czajkax2 30.03.06, 12:46 Moja ginekolog podejrzewa ze przestają pracowac mi nerki. Czy któraś z was w ciązy miała kłopoty z nerkami i jak to się zakończyło? Napiszcie mi co wiecie na ten temat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiczka7 Re: Ciąża a kłopoty z nerkami 30.03.06, 12:52 Witaj. Ja mam duze problemy z nerkami i urodzilam dwojke zdrowych dzieci bez szwanku.Nie wiem gdzie mieszkasz i czy masz jakichs specjalistow nefrologow w swoim miescie.Ja rodzilam w CZMP w Łodzi i tam tez bylam prowadzona przez profesora Nowickiego --nefrologa.Jak cos to napisz na tlen asiczka7@tlen.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aneczkasw Re: Ciąża a kłopoty z nerkami 30.03.06, 12:59 Witaj, ja leżałam w szpitalu na patologii ciąży (byłam w 28 tc), bo nie miałam przepływu moczu przez prawą nerkę. Wcześniej nie miałam problemów z nerkami. Jak się okazało było to spowodowane złogami. Byłam leczona farmakologicznie, ale dostałam ostrzeżenie, że jeśli to nie pomoże to będę miała założony cewnik. Na szczęście, po kilku dniach ciągłego brania leków urodziłam dużego kamyka i prawa nerka zaczęła pracować. Obecnie jestem w 34 tc i ta nerka mnie cały czas pobolewa. Pozdrawiam Anna Odpowiedz Link Zgłoś
patylda Re: Ciąża a kłopoty z nerkami 30.03.06, 15:38 Pacjentka mojej koleżanki miała niewydolność nerek, która ujawniła się w czasie ciąży, była dializowana przez chyba 8 ostatnich tygodni ciąży u tej mojej koleżanki na oddziale. I wymagała bardzo pilnej opieki, bo lekarzom bardzo zależało na donoszeniu ciąży. O to Ci chodziło, kiedy zadawałaś pytanie? Przecież wiadomo, że "kłopoty z nerkami" mogą oznaczać tysiąć rzeczy i zakończyć się w każdy możliwy sposób, a nam pozostaje mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze, donosimy zdrowe i piękne dzieci i będziemy zdrowe jak rydze aż do śmierci. Nie ma się co zamartwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Ciąża a kłopoty z nerkami 30.03.06, 16:36 Tak o to mi chodziło, kiedy zadawałam to pytanie. Chciałam dostać rózne informacje na ten temat, nawet te malo optymistyczne. Nie rozumiem czemu cię to dziwi. dziękuje wszystkim za wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś