margonik
14.07.06, 16:00
Sorry, ze po raz setny wracam do tego tematu, ale znalazłam pewien artykuł (za
i przeciw) oraz wypowiedzi forumowiczek, które dały mi trochę do myślenia.
Tu jest ten artykuł:
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?inf=100023334
a tu wypowiedzi:
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?ctinf=100023334
Wypowiada sie sporo kobiet, które przeżyły porody z nacięciem i bez nacięcia,
przez co mają porównanie. Np. Jola tutaj:
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?sid=3567154&cid=3516897&cinf=100023334
albo tutaj:
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?sid=3724422&cid=3724422&cinf=100023334
tutaj ("dwa razy rodziłam"):
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?sid=4339079&cid=4317134&cinf=100023334
i tutaj ("obawiam sie o siebie"):
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?sid=7566214&cid=7239518&cinf=100023334
Zobaczcie też tu:
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?sid=4261767&cid=4261767&cinf=100023334
samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?sid=5169286&cid=5169286&cinf=100023334
Ze swojej strony myślę, że stanowisko fundacji "Rodzić po ludzku" jest tak
samo fanatyczne i szkodliwe, jak tych skostniałych położnych, które karzą
rodzić na leżąco i tną jak leci.