Dodaj do ulubionych

Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej

23.04.06, 15:56
witam

z powodu wysokiego cisnienia mialam cesarke 2 tygodnie temu.
to jak sie przed nia i po niej czulam nie da sie z niczym porownac. bardzo
ale to bardzo dlugo dochodzilam do siebie czy i w waszych szpitalach kaza
wstac po 24 godzinach od cesarki dla mnie to byl horror. mam zamiar miec 2
dziecko i mam wielka nadzieje ze urodze silam natury. dziewczyny po
fizjologicznym porodzie prawie ze na 2 dzien wracaly do domu czujac sie jak
nowo narodzone. a ja w szpitalu przelezalam 7 dni. z czego prawie 4 nie bylam
sie w stanie zajac dzieckiem z powodu ogromnego bólu sad( nie polecam cesarek
kobietom ktore chca miec "cesarke na zyczenie" takie jest moje i tylko moje
zdanie!
Obserwuj wątek
    • wizard5 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 16:04
      No to kazda z nas jest inna.Ja sie czulam rewelacyjnie i wyszlam 4 doby a te co
      rodzily silami natury lezaly dluzej.Roznie to bywa.Pozdr.
    • malgosiek2 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 16:04
      Możesz pisać,ale one i tak są ślepo zapatrzone w c.c. na życzenie i nic je nie
      przekona by zmieniły zdanie.Ot taki ośli upór.
      Żadne argumenty rzeczowe nie trafiają do nich.
      Pzdr.Gosia
      • dyzurna Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 16:10
        nie chce polemizowac , nie o to mi chodzilo. tylko wydaje mi sie mimo wszystko
        ze te panie ktore rodzily silami natury i zostawaly dluzej w szpitalu to pewnie
        z powodu dziecka-żółtaczki a nie z powodu zlego samopoczucia.w moim przypadku
        moja mala byla gotowa isc w poniedzialek a ze wzgledu na mój zly stan wyszlysmy
        w srode sad
        • malgosiek2 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 16:12
          Masz rację polemizować nie warto bo nie ma sensu.
          Pzdr.gosia
          • wizard5 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 16:15
            Jeszcze raz spokojnie napisze.Mialam cesarke (nie istotne chyba czy z pow
            choroby czy z wygody)i wspominam milo.Mysle ze kazda z nas przechodzi takie
            zabiegi zupelnie roznie.Z drugim dzieckiem niestety tez bede miala cc ale
            jestem dobrej mysli.Pozdr.
        • mariolka55 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 25.04.06, 10:46
          dyzurna napisała:

          > nie chce polemizowac , nie o to mi chodzilo. tylko wydaje mi sie mimo
          wszystko
          > ze te panie ktore rodzily silami natury i zostawaly dluzej w szpitalu to
          pewnie
          >
          > z powodu dziecka-żółtaczki a nie z powodu zlego samopoczucia.w moim
          przypadku
          > moja mala byla gotowa isc w poniedzialek a ze wzgledu na mój zly stan
          wyszlysmy
          >
          > w srode sad


          no dokładnie ja zostałam 2 doby dłuzej z powodu malucha,ja miałam wypis juz
          dawno,na matki po fizjologicznym sie nie zwraca uwagi bo wiadomo ze powikłania
          moga byc w pierwszej dobie,a potem to tylko trochu dupka bolismile)))))))
          • dyzurna wyglad brzucha? 27.04.06, 12:32
            jak wyglada wasz brzuszek po cc, co robic by odzyskal lepsza forme?.moj brzuch
            tak zwisa na bliznie co wyglada bardzo brzydko.dodam iz mam mnostwo rozstepow sad
            • earl.grey Re: wyglad brzucha? 27.04.06, 13:27
              jeszcze nawet trzy tygodnie nie minęły u ciebie, pomału się jeszcze wciągnie
              samo. Na ćwiczenia jeszcze przyjdzie czas - nie za szybko, bo sie nabawisz
              rozstępu mięśni brzucha i dopiero będzie wyglądać. Tez mi zwisało nad blizną,
              przecież od razu skóra nie wróci do normy, jak się tak mocno naciągnęła, nie
              jesteś z gumy. "Nawis" zniknął sam, a brzuch, no trzeba było ćwiczyć i trochę to
              trwało szczerze mówiąc.
            • weronikarb Re: wyglad brzucha? 28.04.06, 07:21
              Z ćwiczeniami jeszcze sie wstrzymaj.
              Ja też miałam duże rozstępy (w ciąży przybyło mi 30kg), brzuc h zwisał jak flak.
              Teraz nie pwoiem schudłam 35 kg i brzuszek nadal nie jest rewelacyjny, ale ja
              nie ćwiczyłam wcale. Rany niema, ciut brzuszek odstaje, ale nad kreska nic nie
              wisi. Poznać cięcie mozna po wyczuciu pod palcami smile A jestem 2,6l po cięciu
      • haganna Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:59
        Ośli upór? A miałaś cesarkę malgosiek2? Nie! Znasz ją tylko z opowieści.
        Wiesz pewnie, że rany goją się różnie - i te na brzuchu i te na kroczu. Do tego
        dochodzi pogląd o porodzie sn jako jedynie słusznej drodze przyjścia na świat
        dziecka i kryzys emocjonalny po porodzie - i mamy posty jak ten powyżej.
        • malgosiek2 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 22:10
          Czytaj uważnie.
          Nie piszę że psn jest jako jedyny słuszny.
          A c.c. uznaję tylko z powodów i wskazań medycznych a nie z widzimisię.
          C.c znam nie tylko z opowieści ale również na "żywo" z sali operacyjnej,choć
          cesarki nie miałam.
          W tej ciąży groziła mi cesarka ale Maksio w ostatniej chwili ułożył się
          główkowo bo w 37 t.c. a nawet w czasie porodu też bo rozwarcie w pewnej chwili
          nie postępowało.No ale ostatecznie obyło się bez c.c.
          Pzdr.Gosia
          • haganna Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 11:18
            To ty czytaj uważnie!
            Napisałam, że obecnie panuje pogląd o jedynie słusznej metodzie przyjścia na
            świat dziecka - czyli o psn.
            No widzisz, a ja rodziłam sn, ale też miałam przed porodem operację
            ginekologiczną, po której mam piękny, ledwo widoczny "szlaczek" na brzuchu. Z
            resztą - właśnie ze względu na ułożenie będę mieć teraz cc. I bardzo się z tego
            powodu cieszę.
            A co dla ciebie jest widzimisię? Obawy i lęki matki to już widzimisię?
      • maga202 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 08:13
        Sądząc po Twojej wypowiedzi to raczej Ty jesteś "oślo uparta" i nie rozumiesz, że jedna kobieta może czuć się lepiej po sn a inna po cc i że to zależy od wielu czynników (organizmu kobiety, sposobu przeprowadzenia sn lub cc i wielu innych). Widzę, że do Ciebie też nic nie trafia. Mózg oślo oporny na wiedzę i rzeczowe argumenty.
        • haganna Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 27.04.06, 14:25
          Wiesz maga202, argument typu "a ty to jesteś oślo uparta" jest przejawem
          właśnie oporności na wiedzę i rzeczowy to on zdecydowanie nie jest.
          Piszesz, żeby pisać, czy masz mi coś mądrego do zakomunikowania?
          Bo na razie tylko mnie obrażasz. Mam się zrewanżować? Napawdę potrafię wink.
          • malgosiek2 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 27.04.06, 15:35
            Haganna to było raczej do mnie,a nie do Ciebie.
            pzdr.Gosia
    • koza_w_rajtuzach Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 16:51
      Mnie postawili na nogi jakieś 20 godzin po cesarskim cięciu. Myślałam, że
      skonam z bólu. Nad głową ukazały mi się gwiazdki i mdlałam. Ledwie
      wstrzymywałam się od płaczu.
      Ale ja zmuszałam się do ćwiczeń, choć tak odległy mi się wydawał powrót do
      normalności. Na trzeci dzień dostałam córkę i zajmowałam się nią 24 godziny na
      dobę. Spałam na siedząco, bo wiedziałam, że inaczej nie przewinęłabym córki w
      razie potrzeby. Na piąty dzień, kiedy wychodziłam ze szpitala, czułam się
      trochę lepiej. Po powrocie do domu wysprzątałam w nim (mąż pod tym względem
      zawiódł), ugotowałam obiad, nie wyręczałam się nikim, a po tygodniu
      zapomniałam, że miałam operację tak rewelacyjnie się czułam. Niektórzy lepiej
      czują się po CC od nas, ale ja doszłam szybko do siebie tylko dzięki
      samozaparciu. Trzeba pamiętać, że choć boli, to z każdym krokiem jest coraz
      lepiej i trzeba zmuszać się do opieki nad dzieckiem, bo przez siedzenie i
      ubolewanie jest tylko gorzej.
      • maretina Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 17:33
        musialam wstac 12 godzin po cc. to bylo naprawde niemile. bol jak diabli.
    • mm19811 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 17:59
      Ja tez miałam cesarkę i wyszłyśmy z córcią ze szpitala w 4 dobie. Czułam się
      dobrze. Wiadomo, że szew ciągnął i trochę bolał, ale nie wspominam tego jako
      najgorsze przeżycie.
    • horneta Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 18:03
      Ja miałam CC (planowane) i:
      - wstałam kilka godzin po CC (CC miałam o 10 a około 17 już wstałam) jak
      działało jeszcze znieczulenie, wtedy podobno najlepszy moment na rozruch,
      - tego samego dnia wiczorem byłam pod prysznicem,
      - tylko RAZ brałam tabletki przeciwbólowe - w dniu Cc wieczorem czułam ból i
      poprosiłam o tabletki - dostałam 1 tabletke i czopek,
      - nie mialam żadnych prblemów ani z karmieniem ani z opieka nad dzieckiem -
      oczywiście w grnicach rozsądku,
      - ze szpitala wyszłam w 4 dobie a mogłam w 3 - czekałam na wypis dziecka,
      - do formy wróciłam błyskawicznie - duzo szybciej niz moje kolezanki, któe
      rodziły Sn i jeszcze kilka tygodni po czuły bóle w kroczu.
      • falka32 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 18:10
        horneta, jednym słowem twierdzisz, że głęboka rana cięta na brzuchu i na macicy
        jest mniej obciążająca dla organizmu i jest mniejszym urazem niż powierzchowne
        nacięcie skóry na kroczu???
        • ade1 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 18:12
          mi kazali wstac po 12h i na 3 dzien do domu- bylo ok
        • eva-a Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 20:00
          > powierzchowne nacięcie skóry na kroczu???

          Taaaa, nie takie znowu powierzchowne...
          • falka32 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:48
            w porównaniu z głębokością rany po cesarce można je uznać za powierzchowne.
            • maretina Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:56
              falka32 napisała:

              > w porównaniu z głębokością rany po cesarce można je uznać za powierzchowne.
              >
              poza tym krocze po zaszyciu sie nie rozejdzie a macicia po zaszyciu przy
              kolejnej ciazy moze. moja znajoma o maly wlos na drugim swiecie nie wyladowala.
              • monika_irl Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:59
                maretina napisała:

                > poza tym krocze po zaszyciu sie nie rozejdzie a macicia po zaszyciu przy
                > kolejnej ciazy moze. moja znajoma o maly wlos na drugim swiecie nie
                wyladowala.
                >

                krocze też sie może rozejść, tutaj masz tego przykład:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32870&w=40715875
                • falka32 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 22:26
                  ok, ale konsekwencje rozejścia się krocza są mniejsze niż rozejścia się szwu na
                  macicy podczas drugiej ciąży czy rozejścia się blizny na brzuchu podczas kichnięcia.

                  Że nie wspomnę o takiej możliwości, o której wszyscy chyba zapomnieli, że przy
                  porodzie sn można również nie mieć nacięcia, pęknięcia i ani jednego szwu i
                  wyjść do domu następnego dnia w pełni sił. A w każdym razie jest na to szansa.
                  Przy nawet najlepszym gojeniu się rany po cesarce nie jest to możliwe.
    • edyta.23 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 18:47

      Zgadzam się z Tobą, u mnie było identycznie (co prawda nie po cesarce ale po
      podobnej operacji brzusznej),
      - po dwóch dniach zaczęłam dopiero łapać kontakt ze światem,
      - dwa pierwsze dni non stop spałam, budząc się co kilka godzin z potwornego
      bólu pociętego w środku brzucha,
      - w szpitalu leżałam 7 dni
      - jeszcze miałam dodatkowe atrakcje po narkozie w postaci wymiotów kilka razy
      dziennie,
      - przez ładny miesiąc przy każdym zgięciu, kichnięciu czy zaśmianiu się bolał
      mnie brzuch,

      Nie wyobrażam sobie jak w takim stanie można opiekować się dzieckiem i mam
      nadzieję, że uda mi się urodzić naturalnie, po dwóch dobach wyjdę do domu, a
      wiadomo we własnym domu dochodzi się do siebie o wiele lepiej niż w szpitalu.
      • dorotaww Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 19:47
        Ja miałam dwie cesarki, nie wspominam je mił, ale cóż, nie było innego wyjści,
        z czasem się zapomina o bólu i przeżyciach, teraz czeka mnie trzecia
        cesarka .. mam nadzieję, że nie będzie gorzej
        • dyzurna Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 20:22
          jak mozna komus kazac wstac 12 godzin po cesarce.umarlabym z bolu sad
          • maretina Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:58
            dyzurna napisała:

            > jak mozna komus kazac wstac 12 godzin po cesarce.umarlabym z bolu sad

            ale to normalne. im wczesniej sie czlowiek spionizuje tym podobno lepiej, a
            zbolu owszem umieralamuncertain
            bbylam tak slaba i obolala, ze nie moglam zlapac powietrza. cisnienie takie
            nizutkie, ze co pol godziny przychodzil lekarz...ale przezylam. do przejscia,
            tyle ze nie ma w tym nic przyjemnego.
    • evelele Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 20:20
      Ból po cc - nie do opisania. Gdy wybudziłam się z narkozy niemal wyłam z bólu,
      myślałam, że coś rozszarpuje mój brzuch. Wstałam z wielkim trudem po 24
      godzinach, wcześniej próbowałam, ale się nie dało... Kilka dni to istna
      tragedia, straciłam zaufanie do swojego ciała. Wstanie do dziecka z tego
      cholernego szpitalnego łóżka to był nie lada wysiłek. Gdy ból brzucha nieco
      minął, zaczęły boleć ślady po nakłuciach (miałam mieć podpajęczykówkę, ale się
      nie udało - skończyło się na zniezuleniu ogólnym). Z nerwów podskoczylo mi
      ciśnienie i dopiero w 6 dobie wyszłam ze szpitala. W domu bardzo szybko do
      siebie doszłam, bez kroplówek, w normalnym łóżku... Niby mówi się, że co to za
      poród - taka cesarka. Chyba nigdy nie zapomnę tego bólu, tej niemożności
      ruszenia niemal każdym kawałkiem ciała...
      Mam przy okazji pytanie - mimo iż miałam planowane cc, przed zabiegiem, na
      żywca, założono mi cewnik. Byłam zdezorientowana, nie zaoponowałam w porę, a to
      był błąd - bo uczucie przeokropne... Czy którejś z Was też się tak zdarzyło? Czy
      to normalne, że skoro wiedzieli, że będę znieczulana, wpychali mi ten cewnik? Od
      tego momentu poród przestał mi się podobać, a nawet od razu zmieniłam wizję
      rodziny - opcja jednego dziecka jest całkiem całkiem...
      Ale po tym całym koszmarze został ślad przepiękny i przekochany - i nie mam tu
      na myśli blizny, ale swojego cudownego synkasmile))))
      • katrint Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 20:58
        Nie straszcie i nie uogólniajcie.To tak jak z porodem,zależy od kobiety,jedna
        wspomina jako koszmar a druga rewelacja.Tak samo z cesarką.Ja muszę mieć
        cesarkę ze wskazań a po przeczytaniu tych wypowiedzi można złapać doła.Na
        szczęście znalazłam na forum wiele wypowiedzi dziewczyn,które miały cc i
        wspominają miło.
        • edyta.23 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:21

          pewnie, że nie ma co uogólniaćsmile
          myślę, że tu jednak nikt nie straszy
          po prostu niektórym wydaje się, że cc to taka fajna rzecz, zaśnie się, wyjmą
          dziecko i już. Zero bólu (bo się śpi), zero stresu... a jak widać nie do końca
          tak jest
      • ankaiw Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 09:02
        evelele napisała:
        mimo iż miałam planowane cc, przed zabiegiem, na
        > żywca, założono mi cewnik. Byłam zdezorientowana, nie zaoponowałam w porę, a
        to
        > był błąd - bo uczucie przeokropne... Czy którejś z Was też się tak zdarzyło?
        Cz
        > y
        > to normalne, że skoro wiedzieli, że będę znieczulana, wpychali mi ten cewnik?


        zawsze do cc zakładają cewnik i zakładają przed zabiegiem- nie słyszałam, żeby
        robili to po podaniu znieczulenia. A założenie, jeśli jest wykonywane
        delikatnie, nic nie boli. Dyskomfort (rozpieranie, parcie na siku) pojawia sie
        już, jak jest on w środku, ale to normalne.
        • olimpia.szuwar Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 10:32
          To nieprawda, że ZAWSZE zakładają przed - nie mają zresztą ku temu żadnych
          powodów. Mnie zakładali cewnik po znieczuleniu i jestem im za to szalenie
          wdzięczna suspicious Następnym razem (jeśli będzie konieczność cc) na pewno się o to
          upomnę.
          • angelangel Olimpio Szuwar! milo Twoj nick zobaczyc ;) n/t 30.04.06, 12:23
      • koza_w_rajtuzach Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 20:05
        > Mam przy okazji pytanie - mimo iż miałam planowane cc, przed zabiegiem, na
        > żywca, założono mi cewnik. Byłam zdezorientowana, nie zaoponowałam w porę, a
        to
        > był błąd - bo uczucie przeokropne... Czy którejś z Was też się tak zdarzyło?
        Cz
        > y
        > to normalne, że skoro wiedzieli, że będę znieczulana, wpychali mi ten cewnik?

        Nie wiem czy to normalne, ale mi też na żywca wcisnęli cewnik. Rzeczywiście
        niezbyt przyjemne uczucie uncertain.
    • anulka59 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 20:52
      Też miałam cc choć nie nagłe ale decyzję o nim lekarz podjął tuż po przyjęciu
      mnie na porodówkę.Po znieczuleniu do kręgosłupa gdy zaczęli cc okazało się że
      wszystko czuję.Uśpili mnie troszkę ale szycie już miałam na żywca-bolało ale
      cóż nie chciałam już spać.Miałam cc popołudniu wieczorem wzięłam drugi
      izarazem ostatni zastrzyk przeciwbólowy.Prawdziwym lekiem na ból był nasz
      synek.Wstałam drugiego dnia wcześnie rano i poszłam pod prysznic.Do domu
      poszłam w 7dobie bo tak przyjete jest w szpitalu w którym lezałam.Na życzenie
      cc nie polecam ani też nie chciałabym jej mieć ale tak wyszło i tyle.
      • dyzurna Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:51
        dla mnie CC to naprawde byl horror, i mimo wszystko pisze to by ostrzec
        dziewczyny ktore wahaja sie rodzic naturalnie czy zaplacic za cesarke na
        zyczenie. w moim przypadku troche tak bylo i bardzo zaluje. dla mnie najgorsze
        bylo to ze nie moglam sie zajc dzieckiem karmic, przewijac itp. zreszta to co
        mnie spodkalo w szpitalu bylo tragiczne.
        oddzial noworodkowy nie zajmuje sie w ogole noworodkami. panie myslaly ze ja w
        3 dobie czuje sie swietnie i w ogole nie karmily mi dziecka, ja nie mialam
        pokarmu i szok co sie stalo dalej mnie nie opuszczal.moja Mala stracila na
        wadze 700 g , dostala goraczki 38 i podawali jej kroplowke. normalny spadek
        wagi noworodka to 10% ale 30 % z 2850 na 2200.przy wypisie w ksiazeczce zdrowia
        sklamali i wpisali 2600. dopiero po awanturze zaczeli sie nia zajmowac robic
        dodatkowe badania itp, dziecko przez 24 godziny ani raz nie zaplakalo takie
        bylo slabe a glupie baby myslaly ze jak nie placze to znaczy ze najedzone. Ile
        lez wylalam sama jedna wiem! niewazne jak sie bedziecie czuly po porodzie
        sprawdzcie co sie dzieje z dzieckiem. ja glupia zaufalam szpitalowi a teraz po
        nocach mi sie sni co sie moglo stac sad(
        • hossa76 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 22:41
          A dla mnie poród przez cc to była rewelacja. Miałam zzo podczas operacji - i
          potem przez ok 18 godzin. Po zdjęciu znieczulenia wstałam, byłam w toalecie i
          pod prysznicem. Korzystałam kilka razy z czopków przeciwbólowych (głównie na
          noc) ale nie mogę określić tego bólu jako straszny czy nie do przeżycia
          (zresztą tak naprawdę to dyskomfort czułam głównie w drugiej dobie). Po zzo nie
          miałam żadnych skutków ubocznych. W szpitalu byłam 3 doby. Dzidzia urodziła się
          w 15 minuta śliczniutka i niewymęczona. Ja też czułam się dobrze. Mogłam
          siedziec na tyłku od razu a nie po kilku tygodniach jak po psn oraz korzystać
          bezstresowo z toaletywink) Po powrocie do domu praktycznie robiłam wszystko
          oprócz dźwigania. Dziś jestem 3,5 tygodnia po cc i praktycznie już nie
          pamiętam, że miałam jakikolwiek zabieg. Blizna cieniutka. Polecam.
        • tebacha Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 23:01
          Jaki to szpital?
          • tebacha Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 23:02
            Pytanie było do dyzurnejsmile
    • monika_irl Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 21:56
      na drugi dzień po cc zajmowałam się dzieckiem, chodząc i siadając bez żadnego
      bólu, ze szpitala wyszłyśmy po 4 dniach,
      mam nadzieję że następne dziecko też urodzę przez cc
      • iwonagos Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 23.04.06, 23:17
        Nigdy nie zakładałam, że będę miała cc. Po 16 godzinach męczarni, prawdziwego
        horroru, bólów partych, braku skurczów, ach, brrrr i znieczulicy ze strony
        położnych, zrobiono mi cc. Przez 2 tyg nie mogłam chodzić, bo uszkodzono mi
        przy znieczuleniu jakiś nerw. Mimo to mam nadzieję, że jak będę rodzić 2.
        dziecko uda mi się załtwić cc na życzenie.
    • mrowka75 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 01:26
      Współczuję cierpienia, ciesze się,ze dziecinka jednak zdrowa. Dwa razy rodziłam
      naturalnie- drugi raz do siebie doszlam całkowicie w ciągu doby (pomomo
      wykonanego nacięcia), łącznie z normalnym siedzeniem - cieszę sie jednak że w
      klinice w ktorej rodziłam nikt nie czeka z cesarką. Przy braku postępu porodu
      nikt nie czeka az dziecko zacznie słabnąć, to mi dawalo poczucie
      bezpieczęństwa, że jak coś nie wyjdzie z naturą sztab ludzi czeka przy stole.
      Jednakże leżala ze mną koleżanka ( do tej pory jesteśmy w kontakcie), kóra do
      sibei po cesraece (ze wskazań) dochodziła znacznie dłużej niż ja, i gdyby
      przysżło mi rodzić 3 dziecko to jednak wolałabym naturę nie cc.
    • maga202 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 08:25
      I znowu jak bumerang powrócił temat. I znowu Wam powiem że mam gdzieś jak ja się cędę czuła po cc. Wszystko wynagrodzi mi widok zdrowego dziecka. Moje zmarło w 20 miesiącu życia na skutek niedotlenienia okołoporodowego, gdybym miała cc miała bym teraz 3 letniego synka (pisałam juz o tym 1000 razy). Nikt nie jest w stanie mi wytłumaczyć wyższości porodu sn nad cc. Jak mój synek leżał na oiomie wymyślałam sobie tysiąc powikłań, które mogły by mnie spotkać, a które wymieniłabym za zdrowie i życie mojego dziecka. Niestey naukowo jest udowodnione że poród sn niesie za sobą większe ryzyko dla dziecka, więc chyba nie ma co w tej kwestii polemizować.
      Ja jestem w stanie znieść ból rany pooperacyjnej dla zdrowia mojego dziecka i wybieram cc na wszelki wypadek, uważam że jeżeli stawką jest zdrowie mojego dziecka nie ma tu miejsca na ryzyko. A tak w ogóle po porodzie strasznie bolała mnie krocze, wstałam później niz moja siostra po cc. Do tego jeszcze miałam straszliwe poczucie klęski, porazki że okaleczyłam moje dziecko i że się tylko nie potrzbnie nacierpiałam. Czułam się jak idiotka podczas gdy wszystkie moje kolezanki opowiadały o cc i o tym że wcale się nie nacierpiały.
      • ankaiw Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 08:57
        rany, dziewczyny czy Was w rzeźni kroili czy jak????????????????? Piszecie o
        jakichś potwornych bólach, tak jakby Wam te operacje na rzywca robili?????
        Chyba dostałyście znieczulenie, a po wszystkim leki p/bolowe??- bo to standard.
        Ja wstałam po 12 godzinach, a przez ten cały czas miałam na brzuchu kładziony
        lód, żeby szybciej tam się obkurczało. Wstałam, nie powiem, żebym biegała od
        razu, ale krok po kroku i idziesz, najpierw powoli, powolutku, ale chodzisz.
        Początkowo czuć, że coś tam trochę ciągnie, ale z każdym ruchem jest coraz
        lepiej. Wyszłam do domu na drugą dobę po- fakt na własne życzenie- bo czułam
        sie bardzo dobrze. Ale, jak sie leży po 24 godz. (oczywiście wykluczając
        konieczność) to co tu się dziwić, że potem boli i źle chodzić. Zasada jest
        taka, że im dłużej leżysz po operacji, tym gorzej wrócić do siebie.
        Koleżanka miała cc, leżała przeszło 20 godz. (siostry w szpitalu kazały
        czekać...) jak się ordynator dowiedział, to aż się za głowę złapał, a ona jak
        wstała, to faktycznie wyła z bólu.
        • anulla1 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 10:19
          Nie zamierzam porównywać co jest lepsze cc czy psn- bo miałam planowane cc i
          nawet jednego skurczu nie miałam więć nie wiem jak to jest. Chciałam jedynie,
          opisać moje dosw z cc, które były bardzo poztywne. Miałam znieczulenie
          podpajęczynówkowe, więc byłam przytomna, zobaczyłam malutka natychmiast jak sie
          urodziła! Wstałam około 24h po cc- coprawda dostałam wcześniej środki
          przeciwbólowe, ale spodziewałam się że bedzie boleć dużo bardziej- ten ból moge
          opisać,to było u mnie tak jak bym miała bardzo silne zakwasy. Moze u mnie nie
          było tak źle bo zanim wstałam pilęgniarka załozyła mi pas sciągająćy- w krórym
          z każdym razem potem wstawałam. Gdy w 3 dniu wstałam bez niego brzuch mnie
          bolała prawie tak jak za pierwszym razem. Ale po 3 dniach w sumie juz byłam w
          formie, po tygodniu( byłam dłuzej bo musieli przbadać małą, bo ja w
          dziecinstwie przechodziłam toxopolazmoze) gdy wróciłam do domu, musiałam sie
          pilnować żeby czegos nie podniec cieżkiego, albo sie nie wysilać bo czułam sie
          swietnie. Acha nie miałam żadnych problemów z laktacją, na drugi dzień po cc,
          karmiłam małą, i karmie do terez - za prae dni sończy poł roku. Nie miałam
          absolutnie ani poł objawu żadenej depresji!
          Ania
          • earl.grey Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 11:54
            też myślę, że założycielka wątku nacierpiała się niepotrzebnie z winy lekarzy
            czy pielęgniarek. Pisze, że dzieckiem ani nią nie zajmowano się odpowiednio.
            prawdopodobnie nie podano jej odpowiednich leków przeciwbólowych, albo podano za
            mało i pozwolono za długo leżeć, co utrudniło pionizację. Jeśli jednak wszystko
            zostałoby przeprowadzone prawidłowo, a pacjentka byłaby otoczona odpowiednią
            opieką, najprawdodpodobniej nie wspominałaby swojego porodu tak źle. Niestety
            można sobie wyobrazić, że pod "opieką" niekompetentnych i niechętnych pacjentce
            położnych czy lekarzy również psn nie należałby do przyjemności...
            Jeszcze nie widziałam postu dziewczyny narzekającej na cc na życzenie w
            prywatnym szpitalu, a to dlatego, że tam personel troszczy się o pacjentki. Mi w
            Iatrosie powiedziano, że ból po cc nie ma prawa w ogóle wystąpić, bo ból,
            którego można się spodziewać, leczy się jeszcze przed jego pojawieniem się.
            Ja chyba miałam szczęście, bo rodziłam przez cc w normalnym publicznym szpitalu
            (ze wskazań) i wspominam bardzo dobrze. Rzeczywiście moment pierwszego wstania
            był trudny, ale pomogła mi przesympatyczna położna, zapewniając, że im wcześniej
            wstanę, tym lepiej będę wracać do formy. oczywiście miała rację. W czasie pięciu
            dni, które spędziłam w szpitalu te dziewczyny, które zarzekały się, że nigdy
            więcej żadnych dzieci, były po psn, a tylko my dwie po cc twierdziłyśmy, że
            możemy jak najszybciej znowu rodzić, oczywiście przez cc. A moja siostra, która
            przeżyła jedno i drugie, określa cc jako "bajkę" w porównaniu z psn, po cc
            znacznie szybciej doszła do siebie, do teraz, 17 lat po psn (!) dokucza jej
            blizna po cięciu krocza, a o bliźnie po cc zapomniała w klika tygodni po fakcie.
            Teraz bardzo żałuję, że na razie nie mam wskazań, jeśli żadne się do lipca nie
            pojawią, zapłace za cc na życzenie w prywatnym szpitalu.
            Dla mnie morał z postu Dyzurnej jest następujący: jeśli cc planowane (w tym na
            życzenie), to w takim szpitalu, gdzie można liczyć na dobrą opiekę.
    • weronikarb Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 11:40
      Dziwię się dziewczynom po cc, że wstały tak późno i gdzie wy rodziłyście??? Jak
      tu jedna z e-mam napisała w rzeźni???

      Miałam planowaną cc w 40tyg. i 2 dniu.
      Mój wybór, innych ni eprzekonuje tylko piszę swoją historię.

      Na stół trafiłam o 8.30, dostałam znieczulenie w kręgosłup, od czasu do
      czasu "odpływałam".
      Pamiętam jak synka mi pokazali, jak lekarz dzwonił do mojego męża jak mnie
      zszywali.

      Ok. 10/11 byłam na sali z mamami po naturalnym porodzie. Żadnego cewnika nie
      miałam, leżałam pod kroplówką do godz. 16.
      Puszczać mi zaczęło znieczlenie ok. 13 ból spory nie powiem, ale dostałam
      znieczulenie dożylnie.
      Ok 16 po odlaczeniu kroplówki, przyszła położna z pielęgbiarką i kazały się
      podnieść pomału. Wstałam i przeszłam pare kroków. Słabo mi było, ciemno przed
      oczami, ale udało się w zlewie sie obmyłam, posiedziałam przy nim, odpoczełam i
      wróciłam do łóżka, zaraz też synka przyniesiono.
      Na drugi dzień chodziłam już normalnie, wieczorem sie wykąpałam.

      Chodziłam wyprostowana, aby zrostów nei było. Wyszłam po 7 dniach, bo synka nie
      chcieli wypuścić (podejrzenie wady serca), ja mogłam wyjść na 4 dobę.

      W domu robiłam wszystko, włącznie z noszeniem ciężkich rzeczy.

      2,5 l po cc już jestem, blizny niema, poprostu zniknęła, nieźle trzeba się
      naszukać smile

      Wspominam to super.
    • katrint Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 17:52
      Ja nie przeżyłam jeszcze ani cc ani psn i w sumie nastawiałam się że urodzę
      naturalnie.Wskazanie do cc spadło jak grom z jasnego nieba i przyznam,że trochę
      mi zaburzyło moje piękne plany.Ale teraz,gdy już się z tym pogodziłam i
      wszystko sobie przemyslałam stwierdzam,że powinnam się modlić żeby sytuacja się
      nie zmieniła(tzn żeby dziecko nie zmieniło położenia).Wiedząc,że będę miała cc
      czuję się spokojna o niego.A gdyby zbliżał się psn pewnie już bym miała
      koszmary,bo taki poród jest nieprzewidywalny i tak naprawdę nikt nam nie może
      zapewnić ,że wszystko będzie dobrze.Przy takim spokoju i poczuciu
      bezpieczeństwa własnego dziecka jakie daje cc nikt mnie nie jest w stanie
      wystraszyć bolącą raną na brzuchu.Takie są moje przemyślenia i rzecz jasna nie
      neguję psn,pełno jest pieknych opowieści z jego przebiegu.Ja jednak cieszę
      się,że mnie to ominie
      • szila_29 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 21:55
        Mialam cesarkę ze wsklazan medycznych-pelna narkoza, gardlo zdarte od rurki
        intubacyjnej, w czasie cesarki krwotok-cc z planowanego polgodzinnego zabiegu
        stał się półtoragodzinną operacją. 4 dni "chodzilam" z dwoma drenami w brzuchu,
        do ktorego wciaz splywala krew.
        Jestem wciaz slaba, a rana nie przestaje tak szybko bolec jak się to niektorym
        wydaje. 8 lat temu tez mialam cc-zostalo mi po niej wiele zrostow w brzuchu i o
        drugie dziecko walczylam 4 lata.Podczas operacji byl fatlany dostęp do dziecka,
        musialam miec wycięter więzadła macicy. Lekarz wykonujący cc mowil, ze po
        zabiegu nigdy juz w brzuchu nie jest tak jak byc powinno i kazda następna
        operacja to obciązenie dla organizmu i nowe dolegliwosci.
        Mnie na zmiane pogody boli rana po cc
        Kazdy musi się dobrze zastanowic i nie decydowac się pochopnie, a czkolwiek
        rozumiem strach przed porodem naturalnym.
    • czajkax2 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 24.04.06, 22:04
      Ja miałam cesarkę i wiem ze zrobię wszystko aby i drugie dziecko urodzic w ten
      sposóbsmile Ja bardzo sobie chwlaę cc.
      • iljana Re: Miałam CC i Bogu dzięki 25.04.06, 00:30
        Ujmę to tak, i myślę, że przyznacie rację.
        Co organizm, to inna opinia. A do tego dokłada się fachowość lekarzy.
        Można mieć i super cc i tragiczną cc. I na odwrót.

        Miałam dwie cesarki. Pierwsza, po 12 godzinach wstałam chwiejąc się i poszłam
        do łazienki. Ciągnął mnie jedynie plaster, nie blizna, bo skóra luźna, to co ma
        ciągnąć. Nie bolało mnie nic, nie wiem czemu pielęgniarki przynosiły mi co 4-6
        godzin czopki. Masę przyniosłam do domu, do którego wróciłam 4 dnia po cc.

        Mnie nie bolało nic. Po tyg na brzuchu zrobił mi się w okolicy blizny wylew
        podskórny, chyba od rozciągania na tępo skóry podczas zabiegu. To bolało i
        piekło, wtedy przydały się czopki. Blizna super.

        Druga cesarka, była także przyjemna, choć ból był tym razem. Trwał 3-4 dni, ale
        nie był przeszywający, taki sobie. Kichać i śmiać się jest ciężko zawsze, ale
        siedzieć można i siusiać smile Rekonwalescencja smile zajęła 4-5 dni. Blizna super.

        Czas płynie, a ja zawsze czuje się tak - JAKBYM DZIECI NIE RODZIŁA. Mnie to
        odpowiada, choć znam mamę, która bardzo pragnęła poczuć jak wydaje córkę na
        świat. Jedna tak pragnęła, że drugą ciąże zakończyła porodem sn. Potem długo
        mówiła: Musiałam oszaleć!

        Chciałam rodzić sn za pierwszym razem, ale nie dane mi było. Wypłakałam morze
        łez. Jednak zebrałam się w sobie i zrobiłam listę za i przeciw sn i cc.
        Wg tej listy cc wypadło lepiej. Może przy sn nie umrę, choć mając krwiaka w
        mózgu napewno. Mogę rodzić 5 godzin ale mogę rodzić i 20 godzin. Mogę nie
        znieść bólu. Może dziecko będzie niedotlenione. Uszkodzenia opołoporodowe
        malucha. A jakby było owinięte pępowiną? Krocze sad. Zmęczenie. Pogorszenie wady
        wzroku, ba..wytrzesz. Moje wrzaski i stękanie. Poród rozpoczęty sn, może
        zakończyć się użyciem kleszczy czy próżnociągu a na samym końcu nawet cc.

        To co najbardziej do mnie przemówiło to ryzyko dla malucha. Uważam że przy cc
        ryzyko jest dla matki, dziecko bezproblemowo i bezstresowo pojawia się na
        świecie.

        Co do gojenia, jest to kwestia organizmu. Tu na dwoje babka wróżyła. Dlatego
        dobrze jest trafić do dobrego szpitala/lekarza.



        • tucik Popieram poprzedniczkę! 25.04.06, 09:59
          I chciałabym dodać, że znam 2 kobiety, które dałyby teraz wszystko aby mieć
          jednak cc (nawet na życzenie), komplikacje okołoporodowe sprawiły, że dzieci
          ich NIGDY nie będą samodzielne
          • iljana Re: Popieram poprzedniczkę! 25.04.06, 10:36
            Co do komplikacji okołoporodowych.

            Wiemy że są przy sn, ale czy komuś zdarzyły się komplikacje u malucha w wyniku
            cc? To już moja ciekawość...
            Nie wnikam w komplikacje matki po sn i cc. Dla mnie akurat moje zdrowie nie
            było tak ważne jak maluszka, o którego dbałam 9 miesięcy i który do dnia porodu
            w brzusiu był/jest zdrowy.

            Wygląda jednak na to, że statystycznie lepiej znoszą cc mamy nie poddane
            narkozie ogólnej.

            ---
            Pępowina daje życie

            ale i odbiera
    • jir Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 25.04.06, 10:39
      Ja miałam cesarkę 3 tygodnie temu (nie na żądanie aspekt medyczny). Wstałam
      po 12 godzinach. Wziełam prysznic i czułam się świetnie. Cały czas byłam
      znieczulana dożylnie. Potem tabletki. Małego dostałm do piersi po 1 godzinie
      ssał jak smok. Blizna cieniutka jak niteczka wyszłam na 4 dobę .Czuje się
      dobrze. Niebyło tak żle. Ale w szpitalu miałam rewelacyjny personel i
      atmosferę ! No i świetne towarzyszki w sali 3 osobowej (też po cesarce) moje
      wspomnienia są więc w porządku.
      • k.wita Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 27.04.06, 14:02
        Ja sie wlasnie wczoraj dowiedzialam, ze moge miec CC. jestem w 33tc, ciaza
        zagrozon aporodem przedwczesnym, masa lekow i lezenie.....sad
        Wczoraj po "kolejnej akcji" na usg okazalo sie, ze moj maly obrocil sie. Byl
        glowka w dol, a teraz polozenie miednicowe. Co prawda jest szansa, ze sie
        obroci ponownie, ale.........juz mi gin powiedzial, ze jesli nie to TNIEMY!!!!
        Ja pierwszy porod mialam silami natury i w sumie bylo OK, poza szyciem......
        Na drugi tez sie szykowalam SN i do tego porod w wodzie, strasznie boje sie CCsad
        Dodam iz 6 lat temu mialam wycinany jajnik, wiec narkoza, ciecie brzucha i
        jakos dlugo dochodzilam do siebie a mialam tylko w zasadzie przeciete powloki
        brzuszne....
        Modle sie, zeby maly jednak odwrocil sie glowa w dol
        pozdr
        Kasia
      • afa22 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 29.04.06, 17:13
        a w ktorym szpitalu rodzilas?
      • iziaberka Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 30.04.06, 00:02
        jir !!! Gdzie miałaś robioną tą cesarkę??? Iza
    • benitaa2 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 27.04.06, 14:01
      Mój pierwszy poród to było cc.Synek dostał 10 p.Drugi sn i synek dostał
      9p.,miał kłopoty z oddychaniem.Po cc czułam sie dobrze fizycznie,troche byłam
      przerażona całą sytuacją ponieważ cc nie było planowane.Po porodzie sn czułam
      sie fatalnie,byłam wymęczona,nie miałam siły karmić dziecka.
      Próbując znaleźć minus cc nie znajduję.Zastanawiałam się czy jest większe
      zagrożenie życia matki,ale wychodzie takie samo i przy cc i sn.
      • mariola314 Uwaga na Małgosiek2 27.04.06, 14:18
        Drogie dziewczynki.Powiem szczerze,że jak czytam wypowiedzi takich osób jak
        Małgosiek2, to naprawdę przestaje wierzyć w to forum.Sposoby jej wypowiedzi są
        straszne.Uważa się za najmądrzejszą osobę na świecie.Ja rozumiem ma jakieś
        zdanie to niech się wypowie,ale jej wypowiedzi pełne są nakiejś złości i
        wrogości.Kurcze dziewczyno jak masz jakieś problemy to sobie z nimi poradź,a
        nie wyżywasz się na forum.To forum jest chyba po to,by sobie pomagać,a nie
        atakować.
        • malgosiek2 Re: Uwaga na Małgosiek2 27.04.06, 15:45
          Oczywiście wiedźma ze mnie niesamowita.
          Zawsz pluję jadem na wszystko,jestem wredna do potęgi entej,złośliwa okrutnie i
          oczywiście pozjadałam wszystkie rozumy na świecie a zdolna jestem
          niesłychanie,najpiękniejsze mam ubranie,moja buzia tryska zdrowiem.
          Jak coś powiem to już powiem,jak odpowiem to roztropnie,w szkole mam najlepsze
          stopnie.
          Śpiewam lepiej niż w operze,świetnie jeżdżę na rowerze,znakomiocie muchy
          łapię.....
          Jestem mądra,jestem zgrabna,wiotka,słodka i powabna,a w dodatku daję słowo mam
          rodzinę wyjątkową.......
          Pzdr.Gosia
    • roksi23 Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 27.04.06, 14:25
      A ja miałam cc i dla mnie rewelacja,nie powiem że nie bolało ale nie naleze do
      tych użalających się nad sobą.Wyszłam po czterech dobach,ze mną i z dzidzia
      wszystko było ok.
      • tweety_bird Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 27.04.06, 15:00
        Ja tam sobie chwalę cesarkę smile Różnie to bywa, każda jest inna. Jedna szybciej
        się pionizuje po naturalnym, inna po cc...Miałam szczęście, doszłam szybko do
        siebie i jeśli drugi raz miałabym wybierać, to tylko cesarka! Nie jestem ciekawa
        jak wygląda poród naturalny. Naprawdę...
        • kasiadove Do Tweety_bird 27.04.06, 22:24
          Witaj smile Jak wiesz też sobie cc chwalę, ale jak to jednak zalezy od podejścia
          człowieka do sprawy: Dyzurna miała cc w tym samym zpitalu co TY! Hmmm...
          • dyzurna Re: Do kasiadove 28.04.06, 08:51
            ja chyba mialam w tym szpitalu co ty jezeli jestes z Tarnowa ? kto ci robil
            cesarke jesli mozna wiedziec?
            • kasiadove Re: Do kasiadove 28.04.06, 12:43
              Ja mialam cc w starym szpit. Robila mi dr Bielaszka. A Tobie?
              A tak po tym gratuluje smile))
          • tweety_bird Re: Do Tweety_bird 29.04.06, 18:21
            kasiadove napisała:

            > Witaj smile Jak wiesz też sobie cc chwalę, ale jak to jednak zalezy od podejścia
            > człowieka do sprawy: Dyzurna miała cc w tym samym zpitalu co TY! Hmmm...

            Hej smile

            Wysłałam Ci mailika!
            A co do cc, to faktycznie zależy od podejścia, ale także od indywidualnych
            predyspozycji organizmu. Jeden szybciej dochodzi do siebie po cc, a inny po
            naturalnym. A jeśli chodzi o opiekę na Nowym, to też nie narzekam. Ale chyba
            okazało się, że Dyżurna rodziła na Starym?
            • dyzurna Re: Do Tweety_bird 29.04.06, 21:09
              rodzilam na nowym. Tumilowicz z Kosarzyckim. Opieka poloznych fatalna trafilam
              na weekend i otrzymalam zero pomocy sad
              • tweety_bird Re: Do Tweety_bird 30.04.06, 09:48
                dyzurna napisała:

                > rodzilam na nowym. Tumilowicz z Kosarzyckim. Opieka poloznych fatalna trafilam
                > na weekend i otrzymalam zero pomocy sad

                Ja rodziłam zaraz przed Bożym Narodzeniem. Przez całe święta leżałam w szpitalu,
                ale nie mogę narzekać na opiekę - naprawdę! Zdarzyła się może jedna niemiła
                pielęgniarka, ale poza tym było naprawdę bardzo dobrze. Może jakaś świąteczna
                odmiana, albo co? Widać różnie to bywa nawet w tym samym miejscu...
    • bm_mm Re: Miałam CC i mam nadzieje ze juz nigdy wiecej 30.04.06, 13:51
      Ja rodzilam 2 razy.Pierwsza mialam cesarke,bo mala byla posladkami w dol.
      Pierwsze wstanie z łozka to byl koszmar,potem brykalam jak mloda sarna.Teraz
      rodzilam sn.Przez pierwszych kilka godzin po-nie bylam w stanie siegnac nawet
      po wode nie mowiac o wstaniu do dziecka(chyba dobrze ze 1 dobe caly czas
      spalo).Macica strasznie mnie bolala, potem krocze.A w domu puscily mi 2 szwy i
      rana troche mi sie rozlazla.Kiepsko sie goiła.Tak wiec wole c.c.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka