Hej ciężaróweczki?Jak się czujecie?Bo ja koszmarnie...noga spuchnięte,ręce
też a brzuch mi strasznie ciąży,dzisiaj przez całą noc nie umiałam dobrze
złapać oddechu -

Wstałam bolało mnie pod piersiami...czyżby dzidzia mi tam
naciskała na coś...tak się wystraszyłam...miałyście tak już?A tak wogóle to
mam dylemat:pisałam wam wcześniej że chce się wybrać w góry i miałam się
skonsuktować z lekarzem:więc ój ginekolog powiedział tak:wyniki ostatnio
miała Pani dobre,z krązkiem może Pani wszytsko robić(bo miałam zakładany
krażek)ale obawia się tylko o skoki ciśnienia ,że w górach może to mieć
bardzo poważne konsekwencje dla płodu-żeby tego unikać,ale no mówi że moge
jechać,tylko że to na moją odpowiedzialnośc i mam dbać o siebie...jestem w 7
miesiącu ciązy i nie wiem co mam robić?Pojechać?A jak się coś stanie?Kurcze
tak bradzo bym chciałą odpocząc w żywcu a nie wiem co mam robić?Byłyscie w
górach w 7 miesiacu ciązy?