Dodaj do ulubionych

Boje sie :(

26.03.06, 15:24
Chcialabym podzielic sie z Wami moimi obawami. Jestem w trakcie 27 tygodnia
ciazy (dokladnie 26 tygodni i 5 dni ciazy). Do tej pory staralam sie byc
aktywna, chcialam jak najdluzej pracowac, bo wyznaje zasade, ze jesli sie
dobrze czuje to po co mam sie nudzic w domu. Pracowalam do 2 marca. W ten
dzien dostalam L4 poniewaz pojawily mi sie bole jakby przedmiesiaczkowe. MOja
coreczka jest dosyc nisko ulozona i bardzo uciska mi na pecherz, co rowniez
utrudnialo dluzsze spacery. Przestalam duzo chodic, zaczelam sie oszczedzac i
co sie ostatnio okazalo - srocila mi sie szyjka macicy z 5 cm na 2,5 sad. Mam
kategoryczny zakaz chodzenia, siedzenia i robienia czegokolwiek. Mam przed
soba wizje 93 dni lezenia plackiem i patrzenia w sufit. Pomijam przyziemne
sprawy takie jak moja bezradnosc, niesamowicie bolacy kregoslup, niemoznosc
uczestniczenia w kompletowaniu wyprawki (co sprawialo mi olbrzymia radosc).
Najgorsza jest dla mnie wyzja porodu przedwczesnego. Tremin mam na 27
czerwca, dzidzia wazy dopiero 700 g i na sama mysl o porodzie umieram ze
strachu o niasad. Wiem, ze wczesniaki teraz maja duza szanse na przezycie, ale
po pierwsze te dzieciatka sa zawsze takie slabiutkie, po drugie
nasz "kochany" kraj w ogole nie przewidzial takiej opcji i jak dziecko
wychodzi po 3 miesiacach ze szpitala - jeszcze slabe i malutkie - konczy Ci
sie urlop macierzynski i co? Masz je zostawic i isc do pracy?!
Chcialabym uslyszec od Was czy sa jakies metody, ktore Wam pomogly (slyszalam
o pessarze lub szwie na szyjke). Czy to pomaga? Czy w tym momencie moglyscie
chociaz odrobine chodzic? I czy w takich przypadkach udaje sie donosci ciaze?
Wiem, ze juz na tym forum o tym bylo, ale chcialam przede wszystkim wylac
swoje obawy "na papier". Serdecznie pozdrawiam wszystkie obecne i przyszle
mamusiesmile.
Obserwuj wątek
    • patylda Re: Boje sie :( 26.03.06, 15:32
      Nie odpowiem na Twoje pytania z własnego doświadczenia, bo takich nie mam. Ale
      pmyśl - poto są szwy, fenoterol itp., żeby zwiększyć szansę donoszenia ciąy.
      Masz jeszcze całe 2,5 cm szyjki, która może jeszcze poprawi się, jeśli swoje
      odleżysz. W łóżku można: przeczytać masę fajnych książek (nie tylko o
      macierzyństwie), układać puzzle na podłodze (patent znaleziony tu na forum),
      grzebać w internecie (tylko trzeba odpowiednio komputer postawić), zrobić coś
      na drutach, zagrać ze sobą w szachy... Tysiąc rzeczy, których już nigdy więcej
      nie zrobisz, bo zawsze będziesz musiała się zajmować swoim ślicznym donoszonym
      dzieckiem !!! Myśl pozytywnie !!! A co do wyprawki - polecam robienie zakupów
      przez internet - zabawa doskonała, oferta pełna, ceny niższe, a zajęcie
      będziesz miała na miesiąc przynajmniej - zanim poogladasz wszystko i
      zdecydujesz się na coś konkretnie.
      Pozdrówka, trzymaj się dzielnie smile
      • iw77 Re: Boje sie :( 26.03.06, 15:43
        Dzieki wielkie za cieple slowasmile. Wiem wiem, ze mozna poczytac, poogladac tvi
        fakt, ze na puzzle nie wpadlam. Problem w tym, ze caly czas wyje z bolu,bo tak
        mnie bola krzyzeuncertain i jajniki.I jeszcze jedna przypadlosc, ciagla, leczona bez
        przerwy grzybica, ktora zreszta oprocz tego, ze powoduje wstretne pieczenie,
        moze byc powodem skracania szyjki.
        Wiesz, mnie bardzo zalezy na dzidzi i jestem wstanie wytrzymac to lezenie, ale
        jak towarzysza temu jeszcze takie bole to mozna sie szczerze wsciec - ale to
        juz pisze z malym przymruzeniem oka. NIe jest tak zle skoro stac mnie jeszcze
        na usmiech.Buzka!
        • edyta9936 Re: Boje sie :( 26.03.06, 15:50
          o właśnie doczytałam.....grzybica od samego początku, cholernie
          panikowałam......też się tego bałam (nigdy nie miałam z tym problemów, nawet
          nie wiedziałam jak to wygląda).....Też zdawałam sobie sprawę czym
          grozi ....Musi, musi być dobrze pamiętaj!!!!
      • edyta9936 Re: Boje sie :( 26.03.06, 15:47
        Proszę nie martw się na pewno będzie wszystko okey!!!!!Piszę bo zaczęłam 26
        tydz. ciąży i 3 dni (tak, że jesteśmy na podobnym etapie)lecz... nie mam
        takiego problemu, nie mam doświadczenia dotyczącego tego tematu ......Ale to
        nie znaczy, że nie miałam problemów.....otóż od samego początku leżenie przez 2
        tygodnie....powodem był mały krwiak i odklejanie kosmówki .... Myślałam, że
        jajo zniosę....pomyśl....czułam się jak ty, bałam się poronienia.....Ale nie
        możemy tak źle myśleć....przecież zostało nam tak mało.....nasze dzieciaczki
        będą donoszone i zdrowe....Ja na tym moim problemie nie skończyłam.....później
        dołączył kolejny. po pierwszym porodzie nie podano mi immunoglobuliny....może
        wiesz z czym to się wiąże....teraz na dniach będzie robić Coombsa.....I musi
        być dobrze......pozdrawiam, siedzę w domu może popiszemy wolnym czasem?
        • iw77 Re: Boje sie :( 26.03.06, 15:59
          Bardzo chetnie. Fajnie, ze masz podobnie termin smile. Przy czym z Ciebie juz
          doswiadczona mamusia. Dla mnie to pierwsza ciaza. NIe pomyslalabym sobie, ze
          bede miec problemy. U mnie w rodzinie baby rodza wlasciwie w biegu, a tu taki
          klops. Z pisaniem regularnie moze byc troszke wiekszy porblem. Teraz siedze na
          fotelu w pozycji lezacej i cos tam skrobie, ale dziennie gora pol godzinki, bo
          dluzej w takiej pozycji nie da sie wytrzymac. Moglabym usiasc, ale...nie wolno
          mi przeciez.
          W kazdym badz razie pomijajac wszystkie negatywy, córa jest bardzo ruchliwa i
          daje mi niezle popalic. Poza tym rozwija sie prawidlowo. Wlasciwie wyniki badan
          tez mam wzorcowe, tylko ta cholerna szyjkasad
    • anyamama Re: Boje sie :( 26.03.06, 17:57
      witaj,
      ja mialam podobna sytuacje 1,5 miesiaca temu, kiedy okazalo sie ze moja szyjka
      ma tylko 2,5 cm i jest rozwarta na palec. mialam do wyboru-zalozenie szwu lub
      pessar. wybralam to drugie i jestem naprawde zadowolona. prowadze normalny tryb
      zycia, studiuje, zajmuje sie moja 3,5 coreczka i wszystko jest ok. szyjka przy
      pessarze wydluzyla mi sie o 1 cm, zniknal strach przed porodem przedwczesnym,
      choc oczywiscie staram sie w miare oszczedzac. przedyskuj sprawe szwu/pessara
      ze swoim lekarzem. tak jak napisala poprzedniczka-po to wymyslono te rzeczy,
      jak i leki przeciwskurczowe by nie musiec lezec plackiem i gapic sie w sufit!
      taka metoda , owszem, jest zalecana niektorym ciezarnym, ale sa to sporadyczne
      sytuacje kiedy naprawde nie daje sie innymi spopbami powstrzymywac
      wczesniejszego rozwiazania. tak wiec glowa do gory, bedzie dobrzesmile
      • iw77 Re: Boje sie :( 27.03.06, 07:25
        Oj dzieki dzieki i jeszcze raz dzieki. Nawet nie wiesz jak mi kamien spadl z
        serca. 6 kwietnia ide znowu do gina i wtedy z nim porozmawiam o wszystkich
        ewentualnosciach. No bo po co mam lezec, jesli moze dac sie inaczejsmile.
        • jbar2 Re: Boje sie :( 27.03.06, 13:19
          halo halo
          Ja jestem w 19 tygodniu.
          Lezalam od 8 tyg do 16. Mialam krwiaka.
          Teraz niby moge juz normalnie funkcjonowac ale nadal na siebie uwazam.
          Rowniez lezalam i gapilam sie w telewizor albo w sciane. ewentualnie ryczalam.
          I wszystko swietnie ale mam do tego wszystkiego 6,5 mc Zosie...
          I boje sie. Bo bedac z Zosia w ciazy lezalam od 33 tygodnia bo juz nie mialam
          szyjki i urodzilam w sumie w 36t4d. I boje sie ze teraz bedzie tak samo a tu
          juz srednio wychodzi lezenie przy takim malym dziecku. przed kazda wizyta u
          lekarza sie boje. i rowniez panikowalam w poprzedniej ciazy ze urodze za
          wczesnie. tez musialam plackiem lezec a nie siedziec. Bralam fenoterol.

          Poki co w tej ciazy mam szyjke 3,2 cm . i lekarz powiedzial mi ze to norma.
          wiec u ciebie nie jest jeszcze tak zle!!

          Ale naprawde wiem jak to jest. z dnia na dzien wali sie swiat i zamykaja cie w
          wiezieniu. wszystko wiem. i szlag cie trafia ze inne kobiety do konca biegaja w
          ciazy.

          Jakbys chciala pogadac to zostawiam meila.
          • iw77 Re: Boje sie :( 27.03.06, 15:39
            No bije poklony, ze dawalas rade z malutkim dzieckiem. Ja tego problemu nie
            mam. Meza mam kochanego. Dba o mnie, nawet stara sie sprzatac, co jest
            sprzeczne z jego religia hihiwink. Zostawia mi przed wyjsciem do pracy talerz
            kanapek, herbate w termosie,a po powrocie robi mi wyszukane obiady. W innym
            wypadku bylyby to dla mnie wakacje. Inni mi mowia - "ale Ci dobrze, tez bym tak
            chciala", a ja jak to slysze, to szalu dostaje. Nikomu takie lezenia nie zycze -
            lezenia ze strachem o dzieckosad, z bolacym kregoslupem i skurczami.
            • ania_czarna Re: Boje sie :( 27.03.06, 16:12
              Kochanie, dla pocieszenia, leże w łóżku od 7tc, a jestem w.....35tc!!!Na
              poczatku myślałam,ze umrę, ale jakoś się z tym pogodziłam i daje rade!Zleci
              szybko, zobaczysz!Tak jak dziewczyny pisały- książeczki, tv, internetsmileZakupy
              przez Internet, na spokojnie. Raz na ruski rok, wystakiwałam z mężem do
              sklepu,ale starałam się jak najrzadziejwinkDamy rade i wszystkie szczęśliwie
              urodzimy!!!Pozdrawiam cieplutko!Głowa do górysmilesmile
              • iw77 Re: Boje sie :( 28.03.06, 08:09
                A moge spytac jaka jest przyczyna takiego lezenia? Ja wlasnie przekopuje
                internet i szukam metod na skracajaca sie szyjke takich, abym mogla uniknac
                tego lezenia.
                Swoja droga jestem pelna podziwu dla Ciebie. Ciesze sie, ze udalo Ci sie
                dotrzymac praktycznie do konca i jedyne co mi pozostaje to zyczyc Ci porodu bez
                bolu i swojej kruszynki juz nie w ale na brzuszku smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka