Dziewczyny, musze sie komus wygadac bo meza i rodzicow to juz bardziej nie
chce straszyc.... qrcze strasznie sie boje, samego zabiegu, tego co bedzie
po.. ze mna, z dzidziusiem, czy poradze sobie jako mama - mam coraz wieksze
watpliwosci...przeciez tak naprawde to ja nic nie wiem... bosh jeszcze troche
i zeswiruje do konca... dodatkowo nie pomaga mi "nienawisc" do szpitali jak
ja nie znosze w nich przebywac, juz sam fakt pojscia do lekarza podnosi mi
cisnienie... ( a i po poczytaniu niektorych postow tutaj, mam jakas obsesje
na tle cewnika, na sama mysl jest mi slabo);
eeech to tyle, moze joge powinnam pocwiczyc zeby sie wyciszyc? tylko na nauke
troche za pozno

pozdrawiam wszystkie e- mamy