ikra01
17.06.06, 11:00
Witam! Do terminu porodu zostało mi 5 dni! Wczoraj na wizycie u gin
podłączyli mnie do KTG - żadnych skurczy. Najwyżej dochodziło do 20%,
dzidziuś się nie ruszał. Wydaje mi się, że ginekolog była zaniepokojona, choć
nie powiedziała mi,że coś jest nie tak - ale kazała znów przyjść w
poniedziałek.
Z tymi ruchami dzidziusia jest tak, że albo dość długo wcale się nie rusza,
albo zaczyna fikać na wszystkie strony przez kilka godzin. Gin kazała mi
liczyć ruchy i mówiła, że ma być 4/h...
Czy któraś z Was tak miała? Napiszcie coś, bo świra do poniedziałku dostanę...