Dodaj do ulubionych

urodziłam cc

30.04.06, 18:33
21 miałam cc i urodziłam 2.5kg dziewuszkę.malizna ale zdrowiutka.jesteśmy już
w domu,leżałam w szpitalu bite 7 dni ale nawet jestem z tego powodu
zadowolona bo oswoiłam się z dzieckiem,przekonałam się,że jest zdrowa i
wygoiłam pogryzione sutki,polecam nakładki silikonowe,a na nawał pokarmu
niezawocna jest kapusta.jeśli chodzi o samo cięcie nie było tak strasznie
choć to nie jest przyjemne,wszystko zależy od progu bólu,ja następnego dnia
chodziłam,może bez podskoków ale dAŁAM RADĘ idę karmić cdn
Obserwuj wątek
    • tucik Re: urodziłam cc 30.04.06, 20:06
      gratuluję! ja tez niedługo będę miała cc i się zastanawiam jaki będzie duży mój
      synek...znajomi prorokuja, że duży bo mam duży brzuch...ale nie bardzo mnie to
      przekonuje, w 31 tc ważył 1650 gram a wyjmą mi go w 38-39
      • cota Re: urodziłam cc 01.05.06, 08:37
        a w którym szpitalu miąłas cc?
      • demarta tuciku... 01.05.06, 09:04
        ja dopiero jestem pełna obaw....... u mnie cc niejest juz aktualne, bo bąbel
        skoczył na główkę i teraz aktualny jest psn, tylko..... po ostatnim usg w 36 i
        2 dc okazało się, że ma wymiary z 40 tygodnia i wazy już 4 kg!!! a w brzuchu
        teoretycznie ma siedzieć jeszcze conajmniej 3 tygodnie i rosnąć, jak ja mam
        urodzić???
        • kasia-lublin Re: tuciku... 01.05.06, 09:45
          ja rodziłam w ponoiatowej i miałam extra opiekę,mała zresztą też,polecam.bałam
          się tego szpitala ale jestem pod wrażeniem fachowości położnych.żeby było jasne
          cesarka to żadna przyjemność,brzuch boli jak cholera,pierwsza doba jest do
          bani,dobrze żeby ktoś z wami był,bo trudno się na bok przekręcić do karmienia
          ale już drugi dzień jest ok,ja podziękowałam za środki przeciwbólowe,bo nie
          było takiej potrzeby.no i tak powodzenia
        • tucik Re: tuciku... 01.05.06, 10:19
          no to faktycznie...z tym, że może się jeszcze okazać, że dzieciątko jest
          długie a nie aż tak ciężkie albo poród może nie być taki zły, same wiemy że co
          poród i co kobieta to inaczej wszystko przebiega, nie nastawiaj się negatywnie,
          ja tez wiem że będę cierpieć niemiłosiernie (wszak inaczej ale jednak) ale
          jestem dobrej myśli, że szybko to opanuje i dojdę do siebie i Tobie tez tak
          radzę i życzę, mniej lęku...choć wiem że łatwo się mówi! poradzisz sobie
          zwłaszcza jak zapewnisz sobie dobrą opiekę przy porodzie; a bedzie z Tobą Twój
          mąż? i chyba dobrze by było mieć w tej sytuacji jednak "swoją" ustawioną
          położną? pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka