      niesie ze sobą ból i lęk, ale nagroda na końcu jest tak wielka, że można znieść
      naprawdę wszystko. staraj się nie myśleć o tym zbyt dużo, a przed samym
      rozwiązaniem tak będziesz wytęskniona swojego maleństwa, że nie będziesz się
      mogła porodu doczekać!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka