mary78 05.05.06, 22:32 Jak długo przed zajściem w ciąże rzuciłyście palenie? Tyle sie mówi o szkodliwości palenia we wczesnej ciąży a przed ciążą? Jakie ma to konsekwencje dla dziecka? PS. Nie-palaczkom z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwonaw10 Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 22:47 Ja rzuciłam 2 tygodnie przed tym jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Czyli odstawiłam papierosy w 4tc. Mój lekarz oczywiście nie był zadowolony, że wogóle paliłam, ale powiedział też żebym nie popdała w paranoję, nie przejmowała się teraz tym, że będąc już w ciąży paliłam. Dodał też żebym się cieszyła, że udało mi się rzucić No i narazie się cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
malinka255 Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 22:49 Ja w pierwszej i drugiej ciązy rzuciłam wtedy , jak zrobiłam test i opkazało się, że jestem w ciązy, było to ok.4 tc; tyle, że przed pierwsza ciążą paliłam nałogowo ok.paczki dziennie; a przed drugą ciążą tylko okazjonalnie; malinka Odpowiedz Link Zgłoś
goche Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 22:51 Ja również rzuciłam, jak test wyszedł pozytywny. Myslę, że te kilka papierosów wypalonych w pierwszych dniach ciąży nie ma znaczenia. Ważne żeby nie palic później. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 23:10 Rzuciłam w 4tc., bo przestały mi smakować, dzięki temu zorientowałam się, że jestem w ciąży A paliłam okazjonalnie, cienkie super lighty Odpowiedz Link Zgłoś
clio_1 Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 23:15 Ja rzuciłam palenie kilka tygodni przed zajściem w ciążę, nie pamiętam dokładnie ile - w na początku listopada jeszcze popalałam, pod koniec grudnia zrobiłam test i jutro zaczynam 23 tc. Palenie rzuciłam nie dlatego, że planowaliśmy dziecko, ale po prostu przestało mnie "ciągnąć" do fajek (no może tylko po jedzeniu), z dnia na dzień paliłam coraz mniej aż w końcu przestałam. Ale teraz jak mąż wychodzi na papieroska na balkon, to nie powiem, trochę mnie ciągnie... Mam nadzieję, że już do tego nałogu nie wrócę. Jeżeli chcesz rzucić palenie - życzę Ci powodzenia. Przy odrobinie wysiłku i silnym postanowiniu powinno sie udać )) Odpowiedz Link Zgłoś
cynamonka6 Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 23:23 U mnie dniem rozstania z papieroskami był dzień zrobienia testu ( 2-3tc). Paliłam sporo, raczej mocnych fajek. Udało mi się rzucić bezboleśnie i nie palę już prawie 5 lat. Bobas urodził się zdrowy! Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka75 Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 23:43 U mnie tak wyszło, że wyszło mi rzuceneie długoletniego palenia w pierwszym dniu ostatniej miesiączki Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: pytanie do ex-palaczek 05.05.06, 23:51 Ja zarowno w pierwszej jak i w drugiej ciazy rzucilam kiedy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy. Niestety nie od razu - zajelo mi to w obydwu przypadkach ok. 2 tyg. popalania jeszcze po 1-2 szt. dziennie. Niestety moj organizm nie byl tak litosciwy i nie odrzucil sam papierochow, musialam to zrobic ja i moja silna wola. Ale terazmam zamiar nie wracac do fajek po urodzeniu i wykarmieniu, tak jak zdarzylo sie to poprzednio. Mam nadzieje ze wytrwam bo to fatalny, smierdzacy nalog. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiunia11 Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 07:37 Ja przestałam palić na kilka msc. przed zajściem w ciąże (zrobiłam to dle siębie, bo ciaża nie była planowana),ale mój mąż palił. Rzucił dopiero jak lekarz potwierdził ciążę (to też się trochę na wdychałam). Odpowiedz Link Zgłoś
kgbx2 Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 09:14 Ja nie byłam tak dzielna jak większość mam, które wypowiedziały się powyżej. Paliłam ponad 10 lat, paczkę dziennie (młodo zaczęłam niestety) i nie byłam w stanie rzucić tak od razu jak zaszłam w ciążę - przeprowadziłam szczerą rozmowę z lekarzem i poradził mi żebym w takim razie zmniejszała ilość.(Że w moim organiźmie jest tyle trucizny, że powolne odstawienia też będzie miało sens a poza tym uniknę może w ten sposób nerwowości związanej z rzucaniem palenia) Od razu postanowiłam, że nie będę palić więcej niż 5 papierosów dziennie, potem 4, 3, 2, 1 - potem paliłam co drugi dzień a potem jakoś udało się dwa dni nie zapalić, wytrzymałam 3 i 4 i przestałam ale cały czas miałam papierosy i mówiłam sobie, ze jak tylko będę miała ochotę to w każdej chwili zapalę. Jestem takim typem który nie może postanowić, że czegoś nie będzie robił czy jadł w ogóle bo działa to na mnie odwrotnie - wtedy siegam po więcej i więcej (to samo z dietą i słodyczami) Rzucanie palenia zajęło mi 3,5 miesiąca - moja córka ma już 5 lat i 4 miesiące - urodziła się zdrowa, 10 pkt i nie miałam z nią większych kłopotów zdrowotnych poza typowymi infekcjami odkąd poszła do przedszkola. Dodam, że od tamtej pory nie palę. Ale jeśli ktoś jest w stanie odstawić papierosy od razu to nie plecam mojego sposobu. Myślę, ze im wczesniej się rzuci tym lepiej dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
misspigy Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 09:19 ja w 2000 zaszłąm w ciążę ... zrobiłam test ok 7 tc... wyszedł pozytywnie, ale popalałam sobie ... po 2 tyg. - poronienie. w 2003 zaszłam w ciążę ... paliłam - poszłam do gina, któy potwierdził ciążę i w tym dniu wypaliłam ostatniego papierocha. nie paliłam 2 lata. potem znowu zaczęłam "popalać" ... kiedy wyszło mi, że jestem w ciąży od razu rzuciłam. I jestem w 30 tc i od 5 tc nie palę. Ale co jest dziwne: w drugiej ciąży nie mogłam zniesć myśłi o paleniu... natomiast teraz to miewam takie chwilę, że chętnie bym sobie zapaliła. Ale nie zapaliłam ani razu Odpowiedz Link Zgłoś
sja75 Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 09:49 u mnie ciaza zaczeła sie od zapalenia oskrzeli-wtedy nie mogłam nawet pomyslec o zapaleniu przez pasqdny kaszel bo wyrywało mi płuca a później nagle okazało sie ze jestem w ciąży i odrzuciło mnie od fajek.pare razy zdarzyło mi sie zapalić ale tylko w pubie przy czym wypalałam "cudzesa"tylko do połowy.teraz odczuwam totalny wstręt Odpowiedz Link Zgłoś
annabed74 Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 16:14 ja nie bylam nalogowcem, ale popalalam sobie, czasami-na imprezkach-nawet sporo, ale moj organizm sam odrzucil to okropienstwo.jeszcze nawet nie wiedzialam, ze jestem w ciazy, a papierosy nagle przestaly mi sprawiac przyjemnosc, po prostu mnie odrzucalo.. wyjasnienie nadeszlo wkrotce. teraz juz 37tc, a mnie odrzuca z potrojna sila, i bardzo dobrze! i nie zamierzam do fajek wracac, bleee! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.sos Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 17:10 Ja kiedyś poczułam, ze niedługo będę chciała mieć dziecko i postanowiłam rzucić palenie. Na początku nie bardzo wierzylam w sukces. Kupiłam dużo plastrów, bo zaszkodzić mi bardziej od papierosów w żaden sposob nie mogły. Pierwsza próba rzucenia po 10 latach palenia okazała się sukcesem! Pomogła świadomość że juz zawsze bede nałogowcem i wytstarczy 1 papieros, by to zaprzepaścić oraz myśl że kiedys będę matką. Wyszło na to że rzuciłam w lutym, w czerwcu odstawiłam pigułki a w sierpniu test wyszedł pozytywnie . Dzidzia ma termin na poniedziałek, ale na pewno o tym nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
ppaula2 Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 18:56 Ja zaszłam w ciąże w 2001r. Paliłam nałogowo od wielu lat. W ciąży zmieniłam fajki na R1 i przez kilka miesięcy nie mogłam się zebrać na żucenie. Pewnego dnia olśniło mnie i wyżuciłam paczkę przez balkon. Od tamtej pory nie paliłam do końca ciąży i przez całe 3 miesięczne karmienie. Aha, mały urodził się 3450g i 57cm. Czyli nie był taki malutki. W tej chwili jestem w 13tc. Palenie żuciłam 1 marca a test zrobiłam 8 marca. Czyli żuciłam w 3tc. Myślę, że nie będzie to miałao wpływu na dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakur Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 19:20 ja planowałam 1-2 miesięczną (w zależności od wytrwałości)przerwę w paleniu, aby dać organizmowi odpocząć,bo paliłam już ok 1 paczki dziennie. Kilka dni przed planowanym rzuceniem okazało się, że jestem w ciąży. Następnego dnia już nie paliłam i wcale mnie nie ciągnęło - tak silną motywacją było zdrowie maluszka. Nie palę do dziś - ponad 6 lat. Po skończeniu karmienia były tylko "chwilowe pociągi" sytuacyjne - np. na grillu z koleżankami, ale sobie nie pozwoliłam na słabość, bo głupio by mi było przed mężm, który też rzucił palenie (na miesiąc przed narodzinami maleństwa). Teraz jestem w 39 tc z drugim dzidziusiem. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: pytanie do ex-palaczek 06.05.06, 22:32 z chwilą dowiedzenia się o ciazy rzuciłam, nie miało żadnych konsewkwencji dla dziecka ze paliłam wczesniej, jest zdrowy, pulchniutki, zadowolony i olbrzymi jak na swoje parwie 7 m, nigdy nie chorował. Odpowiedz Link Zgłoś