Dodaj do ulubionych

ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed porodem

27.05.06, 12:00
Witam,

mam pytanie: czy dajecie/dawałscie swojemu ginekolowi-położnikowi przed
porodem kopertę "w podzięce" i wiadomo, że z prośbą o w miarę pełną asystę
przy porodzie? Jeżeli tak, to w jakich sumach?
Obserwuj wątek
    • jasminar Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:05
      back to komunizmsad
    • katrint Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:11
      jessuuuu ludziska a potem się dziwicie jak jest w szpitalach
      pewnie, daj ile mozesz a najlepiej sie zapożycz jeszcze
      • katy011 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:17
        katrint napisała:

        > jessuuuu ludziska a potem się dziwicie jak jest w szpitalach
        > pewnie, daj ile mozesz a najlepiej sie zapożycz jeszcze

        pytanie brzmialo: tak, czy nie. Tez jestem ciekawa. Nie masz, to nie zawiść
        innym.
        • katrint Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:23

          uważam że łapówkarstwo stanowczo trzeba tępić a najgorsi są właśnie ci co w
          łapę dają
          i zawiść nie ma tu nic do rzeczy
          • jasminar Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:42
            jesli Cie stac na płacenie to dlaczego nie idziesz do prywatnej kliniki tam masz
            cennik podany na talerzu i nie musisz wtedy zadawac głupich pytan na forum a
            łapowkarstwo popieram katrint trzeba tepic!!!!!!!!!!!!!!
            • natalka691 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:45
              Bez komentarza, ludziska przestańcie dawac łapówki do cholery
              • agnieszkaaa7 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:56
                booozeeee, jakie durne komentarze, gratuluje bezmózgom.
    • magatrojmiasto Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 12:57
      Osobiście też nie jestem za łapówkami, ale dziwią mnie wasze święte głosy
      oburzenia. Jak mowa o wynajmowaniu położnej do porodu, to nikt się jakoś nie
      oburza, a to też jest jakaś forma łapówkarstwa.
      • baaasiiia Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:02
        magatrojmiasto napisała:

        > Osobiście też nie jestem za łapówkami, ale dziwią mnie wasze święte głosy
        > oburzenia. Jak mowa o wynajmowaniu położnej do porodu, to nikt się jakoś nie
        > oburza, a to też jest jakaś forma łapówkarstwa.


        Różnica może subtelna acz bardzo istotna - z położną jest podpisywana umowa i
        nie jest to łapówka. Przypadek, o którym pisze autorka postu, to łapówka w
        czystej postaci. W niektórych szpitalach, z tego co wiem, można też taką umowę
        podpisać z lekarzem i wtedy to też jest w pełni prawa.
      • mariolka55 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:04
        magatrojmiasto napisała:

        > Osobiście też nie jestem za łapówkami, ale dziwią mnie wasze święte głosy
        > oburzenia. Jak mowa o wynajmowaniu położnej do porodu, to nikt się jakoś nie
        > oburza, a to też jest jakaś forma łapówkarstwa.


        połozna to nie jest forma łapówkarstwa,bo wynajmujesz ja całkiem prywatnie i
        sciagasz z domu (w moim przypadku to była 4 rano) a masz pewnosc z kim bedziesz
        rodzic wiesz ze cie nie zostawi bo dyzur sie skonczył itp...

        a dawanie doktorom konowałom i chamom którym ciagle mało to łapówkarstwo i
        głupota ludzka!!!!
        • magatrojmiasto Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:10
          Wszystko pięknie, tylko w ten sposób daję do zrozumienia, że bezpłatnie godzę
          się na złe traktowanie, bo dobra opieka to tylko za pieniążki, a ja to
          przyjmuję za normalne i płacę. Bo - jak rozumiem - ta sama położna bez umowy i
          płacenia nie będzie się wysilać?...
          • baaasiiia Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:29
            magatrojmiasto napisała:

            > Wszystko pięknie, tylko w ten sposób daję do zrozumienia, że bezpłatnie godzę
            > się na złe traktowanie, bo dobra opieka to tylko za pieniążki, a ja to
            > przyjmuję za normalne i płacę. Bo - jak rozumiem - ta sama położna bez umowy
            i
            > płacenia nie będzie się wysilać?...

            Zdaje się, że nie rozmawiamy tu o kompetencjach położnych i lekarzy i ich chęci
            do uczciwej prace za pieniądze czy też bez nich. Autorka postu zadała pytanie -
            ile w "kopercie"? nie pytała dawać czy nie? Dla mnie to łapówkarstwo, nie ma
            to nic wspólnego z oficjalnym cennikiem szpitali, gdzie są pozycje wynajmu
            sali, położnej, lekarza. Od takiej umowy pobierany jest podatek i jest to, moim
            zdaniem, ok. A to, na ile się ktoś stara, kiedy ma zapłacone dodatkowo, a na
            ile, kiedy nie ma, to już inna para kaloszy......
        • malman Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 08:07
          Do mariolka55- nie można uogólniać i od razu używać wyzwisk i epitetów w
          stosunku do wszystkich lekarzy,skoro uważasz,że wszyscy lekarze to konowały i
          chamy to po co wobec tego do nich chodzisz?Sa przypadki niegodziwego
          postępowania wśród i połoznych i lekarzy i salowych i miliona innych ludzi.Sama
          niedługo będę mamą, poza tym kończę medycynę i tylko ja wiem ile wysiłku
          kosztuje "porządnych lekarzy" zdobywanie wiedzy i pomoc pacjentom.Pomyśl więc
          najpierw zanim zaczniesz uogólniać droga koleżanko.
          • malman Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 08:09
            Ze zdeberwowania się zapędziłam- to była odpowiedź do megatrojmiato nie do
            marilki 55, przepraszam.
            • mariolka55 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 08:44
              malman napisała:

              > Ze zdeberwowania się zapędziłam- to była odpowiedź do megatrojmiato nie do
              > marilki 55, przepraszam.

              chyba jednak do mniesmile
          • mariolka55 Do Malman 30.05.06, 08:39
            malman napisała:

            > Do mariolka55- nie można uogólniać i od razu używać wyzwisk i epitetów w
            > stosunku do wszystkich lekarzy,skoro uważasz,że wszyscy lekarze to konowały i
            > chamy to po co wobec tego do nich chodzisz?Sa przypadki niegodziwego
            > postępowania wśród i połoznych i lekarzy i salowych i miliona innych
            ludzi.Sama
            >
            > niedługo będę mamą, poza tym kończę medycynę i tylko ja wiem ile wysiłku
            > kosztuje "porządnych lekarzy" zdobywanie wiedzy i pomoc pacjentom.Pomyśl więc
            > najpierw zanim zaczniesz uogólniać droga koleżanko.


            No niestety ale ja mam przykre doswiadczenia z lekarzami i mam wrazenie ze
            wiekszosc z nich to własnie niedouczone konowały(mam ciezko chora tesciowa i
            czesto wydaje mi sie ze sama wiem wiecej od nich po przeczytaniu w necie tego i
            owego,a tesciowa straciła rok czasu na chodzenie po róznych lekarzach,zanim
            doczekała sie na własciwa diagnoze i własciwe badanie czyli rezonans-
            magnetyczny ROK CZASU!!!! co przy jej chorobie to jest strasznie duzo
            straconego czasu!!!!!!!!!!) nie dawała nikomu,moze gdyby dawała byłaby lepiej
            potraktowana? niewiem...
            Druga sprawa jak przywiezli moja babcie z udarem mózgu do szpitala,co z nia
            wyczyniali az mi sie dzis chce płakac jak sobie to przypomne,jak ja wozili z
            chirurgi na neurologie z neurologi na chirurgie i tak chyba 3 razy!!! i tez
            im "madrym" doktorkom trochu czasu zajeło zanim zdiagnozowali chorobe!
            Tak ze nie dziw sie ze mam takie podejscie do lekarzy ,pewnie ze sa wyjatki nie
            przecze,ale to sa wyjatki!!! do których mam nadzieje bedziesz nalezec.

            A do ginekologa chodze prywatnie,bo niestety tylko za kase mozna byc godnie
            traktowanym,wysłuchanym i delikatnie badanym!!!

            Jedyny lekarz "darmowy" do którego mam zaufanie i który chyba jest naprawde z
            powołania to moja lekarz-pediatra do której chodze z synkiem
    • katrint Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:00
      Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz, skoro "dawanie w łapę " to taka normalka dla
      niektórych to czemu się po prostu samego zainteresowanego w gabinecie nie
      spytacie??Czyżby obawa,że traficie na uczciwego i zostaniecie delikatnie
      wyproszone??Poza tym każdy lekarz-łapówkarz ma swój cennik i on zależy od tego
      czy przyjmuje w stolicy czy w Koziej Wólce oraz od poziomu jego kompleksów,więc
      pytanie na forum nic nie da.Każdy jest innysmile))
      • jasminar Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:22
        Reasumujac :łapówke bierze nieuczciwy a daje głupi
        • korneliap Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:39
          ja tez jestem przeciwko łapówkom
    • kaliber82 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:41
      Jestem załamana postem i popieram oburzeni odpisujących, mimo nazwania "świętym
      oburzeniem"-czy jakoś tak... Masakra po prostu! Prokurator....

      Gosia
    • cathy1976 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 13:52
      uuu... a potem sie ludzie dziwia, ze korupcja jest w Polsce wszedzie... dopoki
      bedziemy wreczac lapowki, dopoty tak bedzie! Dający jest tak samo
      odpowiedzialny za ten wstretny proceder. I tak jestem swięcie oburzona, bo
      takie osoby sa wspolwinne sytuaccji w kraju!
      • mariolka12 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 14:06
        Same święte i niewinne na tym forum, uśmiać się można. A do rzeczy, jest bardzo
        duża rozbierzność od 500zł do 2500zł, jeżeli myślisz o takiej ewentualności to
        najpierw się zorientuj czy dany lekarz taką kopertę przyjmie, jeżeli chodzisz
        do niego prywatnie to możesz go podpytać czy istnieje możliwość aby był przy
        twoim porodzie jeżeli powie że tak to sprawa dalej jasna umawiacie się na
        konkretną sumę i to wszystko.
        • cathy1976 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 14:14
          no to sie smiej Kolezanko... zawsze na swiecie zdarzaja sie cwaniaki, ktore sie
          smieja z uczciwosci 'frajerow'. Dziekuje losowi, ze naleze do tej wysmiewanej
          grupy. Pozdrawiam innych nieskorumpowanych.
    • przeciwcialo Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 14:17
      Co miesiąc ginekolog pensje dostaje. NFZ zapłacił za moje porody.
      • baaasiiia Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 14:33
        przeciwcialo napisała:

        > Co miesiąc ginekolog pensje dostaje. NFZ zapłacił za moje porody.


        Dokładnie tak, za moje też! Na dodatek drugi raz miałam poród w szpitalu, gdzie
        tuż przy wejściu wisi tak duża tablica z wyraźnym napisem:"my łapówek nie
        bierzemy"...
        • jasminar Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 14:41
          bardzo "podoba" mi sie stwierdzenie o robierznosci kwoty łapówki od 500 do 2500
          wink a 2500 to za co ? Lekarz rodzi za Ciebie czy jak? Zauwazyłam ze tego typu
          "fanaberie"smile przewaznie uskutecznia tzw nowobogacki chłam ktoremu sie w pewnej
          czesci ciała poprzewracało,mam nadzieje ze trafia na takiego lekarza ktory z
          gabinetu pogoni na 4 wiatry
          • katrint Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 14:49
            A ja znam przypadek super konowała-łapówkarza,który panoszy się w moim mieście
            i bierze kasę za(jak to było-w podzięce przed porodem) a jak już poród się
            zacznie to dzielny lekarzyna zwykle się nie zjawia hehe.A ile potem taka
            łapówkara ma pretensji do całego świata,jak to,kopertę wziął i się nie zjawił w
            szpitalu,jejku co za rozpacz,jaki on nieuczciwy.I ja życzę tym śmiejącym się z
            mojego świętego oburzenia aby na takiego trafiły hehe.
            • iga1001 Re: moim skromnym zdaniem to kolejna prowokacja 27.05.06, 15:22
              Nie będę komentować postów zamieszczonych powyżej, bo i tak każdy będzie miał
              swoje racje, ale moim skromnym zdaniem to kolejna prowokacja.
          • mariolka55 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 15:50
            jasminar napisała:

            > bardzo "podoba" mi sie stwierdzenie o robierznosci kwoty łapówki od 500 do
            2500
            > wink a 2500 to za co ? Lekarz rodzi za Ciebie czy jak? Zauwazyłam ze tego typu
            > "fanaberie"smile przewaznie uskutecznia tzw nowobogacki chłam ktoremu sie w
            pewnej
            > czesci ciała poprzewracało,mam nadzieje ze trafia na takiego lekarza ktory z
            > gabinetu pogoni na 4 wiatry

            popieram!!!!!!!!!! 2500 w "podziekowaniu" o matko!!! masz ty dobrze w
            głowie?????
    • dorianne.gray Nie dajemy 27.05.06, 16:08
      Łapówkarstwo trzeba tępić, a nie popierać. Zsumuj sobie wszystkie składki
      zdrowotne, jakie do tej pory zapłaciłaś, to zobaczysz, ile kosztuje opieka
      lekarska.
      • renate_s Re: Nie dajemy 27.05.06, 21:38
        Ok ,jasne ale kiedy w gre wchodzi zycie czy zdrowie.Ja i moja rodzina nieraz
        dalysmy koperte, kiedy ktos z naszych bliskich byl w szpitalu.Wiec nie
        potepiam, mysle , ze jest cos nie tak z naszym systemem ubezpieczen.Pieniadze
        powinny isc "Z pacjentem", jesli leczyl sie u doktora x ,pieniadze dostaje
        doktor x , oczywiscie oprocz pensji podstawoewj.Powinnysmy miec prawo wyboru
        lekarza i to w ramach ubezpieczenia.
        • dorianne.gray Re: Nie dajemy 29.05.06, 19:22
          Życie i zdrowie moje i moich bliskich już wiele razy wchodziło w grę (w końcu
          kontakt z lekarzem następuje zazwyczaj wtedy, kiedy życie lub zdrowie jest
          zagrożone, prawda?) i jakoś wszyscy żyjemy i mamy się dobrze, chociaż żaden
          lekarz nie dostał w łapę.
      • kiciorek123 Re: Nie dajemy 29.05.06, 11:54
        A czy wiesz jaka część Twoich składek faktycznie idzie na opiekę lekarską? Czy
        wzięłaś pod uwagę ile kosztją np marmury w Oddziale NFZ, praca urzędniczki(nie
        daj Boże coś od niej chcieć), sprzątaczki, portiera w NFZ (zarabia tyle co
        lekarz)? Chyba to wina systemu a nie lekarzy. Ja też nie popieram łapówek ale
        jakby płaca była adekwatna do odpowiedzialności i wysiłku włożonego w zdobycie
        specjalizacji(niektórzy pracują w ramach wolontariatu przez 6 lat) to nie
        byłoby takiego problemu.
        • dorianne.gray Re: Nie dajemy 29.05.06, 19:30
          A czy wiesz, że to nie moja wina, że w oddziałach NFZ są drogie marmury? Ja
          płacę składkę ZDROWOTNĄ, a to, co się z nią dzieje, to już nie moja broszka. I
          nie wyobrażam sobie, żeby marmury w NFZcie miały być usprawiedliwieniem dla
          dawania łapówek lekarzom. Ja też włożyłam w moje wykształcenie dużo pracy i nie
          oczekuję od nikogo specjalnych grantów z tego powodu.
          • kiciorek123 Re: Nie dajemy 30.05.06, 10:08
            Skoro Cię nie obchodzi co się dzieje z twoją składką to dlaczego akurat masz
            pretensje do najnizszego szczebla w służbie zdrowia? Może z pretensjami udaj sie
            do ministra zdrowia i prezesa NFZ. Większości wydaje się, że pieniądze "idą" za
            pacjentem-może i "idą" tylko po drodze się gubią, a do celu dochodzą grosze
            • dorianne.gray Re: Nie dajemy 30.05.06, 19:28
              I co, to ma być usprawiedliwienie dla łapówek?????
              Mam iść do ministra i skarżyć się, że lekarze mało zarabiają i muszę dawać im
              łapówki, żeby mieli z czego żyć?????
              Czy Ty czytasz to co piszesz zanim wciśniesz "enter"?????.....
              • kiciorek123 Re: Nie dajemy 31.05.06, 15:26
                Wystarczy żebyś nie oskarżała lekarzy o to, że w szpitalach jest żle, mimo iż Ty
                płacisz składkę. A na skargę nigdzie nie musisz iść, bo i tak by Cię nikt nie
                wysłuchał. Jakbyś czytała to co ja piszę to byś wiedziała, że ja też nie
                popieram łapówek.
                A "enter" nie wciskam...I doskonale wiem co piszę
                • dorianne.gray Re: Nie dajemy 31.05.06, 16:19
                  Kiciorek, weź Ty mi zacytuj, gdzie ja oskarżam lekarzy, że jest źle w
                  szpitalach! No proszę Cię!
                  Jakbyś czytała to, co ja piszę, to byś wiedziała, że nigdzie niczego takiego
                  nie napisałam - po prostu jestem PRZECIWKO łapówkom.
                  Howgh. Czep się tramwaja wink
      • agxa1 Re: Nie dajemy 29.05.06, 12:18
        ja wole dac a nie ryzykowac meczarni wielogodzinnych
        • dorianne.gray Re: Nie dajemy 29.05.06, 19:32
          A ja uważam, że to dziwne podejście. Dzięki osobom takim, jak Ty, łapówkarstwo
          w naszym kraju kwitnie.
    • reniatoja Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 16:16
      Ja mieszkam w Grecji i tutaj proceder dawania kopert jest tak masakrycznie
      rozpowszechniony, ze bez koperty to po prostu jesteś traktowana jak ostatnia
      szmata, znam dziewczynę, która nie dała koperty i w związku z tym rodziła
      dosłownie sama, na korytarzu, dopiero gdy juz miała bóle parte i główkę między
      nogami, to ktoś sie nią zainteresował i przewiózł na porodówkę, o znieczuleniu
      przy szyciu nie było mowy, o jakimkolwiek zainteresowaniu ponad to, co
      konieczne, zeby nie zeszła ona i dziecko - po porodzie - nie było mowy. Jest to
      karygodne, ale niestety walka z tym procederem jest walką z wiatrakami. JEśli
      nie zapłacisz to po prostu będziesz ty cierpieć, a na pewno nie zwalczysz
      korupcji. Nie dajesz koperty = jesteś traktowana jak zło konieczne i
      zawalidroga. Dajesz - rodzisz jak człowiek. O tym się mówi wczesniej pacjentce,
      są przyjęte sumy (700€ za poród sn, 900 € za cesarkę). Ja jednak planuję się w
      pewnym sensie wyłamać z tego zwyczaju. Będę rodzić w małym szpitalu. Spytałam
      wprost lekarza na pierwszej wizycie jakie "honorarium" sobie zyczy i powiedział
      mi, że jest to zbedne i jeśli bedziemy chcieli mu coś dać to tyle ile sami
      chcemy. Wiec ja planuje nie dawać nic przed porodem (bede miała cesarkę), a
      jeśli stwierdzę, że jestem zadowolona i byłam traktowana po ludzku, to wtedy
      może damy mu z 300 € faktycznie jako podziekowanie, a nie łapówkę przed
      porodem. Z pierwszym dzieckiem też miałam szczeście do lekarza, ten przyjął
      tylko róze, koperty nie przyjął, ale to naprawde wyjątek, normalnie w Grecji
      wszystrkie dziewczyny w Atenach płacą na lewo lekarzom. Moze to też kwestia
      tego, że ja nie rodzę w Atenach, tylko w małym szpitalu na peryferiach i może
      tu nie mają takiego tupetu jak w wielkim mieście, nie wiem.
      • titta Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 22:26
        Tak juz jest, ze to ci ktorzy placa sa winni nieszczescia tych ktorzy
        niezaplacili. Poza tym glupio daja sie doic. (Ps. pelnoplatny porod w Szwecji
        kolezanke bez zadnego ubezpieczenia, zameldowania itp. kosztowal ponizej 600
        euro).
        • 100ania Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 31.05.06, 09:24
          Zapłaciłam tylko za indywidualną opiekę położnej w trakcie porodu. Potem miałam
          normalną opiekę lekarską położniczą, a dziecko neonatologiczną. Kubuś urodził
          się z prawą dłonią mniejszą niż lewa. Ordynator neonatologii wzywał kolejnych
          rehabilitantów i chirurgów na konsultacje. Dodatkowo pani doktór załatwiła nam
          konsultacje u znanego ortopedy poza kolejką. Za jej zaangażowanie podziękowałam
          jej kawą i jakimiś czekoladkami, ale PO wszystkim. Zrobiła to wszystko dla
          mojego dziecka nie licząc na "podziękowania" w żadnej formie. Nie mirzmy
          wszystkich lekarzy jedną miarą.
    • marti73 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 16:33
      to "łapówkarstwo" to niestety nie wina nas, pacjentek tylko niestety chorego
      jeszcze systemu, gdzie lekarzom, nauczycielom, policjantom płaci się marne
      grosze (wcale nie dziwię się, że wyjeżdżają za granicę).jeśli będę miała za to
      dobrą opiekę w normalnym szpitalu albo trochę lepszą, bo mój super lekarz w
      takim akurat szpitalu pracuje, to czemu nie mam dać jemu i położnej
    • oljot Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 27.05.06, 16:55
      Każdy weżmie ile dasz, za mało zarabiają,żeby "pogonic na 4 wiatry"smile..W jednej
      Polsce żyjemy...
      A te tzw."umowy z położnymi" to po prostu inteligentna forma łapówki,
      prywatny lekarz w panstwowym szpitalu,dobre...
    • ssammba Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 12:14
      to sie nasluchalas ha ha nie zadawaj takich pytan one sa bez odpowiedzi jak masz
      to daj a ile i za ile to zapomnij ale nikt Ci tu nie napisze pa pa
    • agawa5 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 12:41
      > mam pytanie: czy dajecie/dawałscie swojemu ginekolowi-położnikowi przed
      > porodem kopertę "w podzięce" i wiadomo, że z prośbą o w miarę pełną asystę
      > przy porodzie? Jeżeli tak, to w jakich sumach?

      Po pierwsze nie przed porodem - tylko po.
      Po drugie bez zbednych podchodów i kombinacji.
      My umówilismy sie juz na początku ciąży ze nasz lekarz ma odebrac poród
      osobiście bo sobie tego życzymy. Umówilismy sie ile to bedzie kosztowało (1500
      zł) jak bedzie wygladał poród itp. Potem kiedy zaczeły sie skurcze nasz gin
      przyjechał ekstra do porodu z domu w środku nocy i byl do samego konca do
      naszej dyspozycji.
      Osobiscie uważam ze za dodatkową prace sie płaci, szczególnie jak ktos poświeca
      dla mnie prywatny czas. Jesli ja miałabym cos zrobic dla firmy po godzinach
      oczekiwałabym gratyfikacji.
      Łapówkarsto jest wtedy gdy personel oczekuje prezentów za cos co robi na swoim
      dyzurze w godzinach normalnej pracy.
    • elag3 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 12:50
      No dziwne gdzie są wszystkie te co dają - bo wiem że dają. Ja nie dałam i nie
      powiem żeby się ze mną ładnie obeszły.
      • ashera Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 13:26
        Ja mam zasadę, niedawania. Raz odeszłam od tej zasady w zeszłym roku jak miałam
        operację i pożałowałam i już nigdy nikt ze służby zdrowia nic ode mnie nie
        dostanie. Mąż udał się po operacji do pana doktora dał w "podzięce" kopertkę i
        prezent. Szanowny pan doktor chyba liczył na więcej bo na zdjęcie szwów umówił
        mnie w pryw gabinecie bagatele 50zł. - beszczelny typ. Nadnienię, że w kopercie
        dostał kwotę równą 4 prywatnym wizytom w jego gabinecie. Tak więc nigdy więcej,
        a na sali porodowej trzeba się głośno domagać swoich praw. Oni są tam dla nas a
        nie my dla nich. W Polsce każdy boi się odezwać do lekarza, a prawda jest taka,
        że sznuje się tych co potrafią upomnieć się o swoje.
        • elag3 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 14:03
          Wiesz ciężko jest dyskutować między jednym parciem a drugim. Też nie dałam dla
          zasady nie dalam też kiedy sama miałam operację - też dla zasady choć rodzice
          ręce załamywali - co oni w tym szpialu ze mną zrobią - nie zrobili mi nic złego
          ale wiedzialam co robię i chodziło tylko o mnie a jeśli chodzi o moje dziecko i
          od tego mialoby zależeć czy lekarz coś spiep.. czy nie to już nie jestem taka
          pewna. Moje dziecko było niedotlenione i wierz mi przepłakałam niejedną noc
          bojąc się czy jest zdrowe. To ohydne jak niektórzy lekarze uzurpują sobie prawo
          do bycia panami życia i śmierci.
    • mamakrzysia4 NIC dostają pensje prawda? 29.05.06, 13:14

    • k_a_m_a3 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 13:51
      Przeciez dziewczyna sie pyta "czy dajecie"...
      Nie powiem czy jestem za czy przeciw, bo to by mozna z roznych ztron
      rozpatrywac... Zgadzam sie ze tzw lapowkarstwo jest wstretne, ale jakos mam
      wrazenie (pewnie nie wiele z Was sie ze mna zgodzi), ze to troszke wyjatkowa
      sytuacja. Babka sie po porstu boi i tyle. Przeciez rozne rzeczy slyszy sie na
      temat opieki. Ja bym to traktowala bardziej jako "ciag dalszy" opieki nad
      ciezarna. Nie chce powiedziec, ze tak powinno byc i ze to jest "normalne"- bo
      przciez powinnysmy miec super opieke za friko wink.
      Bardziej mnie gorszy odplatne "wpychanie sie w kolejke"- wiecie- wszyscy
      czekaja na swoja kolej, a tu pan/pani robi sobie skroty i daje koperte
      lekarzowi za wolne miejsce.
      Tak tylko sobie mysle- poniekad rozumiem autorke postu.
      • blaszany_dzwoneczek Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 14:00
        Mi się wydaje, że to jest kwestia wychowania czy się dawanie łapówki dopuszcza
        czy nie. Moi rodzice nigdy nie dali nikomu łapówki (a to trudniejsze czasy były
        niż teraz i łapownictwo kwitło wszędzie), ja też nie. W ogóle nie wyobrażam
        sobie takiej sytuacji i przypuszczam, że taki pomysł w ogóle nie przyszedł by mi
        do głowy. Chyba bym się wpierw ze wstydu spaliła. Kwestia mentalności.
        • elag3 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 09:19
          Moi rodzice też z kopertami nie latali po urzędach ale położnej za tzw dobrą
          opiekę ojciec płacił. Raz nie dał bo nie miał i źle się to skończyło - dotąd
          żałują że nie dali. Są sytuacje gdzie nie chce się ryzykować - bo stawka jest
          zbyt wysoka.
          • blaszany_dzwoneczek Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 11:20
            Wiesz co, dla mnie to jest obrzydliwe i jednoznacznie złe. Dając łapówki
            lekarzom dopuszczacie sytuację, że lekarze gorzej się będą zajmować tymi, którzy
            nie mają pieniędzy na łapówkę i w wyniku tej gorszej opieki mogą zdarzyć się
            powikłania czy jakaś tragedia. Ale co was to obchodzi. Pomyśl, że wręczając
            łapówkę przyczyniasz się do takiego "wychowania" lekarzy, a co za tym idzie
            pośrednio możesz przyczynić się do cierpień jakiegoś dziecka i jakiejś matki,
            którą olał lekarz, bo go nie opłaciła (a ty m.in. przyzwyczaiłaś go, że sie
            stara jak jest opłacony).
            • katrint Re: blaszany dzwoneczek-w tym sęk właśnie ale 30.05.06, 12:11
              jak widać nie każdy to rozumie.Niech sobie jedna z drugą wyobrazi,że rodzą dwie
              kobitki.Jedna dała koperte, druga nie.albo obie dały tylko sumy inne.I co się
              dzieje?Lekarz skupia się na jednej, olewając drugą.Nigdy nie wiesz czy ktoś z
              łózka obok nie dał więcej więc nigdy nie masz 100% pewności ,że to tobą się
              zajmą jak należy.A dając przyzwyczajasz lekarza,że ta sytuacja jest normalna.Co
              to ma być,licytacja o własne życie i życie własnego dziecka?????Ktoś wcześniej
              opisał jak to jest w Grecji.To powinna być przestroga,bo myślicie ,że skąd tam
              taka patologia?ano z przyzwyczajenia,któremu już nikt nie ma szans się
              sprzeciwić.Chcecie mieć to samo w Polsce?Czemu do was nie dociera ,że komuna
              minęła i pewne rzeczy się nam należą niezależnie od koperty dla lekarza,
              bombonierki dla pani na poczcie czy zagranicznych perfum dla surowej
              nauczycielki
    • korlewna Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 15:12
      Ja nie zamierzm dawac łapówek. Natomiast mam zamiar rodzic z mężem - po to,
      zeby w razie jakichkolwiek niedociągnięć byl przy mnie ktoś bardziej trzezwy
      niż ja, ktoś, kto w razie czego zareaguje.
      Natomiast jesli uznam, ze lekarz, czy polozne fantastycznie sie zachowali to
      wychodzac ze szpitala zostawię jakis tort i kwiaty.... ale to nie w formie
      łapowki, tylko naprawde jako podziekowanie.
    • anagram2 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 29.05.06, 16:12
      daj tyle na ile cie stać. Po co pytasz? Tak na logike to nawet lody w różnych
      miastach maja rózne ceny. pamietaj jednak o tym, że każdy szpital za poród
      dostaje ok. 2000 PLN! z NFZtu. A NFZ skad ma pieniadze? Nie sadzisz, że jak
      pracujesz to swoje juz zapłaciłaś? albo małzonek? Ja ewentualnie dam kasę do
      skarbonki. w kazdym szpitalu sa takie. Pozdrawiam. Aha, ktos dał juz Ci fajna
      rade. Zapytaj po prostu lekarza.
    • majowa-panna Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 01:07
      > a dawanie doktorom konowałom i chamom którym ciagle mało to łapówkarstwo i
      > głupota ludzka!!!!

      ze smutkiem, ale podpisuję się pod tym co zostało napisane. to co się dzieje w
      służbie zdrowia z lekarzami to już jest patologia najwyższego stopnia i
      bezmózgowie, szczególnie po tym co zrobili w katowicach. nie mam już do nich za
      grosz szacunku. pokażcie mi biednego lekarza, ja takiego nie znam, chyba że dr
      judym...
    • maretina wstydu nie masz. 30.05.06, 08:54
      nie dawaj lapowy. jezeli lekarz nie ma honoru i ma moralnosc w ttyle, to Ty
      badz uczciwa. bedziesz miala dziecko, pomysl nad swoim postepowaniem. ja
      wstydzilabym sie matki ktora korupuje.
      • elag3 Re: wstydu nie masz. 30.05.06, 09:23
        To bardzo surowa opinia ale pewnie urodzilaś bez powikłań, ale gdyby coś poszło
        nie tak sądzę że przeszłabuy Ci taka myśl przez głowę że może trzeba było dać...
        wiem co mówię.
        • maretina Re: wstydu nie masz. 30.05.06, 09:27
          elag3 napisała:

          > To bardzo surowa opinia ale pewnie urodzilaś bez powikłań, ale gdyby coś
          poszło
          > nie tak sądzę że przeszłabuy Ci taka myśl przez głowę że może trzeba było
          dać..
          > .
          > wiem co mówię.

          nie sadze.
    • lemurka3 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 09:25
      Art. 230a. § 1 . Kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub
      osobistej w zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w instytucji
      państwowej, samorządowej, organizacji międzynarodowej albo krajowej lub w
      zagranicznej jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi,
      polegające na bezprawnym wywarciu wpływu na decyzję, działanie lub zaniechanie
      osoby pełniącej funkcję publiczną, w związku z pełnieniem tej funkcji,
      podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

      Ja nie dam nic bo to przestępstwo!

    • katja_79 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 12:13
      Chodzę do mojej lekarki prywatnie co 2 tyg dostaje 50zł. Miałam już 12 wizyt,
      będą ze 3 jeszcze. Uważam że wystarczy.
      • koza06 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 17:15
        ja nie daje i nie mam zamiaru!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • jasminar Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 17:25
          ponoc bycie lekarzem to nie tyle zawód ile powolanie....chęć niesienia
          pomocy...patrzac na ostatnie wybryki lekarzy odnosze wrazenie ze to tylko i
          wyłacznie chec nabicia sobie portfela...gdzie sie podziała przysiega
          hipokratesa... chca wymusic wieksze pieniadze idac po trupach dosłownie i w
          przenosni....praktycznie kazdy lekarz ma prywatna praktyke i w ten sposob sobie
          dorabia.... jak zreszta wielu ludzi w innych zawodach wiec co mamy wszyscy
          przestac pracowac i wyjsc na ulice...???? Powiem tak w d...ch im sie
          poprzewracało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • marki0 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 17:40
            ja nic nie dawałam i uuwazam że chodzac prywatnie to juz przez to nieżle na mnie
            zarobi.Wizyty co dwa tygodnie a koszt 80-90 zł.A to czy bedzie przy porodzie czy
            nie pozostawiłam życiu.Wiadomo, że chciałam aby był, ale nie zamierzałam dawać
            łapówki.Słuchy chodziły że cesarka kosztuje 2000 a fizjologiczny 1000. Mój ginio
            powiedział ze jeśli bedzie to na jego dyżuże to na pewno do mnie zjrzy, wprost
            nie zasugerował ze chce kasę a i ja nie podtrzymywałam tego tematu.W obu
            przypadfkach jednak miałam cesarki i tak sie złozyło ze byli i uważam że to
            dobrze o nich świadczy że mi ją zrobili/kazdą z ciaz prowadził u mnie inny ginio
            a porody były w róznych szpitalach/.W drugim przypadku to nawet tak mi ginio
            zapalanował aby była na jego dyżuże wówczas kiedy miał nocke!Nie było mowy o
            pieniądzach! A ginio z pierwszej ciazy zszedł na moje ciecie z innego oddziału
            połozniczego z chirurgi gdyż on tam pracował.Mi sie trafili porzadni ludzie
            życzę zatem i Wam takich ginekologów dla których nie tylko kasa sie liczy!
            Sądzę jednak ze gdybym miała porody nagle noca to pewnie nie miała bym ich przy
            sobie, bo nie jestem za płaceniem im za takie nadgodziny/bo jakby nie było to sa
            dla nich dodatkowe nadgodziny/ a po drugie nie stać mnie na takie kwoty
            2000-3000 tysiace. dostali kosz słoduczy z dobra wódzią i kwiaty!I tyle.Uważam
            że wystarczy.
          • mariolka55 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 18:25
            jasminar napisała:

            > ponoc bycie lekarzem to nie tyle zawód ile powolanie....chęć niesienia
            > pomocy...patrzac na ostatnie wybryki lekarzy odnosze wrazenie ze to tylko i
            > wyłacznie chec nabicia sobie portfela...gdzie sie podziała przysiega
            > hipokratesa... chca wymusic wieksze pieniadze idac po trupach dosłownie i w
            > przenosni....praktycznie kazdy lekarz ma prywatna praktyke i w ten sposob
            sobie
            > dorabia.... jak zreszta wielu ludzi w innych zawodach wiec co mamy wszyscy
            > przestac pracowac i wyjsc na ulice...???? Powiem tak w d...ch im sie
            > poprzewracało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


            JASMINARsmile))))))znowu sie z toba zgadzamsmile dokładnie sie podpisuje pod twoimi
            słowami i to juz nie pierwszy raz!!!!!!!
    • marki0 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 17:42
      A wogóle co to znaczy w podziece przed porodem.a przepraszam za co? Jesli już to
      chyba po porodzie!!!!!
      • pantaleta Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 18:10
        no to posłuchajcie tego: ja się umówiłam z konowałem na kasę po porodzoe. Miał
        odbierać poród , niestety jak się zaczęły komplikacje nigdzie go nie można było
        znaleźć. Wreszcie zapadła decyzja o cesarce, którą podjął kto inny a nie on.
        Okazało się że to był po prostu zwykły pionek w tym szpitalu. Chciałam, żeby ta
        cesarkę wykonała on. Wreszcie go znaleziono i on wykonał ta cesarkę ale
        wszystko niestety za późno. Wody zielone, dziecko urodzone ze strasznym
        niedotlenieniem, które było przede mną przez szpital zatajane. Jak wzięłam
        książeczkę dziecka do ręki na neonatologii, to się przeraziłam: diagnoza: ostre
        niedotlenienie okołoporodowe. Mój mąż pojechał do konowała i zapłącił mu
        okrągłą sumkę, tak jak się umawialiśmy przed porodem. Konowal potem do mnie
        przyszedł w szpitalu i powiedział jakie mogą być następstwa tego
        nieditlenienia, ale zrobił to po wzięciu łapówki. Ja nie byłam niestety
        świadoma następstw. Gdyby był dobrym lekarzem, czuwałby nad porodem cały czas.
        Przez rok drżeliśmy, czy dziecko nie ma porażenia mózgowego, non stop wizyty u
        neurologów,. Na szczęście dziecko jest zdrowe, sprawa miała się skończyc w
        sądzie ale służba zdrowia w Polsce to porażka. Ale to juz inna historia.
        lekarzowi do teraz życzę wszystkiego co najgorsze, nie będę nawet tych zyczen
        wypowiadać. mam nadzieję, że przyplącze mu się jakiś okropne nieszczęście. Z tą
        myślą żyję juz od kilku lat. Nie dawajcie w łapę, bo i tak Was oleją i
        znikną!!!!
        • mariolka55 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 18:30
          pantaleta napisała:

          > no to posłuchajcie tego: ja się umówiłam z konowałem na kasę po porodzoe.
          Miał
          > odbierać poród , niestety jak się zaczęły komplikacje nigdzie go nie można
          było
          >
          > znaleźć. Wreszcie zapadła decyzja o cesarce, którą podjął kto inny a nie on.
          > Okazało się że to był po prostu zwykły pionek w tym szpitalu. Chciałam, żeby
          ta
          >
          > cesarkę wykonała on. Wreszcie go znaleziono i on wykonał ta cesarkę ale
          > wszystko niestety za późno. Wody zielone, dziecko urodzone ze strasznym
          > niedotlenieniem, które było przede mną przez szpital zatajane. Jak wzięłam
          > książeczkę dziecka do ręki na neonatologii, to się przeraziłam: diagnoza:
          ostre
          >
          > niedotlenienie okołoporodowe. Mój mąż pojechał do konowała i zapłącił mu
          > okrągłą sumkę, tak jak się umawialiśmy przed porodem. Konowal potem do mnie
          > przyszedł w szpitalu i powiedział jakie mogą być następstwa tego
          > nieditlenienia, ale zrobił to po wzięciu łapówki.

          po co mu jeszcze płaciliscie??? nierozumiem......
          • 100ania Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 19:07
            "magatrojmiasto 27.05.06, 12:57 + odpowiedz


            Osobiście też nie jestem za łapówkami, ale dziwią mnie wasze święte głosy
            oburzenia. Jak mowa o wynajmowaniu położnej do porodu, to nikt się jakoś nie
            oburza, a to też jest jakaś forma łapówkarstwa."

            Opiekę położnej do porodu wykupujesz jako usługę od szpitala, a nie od samej
            położnej. Dokładnie tak samo można wykupić usługę indywidualnej opieki
            lekarskiej od szpitala, z podpisaniem umowy i jest to całkowicie legalne. Każdy
            szpital ma swoje cenniki.
        • maretina Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 19:59
          pantanelo... jezeli Ty mowisz o kims per konowal tio jak nazywac ciebie?
    • kathrin00 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 19:17
      ludzie,czemu udajecie ze nie wiecie co sie dziewje w naszych szpitalach!!!
      Lapowki sa beda i byly zawsze. A klinik niestety nie ma w kazdym miescie i o
      wiele wiecej kosztuja. nie dasz to cie utrupia. Urodzilam bliznieta w styczniu
      i wiem cos o tym. Mnie chcieli wypisac ze szpitala a dzoieci zostawic. ciewkawe
      jak mialam karmic!!!!Musialam chodzic do ordynatpora z koniakami i pozwalal z
      dnia na dzien mi zostawac. Tragedia - koniaki pozbawily mnie depresji i
      zalamania. Bez nich nie wiem co byloby. Ludzie nauczyli a ja nie jestem
      cierpietnica i na wlkasnej skorze nie bede tego systemu uzdrawiac. Niestety
      sama nic nie zrobie i tak juz jest. A daje sie od 500 do 1000 zl za porod! Nie
      dasz zobaczysz co z toba zrobia. Lezalam w szpitalu 2 miesiace i wiem cos o
      tym. Wiele dziewczyn poznalam i wiele historii!!!!!
      • maretina Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 30.05.06, 19:50
        kathrin00 napisała:

        > ludzie,czemu udajecie ze nie wiecie co sie dziewje w naszych szpitalach!!!
        a co sie dzieje? urodzilam, zyje, syn zdrowy, personel byl mily. zatem co?
        piszesz bzdury przekazywane poczta pantoflowa, ktore w kolejnych ustach
        zwiekszaja swoj tragizm
        bzdura.
        > Lapowki sa beda i byly zawsze. A klinik niestety nie ma w kazdym miescie i o
        > wiele wiecej kosztuja. nie dasz to cie utrupia. Urodzilam bliznieta w
        styczniu
        > i wiem cos o tym. Mnie chcieli wypisac ze szpitala a dzoieci zostawic.
        ciewkawe
        >
        > jak mialam karmic!!!!Musialam chodzic do ordynatpora z koniakami i pozwalal z
        > dnia na dzien mi zostawac. Tragedia - koniaki pozbawily mnie depresji i
        > zalamania. Bez nich nie wiem co byloby. Ludzie nauczyli a ja nie jestem
        > cierpietnica i na wlkasnej skorze nie bede tego systemu uzdrawiac. Niestety
        > sama nic nie zrobie i tak juz jest. A daje sie od 500 do 1000 zl za porod!
        Nie
        > dasz zobaczysz co z toba zrobia. Lezalam w szpitalu 2 miesiace i wiem cos o
        > tym. Wiele dziewczyn poznalam i wiele historii!!!!!
      • cathy1976 Re: ile dla gina w kopercie "w podzięce" przed po 31.05.06, 09:36
        Kathrin, co Ty opowiadasz dziewczyno, to, ze Ciebie spotkala patologia, to nie
        znaczy ze tak jest we wszytskich szpitalach! I tak, ja nie mam najmniejszego
        zamiaru dawac lapowek! I uwazam, ze inni ludzie dajac lapowki narazaja zdrowie
        MOICH dzieci bo promuja podzial na rownych i rowniejszych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka