luiza1981 18.03.06, 09:40 witam wszystkich.własnie poczytałam sobie na temat wyprawek i jestem w szoku w ile rzeczy trzeba sie zaopatrzec.nie wiem jak można to wszystko kupic dopiero po narodzinach(zabobony)przeciez potrzebana to tyle czasu no i kasy przedewszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eps Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 10:12 dokładnie tak. Ja zamawiałam dużo przed internet i kompletowanie wyprawki zajęło mi chyba ze 2 miesiące. Całośc zamknęłam w niecałych 2000 zł, co podbno jest bardzo niewielką kwotą bo czytałam że niektórzy to po 5 tys. nawet wydają. Odpowiedz Link Zgłoś
patylda Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:34 Potwierdzam - przez internet jest duuużo taniej - nawet ok. 1/3 ceny, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i zacząć dobre 2 m-ce wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarazydwa1 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 10:17 Jestem w 5 mc-u ciąży. Mam już jedno dziecko i nie patrząc na zabobony od połowy ciązy kupowalam wyprawkę. minęły 3 lata i jestem w polowie ciąży z drugim dzieckiem. Część rzeczy została mi po 1 szym dziecku (bo część rozdałam albo sprzedałam) ale już teraz widzę, że pierwsza ciąża była dla nas (mnie i męża) zupełnie inaczej odczuwana. Kupowalismy duzo rzeczy i w dodatku drogich a część z nich w ogóle się nie przydała. Wszystko przez net i gazety dla mam - one doskonale umieją wzbudzic potrzebe zakupu różnych rzeczy i specyfików. Teraz nie kupuję jak szalona i wiem, że nie kupię zbyt duzo rzeczy, bo nie jest aż tyle potrzeba. Nie kupię: - drogiego laktatora - kupiłam w aptece taki za 19zł i był ok - nawet jak musiałam jechac na zajęcia na uczelnię (a te drogię sa po 100-300zł) - nie kupię hustawki pokojowej (stała nieużywana bo podobała sie malcowi tylko w sklepie) - nie kupię sterylizatora do butelek (w zupełności wystarcza sparzenie wrzątkiem) - nie kupie podgrzewacza do butelek - przez pierwsze pół roku maluch jadł tylko cyca a potem szykowala jedzonko na bieżąco - nie uczyłam picia i jedzenia w nocy (po wieczorynym myciu dziąseł a potem ząbkow nie było jedzenia i picia) - z kosmetyków dla dziecka kupie jedynie płyn Bambi do kapieli (taki z kaczuszką - myje wloski, cialko i nie szczypie w oczka a butelka na 2 tygodnie kosztuje 3zł) i oliwke Bambino (żadnych zasypek itd.) no i może bepanthen, który jest znakomity na brodawki i zaczeriwnienia na pupce - nie kupię ubranek w rozmiarze 56 - pasowaly b. krótko a te na 62 mozna podwinąc rękawki i tez jest ok Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
patylda Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:39 Przepraszam, że taka gadatliwa jestem, ale chciałam tyllko powiedzieć, że dla mnie to duża przyjemność kupować rzeczy dla mojej pierwszej Miśki i nie odebrałabym sobie tej frajdy za nic, zwłaszcza wiedząc, że przy drugim dziecku już nie będzie to takie fajne. Więc Mamarazydwa ma rację, ale warto też przeżyć te fajne chwile. Inna rzecz, że jeśli komuś bardzo brakuje pieniędzy, to rzeczywiście można się obyć bez 1000 rzeczy oferowanych przez sklepy. Pościel lepiej uszyć samej, zwykły ręcznik, ceratka na łóżko zamiast przewijaka itd. W końcu nasze mamy nie miały takich bajerów i jakoś im się udało Odpowiedz Link Zgłoś
edyta.zan Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 10:54 Daruj sobie glupie zabobony i zacznij zbierac wczesniej. Tym bardziej, ze troche trzeba wziasc ze soba do szpitala. A czasami trzeba sie tez liczyc z mysla, ze mozesz tam wyladowac przed terminem. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazda_polnocy Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:32 Dlaczego mówicie że to zabobony? Ja patrzę na to zupełnie inaczej. Nie pomyślałyście że w każdej chwili można usłyszeć diagnozę: półd obumarł? I co - wracasz ze szpitala do domu gdzie czeka pełna wyprawka? Nie mówię żeby nic nie kupować, ale z rozsądkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
morelka80 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:46 łoomatko jak ja tak miałabym na to patrzeć to nigdy nic bym dziecku nie kupiła.... pewnie, że płód może umrzeć, w czasie porodu coś się może zdarzyć, potem po powrocie do domu też może się zdarzyć jakaś tragedia... i w wieku kilku lat może wpaść pod samochód.... nie lepiej żyć szczęśliwie wierząc, że wszystko będzie ok? Odpowiedz Link Zgłoś
tucik Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:47 ja policzyłam, że na samiuteńką wyprawkę: ciuszki, laktator-kupiłam dobry i drogi, elektryczny bo będę miała cc i nie chcę przechodzic tego co moje koleżanki po cc bez laktatorów-, pościele, prześcieradła, łóżeczko itp. wydam ok 2 tys; niestety musimy dokupić i wymienić kilka mebli i tak czeka nas wydatek na komode -bieliźniarkę, a że mamy meble sosnowe to jest to koszt rzędu rzędu 800zł, musimy wymienić stół na mniejszy i zrezygnować z narożnika, tak więc na meble wydamy przeszło 3 tys... Odpowiedz Link Zgłoś
tucik Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:48 i zgadzam się z morelką, że tak patrząc to człowiek nic by nie robił o zawsze może na tym stracić finansowo, zawsze może nas nagle smochód przejechać na ulicy... Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:48 > Dlaczego mówicie że to zabobony? Ja patrzę na to zupełnie inaczej. > Nie pomyślałyście że w każdej chwili można usłyszeć diagnozę: półd obumarł? > I co - wracasz ze szpitala do domu gdzie czeka pełna wyprawka? Dziecko równie dobrze moze umrzeć przed narodzinami albo po nich (przepraszam za dosłowność ale właśnie takie są fakty) a nie jest to powód, zeby mu nic nie kupować. Wyprawkę najlepiej kompletowac przez kilka miesięcy ciąży bo to i łatwiejsze finansowo i wszystko można na spokojnie przemyśleć i skalkulować. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaml1 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 11:50 no i ni ema co czekac do 8ego miesiaca ciazy bo potem ciezko sie po sklepach chodzi,nie ma sie sily tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 12:05 przede wszystkim jest tak, że jak już zlądujesz z noworodkiem w domu, poobijana po porodzie, to ostatnią rzeczą, jaka będzie ci w głowie to szukanie wyprawki (wyjdziesz z domu do sklepu z 3-dniowym dzieckiem ssącym co pół godziny i z mega- podpaską w gaciach plus ew. szwy na tyłku?) a rzeczy, których nie masz lub nie leżą na swoim miejscu, pod ręką, przygotowane i wyprane, będą cię doprowadzały do histerii. Dla własnego dobra i zdrowia psychicznego TRZEBA to przygotować wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
olazn Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 12:11 Ja teraz jestem w 37 tygodniu. Od 25 muszę leżeć. Gdybym wcześniej nie zaczęła kompletować wyprawki to teraz nie byłabym już w stanie. O finansowej stronie to już nawet nie mówię. Teraz "końcówkę" zamawiam już przez internet. Odpowiedz Link Zgłoś
katep_1 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 18.03.06, 19:44 Z tą wyprawką to jest tak że piszą piszą a potem się połoa nie przydaje. Ja mam dość trudną sytuację, rozstałam sie z chłopakiem zanim się okazało że jestem w ciąży, do tego kńczę studia więc sianka nie mam ijestem uzależniona od rodziców. Ale powiem wam że znalazłam sposoby na to aby zaopatrzyć się we wszystko nie wydając dużó pieniędzy. Przede wszystkim trzeba to robić z głową. Wózek załatwiłam sobie od koleżanki za 100 zł, bardzo ładny nie zniszczony, nowoczesny. Łóżeczko na szczęście miałam schowane po nas, drewniane, wykonane przez mojego tatę - wyszlifowałam pomalowałam specjalnym lakierem i jest super. Potem rzeba było myśleć o materacyku. Chodziłam po sklepach oglądałam i oceniałam, chciałam wybrać jak najlepszy ale też była niestety ważna dla mnie cena. I dotarłam do hurtowni, kupiłam materacyk, piankowy z dwoma wartwami kokosu za 60 zł a w sklepach widziałam takie same za 120 zł. Najgorzej to z ciuszkami bo jest taki wybór że chciało by się mieć wszystko. Ale ja poszłam po rozum do głowy i zaczęłam się wałęsać po ponańskich lumpeksach. I powiemwam nigdy nie byłam tak zadowolona z siebie. Mam ciuszki (zbierałam jakieś 2 misiące) na jakieś 6 miesięcy. 90% z nich jest 100 razy lepsza od tych co można dosać w polskich sklepach, samych renomowanych zagranicznych firm, bardzo często zdażaly się nowe. Po prostu same rarytasy. Wydałam niewiele pieniędzy - wiadomo że różnych lumpeksach sobie różnie liczyli ale i tak się opłacało. Nowy sobieteż kupiłam do samochodu fotelik, bo niestety nie pdobał mi się zadne w komisach a przede wszystkim liczy się przecież bezpieczeństwo. Pościel uszylam, tanij wyszło kupienie materiału i samemu uszycie (a materiały są naprawdę piękne)uszyłam też baldachim. Kupiłam kocyk taki ciepły, bo cienkie miałam. Kupiłam go też w hurtowni. też bardzo dobry gatunkowo a o wiele tańszy niż w sklepach (jakieś 40 zł taniej). Jeżeli chodzi o puder do pupci to się poleca np.mączkę ziemniaczaną. Nie uczula. Z kosmetyków kupię krem na odparzenia, mydełko i oliwkę.rzydadzą się także płatki bawełniane do obmywania twarzy. Gruszka, szczoteczka do włosków. Jedyny luksus jaki mam tolaktator elektroniczny, ale go pożyczyłam od koleżanki, tylko bueleczkę nową kupiłam. Powiem wam- kosztowało mnie to dużo biegania ale jestem bardziej zadowolona z siebie i chyba czuję się z dzidzią bardziej związana. Zresztą to jest mój największy skarbek Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katep_1 Re: katep1 19.03.06, 12:27 No pewnie to jest hurtownia na ulicy Kopanina (niedaleko tesko koło os. Kopernika. Nie pamiętam dokładnie nazwy Odpowiedz Link Zgłoś
xenias Re: przeraziłam sie wyprawką:( 19.03.06, 20:55 zdecydowanie nie czekaj za długo! Kiedy masz czasm ,mozesz trafić na rozne promocje, nawet w markecie bodik raz kosztuje 12 zl, a innym razem 4zł. My sporo rzeczy mieliśmy po znajomych (pozyczone, odkupione, dostane), kupowalismy tez na allegro (np. fotelik - nowy, w sklepiku ktory na allegro sie oglasza, ale naprawde ma siedzibe w Warszaiwe. Pojechalismy, obejrzelismy i kupilismy 80 zl taniej, niz w innych sklepach). Lumpeksy tez sa swietne - nawet jesli nie chcesz tam kupowac bielizny (spiochow, koszulek itd.) to ubrania wierzchnie, spodnie, kurtki itd mozna kupic doskonelej jakosci i tanio. Tylko nie na ostatnio chwile!!! NO i jeszcze wyprzedaze posezonowe: do Smyka chodze dopiero wtedy, gdy wisza ogloszenia "wyprzedaz 50%" )) Stale obnizki maja tez w sieci sklepow 5-10-15: kupuje malej spodnie za 20-25zł, ona z nich wyrasrta, a spodnie nadal w b. dobrym stanie (na bazarze kosztuja tyle samo, a potrafia sie rozejsc na szwach po pierwszym praniu...) JEstem teraz w 11tc (drugeij) i nie mam w sumie potrzeby czegokolwiek dokupywac, ale korci, korci)) Pozdrawiam, X. Odpowiedz Link Zgłoś
paniiwonka1 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 20.03.06, 10:03 mimo, iż obecnie faktycznie wszystko można kupić tak naprawdę jednego dnia, mając pieniądze oczywiście, nie ma co wierzyć w zabobony i czekac do ostatniej chwili.czas poświęcony na kupowanie ubranek i wszystkich rzeczy potrzebnych i nie, jest wliczony w macierzyństwo i są to wspaniałe chwile.bez względu na to czy mamy pieniądze i kupujemy nowe drogie ubranka czy szukamy w lumpexach.przyjemność sprawia przecież pranie i prasowanie i układanie w szafce.nie ma co czekac do ostatniej chwili, bo to różnie bywa.jak sie juz wygląda jak hipopotam i tak czuje, to trudno obleciec kilka sklepów czy hurtowni, a przecież można znależc się w sytuacji, kiedy ostatnie tygodnie trzeba leżeć albo i nagle urodzić. ja od połowy ciąży wiedziałam, że mój synek ma b. ciężka wadę serca i może nie przeżyć.kiedy na przekór wszystkiemu postanowiłam zabrać się za kompletowanie wyprawki dla siebie i dziecka, dostałam skurczy i musiałam jechac na drugi koniec Polski do szpitala, by być pod ręką kardiochirurgów, gdyby mały sie rodził.ledwo zdążyłam sobie szlafrok kupić, a synek rzeczywiście urodził się przed czasem. kiedy przez ponad miesiąc ważyły sie jego losy, nie myslałam o ubrankach ani innych bibelotach, nie były mu potrzebne. ale gdy wydobrzał na tyle, że zaczęto mówić o powrocie do domu, moja teściowa wsiadła do samochodu, pojechała do jednego(!) sklepu i kupiła małemu wszystko ( ubranka na rok z góry!) w ciągu dwóch godzin!gdy my wracaliśmy przez 12 godz. do domu, ona razem z mężem wszystko przygotowali, skręcili, ułożyli. jestem jej bardzo wdzięczna za to wszystko i nie wiem co bez niej bym zrobiła. ale też cała ta sytuacja była wyjątkowa, moja teściowa jest wyjątkowa, na dodatek ma dużo pieniędzy, w tym sklepie wykupiła najlepsze gatunkowo i najdroższe rzeczy, bez zastanowienia, a mnie tylko spytała się o kolor ubranek.kupiła wszytko, co tylko sklepowa jej doradziła, albo czego raczej chciała się pozbyć, więc parę niewypałów się trafiło i rzeczy naprawdę niepotrzebnych, ale co tam... niestety synka nie ma już z nami, nie zużył nawet 1/3 tych rzeczy, bo 3 miesiące ze swoich 5 spędził w szpitalu. teściowa powtarza, że te godziny kiedy wszystko kupowała, były na równi z tymi, w czasie których na nas czekała i spędziła ze swoim wnukiem i to okropne, że ja tego nie zdążyłam sama zrobić. Przepraszam, że napisałam Wam to wszystko, dodając tę smutną historię, ale właśnie różnie w życiu bywa, nie pozbywajmy sie tych wspaniałych chwil kupowania "własnoręcznie" ubranek i tych wszystkich rzeczy, nie każda z nas ma taką mamę czy teściową, z dużą kasą i takim samym gustem(!), a i nie w każdym mieście jest taki jeden sklep, w którym mozna kupić wszystko. a juz po porodzie ciężko wyskoczyć z domu i dokupić np. ten właściwy odcień błekitu czapeczki, o ile w ogóle można sie ruszyć z domu. to prawda, że przy oczekiwaniu na drugie dziecko jestesmy już mądrzejsze i wiemy już z doświadczenia, co nam będzie potrzebne a co nie, ale i tak jest to przyjemne, kiedy znów możemy wybierać te maleńkie pajacyki. my oczekujemy dziewczynki, więc mamy nie lada frajdę wyszukując dziewczynkowe a niekoniecznie różowe ciuszki i naprawde żałuję, że póltora roku temu pozbawiłam sie tej frajdy. Odpowiedz Link Zgłoś
agam1980 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 21.03.06, 15:59 A ja jeszcze nic nie mam i tak szczerze to nie wiem od czego zacząć kompletować taką wyprawkę.Jestem w 20tc, a aspekt finansowy to rzeczywiście może być problem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcia19 Re: przeraziłam sie wyprawką:( 21.03.06, 16:23 Witam! Ja jestem w 23 tygodniu ciąży i ubranka mam już wszystkie dla dzidzi. Nie dostałam nic od znajomych ani rodziny, wszystko kupiłam! Poprostu oszalałam na punkcie tych cudnych malusich ubranek! Kilka rzeczy kupiłam na Allegro. W sumie ubranek mam już z pewnością za dużo bo zajmują one całą komodę (6sporych szuflad!), ale nie mogłam się oprzeć! Kupiłam również już 2 buteleczki (tak na wszelki wypadek), kołderkę i podusię do wózka, 2 kocyki (grubszy i cieńszy) i rożek. Teraz rozglądam się min za wózeczkiem, bo na żaden nie mogę się zdecydować. Cieszę się, że przynajmniej ciuszki mam już z głowy, bo wiem, że wyprawka to niemały wydatek! Pozdrawiam i życzę udanych zakupów! tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20719;33/st/20060725/k/aaa0/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
kasia19765 Sklad wyprawki 21.03.06, 16:25 A co dziewczyny mozecie polecic, co koniecznie powinno sie znalesc w wyprawce. Ile czego? Ja jestem kompletnie zielona, a opinii slyszlam cala mase. Co mama to inna opinia. Co sie sprawdzilo? Co jest KONIECZNE? Ile pieluszek? kaftanikow, pajacykow, spiszkow i czapeczek? Czy kupowac np. na 62, bo zawsze lepsze wiksze niz mniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
maga785 Re: Sklad wyprawki 21.03.06, 17:17 U nas najbardziej przydatne okazały się body i pajacyki oraz śpiochy.Mam ich po 5-6 sztuk z każdego rodzaju i to jak najbardziej wystarcza jeżeli puszczamy pranie co 2 dni.Niezbedne sa równiez pieluchy tetrowe i flanelowe.Tetrowe używamy wtedy kiedy małego karmie lub mu sie odbija a flanelowych używamy na prześcieradło.Pieluch niejednorazowych mam ok 20 sztuk. Czapeczki cienkie mam 2 i nakładam tylko po kąpieli na jakieś 30 minut oraz jedna ciepłą czapkę z nausznikami(synuś urodził sie w lutym ).Nie sprawdziły sie u nas natomiast kaftaniki nawet wtedy jak mały nie miał odpadniętego kikuta pępowiny.Kaftaniki podwijały mu sie na pleckach i nie lubił jak mu je zakładałam. Warto sie zaopatrzyc także w ok 4 pary skarpetek ,dwie pary rękawiczek na rączki co jest szczególnie przydatne przez ok 2 tyg po porodzie kiedy nie powinno sie dziecku obcinac pazurków które sa długie i drapia nie tylko dziecko ale i mamę podczas karmienia Ja mam jeszcze dwa dresy , sweterek zrobiony przez prababcie i kombinezon na spacery. Z rzeczy nie ubraniowych: trzy kocyki w tym jeden tylko do wózka,rożek w którym mój syn nie chce leżeć ale kiedys bedzie służył za kołderkę U nas niewypałem okazały sie butelki aventu bo młody za nic na świecie nie chce z nich ssać woli z nuka.Nie przydała sie także osłona na łózeczko bo wolę widziec co młody robi w łożeczku a jest szczególnie ważne w nocy . Warto zaopatrzyc sie w laktator bo bedzie szczególnie przydatny przy nawale pokarmu oraz we wkładki laktacyjne niezbedne na codzień. Ubranka kupowałam na rozmiar 56 i 62 mniej wiecej po połowie ale tak naprawde rozmiar rozmiarowi nie równy.Synek urodził sie duży ważył 3790 a mierzył 55 cm a w ubrankach rozm 56 chodzi do dziśtylko jedne śpioszki sa juz zamałe. Przydaje mi sie jescze bardzo twarda poduszka do karmienia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś