Dodaj do ulubionych

mąż przy cesarskim cięciu?!

26.07.06, 11:05
jestem w 15tc i juz wiem, ze czeka mnie cesarka.Myslalam,że może uda sie
urodzic naturalnie ale zdrówko nie pozwalasad bardzo mi zależy i pragnę aby
mąż był przy mnie,napiszcie czy może być tak jak przy porodzie naturalnym,że
trzyma mnie za rękę??Rodzic będe w poznaniu na polnej
Obserwuj wątek
    • anita.anita80 Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 11:48
      ja miałam 2 razy cc i mąż nigdy nie mógł byc przy porodzie rodziłam w SZPITALU
      bielanskim Cos mi się obiło o uszy że w świętej ZOFI mozna (byc moze to plotka
      nie wiem) raczej mąż nie moze byc przy cc chyba ze rodzisz w prywatnej klinice n
      • maretina Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 11:49
        pozwolono mezowi byc przy mnie, ale nie rodzilam w poznaniu.
      • laminja Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 16:22
        w św. Zofii mąż może myć przy cc. Koszt 200zł
    • megala Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 12:01
      ja mialam cc w szpitalu przy Pl.Starynkiewicza w Warszawie.
      To jest normalna operacja. Mezowi nie pozwolono wejsc do srodka. Zamykaja drzwi.
      Po cc przewoza na sale pooperacyjna, na ktorej tez zabronione sa odwiedziny.
      • maretina Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 12:02
        megala napisała:

        > ja mialam cc w szpitalu przy Pl.Starynkiewicza w Warszawie.
        > To jest normalna operacja. Mezowi nie pozwolono wejsc do srodka. Zamykaja
        drzwi
        > .
        > Po cc przewoza na sale pooperacyjna, na ktorej tez zabronione sa odwiedziny.
        dziwne... po cc byla u mnie cala rodzina.
        • megala Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 14:19
          Ja rodzilam tam 1,5 roku temu. Moze cos sie zmienilo. Na sali pooperacyjnej
          byly 4 mamy po cc i do zadnej nie wpuszczano odwiedzajacych.
        • megala Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 14:21
          maretina napisała:

          > megala napisała:
          >
          > > ja mialam cc w szpitalu przy Pl.Starynkiewicza w Warszawie.
          > > To jest normalna operacja. Mezowi nie pozwolono wejsc do srodka. Zamykaja
          >
          > drzwi
          > > .
          > > Po cc przewoza na sale pooperacyjna, na ktorej tez zabronione sa odwiedzi
          > ny.
          > dziwne... po cc byla u mnie cala rodzina.
          >
          Ja rodzilam tam 1,5 roku temu. Moze cos sie zmienilo. Na sali pooperacyjnej
          byly 4 mamy po cc i do zadnej nie wpuszczano odwiedzajacych.
      • maretina Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 12:02
        megala napisała:

        > ja mialam cc w szpitalu przy Pl.Starynkiewicza w Warszawie.
        > To jest normalna operacja. Mezowi nie pozwolono wejsc do srodka. Zamykaja
        drzwi
        > .
        > Po cc przewoza na sale pooperacyjna, na ktorej tez zabronione sa odwiedziny.
        dziwne... po cc byla u mnie cala rodzina.
      • anatewka Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 12:07
        Ja mialam 2 cc w Poznaniu. Pierwsza w Raszei w znieczuleniu ogolnym i maz mogl
        byc tylko za szyba, poza sala operacyjna i o niczym go nie informowali (a byly
        duze problemy) wiec przezyl koszmar.
        Druga cc na Polnej. Byla ze mna siostra ktora jest pielegniarka. Oplacilysmy
        porod rodzinny i byla podczas calej cesarki tyle ze to juz bylo w znieczuleniu
        zzo. Powiedzieli nam wtedy ze moze byc przy calej cesarce bo jest pielegniarka
        (nawet znala anestezjologa bo u niej tez znieczula) i ubrali ja w te ciuchy
        "operacyjne". Powiedzieli nam ze normalnie maz wchodzi na sale na moment
        wyciagniecia dziecka z brzucha, moze zrobic wtedy zdjecia itp. Potem na czas
        zszywania musi wyjsc. Trzymanie za reke nie wchodzilo w gre bo jedna mialam
        przywiazana pod chustami a druga wyciagnieta w bok i na niej zainstalowane:
        wenflon i rozne aparaty. Nawet synka nie moglam dotknac tylko przylozyli mi go
        twarzyczka do policzka na moment.
    • cathy1976 Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 12:06
      ja bede rodzic przez cc z mezem. Normalnie- w szpitalu panstwowym. Na sali
      pooperacyjnej tez moze byc ze mna. Nie wyobrazam sobie, zeby mialo go nie byc w
      takim znaczacym momencie.
      ps. Jestem z Gdanska.
      • phantomka Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 12:16
        Byl za szyba, zaraz po zaszyciu mnie, wszedl na sale operacyjna, ale na
        pooperacyjnej mogl byc tylko chwile.
      • phantomka Re: Cathy 26.07.06, 15:04
        W ktorym szpitalu rodzisz, jezeli moge wiedziec?
        • cathy1976 Re: Cathy 26.07.06, 15:25
          na Klinicznej. A cooo?
          • phantomka Re: Cathy 26.07.06, 17:56
            Tak pytam, bo chcialam wiedziec, w ktorym szpitalu u nas pozwalaja wchodzic na
            sale operacyjna. Ja rodzilam na Zaspie. Powodzenia!
    • kaeira Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 14:33
      W krajach anglosaskich ojciec jest zazwyczaj przy CC (jeżeli jest robione w zzo,
      a najczęściej jest).

      Moja koleżanka miała CC (nieplanowane) w Sw. Zofii (W-wa) z mezem obecnym. (nie
      wiem darmo czy nie).
      W szpitalu na Madalinskiego (W-wa) mozna z partnerem, ale za opłatą.
      • mariken Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 15:29
        na żelaznej obecność członka rodziny przy cc kosztuje 200 pln

        joaśka
        • iw77 Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 16:10
          Ja rodzilam przez cc 5 tygodni temu. Moj maz byl przy cc, ale w ten sposob, ze
          przy znieczulaniu i cieciu stal juz ubrany w mundurek i maseczke za szyba, a w
          momencie wyciagniecia dziecka wpuszczono go na sale. Wtedy tez przecial pepowine
          i uzupelnil nasz album o jakas setke zdjecsmile. Potem towarzyszyl dzidzi przy
          wazeniu, myciu, a mnie zszywano. Acha dziecko polozono mi na piersi i troszke
          polezalyzsmy ze soba i sie zaznajomiłyśmy smile.
          Po cc byl ze mna caly czas w pokoju.
          Wszystko oczywiscie za darmo. Rodzilam na Śląsku w Świętochłowicach.
          Fotki z tego cudownego dniasmile
          republika.pl/dijkstra/Zuzanna/20.06/index_2006.html
    • govanka Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 15:00
      ja miałam cc (nieplanowane) i nie_mąż trzymał mnie za rękę (ubrali go w
      fartuch, czpkę i ochraniacze na kapcie i posadzili za moją głową), po cc
      nie_mąż i reszta rodziny była ze mną w pokoju. Rodziłam z zzo w prywatnej
      klinice.

      To, że mógł być ze mną i trzymac mnie za rękę było dla mnie bardzo, bardzo
      ważne i bardzo mnie uspokoiło (bo na wieść, że trzeba ciąć strasznie się
      wystraszyłam smile)
    • moreno500 Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 16:16
      ja miałam nieplanowane cc w Warszawie na żelaznej, mąż był ze mną, ubrany tak,
      jak cały personel. śmiesznie wyszło, bo mu pękły spodnie, które dostałsmile koszt
      obecności męża to 200 zł. był ze mną również na sali pooperacyjnej, bo
      generalnie był "sterylny". nie mógł wyjść na chwilę - powiedziano, że wtedy
      straci swoją "sterylność" i nie będzie mógł wrócić.
    • justynaz2010 Re: mąż przy cesarskim cięciu?! 26.07.06, 17:51
      W Pucku tez moze byc, nic to nie kosztuje - tak jak porod rodzinny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka