Dodaj do ulubionych

jak powiedzieć rodzicom o dziecku ??

24.08.06, 18:19
Kilka miesięcy temu skończyłam 22 lata, mój narzeczony jest kilka lat
starszy. Marzymy o dziecku, ale mam pewien problem. Nie umiem świadomie
zdecydować o tym aby się nie zabezpieczać, bo boję się reakcji rodziców -
wiedzą że stosuję pigułki ze względów zdrowotnych i nie mogę ich odstawić
dopóki nie zdecyduję się na dziecko, więc będą wiedzieli że przestałam brać
horomony (zresztą nie będę ich okłamywać). Rodzice pokładają we mnie ogromne
nadzieje (jestem jedynaczką), chcą żebym skończyła studia (jestem na ostatnim
roku), potem żebym znalazła dobrą pracę i robiła karierę, chcą żebym była
niezależna (szczególnie od przyszłego męża - 'no bo co zrobię jak mnie
zostawi ??'), a dziecko, no cóż jak osiągnę wszystko to przyjdzie czas na
dziecko, im jak mówią nie spieszy się by być dziadkami (oboje są po 50-tce).
My z narzeczonym mamy inne plany, nie jesteśmy bardzo zamożni, ale mamy
mieszkanie (2 pokoje - teraz trwa remont, ale wprowadzamy się w styczniu-
lutym), do spłacenia niewielki kredyt, mamy też auto, oraz oboje mamy pracę
(razem zarabiamy średnio ok 2000-2300 zł, z tym że moja praca nie jest
stała). Ślub planujemy kiedyś tam, jak będzie potrzeba to weźmiemy skromny
cywilny. Oboje zgodnie uważamy że bardzo bylibyśmy szczęśliwi gdyby dziecko
nam się po prostu 'przytrafiło', jednak przy pigułkach anty jest to dość
spory problem, a nie umiemy (szczególnie ja) po prostu je odłożyć i zacząć
się starać. Jak o tym myślę to mam wręcz poczucie winy i wstydu, mam wrażenie
że wszyscy będą niezadowoleni (moi dziadkowie myślą podobnie jak rodzice,
choć się dziwie bo sami dość wcześnie dorobili się potomstwa) i będą wytykać
mnie palcami. Czy ktoś miał podobny problem? Może ja po prostu nie dojrzałam
do bycia matką, skoro tak bardzo przejmuję się opinią innych, choć w sumie ci
INNI to moja najbliższa rodzina, z której zdaniem do tej pory bardzo się
liczyłam, a wręcz byłam od nich i ich poglądów uzależniona.
Obserwuj wątek
    • lenka74 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 18:26
      Witaj!!!
      Na Twoim miejscu swobonie bym poczekała, jesteś jeszcze bardzo młoda i masz
      czas. Kończ studia szukaj pracy, a najlepszy wiem na dziecko to 25 lat. Poza
      tym jeżeli się wahasz to znaczy że jeszcze nie czas.
      Ja zdecydowałam się na ciąże jak skonczyłam 32 lata, zaszłam odrazu nie ma
      żadnych kąplikacji. Pozdrawiam życze wszystkiego dobrego Ewa
      • merka22 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 18:31
        Ja się nie waham, jestem pewna że chcę mieć dziecko, po nocach mi się to śni,
        poza tym chcemy mieć więcej niż jedno, no i sprawy zdrowotne - nie chcę
        przyjmować tych hormonów przez kilka lat, bo w mojej rodzinie były przypadki
        nowotworów szyjki macicy i lekarz sam zapowiedział że nie powinnam ich brać
        zbyt długo.
        Jedyne czego się obawiam to tego, że rozczaruję rodziców, że wszyscy będą się
        nademną litować, że 'wpadłam' w takim młodym wieku i teraz trzeba mi pomagać,
        że zmarnowałam sobie życie.
        • joanna9920 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 18:36
          to w takim razie weźcie najpierw slub.tak jak piszesz skromny.jesteście
          dorosli,niezależni,pracujecie.potem jak zajdziesz w ciążę będzie Ci duzo łatwiej
          powiedzieć,zresztą najlepiej w sprawach z rodzicami to iść na żywioł.nie pytać
          tylko informować.pomocy nie będziesz musiała przyjmowaćzrób tak żebyś nie
          musiała.rodzice nie moga decydować o przyszłości swoich dorosłych dzieci.
        • mirabellka26 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 18:38
          moim zdaniem powinnaś skończyć te studia i zacząć sie starać o dzidzusia,
          napisałaś że to jeszcze rok więc to w sumie nie tak dużo i jeszcze troszkę sie
          przemnęczysz (bez dziecka) a i jestem pewna że rodzice tylko tak mówią że nie
          chcą być dziadkami, mają na myśli Twoje dobro, ale jak byś im powiedziala że
          będziecie mieli dzidziusia w głębi duszy ucieszą się, ja zaszłam w nieplanowaną
          ciążę, do tego ojciec dziecka mnie zostawił, mam 26lat, a rodzice moi juz nie
          mogą sie doczekać wnuczka, a zostało mi jeszcze ok. miesiąca czekania. Powodzenia!
        • blaszany_dzwoneczek Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 18:38
          Merka - nie żyjesz aby zadowalać ambicje swoich rodziców i wypełniać scenariusz
          jaki dla Ciebie napisali. Jeśli jesteście z twoim chłopakiem pewni czego chcecie
          to do dzieła i przestań się oglądać na innych. A jak będą się nad tobą litować,
          to powiesz im, że nie wpadliście, tylko poczęliście dziecko świadomie, że to
          wasz wybór, a jeśli im się nie podaoba, to niech zachowają uwagi dla siebie, bo
          Wy jesteście dorośli i sami sobie życie układacie...
    • blaszany_dzwoneczek Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 18:34
      Jak chcecie dziecko, to nie oglądajcie się na innych. Czy rodzina musi wiedzieć,
      że odstawiasz tabletki, jeśli nie chcesz ich informować na razie, że się
      staracie o dziecko? A jak zajdziesz w ciążę, to postawisz ich przd faktem
      dokonanym. Nie widzę gdzie tu problem. Chyba że wahasz się również z innych
      względów, sama nie jesteś pewna czy chcesz już zostać mamą. W takim razie możesz
      poczekać - masz jeszcze czas. I jeszcze raz - Ty i twój partner decydujecie o
      swoim życiu i o tym kiedy będziecie mieć dzieci i ile - a nie wasza rodzina.
    • aania25 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 18:40
      Wydaje mi sie ze jesli czujesz sie gotowa aby zostac matka, to niby dlaczego
      masz rezygnowac? Nie rezygnuj ze swojego szczescia i zycia dla Rodzicow. Ja
      mialam prawie 23 lata jak wyszlam za maz,11 miesiecy pozniej urodzilam corke.
      Swiadome macierzynstwo w zadnym wieku nie jest wpadka, tylko naturalnym
      planowaniem rodziny. Wiec, jesli naprawde chcesz to zaczynaj staranie, nie jest
      powiedziane ze uda sie za pierwszym razem. Zycze powodzenia,
      Ani
      • merka22 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 19:00
        Ja po prostu byłam troszkę wychowywana pod kloszem, również z własnego wyboru -
        jak nie chciałam jechać na kolonie to rodzice mnie nie zmuszali itp. Mam z
        rodzicami dość dobry kontakt, jestem niestety podatna na ich sugestie,
        właściwie to oni całe życie decydowali o mnie, jak nie wprost to wpływając na
        mnie w różny sposób. Nie mam im tego za złe, bo wiem że chcą dla mnie dobrze.
        Po prostu wszelkie ważne decyzje zawsze omawiałam z nimi, i teraz dziwnie się
        czuję jak muszę sama o czymś zdecydować, tym bardziej, że oni by tego nie
        pochwalali - po prostu boję się że usłyszę 'a nie mówiłem/łam'. Nawet na
        początku gdy spotykałam się z narzeczonym (ówczesnym chłopakiem) często
        okazywali swoje niezadowolenie, ale jakoś się przyzywczaili i nawet taktują go
        jak członka rodziny.
    • skowronka1979 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 19:09
      A to Twoje życie czy Twoich rodziców? Bo jak Twoje, to Ty decydujesz. A jak będziesz się cały czas dostosowywać do oczekiwań innych, to sobie tylko to życie zrujnujesz.
      Z drugiej strony łatwiej jest skończyć studia nie będąc w ciąży (myśli się o tym co trzeba, a nie do kogo maluszek będzie podobny i jak fajnie kopie) - wiem z własnego doświadczenia. Poza tym chyba większość kobiet ma parę razy w życiu taki totalny napad na dziecko. Warto przynajmniej jeden przetrzymać, żeby się potem nie zdziwić. Też miałam, też w wieku 22 lat. I chwała Bogu, że nic z tego nie wynikło, bo tamten facet... Szkoda gadać. Przetrwałam kupując czasopisma dla mam i książeczki dla dzieci. A teraz mam odpowiedzialnego męża i Filipka w drodze.
      A tak na koniec, to wydaje mi się, że skoro się zastanawiasz, co powiedzą rodzice, że nie bierzesz hormonów i nie robisz kariery, to moim zdaniem chyba jeszcze nie dorosłaś do dziecka. Lepiej najpierw uporządkować swoje życie i mieć pewność, że się jest DOROSŁYM a nie tylko pełnoletnim, a potem zakładać rodzinę. Mniej stresu dla wszystkich a dla dziecka przede wszystkim.
      • gloria_ma Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 24.08.06, 21:19
        Rozumiem Cię! Ja jestem starsza niemal 10 lat od Ciebie i powoli wyrastam z
        tego o czym piszesz, a jeszcze do końca mi sie nie udało. Mam od 7 lat męża i
        dwóch synków i mieszkam oddzielnie (wg mnie to pierwszy i najważniejszy krok w
        dorosłość), ale moi rodzice wciąż jeszcze mają duży wpływ na mnie i moje
        decyzje. Z pomocą męża i moich dzieci powoli i z trudem uczę się dorosłości.
        Życzę Ci wszystkiego dobrego. Jeśli chodzi o decyzje odziecku to przemyśl to
        dobrze, bo od momentu narodzin pierwszego już nic nie będzie tak jak dawniej.
        Mój pierwszy syn urodził sie jak miałam 26 lat i z perspektywy wydaje mi się,
        że to troszkę było za późno. Pozdrawiam.
    • agusia19-84 Ja najpierw pokazałam zdjęcie USG... 24.08.06, 21:22
      i jakoś rozmowa szybko się rozkręciła... smile
    • run_away83 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 25.08.06, 16:34
      dobrze Cię rozumiem smile miałam podobne rozterki - mam 23 lata, jestem późnym
      dzieckiem (urodziłam się kiedy moje rodzeństwo było dorosłe), takim oczkiem w
      głowie i rodzice zawsze mieli wobec mnie duże oczekiwania smile że powinnam
      skończyć studia, robić karierę, etc... a ja też mam spore ambicje, chciałam się
      uczyć, rozwijać, ale też od jakiegoś czasu bardzo chciałam dziecka, czasami
      wręcz tęskniłam do mojego wyimaginowanego maleństwa... razem z moim lubym
      zdecydowaliśmy, że tylko sprawdzimy czy to rzeczywiście tak łatwo 'wpaść'...
      no i w grudniu urodzę synka smile ale to nie znaczy że zamierzam zakopać się w
      zupkach i kupkach - od października zaczynam drugie studia (przedtem
      studiowałam chemię, musiałam wziąć dziekankę), pracuję dorywczo, poświęcam
      sporo czasu na moje zainteresowania, sporo się uczę na własną rękę (m.in.
      języków). rodzice nie byli zachwyceni kiedy dowiedzieli się że będziemy mieć
      dziecko, ale też nie zrobili z tego problemu - jesteśmy samodzielni finansowo,
      mamy gdzie mieszkać, mamy auto, nie oczekujemy od nich pomocy ponad tę którą
      sami będą chcieli nam zaofiarować - tak że nie pozostało im nic innego niż
      zaakceptować naszą decyzję; a teraz, kiedy troszkę się z tym oswoili, widzę że
      zaczynają się cieszyć smile dalsza rodzina trochę kręci nosem - że to za wcześnie,
      że ślubu nie mamy, że zostanę kurą domową - ale takie gadanie to ja już mam
      gdzieś, bo to MOJE życie, a nie ich i JA jestem szczęśliwa smile
    • lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 25.08.06, 16:48
      Najpierw zamieszkaj razem z narzeczonym, pożyjcie razem, odetnij pępowinę, stań się dorosła. Na razie jesteś dzieckiem. Trochę na własne życzenie, bo konsultowanie wszystkiego z rodzicami to takie przerzucanie na nich odpowiedzialności za skutki tych decyzji.

      więc będą wiedzieli że przestałam brać
      > horomony (zresztą nie będę ich okłamywać)

      Codziennie o tej samej porze łykasz na ich oczach pigułkę antykoncepcyjną???
      Nie chodzi o to, że pigułkę, ale kiedy miałam 22 lata moich rodziców nie interesowałao jakie i na co lekarstwa biorę.
    • eyes69 Merkus ;) 25.08.06, 17:05
      Jesli oboje chcecie tego dziecka i jest to Wasza swiadoma decyzja to "zrobcie
      to"!
      Rozumiem, ze mozna liczyc sie ze zdnaiem rodziny, ale Ty sie ich zdania chyba
      po prostu boisz, a to juz takie fajne nie jest.

      To Twoje zycie i Wasza wspolna decyzja.
      Wiecej odwagi!!! smile

      Powodzenia!
      • merka22 Re: Merkus ;) 25.08.06, 18:56
        Któraś z Was ma rację, boję się ich reakcji - i racja to już nie jest OK.
        Muszę nad sobą popracować, pogadam z narzeczonym może z jego pomocą będzie mi
        łatwiej.
        dziękuję za wszystkie odpowiedzi i czekam na kolejne smile
    • kira_koslin Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 25.08.06, 19:20
      merka, po pierwsze Twój problem polega na tym że boisz sie rozczarowac swoich
      rodziców. Nie martw sie bo nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Ja też jestem
      jedynaczką i moja mama do tej pory nie może soebie pukładać że jej dziecko ma
      juz dziecko i własne życie. Jest bardzo Kochana, mamy swietny kontakt ale cały
      czas dby na mnie dmuchała i mną sie opiekowała. Chce wszystkiego co najlepsze
      dla mnie ale ta troska i obawa....
      Ale! Myśl o tym co Ty chcesz i Twój narzeczony. Jeżeli pragniecie teraz
      dziecka, to nie zwracaj uwagi na to że rodzina ma inne wyobrażenia o Twoim
      szczęściu. Może rzeczywiscie poczekajcie do skończenia studiów - bo bedzie Ci
      po prostu łatwiej. Maleństwo przecież wymaga tyle uwagi i opieki. Łatwiej Wam
      bedzie po studiach.
      A jak już dziecko pojawi sie na świecie to dziadkowie zwariuja na jego punkcie.
      Nie szukaj winy w sobie, żyj tak jak chcesz. Będziesz szcześliwa.
    • nuit4 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 25.08.06, 20:04
      My nie pytaliśmy się o zdanie,ale tez pewnie mieliśmy inną sytuację. W każdym
      razie moja ciąża była dla wszystkich zaskoczeniem.Powiedzieliśmy o tym.. na
      Dzień Dziadka i Babci smile) byłam wtedy w drugim miesiącu smile) BYło bardzo miło.W
      końcu jesteśmy oboje z moim partnerem dorośli,pracujemy i to nasze życie smile
      Głowa do góry smile
      • 83kimi Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 25.08.06, 21:45
        Hej, ja mam 23 lata i przede mną też ostatni rok studiów, wiem, że będzie teraz
        sporo pracy z pisaniem magisterki, może jakieś praktyki odbędę... Radziłabym z
        zajściem w ciążę poczekać aż skończysz studia. Niektóre dziewczyny w ciąży
        czują się super i mogą przenosić góry, a inne muszę dużo leżeć i nie mają siły
        na nic, szkoda by było, żebyś musiała brać urlop. Wyznaczcie datę ślubu,
        pobierzcie się, pomieszkajcie trochę sami, bez dziecka i po studiach po prostu
        zacznij się starać o dziecko.Rodziców o zgodę prosić nie musisz.
      • eldiss Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 25.08.06, 21:50
        Witaj,
        nawet nie wiesz jak doskonale cie rozumiem- ja rowniez przez dlugi okres czasu
        (od zawsze) bylam bardzo zwiazana z rodzicami, i do tej pory zrobienie
        czegos "nie po ich mysli" stanowi dla mnie jakas tam zawsze trudnośc, wlasnie z
        tych samych powodow co ty: aby ich nie rozczarowac, aby byli ze mnie dumni itd.
        Ale od jakiegoś czasu coraz czesciej koncentruje sie sama na sobie i patrze co
        jest wedlug MNIE dla mnie dobre i tak dzialam - poniekad za sprawa mojego
        cudownego chlopaka, ktory od zawsze byl bardzo niezalezny i robil to co chcial
        nie liczac sie tak jka ja ze zdaniem rodziny. I wiesz co? pomimo roznych
        reakcji na poczatku, wszyscy sie do tego przyzwyczajaja, ja jestem szczesliwa,
        moja rodzina tez i wiem ze warto robic to co sie uwaza za sluszne, nawet jesli
        rodzi to obawy, co powiedza bliskie nam osoby, a konkretnie rodzice.
        Masz jedna wazna rzecz- wsparcie ze strony kochanego narzeczonego, ktory bedzie
        Cie wspieral w roznych slabszych chwilach i rozterkach.
        Jesli chcesz miec dziecka, twoj narzeczony rowniez, to zdecydujcie sie na nie i
        sami piszcie scenariusz waszego / Twojego zycia. Tylko wowczas bedziesz
        szczesliwa, nawet jesli "odciecie pepowiny" nie jest prostym zadaniemwink
    • magdam83 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 25.08.06, 22:03
      Ja mam 23 lata i jestem rok po slubie. Nie planowalismy teraz dzidziusia bo
      zostal mi jeszcze rok studiow. 20 tygodni temu zaszlam w ciaze i pierwsze mysli
      jakie pojawily sie w mojej glowie byly takie, ze wszystkich zawiodlam. bo
      mialam skonczyc studia, znalezc dobra prace i korzystac z zycia. a teraz jestem
      najszczesliwsza osoba na swiecie, a moi rodzice juz nie moga sie doczekac
      wnusiawink studia skoncze w terminie bo trafilam na super promotora, ktory nie
      robi mi zadnych problemow z powodu ciazywink generalnie nie moglo mnie spotkac
      nic lepszego. razem z mezem czekamy zeby przytulic nasze malenstwowink
      jesli tylko ty tego chcesz to odstaw tabletki i postaraj sie o dzidiusiawink To
      twoje zycie i ty najlepiej wiesz co bedzie dla ciebie dobre i da ci szczesciewink
      Powodzeniawink
    • amagdacz Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 26.08.06, 00:18
      To Twoje życie a raczej wasze czyli Twoje i Twojego narzeczonego!Rodzice chocby
      niewiem jak chcieli nie przezyją zycia za Ciebie!A dla każdej kobiety dobry czas
      na dziecko przychodzi kiedy indziej.A jak będziesz się trzymała tego co chcą
      Twoi rodzice to nigdy się nie zdecydujesz na dziecko.Bo najpierw studia ,potem
      praca,kariera .....A właściwie kiedy można powiedziec ze się już tą kariere
      zrobiło? Zawsze przecież można chcieć więcej!Ja ma 31 lat i jestem teraz w
      24-tyg ciąży.Pierwszą poroniłam 4-ry lata temu w 8-mym tyg. Wiesz jak bardzo
      przez te 4-ry lata kiedy nie udawało mi się zajść żałowałam że nie wpadliśmy z
      mężem wcześniej, a znamy się od 18-go roku życia. I też najpierw studia, potem
      praca...Nie przewidzisz tego co będzie potem.Sa 30-stolatki którym bez problemu
      przychodzi zajście ale co zrobisz jak się okaze ze u Ciebie będzie inaczej?A
      diagnozowanie i leczenie bezpłodności i jeszcze znalezienie dobrego lekarza trwa
      LATAMI!!!Ja coś o tym wiem!!! Na Twoim miejscu jeśli czujesz się gotowa na
      dziecko nie wahaj się!!!A niechętni teraz dziadkowie napewno oszaleją na punkcie
      dzidziusia jak już się urodzi!!!A jak już będziesz w ciąży to przecież nie bedą
      Cię denerwowac wymówkami. A jak nawet to TY JUZ BĘDZIESZ W CIĄZY!!!Pogadają,
      pogadają i przestaną!!!Życze powodzenia w staraniach!!!
    • alicja0 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 26.08.06, 10:22
      Szczerze mówiąc, to nie wiem, KIEDY jest dobry czas na dziecko smile
      Z jednej strony, dobrze, jeśli skończysz studia, bo pisanie magisterki, bo to,
      bo tamto.
      Z drugiej strony, gdy skończysz studia, to zaczniesz szukać dobrej pracy, a jak
      ją znajdziesz, to będziesz się chciała/musiała wykazać, więc znów kolejne
      miesiąca, albo wręcz lata.
      A potem klasyczna obawa, co to będzie jak zajdę w ciążę, co na to szef powie,
      pewno potem mnie zwolnią... poczytaj sobie wątki o dziewczynach wracających z
      urlopów macierzyńskich.
      Jeśli nie boisz się wysiłku, to moim zdaniem chyba lepiej teraz mieć dziecko
      niż później, bo nawet jeśli magisterka się przeciągnie, to zaczniesz karierę
      zawodową będąc już mamą i to nawet lepiej brzmi dla pracodawcy, niż młoda
      mężatka bezdzietna smile) (wiadomo, że duże szanse, iż szybko zajdzie w ciążę).
      Ja jestem teraz w innej sytuacji, choć może podobnej:
      mam już jedno dziecko i studia oraz wiele lat pracy za sobą, ale aktualnie
      robię kolejne studia podyplomowe, jestem w 4 mc ciąży i zmieniłam pracę (stąd
      te kolejne studia, aby uzyskać stosowne kwalifikacje). Nie powiem, jest trochę
      ciężko, ale po prostu nie widziałam innej możliwości niż pogodzić to jakoś ze
      sobą wszystko (okazja do zmiany pracy z której nie chciałam zrezygnować, ale
      wiążąca się z koniecznością kolejnego studiowania, a zarazem nie chciałam
      czekać na kolejne dziecko, bo i stara jestem i na pierwsze długo czekałam smile))
      Nie mam za wiele pomocy ze strony rodziny, choć jednak czasem zaopiekują się
      prawie dwuletnią córką. Mam dobrego męża, który choć dużo pracuje, to po pracy
      pomaga mi wiele w domu, więc Twoja sytuacja pod względem wysiłku i trudności
      jest nieco podobna: studia i dziecko w drodze, kochający narzeczony, rodzina
      może nieco pomoże...
      Jeśli się zdecydujecie, to odstaw tabletki i czekaj co los przyniesie smile
      Może nie tyle co usilnie się starajcie, bo to czasem działa wprzeciwną stronę,
      ale .. i dla zdrowia będzie lepiej, skoro sama zauważasz, że wiele lat brania
      tabletek może w przyszłości Ci skomplikować zdrowie.
      Polecam jednak wcześniej ślub - zawsze to uregulowanie życiowe, a i tak
      planujecie w przyszłości.
      Zdrowia i powodzenia!
    • dorotka.k1 Moja rada - Twoje życie 26.08.06, 10:48
      Powiem Ci co ja zrobiłabym na Twoim miejscu. Po pierwsze zamieszkałabym z
      narzeczonym jak najszybciej (i bez rodziców). Naprawdę dobrze jest poznać kogoś
      na codzień. To ważne i dla Ciebie i dla Twoich dzieci. Jeśli się wszystko ułoży
      to po paru mięsiącach możecie wziąć ślub (cywilny można wziąć nawet w tygodniu
      i załatwić formalności w miesiąc). W tym czasie skończysz studia. A po ślubie
      to już się wszyscy dopytują kiedy będzie dziecię. Ten rok chyba wytrzymasz, a i
      sama przekonasz się, że napewno chcesz już mieć dziecko i to właśnie z obecnym
      partnerem. A przecież i tak o dziecko można się zacząć starać dopiero kilka
      miesięcy po odstawieniu pigułek. Nie polecam zachodzenia w ciążę pod koniec
      studiów, bo początek ciąży jest często męczący, a zawsze bardzo absorbujący
      dla kobiety.
      Nie bardzo rozumiem skąd rodzice mają wiedzieć, że odstawiłaś pigułki
      (zwłaszcza jak się wyprowadzisz). Codziennie pytają: "wzięłaś pigułkę?". Nie
      musisz ich okłamywać, po prostu nic nie mów. Cóż, rodzice zawsze chcą dla
      dzieci jak najlepiej i wydaje im się, że ich koncepcja na Twoje życie jest
      jedyną prowadzącą do szczęścia (też jestem jedynaczką), ale tak naprawdę będą
      szczęśliwi, że jeżeli TY BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWA. Decyzję o dziecku podejmuje się z
      partnerem i TYLKO z nim. Rodziców poinformujesz po fakcie. A jeśli chodzi o
      pracę, to różnie bywa. Znajdziesz, popracujesz i niby kiedy będzie dobry
      moment??? Jak właśnie dostaniesz podwyżkę? Jak awansujesz? Jak Ci będzie żal
      opuszczać fajną pracę bez gwarancji, że tam wrócisz? Tym się nie kieruj. Z
      doświadczenia wiem, że jak się odkłada decyzję o dziecku, to potem jest coraz
      więcej powodów, aby jeszcze trochę poczekać. A to praca, a to raty za samochód,
      a to meble do mieszkania, a to podróże itd. A potem obudzisz się po
      trzydziestce, rozejrzysz się dookoła i okaże się, że kobiety w Twoim wieku
      posyłają dzieci do szkoły (to moje odczucia), znajomi mówią o kupkach i
      zupkach, no i ta niepewność, czy się uda (mnie się na szczęście udało dość
      szybko), a jak się nie uda, to ile to potrwa, a jeśli trzeba będzie się leczyć?
      To możesz nie zdążyć przed czterdziestką.
      • merka22 Re: Moja rada - Twoje życie 26.08.06, 11:14
        Co do pigułek to oczywiście rodzice nie dzwonią do mnie i nie pytają czy już
        wzięłam smile Po prostu wiedzą że muszę je przyjmować ze względów zdrowotnych, a
        nie jako antykoncepcję. Po prostu gdybym ich nie brała mogłabym w przyszłości
        mieć spore problemy z zajściem w ciążę (biorąc pigułki też mogę je niby mieć,
        ale ryzyko jest znacznie mniejsze). A rodzice o tym wiedzą ponieważ moje
        problemy zaczęły się już jakiś czas temu, kiedy jeszcze byłam od nich
        całkowicie zależna finansowo.
        Obawiam się tego o czym piszecie, że teraz odłożę tą decyzję bo studia, potem
        pieniądze na ślub, praca itd. Sama nie wiem kiedy jest dobry moment, bo zawsze
        coś.
        Dziś widziałam reklamę, o tym że rodzi się nas coraz mniej bo z posiadaniem
        dziecka coraz częściej wygrywa chęć posiadania nowych dóbr. Na koniec było coś
        w stylu 'Co jeszcze musisz kupić zanim zdecydujesz się na dziecko'. Daje do
        myślenia, ale niestety sytuacja - szczególnie na rynku pracy - nie jest zwykle
        sprzyjająca.
        • dorotka.k1 Re: Moja rada - Twoje życie 26.08.06, 11:32
          Pamiętaj, że najważniejsze jest, żebyś TY była szczęśliwa, bo to Twoje życie. I
          bez względu na to, co postanowisz, nikomu nic do tego. Tylko błagam Cię, nie
          podejmuj decyzji o dziecku, jeżeli nie pomieszkasz wcześniej z jego ojcem.
          Uwierz mi na słowo, oszczędzę Ci szczegółów. Twój partner to będzie druga
          najważniejsza osoba w życiu Twojego dziecka i musisz go poznać z każdej strony.
          Przepraszam jeżeli zabrzmiało to protekcjonalnie. Powodzenia i zdrówka życzę
        • amagdacz Re: Moja rada - Twoje życie 26.08.06, 19:48
          hej!chciałam Ci jeszcze napisac,że odstawienie pigułek i rozpoczęcie starań o
          dziecko nieoznacza wcale ze w następnym miesiącu musisz zajść w ciąże choć
          oczywiście może tak byc.Ale u zupelnie zdrowej kobiety może to potrwac spokojnie
          do roku czasu. I jeszcze jedno, większe są szanse na to że zajdziesz jak powiesz
          sobie ok próbujemy ale to nie musi być wcale jeszcze teraz!Bo jak sobie
          wyznaczysz termin ze teraz jest dobry moment i od przyszłego miesiąca musze
          być w ciąży to moze nic z tego nie wyjść!!!Wiem po sobie!!!Pozdrawiam i życze
          podjecia słusznej decyzji,czyli takiej jaka będzie dobra dla Ciebie i Twojego
          narzeczonego!Wy już SAMI najlepiej będziecie wiedzieć jaka to ma być decyzja!!!
    • boo-hoo Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 26.08.06, 11:10
      Ja również mam problem ze swoimi rodzicami. Jestem dwa lata po ślubie i staramy
      się o dziecko jak narazie bez skutku. Cały czas prześladuje mnie myśl, że moi
      rodzice nie ucieszą się z mojej ciąży. Nigdy nie pytają, czy w ogóle chcemy
      dzieci, albo kiedy (ja mam ponad 28lat). O tyle mnie to smuci, że w przypadku
      mojej starszej siostry było inaczej, po ślubie zaraz pytali kiedy zostaną
      dziadkami, po urodzedzeniu I dziecka po jakimś czsie namawiali ją na drugi. W
      moim przypadku ten temat nie istnieje. Może dlatego, że mam nieszęście z nimi
      pracować i może nie chcą stracić swojej prawej ręki, bo przecież ciąża i
      maleństwo zmnieniają zdecydowanie priorytety i możliwości pracy. Z jednej
      strony jest mi przykro, a z drugiej wkurza mnie to że jestem taka du.a i tak
      zależy mi na ich opinii., przecież to mije życie.
      • amagdacz Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 26.08.06, 19:54
        hej!nie znam oczywiście Twoich rodziców ale nie pomyslałaś ze moze nie chca byc
        natrętni?Ze do siostry podchodzili inaczej? No wiesz ludzie się zmieniają, a
        moze siostra reagowała niechętnie na ich próby ingerencji w swoje życie.I jeśli
        mogę Ci coś doradzić jeśli już prawie 2 lata staracie się i nic to poszukaj
        dobrego ginekologa i niech Ci zacznie robić badania.Tym bardziej że to może
        troche trwac zanim dojdzie czy coś jest nie tak!!!pozdrawiam!!!
    • kierkunia Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 26.08.06, 11:37
      Jak mialam 20 lat i pierwszego powaznego narzeczonego to tez strasznie marzylam
      o dziecku. Snilo mi sie po nocach, a jak pchalam wozek z zakupami to
      wyobrazalam sobie, ze to wozek z dzieckiem. To byla wielka milosc, nasi rodzice
      juz mieli kupowac dla nas mieszkanie... Teraz moge powiedziec, ze na szczescie
      nie zaszlam w ciaze. Zwiazek rozpadl sie po 2 latach znajomosci ( do slubu
      nigdy nie doszlo), ja skonczylam studia, spotkalam wspanialego czlowieka,
      pobralismy sie i w wieku 30 lat oczekuje upragnionego dzidziusia. Zaszlam w
      ciaze za pierwszym podejsciem i nie mialam zadnych watpliwosci.
      A jeszce dodam, ze ta pierwsza ogromna chec dziecka minela i przez kolejne
      kilka lat juz nie mialam potrzeby natychmiastowego macierzynstwa. Dlatego
      warto, zebys poczekala.
      • emma_sz Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 26.08.06, 11:44
        To Wasze życie i to Wy powinniście o nim decydować. Rodzicom po prostu
        ogłosicie fakt dokonany i już. Przecież nikt nie będzie się Ciebie pytał czy i
        kiedy odstawiłaś tabletki, jesteś dorosła i to są Twoje wybory!!
        Ja będę bronić magisterki w 8 miesiącu ciąży i bardzo sobie takie rozwiązanie
        chwalę smile Także polecam!
    • fufcia26 Re: jak powiedzieć rodzicom o dziecku ?? 26.08.06, 12:27
      przepraszam cie ale nie mieszkasz chyba z rodzicami juz? to nie z rodzicami
      bedziesz spedzac reszte swojego zyciaa gdzie jest to czego ty chcesz od
      zycia??? nie bedziesz pierwsza i ostatnia rozczarowujac rodzicow, ja tez to
      zrobilam, mama tak bardzo chciala zebym zostala nauczycielka a mnie si emarzyl
      dom pachnacy ciastem,i mama ktora jest w domu jak wychodze do szkoly i jak z
      niej wracam,mama ktora nie sprawdza mi ocen w dzienniku nauczycielskim,mama
      ktora nie oczekuje ode mnietylko i wylacznie najwyzszych stponi,nie chcialam
      nigdy byc nauczycielka nie mam takiej smykalki, ie czuje sie dobrze w roli
      nauczycielki, nie lubie ich moze przez to ze moja matka jest nauczycielka,moja
      babcia i moj dziadek byl gminnym dyrektorem szkol, wiec nauczycieli dosc w tej
      rodzinie i czas zeby sie ktos zajal jednostka rodzinna, i teraz tez jest wazne
      zebys zobaczyla z kim bedziesz spedzac reszte zycia z rodzicami czy z
      narzeczonymjezeli z rodzicami to wspolczuje a jak wybierasz narzeczonego
      gratulacje madrej decyzji, ja ucieklam od rodzicow az 1500km, ty nie musisz
      uciekac,moim zdaniem powinnas ich nieco wczesniej przygotowac na takie koleje
      losu,jezeli nie beda zadowoleni to ich juz sprawa oni sie musza z tym pogodzic
      to ma byc twoj wybor a nie rodzicow, najblizsza kolezanka moja rowniez odeszla
      od mamy jej mama byla rozwiedziona jest rozwiedziona i nie znalazla sobie
      nikogo do dnia dzisiejszego,i oczekiwala ze jej corka zostanie z nia i beda
      sobie obie tyly w mieszkanku i wiodly samotne zycie w przekonaniu ze im
      mezczyzna nie jest potrzebny co szczescia mozliwe ze tak jest ale... joanna
      uciekla rowniez od matki bo rowniez chciala wlasnego zycia miec troche matka
      nienawidzila mezczyzne do ktorego uciekla jej corka ale jak sie dowiedziala ze
      jest babcia to sie wszystko zmienilo czego zycze i tobie, martwisz sie ze cie
      zostawi?? albo rodzice sie martwia?? tego niejest nikt nigdy w stanie
      przewidziec mozna miec przeslanki do tego ale nigdy na pewno nie wiesz,na
      kariere moe byc czasu jeszcze troche a na dziecko nie zawsze jest czas,wybor ma
      byc twoj, zycze ci duzo madrosci zyciowej i zastanow sie nad tym coci ludzie
      pisza, przemysl sprawe skonsultuj z narzeczonym dziecko to nie zbawka to duza
      odpowiedzialnosc i obowiazek, musisz byc pewna wsparcia z jego strony bo
      rodzice moga miec ALE, lecz od tego go masz zeby cie mogl wesprzec, i dobra
      rada PRZYGOTUJ RODZICOW NA TAKA EWENTUALNOSC, POWIEDZ IM O TWOICH PLANACH
      zaskoczenie i niespodzianka nie zawsze moga wywolac porzadany efekt,a wrecz
      odwrotnie, poza tym nie mieszkasz juz z nimi wiec dlaczego oni maja miec taki
      straszny wplyw na twoje zycie kazdy jest kowalem swojego zycia,a byc moze to co
      sadzisz to czego sie boisz ze ich rozczarujesz to nie jest tak jak rzeczywiscie
      jest, moze to sa tylko twoje wrazenia, moze oni rowniez chca zebys byla
      szczesliwa?? porozmawiaj z nimi o tym i nie rob im niespodzianki, bo efekt moze
      byc odwrotny do zamierzonego... pozdrawiam i zycze powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka