Dodaj do ulubionych

Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe?

28.04.06, 14:20
Nie chciałabym pozostać z wrazeniem, że - aby mieć zapewniony miły,
cywilizowany, z kompetentnym personelem, poród - trzeba zapłacić
lekarzowi, "wynająć" położną, itp.... a takie wrażenie póki co mam czytając
większość wypowiedzi.
Abstrahuje od zapłaty za zoo, bo rozumiem, że to po prostu legalnie odpłatny
zabieg.

Czy któraś z Was nie płaciła nic i nikomu i mile wspomina swój poród? A może
jeszcze korzystała wyłącznie z publicznej słuzby zdrowia? Czy to mozliwe?
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 14:22
      mozliwe. przyjezdzaj rodzic do olsztyna. mamy nawet prywatny oddzial
      polozniczy, wszystko rfunduje nfz. sale 1osobowe, telefon, tvbig_grin zzop zadarmo,
      porod rodzinny tezsmile
      • annamariaj Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 14:24
        kuszące wink ale chyba nie zdążyłabym dojechać wink
        • maretina Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 14:26
          hihihi, szkoda, ale pamietam, ze jakis czas temu na forum rozmawialam z
          dziewczyna z warsawy, ktora w okolicach terminu ulokowala sie u rodziny w
          olsztynie, zeby tu rodzicsmile
      • mathiola Dokladnie!!! 28.04.06, 15:38
        Ja rodzilam w Olsztynie, w miejskim, nie zaplacilam ani grosza, lekarze
        wspaniali, polozne wspaniale, sale porodowe pojedyncze, wanna i te
        wszystkie "zabawki" do dyspozycji, maz przy porodzie za darmo, sale poporodowe
        trzyosobowe z wlasna lazienka.
        A teraz musze w Warszawie, mam nadzieje ze tez bedzie dobrze, bo nie usmiecha
        mi placic za cos co powino byc za darmo.
    • saskiaplus1 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 14:25
      Można, mam to za sobą. Poród w Szpitalu Miejskim w Olsztynie. Sympatyczne
      położne na porodówce, pojedyncza sala porodowa z wanną, uprzejmi lekarze, dużo
      dodatkowego sprzętu typu worki sako czy stołki porodowe, małe sale po porodzie
      (prawie wszystkie z łazienkami), pomocne pielęgniarki przychodzące bez wzywania
      gdy dziecko za długo płacze. Nie mam złych wspomnień.
      Inna sprawa, że miałam szybki (5 i pół godziny) i nieskomplikowany poród. Gdyby
      trafiły się jakieś komplikacje mogłabym mieć mniej miłe wspomnienia, bo tak to
      już jest.
    • annamariaj Czyli możliwe... w Olsztynie ;-)))) 28.04.06, 14:31
      a w innych miastach?
      • mathiola Re: Czyli możliwe... w Olsztynie ;-)))) 28.04.06, 15:39
        Matko, po co ja sie z tego Olsztyna wyprowadzalam... smile
        • mia44 Re: Czyli możliwe... w Olsztynie ;-)))) 17.05.06, 11:34
          No właśnie ja też! Już parę lat temu kolażanka mi ten szpital wychwalała pod
          niebiosa.
      • an761 Re: Czyli możliwe... w Olsztynie ;-)))) 31.05.06, 09:59
        no to ja taz Was troche podenerwuje... tez rodziłam w Olsztynie !!!! W
        Miejskim!!!I nie bede nic wiecej pisac bo bym musiala sie powtarzac!Zycze
        powodzenia, wszystkiego dobrego i szczesliwego szybkiego rozwiazania
    • karolinazajac Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 16:04
      Ja rodziłam w Warszawie na Żelaznej. Zapłaciłam za salę jednoosobową i
      znieczulenie. Położnej ani lekarza nie miałam opłaconych, a zajęto się mną
      pierwszorzędnie. Dla mnie poród nie był czymś o czym trzeba jak najszybciej
      zapomnieć.
    • femme-marie Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 16:15
      U nas w legnickim szpitalu nie mozna mieć znieczulenia zzo , masz rodzic po
      ludzku i basta bez znieczulenia i juz i za ciny pana nie mozna anestozjologa
      wynając, bo ich brakuje, szpital sie juz naciał na procedury wykupywania
      specjalych zabiegów i takie tampie..ty, jednym słowem jak chcesz urodzic ze
      znieczuleniem to tylko przy cesarce
    • gaba36 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 16:29
      Ja rodziłam bez swojej położnej czy lekarza, na Żelaznej. Poród wspominam
      fantastycznie, zero zastrzeżeń, mogę rodzić co rok. To był mój pierwszy poród,
      nie byłam cięta, położna mną się ineteresowała nawet częściej niż potrzeba.
      Przy następnym porodzie również nie biorę ani lekarza, ani położnej. Uważam, że
      to strata pieniędzy, przynjamniej z moim podejściem do porodu (na luzie i z
      humorem)i z moimi potrzebami (super było mi z mężem, nikt nam nie przeszkadzał).
    • radowinkaala Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 16:32
      Możliwe! smile Co prawda na wizyty lekarskie chodziłam prywatnie, ale w dniu
      porodu mój gin pojechał na sympozjum - więc zostałam zdana na nieznanych mi
      wcale ludzi. Szczęściem trafiła mi się cudowna położna i to w zasadzie dzięki
      niej i obecności męża bardzo miło wspominam poród.
    • luka29 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 16:53
      Ja pierwsze dziecko rodziłam na Zelaznej. Kiedy przy drugim dziecku okazało się,
      że za oddzielną salę (tylko w takiej można rodzić tam z mężem) trzeka zapłacić
      1000 zł. zrezygnowałam. Po terminie porodu poszłam do pobliskiego szpitala
      "PRASKIEGO" i nie dałam ani złotówki. Uważam, że personel był świetny, zarówno
      podczas porodu jak i po. Jestem bardziej zadowolona niż na Żelaznej. Teraz
      czekamy na trzecie dziecko i oczywiście będę rodzić w PRASKIM. I wszystkim ,
      którym po drodze jest do Warszawy gorąco go polecam.
      • annabed74 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 18:59
        kurcze, ja nawet nie myslalam, ze trzeba cokolwiek placic, hmmm... nastawiam
        sie, ze "po prostu" znajde sie w szpitalu, zrobia ze mna co trzeba i sobie
        pojde precz...
      • karolinazajac Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 22:47
        luka29 napisała:

        Po terminie porodu poszłam do pobliskiego szpitala
        > "PRASKIEGO" i nie dałam ani złotówki. Uważam, że personel był świetny, zarówno
        > podczas porodu jak i po.

        Teraz w Praskim za poród rodzinny płaci się 100 lub 200 zł (nie pamiętam
        dokładnie), ale nie masz sali 1-osobowej, więc aż taki luksus to to nie jest.
        • laminja Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 17.05.06, 19:41
          a przy drugim porodzie na Żelaznej za salępojedyńczą płaci się 800zł.
      • kasiaia Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 24.07.06, 23:45
        Dowiadywalam sie na zelaznej i powiedziano mi ze mozna rodzic z osoba
        towarzyszaca na sali 2-osobowej i taki porod nic nie kosztuje. Pytalam o to
        rowniez kolezanke ktora rodzila tam 2tg temu i nic nie placila za porod w
        towarzystwie meza na sali orzechowej tj 2 osobowej. Na zelaznej nie placi sie
        za osobe towarzyszaca tylko za indywidualna sale i indywidualna opieke poloznej.

        Pozdrawiam
    • izelka Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 17:09
      a ja rodziłam w mikołowie(śląskie), nie płaciłam nic, znieczulenie dostałam i
      mimio że nie było mojego lekarza opieka była super.
      • maja45 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 20:40
        Moznasmile
        Trzeba tylko szerokim łukiem omijać duże szpitale i rodzić w mamałych,
        najlepiej na prowincji.
        Ja mogłam wybrać pozycję do porodu,mogłam spacerowac,korzystać z worka sako,
        piłki, drabinek, materaca,brac prysznic.
        Połozna masowała mi plecy.
        Nikt się nie spieszył i mnie nie poganiał.
        Bardzo miła atmosfera i życzliwy personel, wszyscy lekarze z drugim stopniem
        specjalizacji.
        Działo się to w Ząbkowicach Sląskich.

        Wszystko za darmo
      • mage2 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 28.04.06, 20:41
        Czemu w innych miastach można mieć wiele za darmo w szpitalu a w
        tej 'wspaniałej' Warszawie trzeba za wszystko słono płacić?!!!! Co za
        beznadzieja! Tu forumowiczki pisza ze w Olsztynie sa super warunki i za darmo a
        czemu tu tak nie może być, tylko wykup położna, zpłac za poród z mezem
        (niewiadomo dlaczego?) i za znieczulenie?!
        • mathiola No wlasnie.. 28.04.06, 20:59
          Ja tez psiocze na to, ale co robic, gdzies urodzic trzeba a do Olsztyna
          przeciez nie pojade bo nie bede sie znajomym na leb zwalala na kilka
          tygodni... smile)
          Nie wiem dlaczego tak jest, ale Olsztyn pod tym wzgledem jest naprawde super.
          Ja bede teraz rodzic w Bielanskim, slyszalam od kolezanki, ktora tam rodzila,
          ze w miare ludzkie warunki bez oplat... Zobaczymy, porownamy.
        • piedor Re: Nie płacić i mile wspominać poród - mozliwe 28.04.06, 22:15
          Mozliwe w Warszawie w szpitalu Praskim. Wejdz w archiwum i wpisz szpital praski
          a sama zobaczysz. ja tez wiele dobrego slyszalam o Praskim i zamierzam tam
          rodzic. Moze nie ma kolorowych pokoi ale opieka jest super.
        • saskiaplus1 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 29.04.06, 12:59
          Hmm, może to rekompensata za życie na "nudnej" prowincji? wink))
      • bakoru Re: do izelka 29.04.06, 14:25
        Witam serdecznie. Ja tez mam zamiar rodzić w mikołowskim szpitalu. Mam dwa
        pytania.
        1.Czy należy zabrać ze sobą do szpitala wenflon do kroplówki, lewatywę itp.
        2.Czy znieczukenie jest płatne, jeśli tak to ile kosztuje i czy sami w szpitalu
        proponują je swoim pacjentką.
        Dziekuję za odpowiedź i pozdrawiam.
        • neska272 Re: do izelka 31.05.06, 09:54
          Witaj!
          Ja też mam zamiar rodzić w Mikołowie.
          Kumpela tam rodziła i powiedziała,ze werflon i lewatywę mozesz mieć, ale jak
          nie masz to położna daje - jej dała.
          Co do znieczulenia to nic nie wiem żeby dawali bezpłatnie. Ja bede mieć
          bezpłatne, bo mam nadciśnienie, a to znieczulenie obniża ciśnienie.
          pozdrawiam
          wiesz coś o tyskich szkołach rodzenia??Tej na JP2 i tej "MAD"?
    • nycole Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 29.04.06, 14:45
      Płaciłam TYLKO za zzo i poród oraz opieke nad dzieckiem i mną wspominam
      swietnie .
      rodziłam w siemiradzkim w Krakowie>
    • bebell Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 29.04.06, 15:15
      Ciążę miałam prowadzona "państwowo"smile) (na karowej) nie wydałam ani złotówki na
      wizyty i na badania, przy porodzie zapłaciłam 400pln za poród rodzinny. I jestem
      baaardzo zadowolona: położne świetne, lekarz super, zszyto mnie w sposób
      perfekcyjny, prawie nie ma sladu (nie urodziłabym bez cięcia, niestetysad( ).
      Dzieciatkiem tez zajmowano się fachowo i czulesmile) połozne bardzo troskliwe...
      Rodziłam na Karowej w warszawie.

      k.
      • agnes744 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 29.04.06, 16:31
        Rodzilam w Orlowskim na ul.Czerniakowskiej,za darmo,z mezem,sa super pomocne
        polozne i lekarze neonatolodzy,laktacyjna tez spoko.5 lat temu stawilam sie u
        ich drzwi przez przypadek,zeby zrobic ktg.Polozono mnie na patologii,bo mialam
        malo wod i 6 dni po terminie.Na moj wogole pierwszy pobyt w szpitalu i od razu
        porod naprawde milo wspominam.Do domu wybralam sie po zebraniu wyczerpujacych
        odpowiedzi-ktorych chetnie mi udzielano.pozdrawiam
        • izabela.16 siemiradzki-cud 17.05.06, 12:29
          no wlasnie juz na kturyms forum czytam ze zzo w siemiradzkim jest platne aja za
          nie nie zaplacilam ani grosz.no i za rodzinny tez choc tatus nie mial zrobionych
          badan to mi takwposcili go..porod rodzinny za darmo,wspaniala obsluga warunki
          srednie jedzonko pyszne,dziekuje dr pieniazkowi i zarotynskiemu,kochanemu
          aneste\zjologowi i wszystkim poloznym i pani wrecepcjismileioczywiscie jednej z
          pediatrow ineonatologowi krora za reke trzymalam(kobieca reka daje otuche mimo
          ze partner byl przy mnie)
          • gliwicz_anka Re: siemiradzki-cud 17.05.06, 14:18
            Nie płaci się w Gliwicach ani za poród rodzinny ani za poród w wodzie.Darmowa
            jest w szpitalu szkoła rodzenia.No chyba taką prowincją straszną nie
            jestesmy.Raczej się płaci za znieczulenie bo o ile wiem,dojeżdża wtedy
            dodatkowy anestezjolog.Są piłki,worek sako(super się na nim można
            poukładać),wanna do imersji.Należę do tych zadowolonych.Może to kwestia,że
            trafiałam na super położną Jolę Chochla.Moje koleżanki które rodziły też były
            zadowolone ale wiem,że nie ma takiego miejsca na świecie z którego wszyscy
            byliby zadowoleni.Zawsze się komuś coś nie spodoba,i nawet
            najbardziej "chodliwe" szpitale czasem mają nieciekawe opisy.Życzę
            wszystkim,żeby wspominały dzień narodzin swojego dziecka jako szczęśliwy
            dzień.Dużo trzeba dac z siebie,w końcu to nasz poród i od nas najbardziej
            zależy jaki bedzie.Nikt za nas nie urodzi wink)
            • marta.28 Re: siemiradzki-cud 17.05.06, 14:49
              W Łodzi w ICZMP też wszystko za darmo (zzo, pojedyńcza sala porodowa).
              Ja wspominam miło, nie miałam swojej położnej ani lekarza. Zobaczymy jak będzie
              teraz.
    • pati986 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 17.05.06, 15:08
      ja miałam świetny poród w św Zofii w Warszawie-ze znieczuleniem niestety-
      musieli mi rozluźnić mięśnie...
      bez własnej położnej, za to w jednoosobowej sali-nieodpłatnie!!! sami mnie tam
      przenieśli z sali dwuosobowej, bo u mnie bardzo się wszystko przedłużało...
      • zuzieczka33 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 18.05.06, 00:17
        Ja zaczęłam starsznie bać się porodu, kiedy to skończyła się szkoła rodzenia i
        okazało się ze każda laska ma kogoś umówionego, albo opłaconego lekarza, albo
        dwóch, do jednego chodziły normalnie, a do drugiego tylko dlatego że przyjmował
        w szpitalu i pracował na oddziale połozniczym, opłacone połozne... Byłam
        przerazona, bo ja nie miałam nikogo i nie chciało mi się ostatniego m-ca ciązy
        zamieniać na szukanie dodatkowych lekarzy i przechodzić ten cały dyskomfort,
        pytania, dawania, płacenia i kłaniania się w pas...
        Na szczęście miałam możliwosc rodzić w Niemczech, mój maż był tam na stazu
        dokońca lutego a ja miałm termin na 14. 02 smile, więc po kilku dobrych
        nieprzespanych zaryczanych nocach, że jak mnie wezmą bole to będę sama,
        podjęliśmy decyzję o wyjeździe do Niemiec i naprawde było super...
        Na codzień mieszkam w Gorzowie, jest tylko jeden szpital, który ma kiepską
        opinię ,zwłaszcza jego ordynator..
        Mimo ogromnego cierpienia, które przyszło mi zaznać było super, mąż był ze mną
        non stop, no i obsługa nie do wyobrażenia: usmiechnięta, kompetentna, troskliwa
        i traktująca człowieka jak człowieka. Po porodzie prosto ze szpitala wracaliśmy
        z maleństwem do domu, 5 h samochodem. Cieszę się że w Polsce są miejsca idobry
        personel, tak jak wynika z Waszych odpowiedzi. Ale przy nastepnej dzidzi
        napewno będę w Polsce, tylko w moim mieście nie jest najlepiej...
        Pozdrowionka!
    • mamamareczka Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 18.05.06, 00:27
      w szpitalu w którym ja rodzilam (na Śląsku) też mozliwe
      • duszka30 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 18.05.06, 08:19
        Można- Solec Warszawa!!!
    • kiniak22 Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 18.05.06, 21:16
      nie placilam i przezylam swoj porod w panstwowym szpitalu nie znalam nikogo
      poloznej ani lekarza bo wystawili mnie do wiatru moze dlatego ze nie
      zaplacilam tongue_out a porodu to chyba zadna kobieta mile nie wspomina a jak juz to
      nie porod tylko to co bylo potem czyli kiedy zobaczyla wyczekiwane upragnione
      dziecko
    • maretina Re: Nie płacić i mile wspominać poród - możliwe? 31.05.06, 10:06
      mozliwe.
    • koftek Nie płaciłam 31.05.06, 10:26
      Nie placilam ani grosza i mialam super opieke ale w szpitalu lekarza ktory mi
      prowadzil prywatnie ciaze. Nie sadze jednak zeby kazal poloznej byc szczgolnie
      milym dla mnie a byla swietna. W sumie to zalezy glownie od poloznej jak minie
      porod. W dziwnych czasach zyjemy ze zastanawiamy sie nad takimi rzeczami,
      kurcze. No ale cóż były i gorsze czasy. Pozdrawiam
      KAsia
      • nastka_7 Ja też nie płaciłam 31.05.06, 10:44
        a opiekę mialam super, bez swojego lekazra, bez połoznej i innych gadżetów.
        Przyszłam z ulicy...Rodziłąm na Ujastku w Krakowie i teraz też tam jadę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka