inessa71 19.06.06, 10:12 7 dni po przytulanku robiłam test ciążowy i wyszły dwie kreski z tym że ta górna była ciemniejsza od tej dolnej, ale tę dolną też widać. Co o tym myślicie??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
76magda76 Re: Dwie kreski????? 19.06.06, 10:17 Mysle ze jestes w ciazy. Moja kreska byla taka niewidoczna ze musialam stawac przy oknie zeby ja zauwazyc. Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:26 Jeszcze nie dziękuję, bo tak do końca nie wierzę. Ale mam nadzieję że jest i że wszystko ułoży się pomyślnie. To moja druga ciąża( 4 miesiące temu miałam poronienie samoistne w 10 tyg) mam nadziejęże teraz się uda Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:29 Musi sie jeszcze dobrze zagniezdzic, czego Ci zycze. Byl jakis powod dlaczego poronilas we wczesniejszej ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:34 Myślę że przez toksoplazmozę, bo wyniki hormonów były dobre. Przed ciążą kupiliśmy sobie kotka, takiego powsinogę, i chyba od niego się zaraziłam tokso bo wyniki miałam że przeszłam tę chorobę, i mam wytworzone przeciwciała. Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:39 Teraz napewno bedzie dobrze. pewnie lekarz przepisze ci cos podtrzymujacego. Ja jeszcze nie robilam badan na tokso, ale mam psa od 5 lat no i niestety do domu podkrada sie kot przybleda w poszukiwaniu jedzenia. To mnie najbardziej martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:42 To zrób szybko te badanie, bo koty głównie roznoszą tę chorobę. Nie musisz nawet go dotykać wystarczy że gdzieś podsika zaznaczając teren, i wytwarzają się bakterie które przenikają do łożyska i do maleństwa. Zrób te badanie. Tokso nie ma żadnych objawów a później jest już za późno. W ktorym tyg. jesteś?? Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:45 w 9 -tym. Jutro ide do gina pewnie mi zleci to badanie. Ale skoro kota przynioslas przed ciaza, to powinnas byla miec przeciwciala. Jak to w koncu z tym jest? Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:51 Niestety to dopiero po przejściu choroby dopiero się wytwarzają. Z reguły lekarze nie dają przekazów na tokso, a powinni bo często to choroby odzwierzęce wywołują poronienia samoistne. Tokso robi się na podstawie badania krwii, radzę zrób je jak najszybciej. Może naewt jutro. Ja kotka już nie mam bo wydałam, mało wiedziałam o tej chorobie wcześniej. Gdybym wiedział dziś już bym była w 6 miesiącu ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:54 ale teraz w 9tc to nawet nie bede wiedziala kiedy mialam stycznosc z choroba, czy to mozna zauwazyc po ilosci antycial? Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 10:57 Tak badanie krwii to wykaże, więc nie czekaj, jak chodzisz na kasę chorych do gino to poroś o przekaz i jutro zrób badanko na cczo. Będziesz spokojniejsz Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 11:01 Jutro ide do gin i poprosze o badanie. jestem zagranica i nie mam zbytnio wielkich mozliwosci robiebia badan na wlasna reke jak w Polsce. Dam znac. A Ty w miedzy czasie oszczedzaj sie, nie dzwigaj, nie przemeczaj. Mozesz zrobic bete dla pewnosci. Pozdrawiam i dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 11:04 Bete robi się z krwii?? Ile kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Ciąża jak nic ;-) 19.06.06, 12:16 Bete robi sie z krwi, podobno kosztuje ok 30 zl Odpowiedz Link Zgłoś
kura28 Re: Ciąża jak nic ;-) 21.06.06, 17:19 > To zrób szybko te badanie, bo koty głównie roznoszą tę chorobę. Nie musisz > nawet go dotykać wystarczy że gdzieś podsika zaznaczając teren, i wytwarzają > się bakterie które przenikają do łożyska i do maleństwa. > ? To nie prawda co piszesz. Toksoplazmozą można zarazić się głównie poprzez zjedzenie zakażonego mięsa. Jeśli chodzi o koty to oocysty mogą znajdować się w kale a nie w moczu zwierzęcia. Kot który przeszedł toksoplazozę już nie zaraża, więc niepotrzebnie pozbywałaś sie swojego pupila. Polecam szczerze artykuł www.pfm.pl/u235/navi/199264 Naprawdę przykro mi, że straciłaś dziecko, ale pisząc w ten sposób możesz niepotrzebnie przestraszyć ciężarne właścicielki kotów. Odpowiedz Link Zgłoś
aniulekxxx Re: Ciąża jak nic ;-) 25.06.06, 20:02 gratulacje. ja tez na początku nie widziałam drugiej kreski, dopiero po dokładnym przyjrzeniu sie zauważyłam bledziutką kreseczkę. Teraz jestem w 13 tygodniu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stonka7_2006 Re: Dwie kreski????? 19.06.06, 11:10 To idź do lekarza, ja jestem w ciąży, jak robiłam test, to też miałam jedną kreskę niewyraźną, a drugą wyraźną Odpowiedz Link Zgłoś
gosiarek2 pytanie do inessy 19.06.06, 11:29 Inessa,tez wydaje mi sie ze jestes,mam pytanie do Ciebie,robilas ten test rano,czy w godzinach pozniejszych,dzieki za odp.Pozdrawiam,Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
uasiczka Re: Dwie kreski????? 20.06.06, 15:46 kiedy najwcześniej mozna robić test (tak żeby podał w miarę wiarygodny wynik)? może jest jakiś szczególny rodzaj testu? jaki test robiłaś, ktory pokazał dwie kreski już po 7 dniach? Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Do : uasiczka 20.06.06, 18:02 Robiłam Accu Test, i miałam wynik już po 7 dniach od przytulanka Ten test jest bardzo wrażliwy i pokazuje już wynik po 7 dniach od zapłodnienia. A Ty zrobiłaś już teścik??? Odpowiedz Link Zgłoś
uasiczka Re: Do : uasiczka 21.06.06, 07:48 to mi w łikend wypada ale kurcze mam przeczucie że nic z tego... podłe to... organizm powinien być tak skonstruowany że się po prostu WIE i już - tak jak wiesz, że jesteś głodna, albo śpąca wrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Dwie kreski????? 21.06.06, 11:59 bylam u ginekologa, ciaza obumarla, za 5 dni zabieg.... Pozdrawiam, dbaj o siebie i o malenstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiarek2 do 76magda76 21.06.06, 12:01 Madziu,trzymaj sie Kochana,wiem co przezywasz,ja poronilam pol roku temu,teraz sie staram,zobaczymy co bedzie.Pozdrawiam Cie mocno.Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: do 76magda76 21.06.06, 12:11 Zycze Ci pieknych dwoch kreseczek i wspanialych 9 miesiecy. Jest mi bardzo zle... Trzymajcie sie ... Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Do: 76magda76 21.06.06, 12:32 Bardzo mi przykro 4 miesiące temu dokładnie w lutym też moje maleństwo obumarło w ok. 10 tyg. ciąży. Teraz znów mam w sobie fasolkę, ale jestem również pełna obaw żeby wszystko było ok. Wiem jak się czyjesz ja też miałam zabieg. Strata takiego maleństwa,( bo dla mnie było to już dziecko a nie jakiś tam termin medyczny ) to straszne uczucie, wiekla pustka i tęsknota. Czy znasz przyczynę obumarcia? Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Do: 76magda76 21.06.06, 12:49 niestety jeszcze nie znam, nie mialam robionych jeszcze badan. inessa bardzo Cie prosze powiedzmi jak wyglada taki zabieg, jak sie czujesz po nim lub w czasi, boli? Jestem zalamana, zyc mi sie nie chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Do: 76magda76 21.06.06, 13:03 nie.. inessa jak mozesz mi odpowiedziec na to pytanko, bede Ci wdzieczna, zaraz musze wylaczyc neta, ale potem sobie przeczytam. Tak bardzo sie boje..... Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Do: 76magda76 21.06.06, 13:14 Biorą Cię na salę zabiegową, kładą na łożko ginekologiczne, podają dożylnie głupiego jasia po którym w kilka sekund zasypiasz i nie wiesz nic, i też nic nie czujesz. Wiem że podczas tego zabiegu wyciągają trochę macicę i czyszczą- skrobią ją. Później odwożą Cię na salę, na łóżko, dadzą Ci pewnie podpaskę bo będziesz trochę krwawić. Po obudzeniu boli podbrzusze tak mniej więcej jak przy okresie. Od strony psychicznej będziesz czuła się pusta od środka, i będzie Ci się chciało płakać tak ja się czułam. Jeśli będziesz dobrze się czuła to na 3 dzień wyjdziesz. Aha ja po wyjściu nie mogłam patrzeć na naworodki dookoła mnie, nawet na te na okładkach gazet czułam złość, zazdrość, byłam zawiedziona, i w pewnym sensie osamotniona w moim bólu. Myślę że przejdziesz przez coś podobnego. Szczerze współczuję, i życzę dużo sił, i pamiętaj najlepszym lekarstwem jest kolejna fasolka, którą możesz mieć już po 4 miesiącach, ale przed tem zrób badanka. Pozdrawiam!!! Odezwij się jeszcze, możesz również na e- mail Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowa7 Re: Do: 76magda76 21.06.06, 18:10 Madziu trzymaj się, ja też przez to przeszłam 4 miesiące temu. Samego zabiegu się nie czuje, jest pod narkozą. Przedtem dają jakieś tabletki na wywołanie poronienia żeby szyjka macicy się sama otworzyła przez co późniejszy zabieg jest mniej inwazyjny. Mnie przyjęli do szpitala wieczorem, rano miałam zabieg i po kilku godzinach poszłam do domu. Jeżeli nie ma komplikacji, nie ma sensu leżeć dłużej w szpitalu z innymi kobietami, wierz mi. Potem lekarze zalecają 2-3 miesiące odczekać, zrobić USG i starać się ponownie o dziecko. Ja tak zrobiłam i od 2 dni skaczę z radości bo jestem w 6 tygodniu. Wypłacz się, weź urlop i gdzieś wyjedź a potem głowa do góry. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
76magda76 Re: Do: 76magda76 21.06.06, 18:37 Dziekuje za slowa otuchy, teraz ich bardzo potrzebuje... Jestem zagranica, mam ochote wyjechac do Polski po zabiegu, pobyc troche z mama, tak bardzo jej teraz potrzebuje... Bardzo optymistyczne jest to ze mimo straty, znowu mozecie cieszyc sie fasolkami, mam nadzieje ze niedlugo do was dolacze. Pozdrawiam Was i caluje w bolu i rozpaczy Odpowiedz Link Zgłoś
inessa71 Re: Do: 76magda76 21.06.06, 23:07 Ja rownież życzę Ci abyś znów poczuła nwe życie w sobie, i żeby tym razem wszystko się udało!!! Trzymaj się, i jeśli Ci żle to wracaj do swoich do Polski, samotność to najgorsza rzecz, tym bardziej teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_woo Re: Dwie kreski????? 25.06.06, 23:30 Czy do testu nie było dołączonej instrukcji z interpretacją otrzymanego wyniku? Coś robisz i nie wiesz co i po co? Jaja jak berety! Odpowiedz Link Zgłoś
wanilia1 Re: Dwie kreski????? 26.06.06, 17:12 Jestem w szoku - dwie godziny temu zrobiłam test - dwie krechy. Jedna ciemniejsza, druga jasniejsza, ale bardzo wyraźna. O rany, o rany.... Jestem kompletnie roztrzęsiona - bardzo chciałam, mam 35 lat, ale nie spodziewałam się, że to tak szybko pójdzie - prochy odstawiłam w marcu. Dziś śnił mi się dzidziuś - dziewczynka, leżała w łóżeczku, jakieś ciocie, babcie się nad nią pochylały, a ona łapała za palec mnie i mojego faceta. Wszystko było takie różone, słoneczne, piękne. No i dziś rano siostra kazała mi kupić sobie Alertec na katar sienny, kupiłam, ale w ulotce było, że w ciąży nie wolno, więc kupiłam też test, ot tak dla przyzwoitości... A tu dwie kreski jak byk. Wam to mówię, bo Piotrek w pracy...Chciałabym móc tu zaglądać przez cały czas, a tak potwornie się boję. Boję się, czy wszystko się uda, czy uda mi się donosić, czy maluszek będzie zdrowy? Też się bałyście? O rany, o rany... Odpowiedz Link Zgłoś