Dodaj do ulubionych

czemu "dzidzi"?

16.07.06, 10:33
czemu o swoim dziecku mowicie "dzidzi"?
jak dla mnie, to zalatuje troche infantylnoscia...
czy o dziecku mowicie "dzidzi" tylko na forum?
czy tez np. w rozmowie z ginekologiem/ pracodawca takze uzywacie takich
okreslen?

tak mnie to jakos zainteresowalo big_grin
Obserwuj wątek
    • hoshi74 Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:39
      ja mowie Dzidz, moj ginekolog mowil od poczatku "dzidzius", gdy tylko go bylo
      widac na usg polozna w szkole rodzenia mowi tez czesto "dzidzius", moze i
      infantylne, ale slodkie smile
      do obcych i znajomych mowie o moim Dzidziu "dziecko", "dziecie", "mlode" itp
      pozdrawiam
      • lenka_style Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:43
        ja też mówię dzidź (moja córeczka ma już 5 miesięcy), a na forum "kotek"
        a Ty jak mówisz o swoim dziekcu, pełnym imieniem i nazwiskiem?
        • antyka Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:44
          nie mowie "dzidzi" smile
          dzidzius tez nie
          • hoshi74 Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:48
            a jak?
            • antyka Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:53
              na forum pisze dziecko, Maryska, Maryska, lub moj bachorek (nie mylic z
              bachorem)
              przy lekarzu i obcych wylacznie dziecko
              wsrod przyjaciol dziecko, Marysia/ Maryska
              czasem moj bachorek
              • hoshi74 Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:56
                masz fajnie, ze mozesz mowic Maryska, ja niestety nie, bo plec mojego malucha
                nieznana smile
    • witaaminkaa Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:49
      Następna nieinfantylna mamuśka. Czy mówienie o swoim jeszcze nienarodzonym
      dziecku : dzidzia, skarb, fasolka, serduszko, słoneczko itd to coś złego??.
      Wydaje mi sie że wręcz przeciwnie. To jak kazda przeżywa ten stan jest
      indywidualną sprawą. Gdy dziecko sie rodzi mama jak i reszta otoczenia zwraca
      sie do niego w zdrobnieniach by w ten sposób pokazac dziecku jak bardzo sie je
      kocha, z wiekiem gdy dziecko dorasta i zaczyna mówic zmieniamy swoje słownictwo
      i mówimy normalnie. Niemowle potrzebuje takich słów pozatym niewyobrażam sobie
      mówić do swojego nowo narodzonego dziecka "dziecko". Dla mnie okres
      oczekiwania jest szczególnym okresem starałam sie o "bobasa" ponad 4 lata i te
      małe serduszko pod moim sercem jest największym szczęsciem dla mnie i mojego
      męża. Oboje mówimy do niego dzidzia, bobas, serduszko lub dzidzi.
      Mój lekarz prowadzący jak również położna jeszcze nigdy niepowiedzieli dziecko
      tylko kruszynka lub maluszek.
      Jak sobie przypominam żadna z osób którą znam oczekując na potomostwo
      określajac istote która sie rozwija i ich brzuchu niestwierdziła że to
      tylko "dziecko", dla nich jak i dla większości mam to największe szczęscie, a
      gdy mówimy o bobasach zdrobnieniami infantylnymi to staramy sie wyrazić w ten
      sposób uczucia do "dziecka", które przecież już kochamy mimo że jeszcze go
      nieprzytuliłyśmy czy zobaczyłysmy
      • antyka Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:51
        no i juz zaspokoilas moja ciekawosc smile
        • zosia_771 Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:56
          Jestem chyba strasznym dziwakiem bo mówię : " dziewczyna" lub "dziewczynia".
          No, ale kocham straszliwie smile
          • antyka Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 10:58
            i ja kocham big_grin
            ale dzidzi jakos nie moze przejsc mi przez usta
          • margonik Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 23:59
            Ja mówię "moja dziewczynka", "córeczka", "dzieciątko", "Basia", a o obcych np.
            "maluszek", czasami "bejbik", a we wczesnym etapie ciąży "fasolka". Słów
            "dzidzia" ani "dzidzi" nie lubię, ale to kwestia gustu, a o gustach... wiadomo wink
      • lamatha Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 11:40
        A dlaczego o plodzie na forum mowicie Fasolka ??
        pasudnie tak !
        M i
        • kasiamakasia Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 11:52
          Ja też mówię"dziecko"albo synek ale ja to wyrodna jestem,hehe!
        • gosia_1985 Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 11:52
          Lepiej mówić moje "dzidzi" niż mój "płód"
          • lamatha Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 12:06
            mozna mowic moje jeszcze nie narodzone dziecko,
    • dorianne.gray Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 12:09
      Ja mawiam "młody" albo "junior", a jak mnie fest kopnie, to "gnojek"... wink
      Tata nazywa syna "antychrystem"... wink
      • susannamotylek Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 12:28
        Ale wy macie problemy. Każdy mówi jak chce i jak mu wygodnie. Ja nie lubię jak
        ktoś mówi o swoim dziecku bachor, ale jak ktoś lubi, to wychodzę z założenia,
        że to nie moja sprawa. Na swoje dziecko mówię czasem dzidzia, ale tylko na tym
        forum u lekarza czasem używam określenia płód, chociaż wydaje mi się to trochę
        dziwne. Jak się urodzi, pewnie będę mówić misio.
        • dorianne.gray Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 16:34
          Ale ja nie mam z tym żadnego problemu... smile
          • susannamotylek Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 16:36
            To po co ten temat w kółko wałkujesz, daj już sobie spokój.
            • dorianne.gray Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 16:46
              Ja??????????????..........

              Kurcze, kochana, coś Ci się chyba w tym zacietrzewieniu pomyliło.... wink

              Ale ok, skoro nie można się odzywać i dopisywać w różnych wątkach na tym forum,
              to nie będę... wink
              • susannamotylek Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 16:48
                fakt smile, pomyliłaś mi się z autorką wątku. nie, ok, fajnie, że nie masz z tym
                problemu, chociaż tak czy siak sam temat jest dość błachy.
                • dorianne.gray Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 16:54
                  BłaHy.

                  Co nie oznacza, że nie wolno się na ten temat wypowiedzieć, Zuzanko-Motylku...
                  Sama zabrałaś głos... wink
                  • susannamotylek Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 16:58
                    tak, jestem teraz w trakcie wertowania postów różnych czepialskich pań z tego
                    forum i mam w związku z tym trochę bojowy nastrój. a do poprawiania moich
                    błędów już się przywyczaiłam, nie robi to na mnie szczególnego wrażenia smile
                    • dorianne.gray Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 17:02
                      susannamotylek napisała:

                      > tak, jestem teraz w trakcie wertowania postów różnych czepialskich pań z tego
                      > forum

                      Nowe hobby?... wink
                      • susannamotylek Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 17:08
                        dorianne.gray napisała:

                        > Nowe hobby?... wink

                        najwyraźniej wink. po prostu jestem w szoku, że w niektórych ludziach jest tyle
                        bezinteresownej agrsji. prowadzę w związku z tym obserwacje socjologiczne na
                        własną rękę. doszłam do wniosku, że ludźmi w takich przypadkach kieruje
                        najczęściej zawiść, nuda i frustracja.
                        • dorianne.gray Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 17:11
                          Napiszesz o tym jakąś socjologiczną pracę naukową, czy to po prostu nudna
                          niedziela?... wink
                          • susannamotylek Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 17:13
                            dorianne.gray napisała:

                            > Napiszesz o tym jakąś socjologiczną pracę naukową, czy to po prostu nudna
                            > niedziela?... wink

                            a co Cię to obchodzi wink ?
                            niestety będę musiała skończyć tę niezwykle ciekawą konwersację, bo idę na
                            obiad. pa
                            • dorianne.gray Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 17:15
                              Smacznego wink
                        • falka32 Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 22:48
                          "prowadzę w związku z tym obserwacje socjologiczne na
                          > własną rękę. doszłam do wniosku, że ludźmi w takich przypadkach kieruje
                          > najczęściej zawiść, nuda i frustracja. "

                          Kurcze, dawno nie czytałam tak rewolucyjnych wyników badań nad naturą ludzką! big_grinDDD
                          Wyślij te wyniki do Psychology Today, powinni opublikować. A jeżeli nie, to może
                          chociaż Glamour to wydrukuje big_grinDDD
    • deka.dentka Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 14:00
      a ja o swoim mówię Dzidek smile
      jak za 3 miesiące pojawi sie na świecie,
      pewnie też będę czasem tak do Niego mówić,
      bo się przyzwyczaiłam i wszyscy wokół też smile

      czasem mówię Mu po imieniu, ale tylko jak jesteśmy sami smile
      • vera30 Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 14:23
        tak jak matki nie preferujące zdrobnień nie są wyrodne ani oziębłe tak matki
        które zwracają się zdrobniale na tysiące sposobów do dzieci nie są infantylne,
        mój chłopaczek niedługo pojawi się na świecie i jak dotąd był mały, maluszek,
        dzidziuś też, a ostatnio mały ściemniacz bo gdy fikoli w brzuchu i mąż
        przykłada rękę to się cwaniaczek uspokaja
    • reniatoja Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:27
      Zmień płytę.
      • koza06 Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:29
        dokładnie to samo chciałam napisac,wymysl coc ciekawszego w koncu,bo widze ze
        sie strasznie nudzisz
        • antyka Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:38
          macie racje dziewczyny
          gdziez mi tam do Waszych postow... np. do kozy big_grinDDDD


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=41127986&a=41127986
          • reniatoja Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:41
            Uwazasz, ze pisanie po raz n-ty o tym samym jest interesujące? Naprawdę nie
            potrafisz niczego wymyśleć, poza czepieniem się tego "dzidzi"? Pisałaś już o
            tym kilka razy, co jeszcze chcesz osiągnąć paplając ciągle o tym samym? Załóż
            jakiś ciekawy wątek to pogadamy. Ja bym w życiu nie powiedziała na swoje
            dziecko ani bachorek ani Maryśka. Ale nie zamierzam Cię pytać, dlaczego tak
            idiotycznie mówisz o swoim potomstwie. Mów se jak chcesz, tylko nie zakladaj
            już kolejnego wątku o dzidzi.
            • kaeira Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:46
              reniatoja napisała:
              > Ja bym w życiu nie powiedziała na swoje
              > dziecko ani bachorek ani Maryśka. Ale nie zamierzam Cię pytać, dlaczego tak
              > idiotycznie mówisz o swoim potomstwie.

              Osobiście zupelnie nie rozumiem, co może być idiotycznego w mówieniu "Maryśka"?
              Może wytłumaczysz?
              • reniatoja Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:48
                Wiesz, moje dzieci mają na imię Michał i Justyna, więc mówienie na którekolwiek
                z nich Maryśka byłoby co najmniej lekko idiotyczne. A Antyka niech sobie mówi
                jak chce.
                • falka32 Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 22:52
                  > Wiesz, moje dzieci mają na imię Michał i Justyna, więc mówienie na którekolwiek
                  >
                  > z nich Maryśka byłoby co najmniej lekko idiotyczne. A Antyka niech sobie mówi
                  > jak chce.

                  Hahaha
                  rozumiem, że gdyby Antyka swoją nienarodzoną córkę, która ma się nazywać
                  Marysia, nazywała podczas ciąży Justyną, to byłoby to jak najbardziej na miejscu
                  i wcale nie idiotyczne? big_grinDDD
                  Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I to bardzo big_grinDD
                  • mama_kotula Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 23:16
                    falka32 napisała:

                    > Hahaha
                    > rozumiem, że gdyby Antyka swoją nienarodzoną córkę, która ma się nazywać
                    > Marysia, nazywała podczas ciąży Justyną, to byłoby to jak najbardziej na
                    miejscu i wcale nie idiotyczne? big_grinDDD
                    > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I to bardzo big_grinDD

                    A nie, Falko kochana, to chyba nie o to chodzi.
                    To chyba chodzi o to, że "Maryśka" to nie jest ładnie i miło brzmiące
                    zdrobnienie smile)) - powinno być: Marysia, Marynia, Marysieńka
                    I wtedy byłoby zapewne ok big_grinDDD
                  • tiuia Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 17.07.06, 13:08
                    Za duzo kombinujesz...
                    Czy mówi ci coś słowo 'ironia'? wink
            • antyka Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:52
              reniatoja napisała:

              > Uwazasz, ze pisanie po raz n-ty o tym samym jest interesujące?

              rzuc kochana linkiem, bo sobie nie moge przypomniec, zebym, kiedys
              popelnila taki wacik... no chcialam sie dowiedziec, czemu dorosle kobiety moja
              o swoich dzieciach dzidzi?

              czy to takie dziwne,
              ja to oceniam jako infantylne, a Wy nie, tym sie roznimy
              znam swoja argumentacje, chcialam poznac przeciwnej strony...

              czy to takie dziwne????
              • reniatoja Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 14:54
                Antyka, nie chce mi sie szukać, kiedyś sama z Tobą o tym dyskutowałam, szkoda,
                że nie pamiętasz, pisałam Ci wtedy, ze na swoje dziecko nie mówię ani dzidzi,
                ani tym bardziej bachorek czy fasolka (tfu), tylko moje dziecko, albo, jescze
                częsciej, mój synek. Od kiedy ma imię, mówimy na niego również Michał(ek).
                Jeśli bardzo i zależy, to będę siedzieć i szukać tego wacika, ale spróbuj mi
                uwierzyc na słowo, że się powtarzasz jak zacięta płyta.
                • antyka Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 15:00
                  sloneczko, przeszukalam dokladnie caly internet i nie znalazlam ZADNEGO POSTU,
                  w ktorym zadalabym pytanie: dlaczego na swoje nienarodzone dzieci
                  mowicie "dzidzi"?

                  ZADNEGO

                  wiec nie zarzucaj mi prosze czynow, ktorych nie popelnilam...
                  forum ma to do siebie, ze latwo jest udowodnic klamstwo...



                  ,
                  • reniatoja Re: Antyka, nudna jestes jak flaki z olejem. 16.07.06, 15:24
                    antyka napisała:

                    > sloneczko, przeszukalam dokladnie caly internet

                    NIE WIERZĘ. Przeszukanie całego internetu, w dodatku DOAKŁADNIE, zajęłoby Ci
                    pół życia, nie jest możliwe w parę minut, czy nawet godzin. Nie kłam więc
                    Antyko, bo brzydko to tak.


                    i nie znalazlam ZADNEGO POSTU,
                    > w ktorym zadalabym pytanie: dlaczego na swoje nienarodzone dzieci
                    > mowicie "dzidzi"?

                    To trudno, wynika to pewnie z faktu, ze przeszukałas nie cały internet a i ten
                    kawałek, który przeszukałaś, przeszukałaś niedokładnie. Ja w każdym razie
                    miałam na mysli ten oto wątek:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=43041259&v=2&s=0

                    w którym zresztą wspominasz, że na swoje dziecko też mówiłaś dzidzi, a dziś
                    twierdzisz, ze to określenie nie przeszłoby Ci przez gardło. Więc jak to w
                    końcu jest - przeszłoby czy nie przeszło (skoro miałaś zwyczaj mówić dzidzi)?
                    Ponadto mam w ogóle wrazenie, że jedyne co masz na tym forum do powiedzenia (ja
                    nie przeszukiwałam całego internetu, tylko trochę to forum, więc nei wykluczam,
                    że na innych forach wykazujesz się jakąś inteligencją), to obnoszenie sie z
                    tym, że jesteś niby taką wyrodną matką, to jak rozumiem Twój życiowy powód do
                    dumy i mega osiągnięcie, a także drwina z wszystkich, którzy myślą lub być może
                    czują nieco inaczej niż ty. Masz kłopoty z pamięcią Antyka, łykaj magnez.
                    >
                    > ZADNEGO
                    >
                    > wiec nie zarzucaj mi prosze czynow, ktorych nie popelnilam...

                    Ależ nie zarzucam, stwierdzam tylko, ze przynudzasz jak zacieta płyta.

                    > forum ma to do siebie, ze latwo jest udowodnic klamstwo...
                    >

                    Udowodnij mi je więc smile))))))
                    >
                    >
                    > ,
    • kaeira Re: czemu "dzidzi"? 16.07.06, 14:44
      Nienawidzę słowa "dzidzia", "dzidziuś" (a "dzidzi" tym bardziej) nienawiścią
      namiętną i gorącą.smile
      Nigdy nie przeszlo i nie przejdzie mi ono przez usta. Dla mnie nie tyle zalatuje
      infantylnością, ale po prostu *jest* infantylne, a w dodatku potwornie brzydkie.
      (bez urazy). Poza tym nie cierpię wszelkiego tiu-tiu-tiu.

      Fasolka*, bachor ani płód też nie wchodzi w grę.

      Ja mówię po prostu dziecko, albo najchętniej "TO". Chyba mam problemy z
      zaakceptowaniem swojego macierzyństwa, he he.
      Jak lekarka powiedziałaby "dzidzia", to chybabym zleciała z fotela z wrażenia.
      Moje obie lekarki i polożna, a także osoby ze szkoły rodzenia mówią "dziecko".

      A propos, jak mówie o swoich kotach, to też nie nazywam ich "moje kicie", tylko
      normalnie "koty". Co nie znaczy, że zwracając się bezpośrednio do nich nie
      używam różnorodnych czułych zdrobnień i przezwisk.

      *(Znajoma z innego forum, Amerykanka pochodzenia greckiego, pisze o swoim
      30-tyg. płodzie "Fasolaki", czyli włąsnie "fasolka" po grecku. Strasznie mnie
      to śmieszy; nie widziałam, że slowo fasola pochodzi z greckiego.)
    • claudia84 powtarzasz się i jeszcze z pamięcią kłopoty!!! 16.07.06, 15:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=43041259&v=2&s=0
      • claudia84 Reniatoja super!!! Jestem identycznego zdania 16.07.06, 16:10
        jak Ty. I jedyne co mogę jeszcze napisać, że współczuje "Maryśce".
        • trinkino Re: Reniatoja super!!! Jestem identycznego zdania 16.07.06, 23:25
          No!!! Wreszcie doszłam do posta, w którym ktoś napisał, że współczuje dziecku
          Antykiwink))) Tego mi właśnie w tym waciku brakowało. Antyka, dodam jeszcze, że
          jesteś żałosna i współczuje Twojemu mężowi, rodzicom i teściom! O!
          ;PPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
    • reyhana ...ekhem... 16.07.06, 17:04
      Antyko, a czy Ty w rozmowie z ginekologiem używasz słów "przytulanko"
      i "tempka"?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=35395047&a=35395047
      Czy w rozmowie z pracodawcą używasz określenia "dzidziuś"?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=35030767&a=35147453
      I czy nie razi Ci infantylizm listy "zafasolkowanych", na którą się ochoczo
      wpisałaś?:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=33675969&a=35590096
      • miyoki Re: ...ekhem... 16.07.06, 20:42
        przykre jest jak ktoś nie posiada swojego zdania tylko podlega grupie bardziej
        dominującej. Antyka przebywając na forum w oczekiwaniu i cip używałaś słów
        dzidzia, przytulanko itp, jakoś nie miałaś świadomości infantylności tych słów,
        ocziwiście uświadomiły ci to nowe znajome z forum wyrodne i nagle przejełaś
        całkowicie ich słownictwo. A gdzie twoje zdanie? Dlaczego tak łatwo podlegasz
        grupie? A żeby sie popisać jeszcze podnosisz takie wątki. Szkoda ja i bez forum
        wiedziałam, że moje dziecko to dziecko nie dzidzia szkoda, że ty tego nie
        wiedziałaś ale jak napisałaś internte skarbnicą wiedzywink. Mi osobiscie nie
        przeszkadzają na forum mamy dzidzi i fasolek wchodzę tu po konkretną wiedze
        wszystko jedno czy udzieli ją mama fasolki, maryśki czy dzidzi. Zresztą każda z
        nich może być fajną babką w realu. Natomiast drażni mnie podśmiewywanie się na
        dodatek ciągle z tego samego. Dziewczyno czy ty naprawdę nie masz ciekawszych
        rzeczy do roboty? Jest tyle ciekawych książek może jak się zabierzesz za coś
        bardziej rozwojowego nauczysz się dystansu do innych i do siebie a przede
        wszystkim antyka życzę ci większej odporności na wpływy grupy.
        • betti23 Re: ...ekhem... 16.07.06, 22:59
          hm,,kretynski post wogole nie powinno go tu byc..to kazdego indywidualna sprawa
          jak mowi na swoje dziecko..to tak jak z penisem meza-roznie sie mowi:jedni
          siusiak,maly..drudzy..franek ito boze ludzie to maja zmartwienia:]
          • kraxa zamrtwienie to Ty powinnas miec 16.07.06, 23:01
            jesli mowisz na sprzet swojeg meza siusiak lub maly- ja bym sie na jego miejcu
            obrazila, niezaleznie od rzeczywistych wymiarow ;-P
            • zwierzakowa Re: zamrtwienie to Ty powinnas miec 16.07.06, 23:05
              a moj maz sam mowi na swojego piniusia "malutki" choc wcale nie jest taki
              najmniejszy smile) chyba to ze skromnosci smile) tongue_out
              • kasiamakasia Re: zamrtwienie to Ty powinnas miec 16.07.06, 23:08
                Piniuś,to jest dobre,hehehe!!!
        • lunarei Re: ...ekhem... 16.07.06, 23:09
          > przykre jest jak ktoś nie posiada swojego zdania tylko podlega grupie
          bardziej
          > dominującej. Antyka przebywając na forum w oczekiwaniu i cip używałaś słów
          > dzidzia, przytulanko itp, jakoś nie miałaś świadomości infantylności tych
          słów,
          >
          > ocziwiście uświadomiły ci to nowe znajome z forum wyrodne i nagle przejełaś
          > całkowicie ich słownictwo. A gdzie twoje zdanie? Dlaczego tak łatwo podlegasz
          > grupie?
          Nie ma czegoś takiego jak własne zdanie. Jest tylko zdanie części
          społeczeństwa, pewnych osób, z którym się zgadzamy i przyjmujemy za swoje.
          Każdy ma prawo zmiany postępowania i przekonań z czasemi każdy z tego prawa
          korzysta. Dobrze, jeśli to zmiana pozytywna.


          Natomiast drażni mnie podśmiewywanie się na
          > dodatek ciągle z tego samego. Dziewczyno czy ty naprawdę nie masz ciekawszych
          > rzeczy do roboty? Jest tyle ciekawych książek może jak się zabierzesz za coś
          > bardziej rozwojowego nauczysz się dystansu do innych i do siebie a przede
          > wszystkim antyka życzę ci większej odporności na wpływy grupy.

          Książki może i są bardziej rozwojowe od forum, ale podsmiewanie się z pewnych
          rzeczy jest równie ciekawym zajęciem. Nie każdy ma taki dystans jak ty.
          Niektórzy są małostkowi i do tego konformistyczni. Bądz bardziej tolerancyjna
          dla marnych tego świata. Więcej dystansusmile Wpływ dobrej grupy nie jest zły.
          Gorsza się alienacja dla "wyższych celów.

          BTW dzidzi to jedno z głupszych określeń dziecka z jakim się spotkałam,
          wyjątkowo działa mi na nerwy i nieodłącznie kojarzy się z infantylną kurą
          domową. Ale to tylko moję subiektywne odczucie i na pewno nie pokrywa się z
          obiektywną rzeczywistością.
          • miyoki Re: ...ekhem... 17.07.06, 10:29
            cóż czy zmiana słownicta wyszła jej na lepsze nie wiem. Grupa na nią raczej
            negatywnie wpłyneła, owszem fajnie, że nie mówi dzidza o swoim dziecku ale cała
            reszta.... Z dzidzi bahorek to trochę śmieszne taka zmiana. Takie przedszkolne
            podlizywanie się grupie. Bardzo fajne jest forum matek wyluzowanych, są tam
            fajne babki ale bardzo też łatwo rozróżnić te wyluzowane z natury i swoich
            poglądów a te naciągane mi tak mi się wydaje, że antyka jest włąśnie tą drugą.
            Chce być przez was zaakceptowana to sie popisuje terazsmile. A jeśli ty zawsze
            masz poglądy części społeczeństwa też przykre. Ja miewam swoje bez względu
            jakie mają moi znajomi, rodzina, rząd, czy społeczeństwo
            • reniatoja Re: ...ekhem... 17.07.06, 10:38
              miyoki napisała:

              > Z dzidzi bahorek to trochę śmieszne taka zmiana.


              Fajnie, że to zauważyłaś. Przejście z dzidzi na bachorka jest faktycznie godne
              podziwu, aż tryska z tej zmiany taka moc, inteligencja i siła, że można paść z
              wrażenia. Dzidzia taka infantylna, bachorek zas to z daleka czyć i widać, ze
              matka dojrzała, dorosła i świadoma własnych wyborów życiowych wink

              O Maryśce nie wspominając. smile)))
    • aspirina Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 08:43
      Bo bosh, co za rzeźnia na tym forum!!!
      Niezłe klimaty jak na ciężarne kobity...

      Btw: mój gin mówi "Obejrzyjmy TEGO CZŁOWIEKA" "Zmierzmy TEMU CZŁOWIEKOWI tętno"
      I co? Wszak prawdę gada...
      • miyoki Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 10:31
        hahaha chyba chodzisz do tego samego co ja też mówi ciągle człowiek nawet na 4
        tygodniowy zarodek. Zmierzymy człowiekowi udosmile. Podoba mi się to określenie
        wszak dziecko to człowiek już od chwili poczęcia.
        • aspirina Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 15:36
          Marcin ma na imię?? wink
    • maretina Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 08:48

      nie wiem, ale jak to slysze, to mnie trzesie. nie pozwalam nikomu mowic na
      kajtka per dzidzi. jesli ktos tak mowi, odpowiadam , ze to dziecko.
      • mariolka55 kochana antyko,czyzby cie zmuliło ze sie juz nie 17.07.06, 09:18
        odezwałas po tym jak dziewczyny znalazły twoje postysmile?
        mnie sie osobiscie nie chciało szukacsmile))
        masz racje nie pisz bo nie potrzebnie mnozysz bezsensowne watkismile
        • maretina Re: kochana antyko,czyzby cie zmuliło ze sie juz 17.07.06, 09:21
          mariolka55 napisała:

          > odezwałas po tym jak dziewczyny znalazły twoje postysmile?
          > mnie sie osobiscie nie chciało szukacsmile))
          > masz racje nie pisz bo nie potrzebnie mnozysz bezsensowne watkismile

          to ma byc na temat watku? mowa byla o "dzidziach".
          • reniatoja Re: kochana antyko,czyzby cie zmuliło ze sie juz 17.07.06, 09:34
            Maretino, mowa jest tez o tym, ze Antyka porzucila bez slowa pozegnania swoj
            fascynujacy watek, w dodatku przypadkiem zaraz po tym, jak wykazano jej
            bezspornie, ze jest nudziara i zmienia zdanie w zaleznosci od pogody (czy
            raczej grupy, do ktorej sie przykleja), pozdrawiam.
    • amwaw Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 09:34
      Ja nigdy tak nie mówiłam na Pannę jak byłam w ciąży i zastanawiałam się skąd się
      biorą takie określenia.
      I nadeszło oświecenie-dlatego, że tak się mówi o innych dzieciach do małego
      dziecka!(wow!odkryłam Amerykę,prawa?).I wreszcie sama tłumacząc mojemu dziecku
      używam sformuowań "dzidzia".
      Jak tłumacze "popatrz jaki bachorek(choćbym tak myślała), jaki antychryst, jaki
      dziecior, jaka Maryśka, dziewczynka, chłopiec"-moje dziecko patrzy na mnie z
      bezbrzeżnym zdumieniem, a jak powiem: "patrz DZIIIIIIIDZIIA!!!!!!!!" pokazując
      niekulturalnie łapskiem w wiadomym kierunku -Panna od razu czai.
      Nie mam też nic przeciwko jak rodzice pokazując na moje dziecko mówią do swoich
      pociech"jakie małe dzidzi".
      Zaakceptowałam przykry fakt, że dziecko rodzi się bez podstaw pozwalających na
      swobodną konwersację na pewnym poziomie.Myślę, że jak się ma małe dzieci jak
      sądze zmienia się "domowy" język i starasz się, żeby dziecko cokolwiek rozumiało
      z rozmów domowych, chyba, że traktujesz je jako jednostkę do której należy się
      zwracać gdy trzeba je nakarmić albo przewinąć. Póki co to na razie moje
      wyobrażenia bo Dominika ma 9 mś i jesteśmy na etapie słów dwusylabowych(i
      jeszcze długo długo będziemy, tyle, że tych słów dwusylabowych będzie więcej niż 4).


      Może zgłoś ten wątek do skasownia bo rzeczywiście w świetle tego co dziewczyny
      podrzuciły wygląda beznadziejnie.
      No i więcej tolerancji życzę-bardzo się przydaje w życiu.
      • antyka Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 10:26
        kochane moje!

        juz spiesze z odpowiedzia...
        no slowo daje, nie daj Boze nie napisac cos przez kilka godzin i juz Cie za to
        linczuja...

        nie mialam dostepu do internetu - nie wpadlyscie na to????


        oczywiscie, przyznaje sie, ze pisalam o swoim dziecku "dzidzi", "fasolka'
        a o seksie "przytulanko"

        Dlaczego?

        Sama bym na to nie wpadla – ale któregoś pieknego dnia weszłam na forum CiP i
        zobaczyłam, ze dziecko okresla się wlasnie takimi przymiotami. Sytuacja grozy,
        napiecia, leku o nienarodzone dziecko udzielila mi się tak bardzo, ze i ja
        zaczelam popełniać takie posty.

        Bylam przerazona ilością poronien zionaca z tego forum, zakazow, nakazow,
        badan, które trzeba wykonac, usg, tym, ze lekarz nie poswiecil mi odpowiedniej
        ilości czasu. Tak. Przyznaje się do tego nie po raz pierwszy. Do takiego stanu
        doprowadzila mnie lektura Ci... I jak sadze nie jestem odosobnionym przypadkiem.

        Oczywiście, możecie mnie tu zlinczowac, ze bylam glupia, ze tak dalam się
        omotac – no, to niniejszym się przyznaje. Tak, bylam glupia. Bardzo glupia.

        Ja pisałam „dzidzi” – bo tak pisali niemal wszyscy. A Wy? Dlaczego? Same na to
        wpadłyście, czy po lekturze forum?

        Interesuje mnie, daczego Wy tak piszecie. I tyle. Nie sadzilam, ze mój watek
        wywola tyle negatywnych emocji. Jak się nie chcecie ze mna podzielic ta wiedza,
        to Wasza sprawa.
        Nie odbierajcie każdego pytania jako atak – troche jesteście przewrażliwione…


        PS. Ja tez wspolczuje swoim dziecią...
        • deela pasożyt hahahah 17.07.06, 10:38
          ja mowie na swoje dziecko ten pasozyt, co zwykle szokuje otoczenie, albo TO dziecko bi nie znam plci, albo po prosty tu
          to kopie to urzedyje to mi wiąże węzeł marynarki na pępowinie (wczoraj zawiazało ze dwa chyba)
          kocham swoje dziecko, ale dzidzia, fasolka itp po prostu nie licuje z godnoscia ludzka,a przeciez to jest maly czlowiek
          no ale jak juz sie dowiedzialam na tym forym nie mam uczuc i mam serce z kamienia big_grinbig_grinbig_grin
          • miyoki Re: pasożyt hahahah 17.07.06, 10:42
            cóż psożyt jakoś do godności ludzkiej też ma się nijak. Dziesko, maryśka,
            człowiek itp. owszem
            • reniatoja Re: pasożyt hahahah 17.07.06, 10:44
              A ja uważam, że mój syn prowadzi typowo pasożytniczy tryb życia jednak smile
              • miyoki Re: pasożyt hahahah 17.07.06, 11:14
                ja nie twierdze, że nie porowadzi każde dziecko to mały pasożyt i nie twierdzę,
                że to złe określenie tylko stwiedziłam fakt że zarówno i dzidzia i pasożyt
                odczłowieczasmile
                • deela Re: pasożyt hahahah 17.07.06, 15:15
                  poki na mnie zeruje to jednak pasozyt jak huba na drzewie, wyskoczy, awansuje na imie big_grin
        • reniatoja Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 10:42
          Antyka, nie łam sie, cieszymy sie razem z tobą, że zmądrzałaś i doszłaś do tego
          poziomu świadomości, by przerzucić się z dzidzi na bachorka. Lepiej późno niz
          wcale. Tobie się udało, może i innym sie uda i będą na swoje dzieci mówić tak
          jak Ty - maryśka, bachorek lub nawet moze któraś osiągnie taki poziom, by o
          swoim dziecku mówić bękart lub stary dziad, na przykład. Trzeba wierzyc że i my
          wyjdziemy z tego dołka emocjonalnego, tak jak to udało sie tobie.
          • zwierzakowa lump mały 17.07.06, 10:58
            a ja mowie najczesciej na moje dziecko: lump mały, bo to straszny lump jest, bo
            mnie swoimi rogami kole i czasami kopnie kopytkiem no i skrzydła jak zaczyna
            prostowac to tez niemile uczucie, moj mąz to zwierzak ja to zwierzakowa to czemu
            by dziecko mialo byc inne smile) ale i czasami mi sie wymsknie i zawolam na tego
            zwirza małego dzidzius, a co tam niech ma cala game peszczotliwych "imion" aha i
            ty dziadzie tez mowie do niej (to moze powinnam ty dziadowo? ale dziadzie mi sie
            bardziej podoba tongue_out))
      • miyoki Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 10:40
        cóż nieco masz rację bo naukowo udowodnione jest, że wyskoki ton i piszczące
        sylaby łatwiej docierają do dziecka łatwiej je odbiera i rejestruje dzidzi jest
        typowo piszcząco wysokim słowem. Dlatego też instynktownie do dziecka się mówi
        wysokimi nie niskimi tonami. Też wyrazy dwusylabowe łątwiej mu pojąć zapamiętać
        i przypasować do przedniotu wiec dziecko dłużej będzie przyswajane niż dzidzia.
        Tak mówią naukowcy. Natomiast do mojego siostrzeńca nik nigdy nie mówił
        dzidzia, bach itp. Imię używano tylko w pełnej dość długiej formie i on do
        dzisiaj nie wie co to znaczy bach natomiast wie co to znaczy upadke, ból itp.
        Jak pisałam wcześniej nie przeszkadzają mi takie określenia u kogoś, bo dość
        logiczne jest, że dla kogoś 54 cm dziecko ważące 3 kilo może być dzidzią a ta
        sama osoba już nawet za pół roku nie powie tak do swojego dziecka, o roczniaku
        natomiast będzie już mówić dziecko. Tak jak bucik 10 razy mniejszy możey być
        bucikiem a nie butem a noga dziecka nóżką bo jest mała. Infantylność zaczyna
        się jeśli ktoś do swojego już chodzącego dziecka mówi dzidia itp. a i tak to
        jego sprawa w dalszym ciągu. Więc cały wątek jest śmieszny i głupi zarazem a
        założony tylko po to a by prowokować i pośmiać się na forum wyrodnych matek.
        Tak jak pisałam antyka musi sie czymś popisać i udowodnić swą wyrodną nabytą
        naturę.
        • amwaw Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 10:56
          Uwierz mi, że niezależnie każde dziecko rozumie na pewnym etapie co to znaczy
          "ból" bo rodzice mówiąc do siebie/innych/komentując cierpienie dziecka używają
          tego słowa( podobnie jak pełnego imienia itp)tyle, że nie potrafii tego
          wyartykułować- a biorąc pod uwagę rozwój mowy nie potrafi tego wyartykułować
          przez długi czassmile
          • amwaw Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 11:02
            (..)niezależnie od tego czy będziesz określać upadek "bach" jedzenie "amam",
            "baba" zamiast "babcia"(..)oczywiście
            przypomniało mi się:
            mimo usilnej nauki mojej chrześniaczki jako dwulatka nie przyswoiła
            "dziewczynka" "chłopiec", a jedynym osiągnięciem jest "pania" (skoro jest Pan,
            to żeńska forma to Pania)-na dziewczynkę i chłopca jakbyśmy się tak uparli na
            piękne i właściwe słownictwo to jeszcze z komunikacją trzeba by poczekać
            Osobiście uważam, ze poziom rozmowy należy dostosować do konwersanta-inaczej
            rozmawiam z chłopem inaczej z profesorem.Przy czym należy brać pod uwagę, że
            poziom konwersacji w przypadku dzieci należy ciągle zawyżać.
            Ale-to kwestia oczywiście podejścia do wychowania-każdy ma swój jedyny,
            najlepszy model, a to już nie jest tematem tego wacikasmile
          • kraxa a ja od dzisiaj zaczne mowic "dziesko" 17.07.06, 11:05
            bo sama miyoki napisala, z tak mozna i to jak najbardziej licuje z godnoscia
            ludzkom;-PPP
          • miyoki Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 11:19
            ja tylko przetoczyłam badania naukowców iż małe dzieci mają większą trudność z
            połączeniem słowa dziecko z "przedmiotem" do którego to słowo się przypisuje
            niż dzidzia. A że wcześniej czy później z będzie wiedzieć co oznacza każde z
            tych słów to nie ma wątpliwości. smiledlatego podałam przykład mojego siostrzeńca.
    • falka32 Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 11:00
      Bingo! Chyba zrozumiałam, czemu Maryśka budzi takie emocje jako rzekomo
      idiotyczny pseudonim dla życia poczętego. Bo wy myslicie, że to jest pseudonim!
      Albo nawet niektóre może myślą, że to taki kolokwializm na określenie
      dziewczynki, podobnie jak dziura, kaśka, cytrynka, bułeczka smile)))

      A to jest IMIĘ córki Antyki. Powtarzam: IMIĘ. Maria, zdrobniale Maryśka.
      • antyka Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 11:11
        Falka! Jezuuu, ja w koncu pojelam.
        One myslaly, nie.... nie mogly tak myslec....
        Falka, napisz, prosze, ze sie myle!
        Falka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


        To nie moze byc prawda !
        bua ahahhaha ha ah ah aha

        ha ha hahaa
      • fantaisie Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 11:13
        Falka, dobrze że to napisałaśsmile)) bo już zwątpiłam z sens życia, czytając
        wypowiedzi niektórych dziewczyn, pt jak można mówić Maryśka...
        Wystraszyłam się, że jak kiedyś powiem do swojego dziecka Zośka to mnie
        zlinczująsmile))
        A bachorek to super określeniesmile)) stosuję je nagminnie!!
        Pozdrawiam
      • zwierzakowa Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 11:20
        AHAAAAAAAAAAAAAA Bo ja myślałam, ze Antyka sie narkotyzuje tą wstretna
        marihuaniną, a z telewizora wiem, ze te narkomany to tez tak mowia na ten
        narkotyk - "Maryśka" i z tego wzgledu nazwala tak swoj płód smile) tongue_out
        buaaahahhahahahahahahhaa
    • dorak8 a ja tam mówię BACHOR 17.07.06, 12:03
      Dlaczego nie? To mój bachor i będę mówic bachor. A ey sobie mówcie dzidzi.
      Jejku o co chodzi?

      Doskonale rozumiem Antykę.
      Ja na przykład kompletnie nie mam z kim pogadac w realu o ciąży. No nie mam. I
      forum Ciąża i poród to dla mnie jedyne było miejsce, gdzie jakiejkolwiek
      informacji mogłam zaczrpnąc i dokonac wymiany zdań. No i jak człowiek mie ma
      punktu odniesienia, nie może z niczym skonfrontowac sytuacji to zaczyna się w
      nią wpasowywac. Z normalnej ludzkiej potrzeby stada. Zaczyna mówic takim samym
      językiem jak grupa, żeby byc zrozumianym/łym.
      Ale nigdy nie jest za późno, żeby się zorientowac, że nie ma jednej prawdy,
      jest wiele ścieżek i można iśc własną. Antyka znalazła w różnorodności forów do
      których dotarła pewnie po jakimś czasie (bo trudno się przebic przez ściane
      Ciąża i poród na którą natrafia się gdy jest się jeszcze poczwarką ciążową,
      ciążowym laikiem, i odnaleśc inne fora, konkurencyjne fora) coś dla siebie.
      I dlaczego zostałą posądzona o konformizm? Miałą tkwic na CI.. miec ciągłe
      constans, bez możliwości progresu, żeby nie byc posądzoną o konformizm, zmianę
      frontu?
      Ewolucja polega na ciągłych zmianach. Na polepszaniu swojej sytuacji poprzez
      ciągłe wypróbowywanie innowacji.
      Czy Antyka miałą tkwic do końca świata na CIP bo jej się zdarzyło użyc
      słowa "dzidza" czy "przytulanko"?
      Ona się uczy na własnych błędach.
      Piszę tak, bo sama przeszłam dokładnie to samo.
      • susannamotylek Re: a ja tam mówię BACHOR 17.07.06, 12:16
        To może od razu sobie wypunktujmy, kto jakich słów używa i na tej podstawie
        będziemy oceniać jego poziom intelektualny. Albo opracujmy nowy test na IQ na
        podstawie tego, jak kto mówi na swoje dziecko, płód, bachora, dzidzię, Maryśkę,
        człowieka. Na pewno będzie to bardzo miarodajne.
        • kraxa a ja pozwole sobie na wlasna teorie 17.07.06, 13:32
          skoro motylkowa ma walsna na temat jadu i zawisci na forach- mysle, ze te z
          Was, ktorych lekarze uzwywaja okreslen dzidzi itepe. maja jakos na "czole
          wypisane" ze one z tych "slodko pierdzacych" i lekarz nie chcac naruszac
          komfortu psychicznego ciezarnej odzywa sie do niej w "jej jezyku". w mojej
          obcnosci lekarz nie nazywa mojego dziecka fasolka ani dzidzisiem, i na
          szczescie, bo chyba bym go zmienila ;-PPP
      • miyoki Re: a ja tam mówię BACHOR 17.07.06, 12:18
        ale jasne że nie ma tkwić niech weryfikuje swoje poglądy i bardzo dobrze ale
        jak napisałaś ty mówisz bachor, ja dziecko ktoś dzidzia i fasolka i szczerze
        mwówiąc nikogo to nie powinno obchodzić. Jednak w sytuacji kiedy ona zaczyna
        wątek z podśmiewczym zabarwieniem w stosunku do dziewczyn które o swoich
        narodzonych bądz jeszcze nienarodzonych dzieciach mówia dzidzia to i owe mamy
        uświadomiły jej że po pierwsze była taka sama jak one po drugie oskarżając
        innych o infantylność sama jest takowa. Jednym słowem nikt nie atakował antyki
        bo nie było wątku pt. Antyka i jej zmiana poglądów tylko raczej
        ona "zaatakowała" innych. Wiec to nie ona powinna tworzyć linię obrony ale te
        inne właśnie. Po drugie skoro sama siedząc na forum używała słów dzidzia,
        fasolka i przytylanko to raczej na pytanie czemu dzidzia ma odpowiedz z
        autopsji. Jak napisałąś większośc dziewczyn zaczyna forumowo ciążowe życie od
        tego forum. Poza tym wiele dziewczyn wie wchodząc na forum jak chcą nazywać
        swoje dziecko i nie przejmują forumowego słownictwa. Ale nikt by tego Antyce
        nie wytkną gdyby ona z wielkim zdziwieniem nie zadała pytanie czemu dzidzi?
        skoro doskonale wie czemu bo sama tak mówiła.
        • niki_222 [...] 17.07.06, 12:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fantaisie Re: a ja tam mówię BACHOR 17.07.06, 13:01
          A czy Antyka kogoś napastowała za to, że mówi "dzidzia"???? chyba tylko zadała
          zwykłe pytanie.
          Gdzie ten atak w zwykłym pytaniu? a możwe to tak jest, że została już wrzucona
          do "worka"-prowokator na CiP i trzeba jej dowalić, za wszystko!
          Pozdr.
          • miyoki Re: a ja tam mówię BACHOR 17.07.06, 13:42
            sposób zadania pytanie i określenie infantylne. Moja droga zdanie to nie tylo
            wyrazy.
            • antyka Re: a ja tam mówię BACHOR 17.07.06, 13:52
              ale ja naprawde bardzo chcialabym sie dowiedziec!
              • betti23 Re: a ja tam mówię BACHOR 17.07.06, 14:24
                hm,,dziwne zeby moj maz mial sie obrazac..wcale nietwierdze ze akurat ja mowie
                na penisa mojego meza:maly...nie nazywam go wogole...trudno nazwac
                okresleniam "maly" penisa o wielkosci 18cm:]
                • dorianne.gray 18 cm penisa? 17.07.06, 15:35
                  Ale w długości czy w obwodzie?... wink
                  • kraxa daj spokoj dorianne 17.07.06, 15:38
                    nawet mi sie nie chcialo komentowac, chociaz to bylo do mnie. ja napisalam, ze
                    NIEZALEZNIE od rzeczywistych wymiarow, ale betty po freudowsku zareagowala od
                    razu. kompleksy wieksze niz 18 cm wesze u swoim psim swedem ;-P
    • m.k.25 A ja mówię... 17.07.06, 14:36
      A ja mówię o moim maluszku Groszeksmile tak zostało od pierwszego USG, kiedy to
      miało 5 mm i było małą słodką kuleczkąsmile
      • latouche Re: :-) 17.07.06, 15:30
        Daniel był najpierw Bąblem (tez od pierwszego usg), po urodzeniu alternatywnie
        Bebe, Nene lub Robaczek. Teraz ma 5 lat i mówimy Daniel - albo Nene. Nene to po
        hiszpańsku male dziecko, wiec juz nie pasuje, ale tak jakos mu sie przyczepilo smile
        6- miesieczny Diego to inaczej Dzidek vel Dziduś. Albo Misio czyli Osito -
        dlatego, ze w pierwszych miesiacach nam wygladal na niedzwiedziatko.
        Mnie sie wydaje, ze wiekszosc rodzicow na poczatku wymysla rozne czule przydomki
        i zdrobienia, z ktorych potem dziecko wyrasta (albo i nie, mnie zostało rodzinne
        Nuśka, które ma się nijak do prawdziwego imienia, Agnieszka).
        I nie, nie wydaje mi się infantylne jak ktos o wlasnym dziecku mowi dzidzi. Jego
        dziecko, jego sprawa.
        • kraxa a nie sadzisz, e to troche bardziej oryginalne 17.07.06, 15:34
          Ukuc jakies pieszczotliwe okreslenie na wlasne dziecko w zaleznosci od jego
          wygladu, cech i charakteru (tak jak Ty to zrobilas), a nie jak ta malpa za
          wszystkimi powtarzac "fasolka"- co jest okresleniem dla mnie tylez niesmacznym,
          co obrazliwym w koncu?
          • dorianne.gray Re: a nie sadzisz, e to troche bardziej oryginaln 17.07.06, 15:37
            Kraxa, no coś Ty, fasolka niesmaczna? Ja właśnie gotuję taką przepyszną,
            szparagową, mniam, mniam... wink
            • latouche Re: a nie sadzisz, e to troche bardziej oryginaln 17.07.06, 15:49
              dorianne.gray napisała:

              > Kraxa, no coś Ty, fasolka niesmaczna? Ja właśnie gotuję taką przepyszną,
              > szparagową, mniam, mniam... wink
              >
              ja mialam wczoraj fasolke Mamut smile pychota
              a odpowiadajac na post Kraxy, to w sumie Misio nie jest zbyt oryginalnym
              okresleniem smile ale co ja zrobie, on faktycznie wygladal jak maly niedzwiadek,
              zwlaszcza jak spal zwiniety na piersi malzonka smile
              "fasolka" jakos mi nie pasi, pamietam ze kiedys moj zleceniodawca tak powiedzial
              o Danielu kiedy bylam w ciazy i sie zniesmaczylam. ale to tylko moje subiektywne
              odczucie
              • betti23 Re: a nie sadzisz, e to troche bardziej oryginaln 18.07.06, 00:04
                hm,,zdecydowanie bardziej niesmacznym stwierdzeniem jest bachor(kojarzy mi sie
                z zaplutym smierdzielem)..fasolka brzmi slicznie..ja nazywam swoje-poprostu
                malenstwo
                pozdrowienia dla ciebie-kraxa:]]]
                • kraxa dziekuje, rowniez pozdrawiam :-]]] 18.07.06, 09:31
                  Co za Wersal wink
    • skarb_x Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 21:53
      Dziewczyny opanujcie się ! Ile Wy macie lat? 10 ? Każdy mówi do swojego
      dziecka jak uważa ( chociaż "bachorek", no no, ciekawie tak mówić o dziecku i
      to swoim! ). My też długo mówiliśmy "dzidzia" lub "dzidźka" gdyż tak mówiła
      nasza 7-letnia córka lub po prostu "Małe". Teraz , kiedy znamy płeć to
      mówimy "Mała" lub Emilka, gdyż tak będzie miała na imię. I kogo to obchodzi? Na
      ogół w takie rozmowy nie wtrącam się, ale tym razem nie wytrzymałam . Chyba
      naprawdę nie macie co robić. Za robotę jakąś się weźcie!
      • angelika76 Re: czemu "dzidzi"? 17.07.06, 22:41
        I tak oto, jad się sączysmile
        przeżera podłgi,
        opala swym kwasem brody,
        w wątku o dzidzi wymiary penisówsmile)) wow, ale robi się czadersko...
        no cóż ręce opadajątongue_outPP
        więc dziewczyny, więcej, CiP to najlepsze pole manewru do wyładowania się, no
        już dowalmy, jeszcze bardziejsmile)) możemy zaprezentować swój poziom
        intelektualny, to jest to, sam miód i rozkosz z 18 centymetramibig_grinDDDD
        Jestem pod wielkim wrażeniembig_grinDD
        Tylko przepraszam, ale czy skrót CiP oznacza ciąża i poród???? bo jesli tak to
        skąd tu tyle zjadliwych babsztyli???? czy ciąża uruchamia jakiś hormon agresji,
        złośliwości???? chyba czas się bać....big_grinDDDDDDDDDDDDDDDD
        • miyoki Re: czemu "dzidzi"? 18.07.06, 10:02
          oj tak ciąża wzmaga wydzielanie adrenaliny, która ma za zadanie utrzymać
          kobietę zawsze w pogotowiu do walki o swoje dziecko. Często kobiety w ciąży są
          bardziej stanowcze, "agresywne" taka mała zmiana nawet u tych łagodnych a
          wszystko po to, że teraz będzie musiała często bronić swojego potomka. Więc
          łagodna ciężarówka to mit. W ciąży jest się najmmniej łagodnym i ustępliwymsmile A
          swoją drogą Antyka ten wątek wprowadził trochę życia na tym forum inny temat
          niż bóle, porody, krwawienia, wyprawki no i rozrywki a widąć że obie strony
          dobrze się bawią bo wątek ciągle podnoszonysmile. Zawsze jakaś ciekawa
          wypowiedzsmile.
    • jir Re: czemu "dzidzi"? 18.07.06, 10:04
      Ale masz problemy....
      • anmi123 Re: czemu "dzidzi"? 18.07.06, 10:18
        Koleżanka Antyka specjalnie prowokuje na forum "Ciąża i poród" takimi pytaniami,
        z nadzieją, że potem będą się mogły naśmiewać wraz z innymi mądralami na forum
        "Klub Matek Wyrodnych" z forum "Ciąża i poród". Tylko tym razem jej bratnie
        dusze z KMW zupełnie nie podłapały tematu i delikatnie mówiąc zjechały Antykę za
        ten post. Ze to już było, że to już jest nudne...
        Tym razem nie było zabawy. No nic, Antyka wymyśl coś lepszego, bo wieje nudą....
    • kira_koslin Re: czemu "dzidzi"? 18.07.06, 12:11
      a to przypadkiem nie jest tak że każdy mówi o swoim dziecku jak chce?????
      Tak mnie to jakoś zainteresowało.........
      • susannamotylek Re: czemu "dzidzi"? 18.07.06, 12:17
        kira_koslin napisała:

        > a to przypadkiem nie jest tak że każdy mówi o swoim dziecku jak chce?????
        > Tak mnie to jakoś zainteresowało.........

        Tak jest, ale dziewczyny się strasznie nudzą i wymyśliły, że na podstawie tego,
        jak kto mówi na swoje dziecko można określić, czy się jest lepszym czy gorszym,
        głupszym czy mądrzejszym i tp i td
    • witaaminkaa Re: czemu "dzidzi"? 22.07.06, 19:01
      mówta jak chceta tongue_out ja sie własnie dowiedziałam że będe miała synka i od tej
      pory do brzusia mówimy z mężem fifek. bo damy mu na imie Filip. wczesniej
      mówiłam fasolka, bobas, kruszynka, serduszko, dzidzia, dzidziuś, bąbelek.
      WCALE SIE TEGO NIEWSTYDZE A TEN CAłY POST JEST NIEPOTRZEBNY
      • latouche hm... 22.07.06, 19:07
        ...a ja sie w listopadzie ub. roku dowiedzialam ze bedzie coreczka, a miesiac
        pozniej - ze bedzie synek big_grin Rodzina skonsternowana, zaczeli podejrzewac
        schowane jeden za drugiego bliznieta smile Urodzil sie jednak pojedynczy egzemplarz
        plci meskiej
        to tylko taka dygresja na temat omylnosci usg wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka