Dodaj do ulubionych

kolejka w sklepie a ciąża

27.06.06, 14:06
mam pytanko jak to jest z ciążą i staniem w kolejce, czy faktycznie mamy taka
mozliwośc kupowania bez kolejki???byłam dzis na zakupach i myslałam ze
oszlaleje. Duszno , parno a ja w kolejce sobie stoje, musiałam wyjść bo za
chwile bym chyba padła, a moja dzidzi strasznie sie wierciła (chyba tez nie
lubi tego), a najlepsze jest to ze Był wielki napis ze konbiety w ciązy
(widczna) moga kupowac bez kolejki, Fakt mam mały brzuszek ale jednek widoczny.
Obserwuj wątek
    • dorak8 Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 14:10
      To trzeba było przeprosic stojących w kolejce i iśc bez kolejki.
      Ludzie tacy są, że nikt nie będzie sam Cię prosił, żebyś przed nim kupiła.
      Ja też miałam takie sytuacje, że chciało mi się ryczec. Tylko ja nie bardzo
      umiem się odezwac do ludzi dlatego przyzwyczaiłam siędo stania...
      A teraz czuję się świetnie więc jakoś to wytrzymuję.
      Ale jak nie chcesz stac musisz mówic.
    • mw144 Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 14:35
      Teoretycznie maasz takie prawo w urzędach i niektórych sklepach (tzw. kasy pierwszeństwa-różnie to nazywają). W praktyce zależy na jakich klientów trafisz, ja ostatnio podeszłam na poczcie do okienka tylko po to, żeby wziąć druczek (9-ty mc ciąży czyli brzuch do samej ziemi) to niektórzy "uprzejmi" z kolejki mało mnie nie zlinczowali, że się bez kolejki pcham.
    • mari.tamini Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 14:40
      no ja też w aptece nie wiedziałam jak mam się zachować. Byłam w 10 tygodniu
      ciąży, kolejka duża, mnie mdli, słabo. Nie wiedziałam jak mam się zachować
      ciąży mojej nie widać, budowę ciała mam anorektyczną jakbym powiedziała żeby
      mnie przepuścili bo jestem w ciązy to chyba wszyscy parsknęliby śmiechem.
      Stanęłam w kolejce, zajęłam miejsce i usiadłam na stołku i czekałam na swoją
      kolej. Dobrze że był automat z wodą. Z drugiej strony nie chciałam rozgłaszać
      na całą kolejkę, że jestem w ciąży, bo w kolejce stały jakieś stare babcie i
      wtedy to mogłabym się narazić, że one takie schorowane a mi w ciązę nikt nie
      kazał zachodzić.
    • nikusia79 Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 14:47
      Ja urodzilam w kwietniu. Zima ciezko bylo zobaczyc brzuszek pod kurtką. Na
      poczcie zawsze podchodzilam bez kolejki - podchodzilam do pierwszej osoby i
      mowilam : jestem w ciazy, czy moge teraz podejsc? Nikt nigdy nie odmowil, jakby
      odmowil, pokazalabym kartkę. Raz jeden facet zaczal cos mruczec, ze nuby tylko
      koperte mialam kupic (cos mu sie pomylilo, jaka koperta?) ale powiedzialam, ze
      jestem w ciazyi przeprosil. W marketach gorzej, tylko pamietajmy, ze nie zawsze
      ktos zobaczy, ze jestesmy w ciazy, zwlaszcza, ze stoi przed nami, czyli tylem
      do nas. Ale warto egzekwowac swoje prawa. Ciezarna tak jak i nieciezarna musi
      jesc, robic zakupy itp. To sa kasy dla nich, 2 na 50 innych. Jak ktos staje do
      takiej MUSI sie liczyc z tym, ze bedzie musial przepuscic uprzywilejowana
      osobe.Wkurzajace jest tylko to, ze kasjerki nie egzekwuja tego prawa. Powinny
      nie obslugiwac osob nieuprzywilejowanych, tak samo jak nie kasowac duzej ilosci
      towaru w kasach do 10 artykułów.
      Raz z wielka satysfakcja podeszlam do okienka na poczcie bez kolejki, bo kiedy
      wchodzilam do srodka, w drzwiach rozpychajac sie wyprzedzilo mnie jakies babsko
      i z wielka radoscia i usmiechem stanela przede mna, ze udalo jej sie wepchnac,
      wiadomo, ciezarna nie bedzie taka szybka jak ona.wink
    • dodkowska Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 14:53
      niby mamy pierszenstwo ale mi sie ani razu nie zdarzyło aby mnie ktos
      przepuscił choc brzuszek mam takie jakby siedziały w nim blizniaki ludzie tylko
      sie odwracaja i patrza uncertain a jak sie przepchniesz (bedziesz probowała ) to albo
      ci powiedza ze jest kolejka albo przepuszcza ale beda sie krzywo patrzec
    • korlewna Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 15:39
      Jesli mam problem z odstaniem w kolejce, a przysługuje mi pierwszeństwo to
      zwyczajnie mówię "przepraszam państwa, jestem w ciąży, więc skrzystam z mojego
      prawa". Zwykle ludzie robia krzywe miny i na tym się kończy. A jesli ktoś
      przykro dla mnie komentuje, to pytam o co mu chodzi. Niestety kosztuje mnie to
      troszke nerwów, ale przynajmniej uczę sie asertywności. W końcu do diabła
      należy mi się, tak samo jak nalezy sie Tobie i innym ciężarnym.
      Natomiast nie ma co liczyc na to, ze ludzie sami zaproponuja ominięcie
      kolejki...
      Pozdrawiam
    • agniesia.g Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 15:42
      a czy w ogole sie odezwalas ? sorki ze tak brutalnie ,ale byc moze po
      Twojej "minie" nie bylo widac ze slabo sie czujesz ....
      • mari.tamini Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 15:45
        super marketach nie wymagajcie od tych kasjerek, żeby egzekwowały prawo
        pierszeństwa dla ciężarnych. One mają tam za przerób klientów na ilości, byle
        szybciej, same nie mają kiedy wyjść załatwić potrzeby fizjologiczne a co
        dopiero stać na straży obrony ciężarnych i starców. Tutaj trzeba samemu
        przeprosić klienta i rozłożyć sie z towarem.
    • kasiak37 Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 15:49
      ja korzystam z przywileju obslugi bez kolejki.W tesco np.bez pytania szanownej
      kolejki podchodze do kasy dla ciezarnych i inwalidow i wykladam na tasme...i
      tylko czekam az sie ktos odezwiesmile.
    • oleska16 Re: kolejka w sklepie a ciąża 27.06.06, 21:17
      Gdy nie moge stać w kolejce to po prostu podchodze do kasy i mówię, że jestem w
      ciąży. To samo w autobusie proszę o ustapienie miejsca, poniewaz nie chce by
      ktos nie popychał, szturchał, tym bardziej gdy autobus gwałtownie hamuje.
      Ostatnio podeszłam do faceta, takiego okolo 50-tki i poprosiłam go o
      udostepnienie miejsca. Zrobił to bez problemu i nawet przeprosił, że nie
      zauwazył. Za to siedząca sześćdziesięcioletnia z okładem jędza przed nim
      skomentowała, że jestem bezczelna i chamska. Widocznie zapomniała jak czasem
      cięzko jest stać w autobusie i omdlewac przy takiej duchocie.
      • mashunia Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 08:47
        a ja zauważyłam że nigdy nie ustąpi miejsca facet, czy młoda kobitka. Zawsze
        się podniesie starsza Pani, która już rodiła i wie jak to jest! Facet spojrzy i
        się odwróci. Przykro czasem, więc trzeba się upomnieć smile
        czołem!
        • barbarita5 Re: kolejka w sklepie a ciąża-'Piotr i Paweł' 28.06.06, 09:46
          Tam stojąc w kolejce np. do wędlin zdarzyło mi się kilkakrotnie, że obsługująca
          sama bez proszenia mnie obsłużyła poza kolejką , ale niestety przy kasie trzeba
          stać. Też się zgadzam, że rzadko ustępują b. młode osoby i mężczyzni, a raczej
          kobiety w średnim wieku.W mojej pracy mówią, że to jest to pokolenie młodych
          których babcie sadzały na wolnym miejscu np. w tramwaju a same stały obok...być
          może coś w tym jest...
          • blaszany_dzwoneczek Re: kolejka w sklepie a ciąża-'Piotr i Paweł' 28.06.06, 12:56
            Hehe... Widziałam taką sytuację wczoraj w metrze - babcia usadziła na wolnym
            miejscu pannę na oko 7,8-letnią całą w różach i z napisem Princess na koszulce,
            a sama stała nad nią. No i potem się dziwicie, że takie księżniczki nie
            zmieniają przyzwyczajeń jak dorosną.
        • malina222 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 09:49
          A mnie zawsze ktoś ustąpi i o dziwo zawsze ludzie w moim wieku czyli młodzismile
          Mimo 9 miesiąca mam malutki brzuszek i wcale nie wyglądam tak źle żeby każdy
          musiał się litować. A jednak to bardzo miłe z ich strony.
        • olinek11 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 09:53
          A ja sie z przedmowczynia nie zgodze ,kiedy jade autobusem zawsze ktos zejdzie
          i przewaznie sa to mezczyzni. Ostanio w banku starsza pani zwolnila mi swoje
          miejsce (byla druga) i stanela na moim (bylam 11) nie bylo sensu sie pchac bez
          kolejki poniewaz byli sami starsi ludzie niektorzy nawet o kulach. W
          supermarketach zakupy robie z mezem i corka i zawsze stoimy w kolejce z tego
          wzgledu ze zawsze mamy bardzo duzo rzeczy a poza tym narazie czuje sie dobrze
          jesli bedzie inaczej to napewno poprosze o przepuszczenie i szczerze mowiac nie
          mam zamiaru zwracac uwagi czy komus to nie bedzie pasowalo taki jest nasz
          przywilej i juz. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich brzuszki.
        • avanita Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 09:56
          A mnie ustępowały miejsca tylko młode kobiety. A mężczyźni wpychali się do
          kolejki przede mnie.
          • miyoki Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 10:08
            Jak to jest najpierw krzyczycie, że ciąża to nie choroba i domagacie się aby
            wam nie zabraniać robić wszystkiego na co macie ochotę był kiedyś wątek o
            górach i namiotach, wiec skoro tak to można i stać w kolejce, przecież ciąża to
            nie choroba prawda? Ja tam stoje i mi to nie przeszkadza a jak mi ciężko to idę
            na zakupy tam gdzie kolejek nie ma albo proszę męża. W kolejce mogą też stać
            inni ludzie rónie zmęczeni, chorzy, starzy wiec i my możemy trochę postać co?
            Konsekwentnie skoro ciąża to nie choroba.
            • olinek11 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 10:13
              ale nie wszystkie krzyczymy ze ciaza to nie choroba tym bardziej ze niektore z
              nas sa w ciazy zagrozonej a w taki upal kazdy ma sie prawo czuc kiepsko
              • agniesia.g w ciazy zagrozonej na zakupach ??? 28.06.06, 12:43
                ciekawe .... bo wydaje mi sie ze powinno sie wtedy lezec lub odpoczywac ...a
                zakupy moze zrobic ktos inny ...
                • olinek11 do agniesia.g 28.06.06, 12:53
                  A czy Ty uwazasz ze ciaza zagrozona to tylko taka ze trzeba lezec? W pierwszej
                  ciazy mialam zalozony szewek i cukrzyce ale nie lezalam tylko musialam na
                  siebie uwazac teraz tez mam problemy z szyjka ale moge chodzic (nie jest
                  jeszcze tak tragicznie) a poza tym moj maz pracuje po 12godzin dziennie przez
                  6dni i co ja Twoim zdaniem mam jesc z dzieckiem przez ten czas? Nikt mi zakupow
                  nie zrobi, moja mama mimo ze mieszka blisko mi nie pomoze bo jest powaznie
                  chora wiec zostaje sama i nie widze w tym problemu owszem gdybym musiala lezec
                  to napewno bym to tak zorganizowala z mezem zeby to on wszystko kupowal.
            • avanita Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 10:17
              Starość to też nie choroba a jednak dobrze wychowane osoby ustępują miejsca
              starszym...
            • misspigy Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 10:19
              ha - a ja byłam w Tesco w ten sam dzień, kiedy grała nasza reprezentacja na
              mundialu. Było ok. godz. 9 rano - wielkie tesco a czynne tylko niektóre kasy.
              Wypatrzyłam kase dla ciężarnych pomaszerowałam tam i co widzę? Kolejka
              najdłuższa ze szystkich ... sami faceci ze zgrzewkami piw i flagami Polski.
              Zero szans zeby sie dopchać, bo dojscie do kasy tak wąskie,że jak juz ktos tam
              stoi to sie nie przepchniesz... żaden z kibiców mnie nie przepuścił...

              A pecha mam najczęściej z babciami ok 60-70 tki. Wchodze do sklepiku
              osiedlowego - przy gazetach stoi babcinka ... widzi mnie i natychmiast rzuca
              gazetkę w kąt i sama rzuca się do lady ...

              a wczoraj w tym samym sklepie: jedna babcinka kupuje, za nią stoję ja (34
              stopnie, ja 38 tc) i wchodzi druga babcinka - i od razu to tej pierwszej:
              czekaj czekaj ja tylko załaduję ziemniaczki, cebulę, ogórki i ładuje i rzuca
              towar na ladę a tamta zwleka z płaceniem żeby tamtą przepuścić...a przy tym
              cały czas przyglądają się mi z wyraźnym zadowoleniem. Ekspedientka na szczęscie
              zapytała babci nr 1 czy to wszystko, wybiła paragon i zaczęła obsługiwać
              mnie... hehe babcia nr 2 była zdegustowana...

              A jakieś 2 tyg temu byliśmy zobaczyć centrum handlowe Manufaktura w Łodzi i
              istny moloch - ale muszę powiedzieć, ze na każdym kroku spotykałąm się z
              uprzejmością i pomocą...
            • oleska16 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 12:58
              Przeciez nikt nie każe Ci pchac się poza kolejnością. Jesli kobieta nie czuje
              się na siłach stać w kolejce to czas najwyższy by sama sie upomniała. Osobiście
              znam taka jedna niby to ocienmiałą na zawołanie; gdy nie ma takiej potrzeby to
              biała laske chowa do kieszeni i zasuwa szybciej niż ci widzący.
      • marta140 W sklepie czy na poczcie to jeszcze pół biedy... 28.06.06, 14:47
        Ale ostatnio czekałam w kolejce do ginekologa. Pacjentek było więcej niż
        krzesełek w poczekalni. Jestem w ciąży-jeszcze niewidocznej, dobrze się czuję,
        więc sobie stałam i grzecznie czekałam na moją kolej. I wiecie co mnie
        uderzyło? Miejsca siedzące zajęły panie w wieku ok. 50-60 lat. A 2 młode
        kobiety w baaaardzo zaawansowanej ciąży stały i żadna ze starszych "dam" nie
        ustąpiła im miejsca. Mało tego- odwróciły łby w drugą stronę udając że nie
        widzą tych biednych dziewczyn z ogromnymi brzuszyskami... Wiecie- przykro było
        na to patrzeć.
    • amagda80 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 10:20
      nie lubie sie klocic i pzregadywac wiec zazwyczaj cierpliwie stalam w kolejce,
      nikt nigdy mnie nie przepuscil!!dopoki czulam sie dobrze nie przeszkadzalo mi
      to jakos szczegolnie!!
      ale podczas przedswiaecznych zakupow, a bylam wtedy w 8 miesiacu ciazy, czulam
      sie bardzo slabo; kolejka do kasy kilometrowa, ale na szczescie w tesco
      jest "kasa pierwszenstwa" wiec podeszlam i powiedzialam " pzrepraszam, to kasa
      dla mnie, dluzej w kolejce nie ustoje"; stara jedza z konca zaczela marudzic ze
      oni tez musza stac w kolejce, druga stara jedza za poczatku kasy powiedziala ze
      mnie nie przepusci tylko stojaca za nia kobieta powiedziala "prosze bardzo,
      niech pani idzie pzrede mna"; podziekowalam wiec tylko tym "zyczliwym" za
      zrozumienie i sie poplakalam- ze zlosci i z poczucia "niedoleznosci" hihi;

      jestem znow w ciazy i jak tylko bedzie taka potrzeba to co jak co, ale do "kasy
      pierwszenstwa" bede sie wpychac!!
      • misspigy Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 10:23
        ale jak sie wpychac do takiej kasy, jeśli dojście jest takie wąskie?????
        • mari.tamini Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 13:19
          "misspigy napisała:
          ale jak sie wpychac do takiej kasy, jeśli dojście jest takie wąskie?????"

          No tak a z miesiąca na miesiąc jeszcze grubsze, więc chyba trzeba wyuczyć w
          sobie nawyk już od początku ciązy, póki brzuch nie przeszkadza. Hi, Hi smile)
          Gorzej jak jakaś stara babcia albo dziadek laskę podłoży.
          • misspigy Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 14:22
            ja tam nie narzekam - ogólnie jak mogę to stoję tylko mnie wkurzyła ta kolejka
            kibiców z hektolitrami piw, którzy właśnie akurat przy kasie uprzywilejowanej
            stali...
            • superkiwak Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 16:01
              stoję w kolejce do kasy. Przede mną 2 paniusie - razem. Jedna odwraca się,
              patrzy na mnie i coś szepcze do tej drugiej. Druga wychyla się zza koleżanki,
              lustruje mnie od stóp do głów (8 miesiąc ciąży) i głośno wyrokuje "Eeee, niech
              postoi!"\

              to był hit!
    • clio_1 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 16:31
      Pojechalismy z małżem do Tesco, kolejki niemiłosierne, część kas zamknięta, w
      jednej zamkniętej siedzi kasjerka z ochroniarzem i liczą kasę. Podeszłam
      grzecznie i pytam, czy mogą otworzyć kasę uprzywilejowaną, kasjerka mówi, że
      nie, bo nie mają obsady. Wróciłam grzecznie do Kota w kolejce, podchodzi do
      nas ta kasjerka i mowi, żebyśmy poszli do kasy 17, bo ona będzie tam zliczać
      kasę i nas obsłuży smile)) Idziemy z Kotem do tej kasy, wyładowujemy zakupy, a
      jakies babsko w kolejce obok patrzy na mój brzuch i mówi, że nikt nas nie
      obsłuży, bo kasa jest zamknięta. W tym momencie podeszła kasjerka, babsko się
      rzuciło, żeby układać zakupy za nami, a kasjerka mówi, że kasa niestety jest
      zamknięta. Trzeba było widzieć minę babska smile)) i połowy ludzi w kolejce obok
      smile)) Bardzo podziękowaliśmy pani kasjerce, było mi miło, że ktoś nas tak
      fajnie obsłużył.
    • superktosia Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 16:43
      mi tam w tramwaju zawsze ustepuja i to zwykle mlode dziewczyny miejsca mimo
      tego ze jestem do piero w 6 miesiacu. co prawda brzuszek mam dosc duzy (na tyle
      ze wszyscy sie smiali ze beda blizniaki smile) na razie dopoki nie dokuczaja mi
      zadne dolegliwosci stoje w kolejce mimo tego ze czasem ktos chce mnie
      przepuscic ale wiem ze sa miejsca (np. trmawaj i nieklimatyzowane sklepy) w
      ktorych mi sie robi slabo i wtedy zawsze prosze o ustapienie miejsca. Nigdy nie
      spotkalam sie z jakimis uszczypliwosciami z czego sie bardzo ciesze bo jak
      czytam niektore posty to sie noz w kieszeni otwiera.
    • mika1332 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 18:30
      Już któryś raz z rzędu to ekspedientka prosiła mnie żebym nie stała w kolejce
      tylko od razu podeszła do kasy.Do tej pory nie zdarzyło się żeby ktoś raczył
      mnie przepuścić a jestem już zaawansowanej ciąży.Ludzie zrobili się jacyś
      nieczuli i samolubni.To przykre.My z mężem zawsze przepuszczaliśmy
      cieżarne.Czasami mam nadzieję,że taka paniusia za jakiś czas również poczuje co
      to znaczy nosić z przodu (słodki ale jednak ciężki)tobołek i stojąc w
      dłuuuugiej kolejce przypomni sobie jak kiedyś traktowała kobiety w ciąży.
      • miksikiksi Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 22:35
        Mi kobieta w sklepie zza kasy zwróciła uwagę że nie powinnam stać w kolejce. Ton
        miała stanowczy. Ale każdy jest inny, nie wszyscy chcą ustępować w kolejce. Ja
        czuję się dobrze. Z drugiej strony byłoby mi przykro gdyby mnie ktoś skarcił, że
        proszę o ustąpienie kolejki.
    • zaisa Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 23:38
      Do tej pory nie próbowałam obsługi poza kolejnością w sklepach. Może dlatego,
      że w tych najbliżej jest to kwestia 2-3 osób. Do dużych raczej chodzi mąż - dla
      mnie to zbyt męczące. Wszystkie 2 czy 3 razy kończyły się tym, że nie miałam już
      siły na część zakupów (a jak jest sam ma listę i też myśli, więc zakupy
      kompletniejszewink i gdy on stał do kasy, spokojnie sobie zdychałam na jakimś
      miejscu siedzącym poza kasami. Jak do tej pory (połowa ciąży) ostatnio pani
      (chyba koło 50-siątki) dopilnowała żebym usiadła w autobusie na miejscu, które
      chciała zająć smile i dwukrotnie poprosiłam kogoś młodego by miejsca ustąpił. Osoby
      te podrywały się jakby ktoś je szpilką ukłułwink Ale na autobusy mam uczulenie - w
      poprzedniej ciąży nasze kłopoty zaczęły się, gdy w 5/6 tc jechałam jeden(!)
      przystanek autobusem. Kierowca był rajdowy, a w korku musiał co kilka metrów
      hamować... W końcu się wywróciłam.
      Nie będąc w ciąży usiłowałam kiedyś ustąpić miejsca dziewczynie, któa była już
      w mocno zaawansowanej. Bardzo nie chciała. A po swoich przejściach miałam chęć
      ją na siłę posadzić... Ale przecież ciężarnej szarpać nie będęwink ...
      Nie ma co czekać, że ktoś będzie sam z siebie przepuszczał. Trzeba mówić. Bo
      może mamy akurat chęć postać...
      A w tym tesco (kibice z piwem do kasy uprzywilejowanej) to chyba trzeba by
      poprosić ochroniarza, by bezpiecznie przeprowadził przez ich szeregi... Ale w
      dawaniu takich rad to ja jestem lepsza niż w ich wykonywaniu :p
      Pozdrawiam

      Ps. Pamiętajmy, że emeryci i renciści/inwalidzi są tak samo uprzywilejowani jak my.
    • marki0 Re: kolejka w sklepie a ciąża 28.06.06, 23:46
      przywilej jest ale co z tego.Starsze Panie Cię znokałtują jak poprosisz coś bez
      kolejki, czy na morfologie wparadujesz poza kolejnościa.Ja usłyszałam ze teraz
      to cięzarne przesadzają, że ledwo zajdą a juz sa na zwolnieniach itp Słowem za
      moich czasów....
      Ale przyzwyczajaj się do takich sytuacji bo jak bedziesz z dzieckiem jechała
      tramwajem czy autobusem i nie wleziesz komuś przed nos to ci dupska nie
      podniesie.To samo dotyczy wysiadania.Jak nie wleziesz przed oczy albo ze 3 razy
      nie poprosisz o pomoc przy zniesienui to panowie maja to w d..... Szybciej laski
      się ruszą. Ja np kiedys od Pewnego mężczyzny uszłyszałam, że nie może dzwigać.
      No i co było robić.Wysiaśc musiałam, chetnego innego do pomocy brak, a to ze
      jestem 2 m-ce po cieciu co to kogo obchodzi. Znieczulica jest okropna!!!!
      • peggy1 Re: kolejka w sklepie a ciąża 29.06.06, 00:07
        "Ps. Pamiętajmy, że emeryci i renciści/inwalidzi są tak samo uprzywilejowani
        jak my."

        Matki z dziecmi do lat 3 sa rowniez uprzywilejowane. O czym nikt (lacznie z
        paniami w ciazy po raz pierwszy) nie pamieta.
    • mysza.i.miki sposób na supermarkety 29.06.06, 00:19
      Działa tylko w wielkich sklepach ale może choć kilku osobom pomoże: Proście o
      pomoc w dotarciu do kasy personel sklepowy. Im jest łatwiej bo są zaprawieni w
      bojach z klientami a poza tym powinni się poczuć bardziej dowartościowani. A
      Wam nie będzie tak głupio się samemu przeciskać przez tłum.
    • dzika41 Zawiodłam się 29.06.06, 09:21
      Z rodzinką kiedyś dyskytowaliśmy na ten temat. Ja ustępuję kobietom w ciąży i
      matkom z dziećmi do około 4 roku życia ZAWSZE!!! Mój mąż również. Ogromnie się
      zdziwiłam kiedykiedy jedna z cioć (30 kilka lat, trójka dzieci) stwierdziła że
      ona nigdy takiej kobiecie nie ustąpi, ponieważ nikt jej nie ustąpił miejsca...
      Być może większość kobiet ślepych na ciążę też tak myśli...
      Teraz ja jestem w ciąży (13tc)i jeszcze niewiele widać, ale z czasem zamierzam
      korzystać ze swojego prawa. A swoją drogą jestem ciekawa jak zachowa się ta
      ciocia, kiedy spotka mnie w autobusie ze sterczącym brzuszkiem.
      Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie.
      Asia
      • misspigy kolejka u gina 29.06.06, 11:05
        a mnie się właśnie przypomniało - 1 czerwca byłam u gina - wchodzę a tam istny
        cyrk - 4 kobiety, każda z mężem a dwie z dziećmi - w wieku ok 10 lat... zero
        miejsc siedzących ... ja w 8 miesiącu - NIKT nie zrobił mi miejsca - mąż
        natomiast zapytał pierwszego z brzegu pana rozwalającego się na kanapce: "Teraz
        pan wchodzi? A nie widać po Panu ciąży??" Facet zrobił się bordowy na gębie i
        zrobił mi miejsce... hehehe

        Kolejna sytuacja - u gina - w poczekalni może 5 kobietek - wszystkie w
        widocznej ciąży - nagle drzwi się otwierają - jest godzina 18.00 i do
        pomieszczenia wkracza kobietka lat ok 25 też w ciąży i rzuca text: ja jestem
        zapisana na 16.00 ale nie mogłam usiedzieć w tej poczekalni i czekałąm u siebie
        w domu i teraz wchodzę... heheh ale babki się wydarły...
    • agusia.m Re: kolejka w sklepie a ciąża 29.06.06, 11:22
      Witam ja też miałam kilka niemiłych sytuacji i to z osobami starszymi.Teraz
      wiadomo upały,gorąc więc każdy źle się czuje.Poszłam do sklepu osiedlowego i
      choć brzuch mam po kolana bo jestem w 39tc,to babcie stwierdziły,że powinnam
      siedzieć w domu,a nie chodzić po zakupy.Ja zapewne mam męża,który powinien
      robić zakupy,a one są same więc nie ma zmiłuj się,nie wpuszczą mnie.Słyszała to
      sprzedawczyni i szybciej skasowała mi zakupy.Drugą sytuację miałam w autobusie
      już jakis czas temu,jak miałam trochę mniejszy brzuch.Preferuję lużne
      ubrania,nie takie co uwidaczniaja odmiennny stan.Jak jeżdziłam autobusami to
      zawsze starałam się gdzieś usiąść,bo to bezpieczniej,a po za tym strasznie żle
      się czułam.Pewnego dnia podszedł do mnie pan o lasce i powiedział,że jestem
      strasznie bezczelna i żle wychowana,skoro widzę,że on obok mnie stoi,a nie
      ustąpie miejsca,a mu się to należy bo na szybie jest odpowiednia naklejka.Jak
      mu powiedziałam,że nie wstanę,bo jestem w ciąży i źle się czuje.To zbluzgał
      mnie,że dziecko to chyba w nogach mam,bo nic nie widać,wymyslił jeszcze inne
      określenia,ale nie słuchałam go,po co się denerwować.Ale czułam się
      okropnie,wszyscy ludzie w autobusia patrzyli się na mnie i czekal,aż b ędę
      wysiadała,aby zobaczyć czy nie kłamałam.Więc tak to już jest,że jedni jakby
      mogli to ciężarne na rękach by nosili,a inni to zamknęli w domu i teaktowali
      jak chorych.Pozdrawiam
    • frawashi Re: kolejka w sklepie a ciąża 29.06.06, 12:23
      z moich doświadczń wynika, że najgorzej jest w przychodniach i na badanich.
      Tam, powiem szczerze, bałabym się tych bab kolejkowych, wytrawnych w bojach.
      One gotowe sa nawet do rękoczynów wink. Wystarczy, że pojawiam sie z moim
      brzuszkiem w przychodni, a one juz zabijają wzrokiem- "że pewnie będzie chciała
      bez kolejki". W sklepach, środkach komunikacji, spotykam sie raczej z miłym
      przyjęciem, ustępują miejsca i młodzi i starsi. Ale bab przychodnianych boje
      się jak ognia wink
      • olinek11 Re: kolejka w sklepie a ciąża 29.06.06, 14:19
        wlasnie wrocilam z banku,bylam z 3.5letnia corka kolejka prawie 30osob stanelam
        na koncu a babka ktora siedziala z krzykiem ja jeszcze tu stoje nie widac (fakt
        siedziala zaraz obok konca kolejki) a ja do niej ze mam prawo bez kolejki i
        poszlam na poczatek. Ludzie jakby mogli to by mnie wzrokiem wbili w ziemie,
        doszlam do okienka i wplacam pieniadze i robie przelew,pani z okienka dala mi
        jakis druczek do wypelnienia a ta z konca kolejki dolatuje do mnie i krzyczy ze
        blokuje kase i jestem bezczelna odpowiedzialam jej z usmiechem na twarzy ze na
        takie babsztyle jak ona to juz dawno sie uodpornilam bo na kazdym kroku sie je
        spotyka a jak czytac nie umie to nie moja wina (na duzej kartce duzymi literami
        bylo napisane kto ma prawo do obsluzenia bez kolejki) nawet ta pani z okienka
        glosno skomentowala zebym sie nie denerwowala ze jeszcze sie nie zdazylo zeby
        ludzie ciezarna przepuscili a przeciez mamy do tego prawo dodam ze jak jest
        okolo 10osob to zawsze czekam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka